Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
2003 posty 3294 komentarze

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Przed lekturą książki „Polskość Kresów Wschodnich”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ideologia „Rzeczpospolitej Wielu Narodów” i giedroycizmu oznacza realizowanie interesów USA bądź Rosji i/lub globalizmu

Wydana przez Magna Polonia książeczka (180 stron plus przypisy) zakupiona i czeka na swoją kolej, ale już mam wrażenie ( po obejrzeniu dostępnych w internecie wypowiedzi i wykładów Kazimierza Frąckiewicza), iż jest to jedna z najważniejszych pozycji ostatnich lat, będąca jakże dziś odosobnionym głosem podejmującym temat naszej tożsamości i interesu narodowego (bezmyślnie i do znudzenia powtarzane slogany o Międzymorzu czy pseudoidei jagiellońskiej nie są przecież żadną dyskusją – ba, to w ogóle „nie podchodzi pod żadna rubryka”).
Jako rozgrzewkę przed właściwa lekturą czytam rozmowę portalu kresy.pl („pseudokresowy portal realizujący politykę Putina” – to nie jest dosłowny cytat jakiegoś idioty z obozu monopolistów na patriotyzm, ile kwintesensja ich czarnego pijaru, którym przykrywają brak argumentów). Kilka wybranych fragmentów:
Redakcja: Popularny jest obecnie pogląd, iż przedrozbiorowa I Rzeczpospolita była federacją wielu państw i narodów, że był to twór wielonarodowy, wielokulturowy i wielocywilizacyjny (…)
Kazimierz Frąckiewicz: Nasi praojcowie nie budowali żadnego państwa wielonarodowego czy też wielokulturowego, jak to obecnie usiłują nam wmówić negacjoniści polskości Kresów Wschodnich. Wręcz przeciwnie. Nasi antenaci w teorii sarmackiej genezy narodu i państwa polskiego dawali wyraz poszukiwania swojego «ja», tradycji historycznych u boku innych wielkich nacji przez naród, który również poczuł się wielki i silny. I tego sarmackiego dziedzictwa dumy i jedności narodowej pragną teraz pozbawić nasz naród zideologizowani interpretatorzy historii. Dekonstruują oni i odbrązawiają naszą wiedzę historyczną oraz kwestionują polskie dziedzictwo na Litwie i Rusi. Zrezygnowanie z określenia „Polska”, na rzecz poprawnościowej formuły „Rzeczypospolita Obojga Narodów” [nazwa wymyślona przez Pawła Jasienicę – MacG] bądź zupełnie ideologicznej nazwy „Rzeczypospolita Wielu Narodów”, nie jest rozwiązaniem dla nas korzystnym. Sprzeczne jest to też z prawdą historyczną. Łacińskie tytuły dzieł Marcina Kromera, czy też Szymona Starowolskiego, opisujących organizm państwowy istniejący przez rokiem 1795 na obszarze pomiędzy Wartą, Dźwiną i Dnieprem, zaczynały się przecież od słowa Polonia. W polskiej racji stanu leży podkreślanie zunifikowanego charakteru ziem dawnej Korony i Litwy. Regnum Poloniae istniało bowiem jako cywilizacyjne państwo narodu polskiego gente Ruthenus (Lithuanus) natione Polonus, złożone wprawdzie z kilku narodowości, ale przecież nie wielokulturowe i wielonarodowe. Rzeczypospolita szlachecka niewątpliwie była zatem państwem polskim, tyle że sama polskość nie była ujmowana w kategoriach etnograficznych (językowych), ale politycznych i cywilizacyjnych.
[Bardzo lubie i cenie red. Ziemkiewicza, ale do szału doprowadza mnie, ilekroć bredzi mówiąc – za Jasienicą – „Rzeczpospolita Obojga Narodów, a tak naprawdę wielu narodów”. Ten sam błąd popełnia w swojej najnowszek książce „Cham niezbuntowany” – MacG].
(…)
Redakcja: W jakim celu doktryna Giedroycia miałaby zostać zaproponowana Polakom? [scil. przez USA via CIA]
 
