Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
2003 posty 3294 komentarze

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Łukaszenka – cham zbuntowany.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Glossa do Ziemkiewicza.

Publicystyki Rafała Ziemkiewicza wolę słuchać niż czytać, może dlatego, ze jest przeważnie pisana niewyszukanym „siema-ckim” stylem, z tego tez powodu jego ostatnią książkę „Cham niezbuntowany” przeleciałem po łebkach. Może i szkoda, ale mimo to chyba co nie co zrozumiałem. Autor w swoich refleksjach historycznych zwraca uwagę na odmienność kształtowania się stosunków w pierwszej Rzeczpospolitej od tych na Zachodzie. O ile tam dochodziło do spazmatycznych i krwawych konfliktówch, o tyle u nas, po całkowitym zdominowaniu państwa przez szlachtę na przełomie XV i XVI wieku konflikty rozładowywane były przez kooptację wybijających się jednostek do stanu szlacheckiego (parafrazując Liwiusza, najwyższe makówki nie tyle ścinano, co adoptowano, obniżając tym samym średni poziom reszty). Jednocześnie wyjątkowa wolność narodu politycznego Rzplitej kontrapunktowana była piekłem chłopów … i rajem Żydów, którzy za nic mieli prawo automatycznego szlachectwa w przypadku konwersji na katolicyzm (aż do czasów hochsztaplera, Jakuba Franka). Rzeczpospolita miała duże szanse przełamać te wewnętrzne problemy podczas Sejmu Czteroletniego  (czarna procesja – spóźniona o dwa wieki ale skutkująca prawem o miastach królewskich, zapowiedź wzięcia pod opiekę chłopów i ustawa o sprzedaży królewszczyzn zapewniająca chłopom tych ziem wolność osobistą itd.). Niestety, wszystko przerwały rozbiory.
Podsumowując – kooptacja do stanu szlacheckiego nie powodowała bynajmniej jakiejkolwiek jego reformy, wręcz przeciwnie, wybitny chłop czy mieszczanin pozyskawszy indygenat z zapałem neofity dostosowywał się do ideałów stanu, tzn. nie wnosił doń chłopskiej czy mieszczańskiej zapobiegliwości, a już prędzej się ich wyzbywał (dla Wokulskiego w „Lalce” bogacenie się ma posłużyć mu tylko i wyłącznie jako przepustka do arystokratycznego świata Izabeli Łęckiej). Przy okazji Ziemkiewicz zwraca uwagę na narzucane nam współcześnie banialuki jakoby polszczący się Żydzi wzbogacali polską kulturę – bynajmniej. Do dziś jedynym ich wkładem jest tzw. szmonces (dobry w dawkach homeopatycznych, w większych powodujący u mnie mdłości), zaś wybitny wkład Leśmiana, Tuwima czy Brzechwy w polską kulturę wynika z wyjątkowości talentu tych jednostek, rozkwitającego tylko i wyłącznie na polskim podglebiu, po uprzednim wyzwoleniu się z zatęchłej i zatrzymanej w czasie kultury przodków.
Tak więc od wieków wrastała w umysły szlachty (ale tez i żydostwa) wyższość nad chamem, którego można ucywilizować pod warunkiem, że się go dostosuje do moich standardów. Później, kiedy zubożała i zdeklasowana (niejednokrotnie po spiskach i powstaniach) biedota szlachecka przeistacza się w inteligencję, spora jej część szczerze przejmuje się losem chłopa, organizuje ochronki dla dzieci, szkoły, bywa, że po chrześcijańsku uważa go za brata, ale zawsze młodszego i głupszego, który o tyle może zostać cywilizacyjnie podźwignięty, o ile będzie robił to, co mu inteligent powie.
Model ten przetrwał zdaniem Ziemkiewicza do dziś, stąd te wszystkie dzisiejsze „autorytety moralne, intelektualiści, ludzie pióra, nauki i sztuki” z ich niezbywalnym prawem do wiecznego pouczania polskiego chama, nawet jeśli to uzurpowane prawo wynika tylko z prenumeraty „Wyborczej” i „Twojego stylu” czy pracy w budżetówce. A cham wciąż pokornie słucha, nie buntuje się (stąd tytuł książki), bo zawsze może zostać intelektualistą przez kooptację niczym naturszczyk Władek Frasyniuk (mówiący o sobie „my, intelektualiści), a nawet mędrcem Europy niczym Wałęsa. Ale pamiętajmy, że nieco wcześniejszy Wałęsa zbuntowany przeciw „autorytetom” z dnia na dzień z bohatera został „wariatem z siekierą”.
Inteligent do dziś czuje swoją szlachecką wyższość nad polskim chamem (choćby sam za młodu chodził jeszcze srać za chałupę, a jego tate przyjechał w 44/45 w stalinowskim kontyngencie litwaków do zniewalania Polski), potrząsa głową w typowym geście biblijnego Judejczyka widząc białe skarpety do czarnych mokasynów (niby czemu?), oburza się, że pobrawszy 500+ polski cham po raz pierwszy w życiu przyjechał nad morze z dziećmi i zakłóca jaśnie panu szum fal. A jednocześnie sam czuje się nieco chamowato wobec jaśnie pana z Zachodu i dużo dałby, żeby zamiast Polakiem być Europejsem. Stąd te żałosne zaśmiecanie języka fakami, fejkami czy hejtami – a wszystko to dla fejmu (dostałem gęsiej skórki od samego przytaczania tego bełkotu).
Niejednokrotnie przynosi to sytuacje wręcz zabawne, kiedy nagle autorytety na siłę walczą z wyimaginowanym polskim faszyzmem, rasizmem ("stop calling me MURZYN"), postkolonializmem (za co dostać można nawet nagrodę Nobla), z wykluczeniem kobiet i homosiów – bo takie są teraz „tryndy” na zachodzie. To nic, że u nas Karol Szymanowski w latach 20-tych był rektorem Warszawskiego Konserwatorium, a w Anglii Alan Turing jeszcze w latach 50-tych został sądownie skazany na przymusową terapię hormonalną, ale to my od brytyjskich zacofańców mamy się uczyć tolerancji.
Stąd przesłanie książki: najwyższy czas, żeby się w końcu polski cham niezbuntowany zbuntował i odesłał tę cała stręczoną nam hołote, polską i zagraniczną, pijaczków z Luksemburga, jakichś niedomytych buraków z pedofilskiej Brukseli: won – a jak się wam w Polsce nie podoba, to tym bardziej won.
A jak się ma do tego białoruski prezydent Łukaszenka? A to jest właśnie cham zbawiennie dla dobra swojego kraju i narodu zbuntowany. Ile to zawsze jest prostackich podśmiechujek ze strony naszych autorytetów (vide nasz głupia pinda z Biełsatu) – że taki kołchoźnik i prostak. A tymczasem koronawirus do dziś nie dostał białoruskiej wizy, jest mecz hokejowy, pełne trybuny ludzi, zero masek, zero wymazów i patrz pan, zbrodniczy wirus dobrze wie, że nie ma tam wstępu. Bo cham zbuntowany nie dał się przekupić pieniędzmi z WHO od czarnego komunisty, nie zamknął ani gospodarki, ani narodu w domach, owszem, pozamykał nieco zachodniej agentury. A tymczasem nasz inteligent w podwójnej maseczce zwleka z ogłoszeniem „Nowego polskiego ładu”, bo mu się tłumaczenie z niemieckiego oryginału opóźnia …

