Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
2003 posty 3294 komentarze

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Męczeństwo Piaska.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Od pewnego czasu chętniej sięgam do Pudelka niż do co niektórych mediów prawicowych...

bo niby dlaczego informacja o katastrofie śmigłowca wojskowego na Kamczatce (kresy.pl) czy wróżby pana Jackowskiego (nczas.com) czy wreszcie pseudointelektualne wybroczyny pani profesor Środziny (prawy.pl) miałyby mieć dla mnie większe znaczenie strategiczne niż miłosne perypetie Andrzeja Piasecznego?
Co do tego ostatniego to tyle o nim wiem, że istnieje i jest chyba z zawodu nieco zawiedzionym szansonistą. Czesne słowo, że nie kojarzę ani jednej z jego piosenek, ani linii melodycznej ani słów. Nie musi to być wcale jego wina – nawet moja ukochana żona twierdzi, że jestem mentalnie z drugiej połowy XVII wieku (doszła do tego wniosku podczas lektury „Pana Wołodyjowskiego”, kiedy Pan Andrzej Kmicic mówił czule do będącej w stanie błogosławionym Oleńki „mój ty krociu, mój tysiącu”). Kojarzę Ritę Hayworth w „Put the Blame on Mame”, kojarzę Irenę Santor i Jurka Połomskiego, nawet kojarzę tę tłusto-udą szansonistkę z Barbadosu śpiewającą coś o skradzionym chyba parasolu (umbrella ella) – Ruchana czy jakoś tak – ale Piaska za chińskiego boga z niczym nie kojarzę.
I dlatego racjonalnym było jego podwójne wyjście z klozetu (z szafy znaczy się) na pięćdziesiąte urodziny, najpierw że ***** *** (ruch ośmiu gwiazd) oraz że jest waginosceptykiem.
Jeśli do tej pory miał ten sympatyczny z wyglądu i wcześniejszego zachowania chłopak powiedzmy nawet 50 tys fanów, to po „wyjebaniu PiS-u” z miejsca ma milion wrogów (no i co z tego) oraz milion fanów – zachowanie uważam całkowicie racjonalne.
Ale już przy kolejnym wychodzeniu z szafki spotkał go zawód:
- Jestem gejem, yo!
-OK, od dawna podejrzewaliśmy, że jesteś ciepły.
- Ale ja serio – mam chłopaka i wezmę z nim ślub … w Czechach bo polski kościół jest zacofany!
-No dobrze kochanieńki, ale śpiewasz czy nie, bo nie po to kupiliśmy bilety na koncert, żeby teraz słuchać twoich gorzkich żalów
- Ale każdy ma prawo do miłości i będę teraz walczył z homofobią!
- A idzi ty na rojsty! Śpiewasz czy nie do jasnej cholery???
Po takiej zastawce, jak na kolejną ofiarę polskiej homofobii przystało, koleś nagrał wybitny i z miejsca doceniony w Niemczech i we Włoszech teledysk „Miłość” (Nie możesz zasnąć i przestać śnić, A życie chciałbyś dzielić tylko z nim). Obejrzałem fragment, zniesmaczył mnie obraz dwóch waginosceptyków walących w ślinę, ale linii melodycznej nie pamiętam, mimo, że pomagała w niej Piaskowi sama Majka Jeżowska („bo wszystkie dzieci nasze są, Kasia, Michael, Małgosia, John” – a Mboto i Ukulele to pies?). Co więcej, stacje radiowe nie są wcale skłonne do emisji tej piosenki i z miejsca pojawia się dylemat – czy jest to wynik typowo polskiej homofobii czy raczej kiepskiej muzy, ustępującej barbadoskiej Ruchanie z jej tłustymi udami?

Ponieważ osiągnięć muzycznych jakoś specjalnie na horyzoncie nie widać (jakby ktoś sypał Piaskowi piach w tryby), więc należy oczekiwać kilkudziesięciu odcinków serialu „Martyrologia Piaska”, a zatem skazany jestem na porzucenie Pudelka i powrót do mediów prawicowych … 

KOMENTARZE

  • Poważnie?
    Oleńka była w ciąży?
    A ja żyję w przekonaniu że powieść skończyła się na tym że całe uradowane towarzystwo mknie saniami.Jakby "do" lub "od" ołtarza na co mogłyby wskazywać okrzyki.
    Maturę udało mi się opędzić filmem Hofmana ale wobec powyższego widzę że mogło być krucho.
  • @ikulalibal 22:59:36
    Oleńka jest w ciązy na początku "Pana Wołodyjowskiego" -dlatego Kmicic zostaje przy zonie i nie słyszymy o nim więcej w trzeciej części Trylogii.

    Swoją drogą zawszę tę ostatnią część trylogii jakoś lekceważyłem, choć niesłusznie. Nie tyle ją czytałem, co słuchałem kilkakrotnie jako audiobook i spora część zajmują opowieści m.in. ks. Muszyńskiego (jesli nie przekręciłem) oraz innych towarzyszy (czyli jak to się mówi w konteksćie 'Wiedżmina" Sapkowskiego, powieść miejscami "szkatułkowa"
    - nie jest tak jednolita jak Ogniem i mieczem czy Potop.

    pozdr
  • 2000 notek MacGregora !!!!! Najlepszy bloger Neon24.pl
    Moje serdeczne gratulacje.
    Pana pozycję uwidacznia katalog blogerów.
    https://www.neon24.pl/catalog/
    W nim widzimy, że przed Panem pozostał tylko jeden czynny bloger NE24, filmowiec, Czerwony Korsarz. Pan Jeznach już się nie udziela, a szkoda.

    Ponieważ Pan pisze pięknym polskim stylem, to wg mojej opinii stał się Pan najlepszym blogerem Neon24.pl !!!
    Ta, ta, tah, tahh!