    

KOMENTARZE

  • @MacGregor
    "zbawiennie dla dobra swojego kraju i narodu zbuntowany." Potwierdzam teraz trzeba poczekać na Aj-waj które się podniesie . Salute 5* .
  • Prezydent
    Aleksander Łukaszenka to mąż stanu. Przeczytać co mówi ten człowiek o pandemii i koronaświrusie i później zobaczyć sobie tych naszych fraglesów w maskach jak kłamią nawet wtedy, jak mówią ,, dzień dobry,,.
  • Białoruś jedyny wolny kraj w Europie !
    Prezydent Łukaszenko jako jeden okazał się w Europie trzeźwo myślący politykiem ! i pokazał półgłówkom żydowskim że covid to ściema totalna pod zamówienie mafii globalistów !

    Nawet udający silnego człowieka prezydent Putin podwinął ogon pod siebie i uległ propagandzie covidowej !

    https://www.youtube.com/watch?v=CYcPxYXotOE

    parada Zwycięstwa Mińsk 2020 rok ! i co ? jajco panie HORBAN !!! Białorusini żyją !!!! i mają sie świetnie Panie Simon !!!!

    NIECH WAS SZLAK TRAFI Simon Horbacz Morawiecki itp półgłówki !!



    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.
  • @ele 07:05:21
    Popieram.
  • Witaj Macgrzegorzu
    Gratulacje, świetny artykuł!
    Napisz jak rozwija się Twój biznes, już "obrosłeś w piórka"?
    Może napisz artykuł na temat jak rozwija się zajob koronawirusowy w Anglii?
    Dlaczego Angole temu zajobowi ulegli?
    Pozdrawiam
  • 5* świetne, i nie przeszkadza mi inspiracja Ziemkiewicza
    zachodzę w głowę, cóż to może być "fejm", najwyraźniej moje lingwistyczne umiejętności tłumacza szwankują,

    ale w dziką radość wprawia mnie wypowiedź " A jednocześnie sam czuje się nieco chamowato wobec jaśnie pana z Zachodu i dużo dałby, żeby zamiast Polakiem być Europejsem. Stąd te żałosne zaśmiecanie języka fakami, fejkami czy hejtami – a wszystko to dla fejmu (dostałem gęsiej skórki od samego przytaczania tego bełkotu)."

    Też wypowiedzi naszych "inteligentów" / "wykształciuchów" przeprawiają mnie o mdłości i wściekliznę.
  • @interesariusz z PL 10:32:43
    "w czym mogę pomóc" lepiące się od wczesnych 90-tych nic nie przebije.
  • To samo i ja twierdzę. Łukaszenka to //kołchoźnik i prostak. A tymczasem koronawirus do dziś nie dostał białoruskiej wizy//
    Co ciekawsze, na Białorusi "II fala" pandemii z jakichś przyczyn (brak kontaktów z Polską i Litwą?) ulega powolnemu wygaszeniu, a w Polsce (a zwłaszcza Czecho-Słowacji) to już "III fala" ulega NASILENIU (w Czechach, wg. statystyk, już kilkanaście procent ludności "przekowidowało", w Polsce "zaledwie" coś z 4 procent).

    A najciekawsze: Na "Narodnym Vicze (wiecu)" w Mińskim Pałacu Zjazdów, 11-12 lutego na blisko 3000 jego uczestników tylko nieliczni (ukryci z tyłu widowni) goście zza granicy mieli maski na twarzach.

    Na odbywającym się dwa dni temu, corocznym Zjeździe KP Chin tylko ze sto osób w jego Prezydium nie było "zamaskowane", podobnie liczna jak w Mińskim Pałacu Zjazdów "widownia" CO DO JEDNEGO demonstrowała swe ZABEZPIECZONE KAGAŃCEM MORDY.
  • @interesariusz z PL 10:32:43
    Witaj, czy już wyzdrowiałeś z grypy sezonowej którą TY nazywasz kowidem?
    Nadal kultywujesz religię kowidiańska?
  • @rymark 10:52:32
    owszem, nie tylko anglicyzmy, typu dizajn, ale i inne znaczenie "projekt", angolskie całe zwroty, typu "tak szybko, jak to możliwe" zamiast krótkiego jak najszybciej, jesteśmy jak murzyni łykający język i zwyczaje okupanta.
  • @anthony 11:03:32
    Nie, sam covid może i minął, ale serce harcuje, czekam na przyjęcie do szpitala, i jestem w strachu.

    https://cygnus.neon24.pl/post/160604,dzien-kobiet-w-plusie-2-tygodnie-okazji#comment_1762972
  • O ja cie?
    *****
    Wole artykuly Ziemkiewicza.
    Ksiazki histo/publicystyczne mnie zbyt wkurzaja.
    Musialbym rzucac co chwila o glebe i podnosic.
    Jak w starenkim skeczu(a moze to byl cytat z rozmowy?):

    O Ku...a mac!!!
    Ze niby co?
    Ale co?
    Tak konkretnie czy ogolnie?
    Ogolnie.
    To badz pan ciszej bo nas jeszcze o jaki antysemitys posundzom.
  • @interesariusz z PL 11:38:14
    Cyt: czekam na przyjęcie do szpitala, i jestem w strachu...

    Twój strach jest uzasadniony, jak trafisz na "Anioła Śmierci" albo "Potasika" to wykończą cię pod respiratorem. "Leczenie" pod respiratorem jest dla szpitala i lekarzy bardzo opłacalne!
    Niech cię Stwórca ma w swojej opiece! ( na Twoim miejscu unikał bym szpitala jak ognia!, teraz to miejsce gdzie w majestacie prawa mordują pacjentów!)
  • @władek 12:25:55
    // ( na Twoim miejscu unikał bym szpitala jak ognia!, teraz to miejsce gdzie w majestacie prawa mordują pacjentów!)//

    Genetyka to genetyka.

    https://www.youtube.com/watch?v=yFG5J2Q01Ys
  • @interesariusz z PL 11:38:14
    //Nie, sam covid może i minął,//

    Covid mu minął. Ten powodowany przez nieistniejącego wirusa...

    //, ale serce harcuje, //

    Normalne u panikarzy. Ja bym cię szybko wyleczył z palpitacji, ale na początek musiałbyś się wypisać z Sekty Covida, i przestać się bać "choroby" istniejącej tylko mendiach. Bez tego pierwszego kroku, nawet nie ma sensu zaczynać kuracji.

    //czekam na przyjęcie do szpitala, i jestem w strachu.//

    Hehehe. Nooo...
    Napiszę tak. Jeśli chcesz zejść jak w miarę normalny człowiek, to musisz się szybko zaszczepić szczipionką najlepiej od Picera.
    Wtedy masz gwarantowane, że zaliczą ci zawał serca. I przy okazji wyrolujesz covidowych łowców skór w szpitalu. Nie zarobią wtedy na tobie.

    A jak się nie zdołasz zaszczepić, to cóż. I tak zejdziesz na covida. Bo schodząc na niego (tak ci wpiszą konowały-kultyści covidowi) jesteś więcej wart w Nowej (nie)Normalności, którą zresztą przez ostatni rok bardzo aktywnie próbowałeś budować.
  • @ikulalibal 12:54:55
    W.Sz.P. @Ikulalibalu,

    To się może wydawać śmieszne. Że niby proste ludzie to ciemnota, zabobon.