    Powinien Pan dostać od właściciela portalu pralkę z widokiem na Australię :)

    Katalog blogerów
    najczęściej piszący

    1
    Bogusław Jeznach
    posty: 4573
    komentarze: 2071
    2
    Czerwony Korsarz z Gdańska
    posty: 2014
    komentarze: 350
    3
    MacGregor
    posty: 2000
    komentarze: 3282
    4
    Janusz Korwin-Mikke
    posty: 1938
    komentarze: 2
  • Baca rzuca Pudelka do pralki.
    Baco, baco?
    He?
    Psa sie nie pierze!
    Pieze, pieze!
    Turysci wracaja. Martwy pudelek wisi na klamerkach.
    I mowilismy ze psa sie nie pierze.
    Pieze, pieze. Ino nie wiruje!
    Czego Andrzejkowi " Pe " zycze.
    Co by se rozum odwirowal.
    We wlasciwom stronem.
    Hough!
  • @ Autor
    "– ale Piaska za chińskiego boga z niczym nie kojarzę."

    No jak?
    A "nie ma, nie ma wody na pustyni?
    Tylko suchy, suchy, suchy piach..." czy jakoś tak ;-DDD

    https://www.youtube.com/watch?v=tVrDC7y6KPs&ab_channel=Bajmowearchiwum

    Źle mi się piasek kojarzy????

    5*
  • @adevo 00:15:47
    Podlizujesz się czy jak? ;-DDD

    Pozdro!
  • Czy
    Kolega kojarzy np:SBB albo BREAKOUT? Czy tylko Irena Santor i Połomski? Jeśli nie kojarzy, to serdecznie polecam. To przykład, że nawet za głębokiej komuny byli w Polsce Artyści na światowym poziomie.
    A ponoć ,,ciepły,, Piasek? Może tylko zadeklarował się tak, bo pioseneczki śpiewane przez chłopaczyne nie miały wzięcia i trzeba było coś wymyślić, a w dzisiejszych czasach wiadomo, co jest najlepiej widziane w świecie postępu.
  • @zbig71 11:29:29
    SBB, BREKAUT?
    Organicznie nie znosze.
    Ale juz sam Skrzek.
    I jego utwory organowe.
    Plus moogg na kontuarze.
    Mniodek na uszy.
    Takze te dla corki.
    Polecam.
    Zamiast od klasyki do eksperymentu, w druga strone.
    Zaprawde.
    Warto.
    Jako wieloletni organista(tez korzystajacy ale z virtualnego moogga, polecam).
    Niesamowite.
  • @brian 11:44:18
    To już sam nie wiem, znosisz, czy nie cierpisz?
    Odpowiadasz jak Rabin, który na pytanie która godzina mówi: za późno na spacer, idealny czas na wyjście.....
  • @adevo 00:15:47
    Wielkie dzięki, ale nie przesadzajmy, a tym bardziej nie przechwalajmy, bo można się zbiesić.
    Ilość nie zawsze przekłada się na jakość.
    A co do lodówki, to ja jestem wdzięczny właścicielowi Portalu, ze finansuje nam możliwość swobodnego wypowiadania się :)
  • @zbig71 12:07:05
    Męczeństwo rebaja.
    Ale jaja.
    Jazz rock i progressive w jednym.
    Dla mnie nie do przełknięcia.

    https://www.youtube.com/watch?v=cK4l1phSP3U

    Ato lubię i rozumiem.

    https://www.youtube.com/watch?v=924v1bempTk

    To wręcz kocham i tak się starałem, może jak wróci mi sprawność obu rąk...

    https://www.youtube.com/watch?v=YeHaO1bF8Ng

    Jeśli o progressive, poniżej klasyczny przykład. Niebo dźwięku.

    https://www.youtube.com/watch?v=FTQbiNvZqaY

    Aha, ciekawostka.
    Wydrzycki, gdy wrócił z USA stal się tak nieznośny i przekonany o swej wyższości że on, właściwie jedyny posiadacz minimoogga w PRLu chcoał narzucać swoje warunki.
    Do tego stopnia że żadne studio nie chciało z nim pracować.
    Po prostu mu odbiło.
  • @brian 20:38:10
    Dlaczego nie do przełknięcia?
    Posłuchaj Romantic Warrior Return to Forever, to miód dla uszu...
  • @zbig71 01:09:37
    Słuchałem.
    Nie każdy może lubić wszystko.
    Także nie wszystkich wykonawców niezależnie od składów.
    Moim faworytem jest utwór Briana Eno "Take my Hand" ale wykonywany przez grupę TOTO.
    Z kolei Eno, prekursor muz. typu ambient nie mieści się w poetyce:) progresywnego rocka.

    https://www.youtube.com/watch?v=FZbobj-4Hgw

    Dla mnie, niebo w uszach.
  • @zbig71 01:09:37
    I jedno.
    Miękiszonem nie jestem.
    AC DC , Slayera i Metalliki mógłbym słuchać bez końca.
    A klasyczny Jump, mój faworyt jako solówka na klawisze.
    Aha.
    Ciekawostka.
    Pod jednym z klipów tematu Eno, opisanego jako "napisy końcowe" znalazłem piękny komentarz: gdy umrę, chcę aby grano mi to przy spuszczaniu do grobu.
    A w praktyce organistowskiej oprócz "wyjściowego"Marsza Mendelssohna" lub Wagnera zawsze proponowałem kilka spokojnych utworów czysto organowych w wieloglosie.
    Ot tak, by rodzina i świadkowie mieli "podkład" do życzeń.
    Oraz... ten temat.
    Uwaga, był najczęściej wybierany, nie wiedzieli co to, ale najładniejsze

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930