    A może wcale nie zabobon. Może sceny z tego filmu to echa wydarzeń, które wśród pospólstwa zostały w zbiorowej pamięci zapisane?... Może u prostych ludzi lęk przed "doktorami" miał swe racjonalne podstawy?...
    Bo historia Plandemii się powtarza, i to tak regularnie dość, co ~100 lat.

    Po rosyjsku:
    https://youtu.be/1tvIReKwopU

    I to samo przetłumaczone na polski przez niejakiego Dziada Wszewieda (jeśli ktoś strawi jego pewne trudno strawne maniery i słabe technicznie wykonanie nagrania, to polecam):

    https://youtu.be/HMHcVDgHLk4
  • @Kmieć 13:17:21
    // Może u prostych ludzi lęk przed "doktorami" miał swe racjonalne podstawy?...//

    To trudna sprawa.Uważam że spośród wszystkich ludzi nauki lekarze zawsze spisywali się najgorzej.Jeśli Kmieć prześledziłby historię pod tym kątem przekonał by się że o ile np fizycy czy astronomowie całkiem dobrze sobie radzili choć najczęściej nie mieli żadnych technicznych możliwości aby w praktyce sprawdzić swoje teorie,to teorie stworzone przez lekarzy budzą grozę.Nie ma niczego bardziej przerażającego niż terapie lekarskie stosowane przez ostatnie 1000 lat.Jeśli ludzie stosunkowo od niedawna bo od początku XX wieku regularnie się myją, to nie dzięki ale wbrew lekarzom.Jak wiadomo lekarze przez wieki przyczyny licznych chorób przypisywali kąpielom.Jeszcze w połowie XIX uznani londyńscy lekarze twierdzili że mycie włosów wywołuje migreny więc lepiej to czynić najrzadziej jak tylko można.
    Lekarze byli drugą grupą zawodową (po klerze) przeciw na którą skierował ostrze swej satyry Molier (Chory z urojenia).Plotka głosi że kiedy komediopisarz zachorował leczący lekarz celowo zastosował terapię która go zabiła.
    Niezaprzeczalny postęp medycyny dokonał się dzięki wszystkim;biologom,fizykom,chemikom,inżynierom,a najmniej dzięki lekarzom.
    Jak Kmieć widzi mój entuzjazm w stosunku do lekarzy jest umiarkowany ale nigdy nie przyszłoby mi do głowy to co użytkownikowi @wladek to znaczy aby człowiekowi oczekującemu hospitalizacji rysować czarne perspektywy.
    Osobiście boję się lekarzy do tego stopnia że stosuję samoleczenie tak długo jak to tylko możliwe czyli dopóki mi samo nie przejdzie lub przyjedzie pogotowie.Jednak nigdy nie zdarzyło mi się doradzać komukolwiek:nie idź do lekarza,zacznie penetrować i tak długo szukać aż COŚ znajdzie,sam sobie postaw diagnozę na podstawie internetu,nakup sobie ziół,stosuj diety,rób wszystko ale nie idź do lekarza.

    //Może u prostych ludzi lęk przed "doktorami" miał swe racjonalne podstawy //

    Pewnie miał a głównym powodem było to że (z uwagi na biedę) mieli do czynienia z lekarzem w sytuacji kiedy już niczego nie dało się zrobić w związku z czym wykształcił się u nich odruch kojarzenia że pojawienie się lekarza znamionuje rychłą śmierć.(Z tych samych powodów to jest psychologicznych Kościól "ostanie namaszczenie" zamienił na "sakrament chorych")

    //Po rosyjsku:
    https://youtu.be/1tvIReKwopU//

    Owszem,ciekawe informacje.Choć może filmik należał rozpocząć od moskiewskich wydarzeń roku 1771
    http://niepodlegypl.niepodległy.pl/#/717/suplment-do-kosciol-dokad-zmierza-/

    Ale tak wogóle to czemu konkretnie przypisuje Kmieć to że dzisiaj Europy już nie nawiedzają epidemie cholery (tyfusu,czerwonki i innych) z taką częstotliwością jak chociażby w XIX wieku?
  • @ikulalibal 14:49:42
    //Ale tak wogóle to czemu konkretnie przypisuje Kmieć to że dzisiaj Europy już nie nawiedzają epidemie cholery (tyfusu,czerwonki i innych) z taką częstotliwością jak chociażby w XIX wieku?//

    Szeroko rozumiana higiena osobista. Bieżąca woda, czyste ulice, kanalizacja.

    A poza tym to szczerze wątpię w te wszystkie "epidemie", pomory w historii. Może jutro coś ciekawego w tym temacie wrzucę u siebie.

    Obecnie zwątpiłem w prawdziwość oficjalnej historii do tego stopnia, że została mi tylko kulista Ziemia. Ziemia musi być bryłą obrotową o kształcie zbliżonym do kuli chociażby z tego powodu, że do kartografii ziemskiej stosuje się trygonometrię sferyczną, która na "płaskiej" po prostu by nie działała.

    Całą resztę oficjalnej historii można podważyć. I to bez najmniejszego wysiłku.
    Ktoś powie, że takie kompleksowe sfałszowanie nie jest możliwe. Jak to nie jest, skoro nawet bieżąca historia JEST fałszowana na "żywo", na naszych oczach...
    Dla mnie obecnie rozprawianie o przedstawianych nam przez naukę wydarzeniach historycznych przypomina dywagacje, nie wiem, może o przygodach Sindbada Żeglarza, albo świecie Królewny Śnieżki i jej krasnoludków. Można dyskutować, ale to ani na milimetr nie zbliża do Prawdy, do rzeczywistości.

    P.S. Płaskoziemstwo jest taką samą zarazą jak wyimaginowana Plandemia Covida.
  • @Kmieć 15:16:25
    //Szeroko rozumiana higiena osobista. Bieżąca woda, czyste ulice, kanalizacja.//

    Jednym słowem Kmieć nie przekreśla ze szczętem samego faktu istnienia chorób które przenoszą się z jednego człowieka na drugiego za pośrednictwem rozmaitych czynników:wody,pasożytów,gryzoni,powietrza et cetera.Już lepiej.

    Ale zostawmy na boku ciało i zajmijmy się sprawami wyższymi czyli duchem.
    Istnieje hipoteza że aktualna epidemia jest bożym znakiem końca pewnego cyklu.Cała historia nowożytnej Europy zawrze się między dwiema epidemiami;średniowieczną epidemią dżumy i aktualną epidemią cowidową.Bo tak jak kiedyś depopulacja spowodowana dżumą stała się motorem napędowym postępu i rozwoju tak teraz epidemia będzie powodem społecznych destrukcji które zakończą się upadkiem Europy jako ośrodka cywilizacyjnego.W kontekście tego autentyczność wirusa lub też jego nieautentyczności przestaje mieć znaczenia zaś liczy się tylko to jak on (ten wirus) jest postrzegany.A postrzegany jest na dwa diametralnie odmienne sposoby.Na tyle odmienne że prędzej czy później przełoży się to na konflikty.
    Czyżby właśnie to mieli na myśli chińscy politolodzy kiedy "prorokowali" że Europejczycy rozwydrzenia indywidualizmem,egoizmem i brakiem samodyscypliny,nie poradzą sobie z epidemią.Początkowo wydawało mi się że mają na uwadze jadowitość choroby ale teraz myślę że oni mieli na myśli przede wszystkim reakcje europejskich społeczeństw na konieczność pewnych ograniczeń.
    Co Kmieć sądzi na temat tej teorii. (o końcu cyklu)
  • @Kmieć 15:16:25 No KMIEĆ TO PRAWDZIWY MĘDZRZEC LUDOWY: Płaskoziemstwo jest taką samą zarazą jak wyimaginowana Plandemia Covida
    Fakt, że 9 lat temu byłem dokładnie na ANTYPODACH, nawet wszedłem na najwyższy tam szczyt, zwany Mt. Cook, obecnie próbują go nazwać Aoraki (w języku Maorysów). A w 1978 bylem i na szczycie Piramidy Cheopsa - ale żeby tam wejść, musiałem się wcześniej (w Genewie) zaszczepić na smallpox, czyli czarną OSPĘ, bo to była jednodniowa przerwa w mym locie na warszawską wyprawę w Himalaje Nepalu (zresztą wtedy nieudaną).

    A tutaj - na neonie reprezentującym niewątpliwie ESENCJĘ POLSKOJĘZYCZNEJ "MĄDROŚCI LUDOWEJ", przedstawiciel tego typu "mądrości inaczej" o nicku, nomen omen "KMIEĆ" BEŁKOCE, że wiara w istnienie czynnika wywołującego //Covid(a) powodowanego przez nieistniejącego wirusa...// to pozbawiona wszelkiego wsparcia doświadczalnego wiara podobna do Kultu Płaskiej Ziemi.

    No trudno, "Kmieć" powinien się zarejestrować u kol. Wojtasa, jako chętny do budowy z nim NCP, czyli NOWEJ CYWILIZACJI POLSKIEJ. I nie dziwota, że z tej "Starej" CP (czyli PRL-u na neonie przez KMIECIA co drugi dzień uwielbianego) tak wielu ludzi chciało spier..lać, jak chociażby dr medycyny Ryszard Opara, założyciel Neonu.

    I niewątpliwie Kmieć - który iście "po ludowemu" boi się szczepień, szczególnie tych od 'Mordercy Pfizera' - idealnie pasuje do (żeńskiej) roli bohater(a)ki filmiku w o najściu doktorów (w rodzaju R. Opary?) na wieś polską, jeszcze przed PRL-owską: https://www.youtube.com/watch?v=yFG5J2Q01Ys
  • @Berkeley72 17:39:48
    O ile wiem, to ty Berkleju jesteś specjalistą (z wykształcenia) od przedmiotów nieożywionych i od jestestw żywych. (taki to doktorat ponoć w Hameryce napisałeś).Więc trzymaj się swojej specjalizacji i napisz coś o kamieniach górskich (przedmioty nie ożywione) i ich korelacji z góralami (jestestwa ożywione).
    To może być ciekawy artykuł: usiądzie taki góral (jestestwo żywe) na kamieniu (przedmiot nie ożywiony) i gazduje, albo tylko rozmyśla. Kiedy tylko gazduje a kiedy rozmyśla? A, to zależy od przedmiotu nieożywionego......rozwiń te dywagacje, w końcu czegoś tam w tej Hameryce nauczyli cię!
  • @Kmieć 12:57:51
    Całkowity brak logiki w twojej wypowiedzi.

    covida przeszedłem, jak to panikarz, w domu, saturacja poniżej 80%, temperatura trupa, brak węchu, kończyny bez czucia, wystarczy już mi tych wrażeń.
  • @ikulalibal 14:49:42
    oczywiste, od lat czekam z utęsknieniem na moment, gdy diagnozę będzie stawiał komputer z moją małą pomocą.
  • @władek 19:37:42 No, nie tylko zajmowałem sie PRZYRODĄ NIEOŻYWIONĄ w górach. Także na "nizinach" się udzielałem społecznie
    cytuję z https://zakop999pl.neon24.pl/post/160575,the-case-of-kultura-tatra-climbers-prl-1969 poniżej:

    Z książki "Kurierzy Wolnego Słowa: Paryż - Praga - Warszawa, 1968-1970" Ih PAN, Warszwa 2014:

    s: 185

    //Wśród osób zaangażowanych w ów „spisek” byli Barbara Kozłowska (mieszkająca wtedy w Bolonii), Maria Tworkowska, Jacek Winkler, Aleksandra Henner (przebywała w Paryżu od kilku lat, architekt) i Jerzy Szenberg. I oczywiście taternicy: Mróz (osiadł już wówczas na dobre nad Sekwaną) oraz Głogoczowski (pracujący w Kopenhadze).(...)

    s. 200-202:

    > Prawdopodobnie pod koniec marca 1969 r. doszło do spotkania kilku mieszkających w Paryżu osób w celu przedyskutowania wspomnianych listów Ramera i Głogoczowskiego do Kozłowskiego. (…)

    > (…) Głogoczowski i Kozłowski pochwalili się swoimi powiązaniami i znajomościami w ruchu studenckim odpowiednio w Danii i Czechosłowacji (...) (W szczególności w sprawie wyborów w PRL – Giedroyc skłaniał się ku całkowitemu ich bojkotowi, a zależało mu w szczególności, by temat ten stał się głośny i odbił się echem na falach eteru, aby społeczeństwo zajęło wobec nich aktywną, a nie konformistyczną postawę) W sposób kategoryczny podtrzymywali jego pogląd Barbara Kozłowska i Marek Głogoczowski.

    >(...) Tymczasem postanowiono wybrać się gremialnie do „Mezonu” (tj. Maissons-Laffitte siedziby paryskiej „Kultury”). … Młodzi przyjechali trzema samochodami w następującym składzie – rodzeństwo Kozłowskich, Głogoczowski, Winkler, Tworkowska, Henner, Sternlicht oraz Mróz i jeszcze jedna kobieta o imieniu Iwona (M.G. > utalentowana tancerka w kabarecie „Moulin Rouge” w Paryżu).

    M.G. > Na naszym spotkaniu w Paryżu oczywiście pojawiła się sprawa finansowania przerzutów, przez Czechosłowację i Tatry, „Kultur” do PRL-u. Ja będąc jedynym w zespole posiadającym stałe uposażenie asystenta na Uniwersytecie Kopenhaskim (ok. 500 $, z czego 1/3 miały mi zeżreć podatki), samemu nie mając czasu jechać z tym „Kultur-przemytem”, dorzuciłem do „sprawy” 50 $ (na „obecne” to by było chyba więcej niż 200 $). Także historia napisania ulotki głoszącej BOJKOT WYBORÓW do Sejmu w czerwcu 1969 roku – którą wysłaną z terenu Polski do „Wolnej Europy”, ta rozgłośnia z dumą czytała (akurat usłyszałem swe słowa będąc już w Kopenhadze!) – to też była moja „sprawka”.//

    Czyli w tak zwanej "działalności społecznej", zarówno w Polsce jak i "na Zachodzie" też miałem, uznane przez CZOŁOWE nie tylko polskie ale i AMERYKAŃSKIE MEDIA, całkiem niezłe osiągnięcia, poprzedzone podtytułem: "Trzecia Wojna Światowa":

    https://m.neon24.pl/b3729858565fba607ce0f57dd91e8c33,14,0.jpg
  • @ikulalibal 15:51:46
    //
    Jednym słowem Kmieć nie przekreśla ze szczętem samego faktu istnienia chorób które przenoszą się z jednego człowieka na drugiego za pośrednictwem rozmaitych czynników:wody,pasożytów,gryzoni,powietrza et cetera.Już lepiej.//

    Szanowny Pan podejrzewał, że ja całkiem "odleciałem"? Hmmm.
    Ja nigdy tu nie dawałem powodów do przypuszczeń, że zaprzeczam istnieniu trucizn, jadów, czy w końcu bakterii.

    Natomiast mam dowody na to, że nikt nie udowodnił istnienia wirusa SARS-COV2, który rzekomo wywołuje "straszną" nieodróżnialną od silniejszego przeziębienia "chorobę" Covid-19.
    Co więcej mam dowody na to, że "istnienie" całego szeregu tzw. koronowirusów to także fałszerstwo, i że nie ma dowodów na ich istnienie.
    Co więcej pojawia się coraz więcej przesłanek, że nie ma ŻADNYCH tzw. wirusów. Absolutnie żadnych.

    //Co Kmieć sądzi na temat tej teorii. (o końcu cyklu)//

    Sądzę tyle, że nie zawsze - np. teraz - są to procesy zachodzące, powiedzmy, naturalnie, samoistnienie.
    Bardzo im ktoś pomoga, wyzwala, steruje przebiegiem.
    Plandemia Covida, która ma przykryć BANKRUCTWO spowodowane szabrowniczym, pasożydniczym, trybem życia tzw. "cywilizacji" tzw. "łacińskiej", to nie ziemski fikołek magnetyzmu ziemskiego, spowodowany Efektem Dzabenikowa.
    To jest ludzką (a raczej człowiekowatą - od "Praw Człowieków") ręką przeprowadzana "inżynieria" na ludzkiej tkance Ziemi.
    Zadziwia mnie tylko prawie całkowity brak buntu, przeciwdziałania.
    Ludzkość śpi jak zahipnotyzowana.

    P.S. Przepraszam, że dopiero dziś odpowiadam. Wczoraj nie miałem możliwości.
  • @Kmieć 07:39:57 // mam dowody na to, że "istnienie" całego szeregu tzw. koronowirusów to także fałszerstwo//
    No to żeś się Pan spóźnił z edukacją o WIEK CAŁY.

    I stąd Pana/Pani osobowość IDEALNIE PASUJE do //(żeńskiej) roli bohater(a)ki filmiku w o najściu doktorów (w rodzaju R. Opary?) na wieś polską, jeszcze przed PRL-owską: https://www.youtube.com/watch?v=yFG5J2Q01Ys //

    A jeśli chodzi o te wg. Pana/Pani "nieistniejące koronawirusy" to szczepionki przeciw nim (szczególnie rosyjski Sputnik V) są KONSTRUOWANE w laboratoriach biorąc za CEL (antygen) do rozpoznania (i zneutralizowania) przez komórki układu odpornościowego "białkowy szpic korony" nie istniejącego - wg. Pana/Pani Koronawirusa.

    I niech Pan/Pani ze swą WIEDZĄ NADLUDZKĄ spróbuje przekonywać tysiące laborantów, w setkach krajów całego świata, że zajmują się NICZYM.

    Skądinąd, stwarzanie (od STWÓRCY) przez ZWIERZĘCE układy odpornościowe, PRZECIWCIAŁ neutralizujących wrogie organizmowi // trucizny, jady, czy w końcu bakterie // jest pięknym przykładem istnienia METAFIZYCZNEJ PRZECIWENTROPII, powodującej że utrzymujemy się przy życiu, na przekór ciągle atakujących nasze ciała // trucizn, jadów, czy w końcu bakteri //.

    Nb. ISTNIENIE PRZECIWENTROPII w zoon (bytach ożywionych) jest intensywnie negowane przez wielu laureatów Nagrody Nobla w zakresie genetyki, szczególnie tych wychowanych w "oparach" Żydowskiego Pisma Świętego (i jego LOGICZNEJ pochodnej zwanej Teorią NeoDarwinowską).
  • @Berkeley72 10:53:22
    Wstrząsające doniesienia! Szczepienia w Izraelu zabiły 40 razy więcej seniorów i 260 razy więcej juniorów niż Covid. Jak można się odwiedzić ze strony Life Site News z artykułu autorstwa Patricka Delaneya „Experimental vaccine death rate for Israel's elderly 40 times higher than COVID-19 deaths: researchers", „współczynnik śmiertelności po szczepieniach eksperymentalnych w przypadku starszych osób w Izraelu 40 razy wyższy niż zgonów spowodowanych COVID-19". Według naukowców „szczepionka Pfizera zabiła »około 40 razy więcej (starszych) ludzi« i »260 razy« więcej młodych niż »to, co wirus COVID-19 zabiłby w danym okresie«".
    Według Life Site News pracownik naukowy Medicine Emerging Infectious and Tropical Diseases at Aix-Marseille University, dr Hervé Seligmann i inżynier Haim Yativ na podstawie raportów izraelskiego Ministerstwa Zdrowia stwierdzili, „że szczepionka eksperymentalna mRNA z firmy Pfizer zabiła »około 40 razy więcej (starszych) ludzi, niż zabiłaby sama choroba« w ciągu ostatnich pięciu tygodni szczepień". Wśród młodszych Izraelczyków „wskaźniki śmiertelności są 260-krotnie większe niż w przypadku wirusa COVID-19 w danym okresie".

    - Seligmann jest obywatelem izraelsko-luksemburskim, ukończył biologię na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie i napisał ponad 100 publikacji naukowych - czytamy. Zdaniem naukowców z Izraela ich szacunki są mniejsze od realnej szkodliwości szczepionek, bo uwzględniają tylko zgony, które nastąpiły od razu po szczepieniu, a nie zgony wynikające z użycia szczepionki w późniejszym okresie. Naukowcy podejrzewają też, że jeszcze większe negatywne skutki szczepionek ujawnią się w późniejszym okresie.

    Według amerykańskiego portalu „przeciwciała przeciw COVID wytworzone przez szczepionkę, zamiast chronić osobę, powodują cięższą lub śmiertelną chorobę [...]. Szczepionka raczej wzmacnia infekcję, niż zapobiega uszkodzeniom". Przykładem może być szczepionka na gorączkę denga.

    Izraelscy naukowcy politykę wymuszania przez władze Izraela szczepień nazwali „nowym holocaustem". Izraelski rząd „wprowadził system »zielonej przepustki«, [...] który zapewnia [...] wstęp do miejsc takich jak obiekty rozrywkowe i rekreacyjne. [...] zieloną przepustkę otrzymają tylko ci, których zaszczepiono, a nie osoby, u których wynik testu na obecność wirusa jest negatywny. Proponowane korzyści obejmują dostęp do „nieistotnych" dla egzystencji firm, a także brak konieczności samo izolowania, jeśli zostanie zidentyfikowany jako bliski kontakt potwierdzonego przypadku COVID-19, oraz brak konieczności samo izolowania po powrocie" z terenów z nasiloną pandemią.

    Zdaniem amerykańskiego portalu „pomimo braku dowodów na to, że te eksperymentalne szczepionki faktycznie zapobiegają przenoszeniu wirusa, izraelski minister zdrowia Juli Edelstein powiedział [...], że „szczepienie jest moralnym obowiązkiem". - To część naszej wspólnej odpowiedzialności - grzmiał. Poszedł nawet dalej, deklarując: „Kto nie zostanie zaszczepiony, zostanie w tyle".

    Izraelska „zielona przepustka wymaga odnawiania co sześć miesięcy i pomimo posiadania takiej przepustki, jednostka nadal musi przestrzegać zasad maskowania i fizycznego dystansowania się". - The Jerusalem Post poinformował również, że rozważa się wprowadzenie przepisów, które pozwolą pracodawcom odmówić nieszczepionym osobom wstępu do miejsca pracy. Takie środki skłoniły Business Insider do opisania tego kraju jako „toczącego wojnę z niezaszczepionymi". Tymczasem dr Anthony Fauci, główny doradca medyczny prezydenta Joe Bidena, określił izraelską odpowiedź na szczepienia jako "wyjątkowo dobrą" - czytamy.

    Jan Bodakowski
  • @kula Lis 69 16:08:53 No pięknie, liczby PORAŻAJĄCE. Tyle że CAŁKOWICIE ZMYŚLONE:
    Co już przecież się wyczuwa, zauważając, że ten "Bodakowski" nie podaje konkretnych liczb tylko "oszacowania " typu "„Experimental vaccine death rate " - czyli kiedy to było? gdzie są nazwiska tych co zmarli ?etc.

    Czyli KLASYCZNY ŻYDOWSKI FEJK. Podobny do tego jak z tym 6MM czyli "Mitem 6 Milionów" żydów zagazowanych w trakcie II WŚ.

    chociazby tutaj:

    "„szczepionka Pfizera zabiła »około 40 razy więcej (starszych) ludzi« i »260 razy« więcej młodych niż »to, co wirus COVID-19 zabiłby w danym okresie«""

    //On Feb. 9, Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu said more than 97% of COVID-related deaths in Israel in the previous month were in people who had not been vaccinated against the disease (here).
    VERDICT

    FALSE. There is no evidence the Pfizer/BioNTech vaccine has caused any fatal reactions among recipients in Israel.

    Read more about our work to fact-check social media posts here.

    Our Standards: The Thomson Reuters Trust Principles.//

    https://www.reuters.com/article/uk-factcheck-israel-idUSKBN2AA2TS

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930