Kazimierz Frąckiewicz: W wieku XX-tym, po II wojnie światowej, polityce historycznej PRL został narzucony przez Rosjan negacjonizm polskości Kresów Wschodnich. O polskości Kresów Wschodnich nie wolno było mówić, ani pisać. Sowieci byli zainteresowani tym, by nie kwestionować ich zdobyczy terytorialnych na polskich ziemiach wschodnich. Wspierali ich miejscowi kolaboranci, od Wandy Wasilewskiej i Bolesława Bieruta po Wojciecha Jaruzelskiego i jego apologetów. Z kolei Polacy przebywający w okresie „zimnej wojny” na Zachodzie pozostawali pod wpływem polityki Stanów Zjednoczonych, ukierunkowanej na wykorzystanie nierosyjskich narodów Związku Sowieckiego, zwłaszcza Ukraińców, do osłabienia i w konsekwencji – upadku ZSRR. Popieranie Polaków przeciwko interesom terytorialnym zdominowanych przez Rosjan narodów ZSRR było zatem sprzeczne ze strategicznym interesem USA. Cóż bardziej mogło więc zabezpieczać te – o ironio – spójne sowiecko-amerykańskie interesy, niż przedstawienie koncepcji bezwarunkowego wycofania się Polski z Kresów Wschodnich jako doktryny „polskiej”? Obecnie zaś doktryna Giedroycia może doskonale służyć procesom denacjonalizacji i globalizacji w Europie Środkowo-Wschodniej. W tym kontekście, w historiograficznym konstrukcie mitycznej „Rzeczypospolitej Wielu Narodów” chodzi o zdezorientowanie Polaków i sparaliżowanie naszego oporu przed perspektywą zniekształcenia naszych dziejów ojczystych i podstaw tożsamości narodowej. Ponadto celem globalistów jest wykorzystanie polskiego potencjału narodowego dla wciągnięcia Białorusi i Ukrainy w orbitę ich wpływów, a w przypadku Litwy – umocnienie zależności już istniejących.
 
Moja własna zajawka:
A tu kwintesencja czyli dlaczego spasiony wieprz Sakiewicz prowadzi politykę proputinowską [pomijam fakt, że red. Sakiewicz sprawia na mnie wrażenie osoby raczej bezideowej, z idei co najwyżej żyjącej, posługującej się antyrosyjskim „emploi” (taką specjalizacją aktorską), tak jak PiS udaje katolików i patriotów, PO europejsiatych modernistów, a PSL przyszywa sobie tradycję po Witosie].
Redakcja: Jakie Pana zdaniem są główne źródła wiedzy koncepcji Rzeczypospolitej Wielu Narodów?
Kazimierz Frąckiewicz: Pierwszym i najważniejszym jest rosyjska historiografia imperialna, która po powstaniu listopadowym 1830 r. podjęła energiczne działania w kierunku reinterpretacji historii Litwy, przedstawienia jej dziejów jako „rosyjskich”. Pierwszą taką pracą, włączającą historię Litwy w skład historii Rosji, było opracowanie petersburskiego historyka Nikołaja Gierasimowicza Ustriałowa, O Księstwie Litewskim. Studium zagadnienia, jakie miejsce Wielkie Księstwo Litewskie powinno zajmować w historii Rosji, Sankt Pietierburg 1839. Po powstaniu styczniowym ustriałowska koncepcja „Ruskiej / Rosyjskiej Litwy”, zwanej również koncepcją „Drugiej Rusi / Rosji”, gromadzącej wraz z państwem moskiewskim wokół siebie fragmenty państwa staroruskiego, legła u podstaw praktycznie wszystkich opracowań rosyjskich poświęconych historii Litwy. W państwie położonym pomiędzy Wartą a Dźwiną i Dnieprem Rosjanie nie upatrywali zunifikowanej, jednonarodowej, cywilizacyjnej Polski (Rzeczpospolitej Polskiej, Rzeczpospolitej Korony i Litwy, Królestwa Polskiego), ale międzynarodową federację państw i narodów pod formalną nazwą „Riecz Pospolitaja”, bez dookreśleń wskazujących na związek tego państwa z Polską. 
(…)
Redakcja: Kto zatem obecnie sugeruje Polakom negowanie polskości Kresów Wschodnich?
Kazimierz Frąckiewicz: Negacjonizm polskości Kresów Wschodnich to wynik oddziaływania na Polaków obcych interesów, w szczególności rosyjskiego lub amerykańskiego imperializmu, ukraińskiego nacjonalizmu oraz ponadnarodowych, globalistycznych organizacji. To one promują, w tym za pośrednictwem swoich agentów wpływu lub ludzi nie rozumiejących polskiej racji stanu, sceptycyzm odnośnie wartości cywilizacji polskiej oraz zasadności istnienia Polski jako organizmu silnego, terytorialnie rozległego i ludnego.
(…)
Redakcja: Jakie Pana zdaniem główne błędy zostały popełnione w omawianej sferze polityki w ciągu ostatniego pięciolecia (rządów Prawa i Sprawiedliwości)?
Kazimierz Frąckiewicz: W ostatnich latach jest kontynuowana polityka narzucona Polsce przez Amerykanów u progu III RP. Obóz rządzący napęczniał bowiem od wpływów różnej maści polityków i ideologów, którzy wcześniej politykę tę realizowali u boku Unii Wolności. Trudno też uznać za przemyślaną politykę ratowania krajowej demografii poprzez zachęcanie Kresowian do emigracji nad Wisłę. Repatriacja powinna bowiem dotyczyć ziem nie będących regionami Polski historycznej: Rosji, Syberii, Kazachstanu, Ameryki Łacińskiej, gdzie osiedlało się lub było wywożonych wielu Polaków. Niemniej jednak w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości po raz pierwszy doszli do głosu także tacy ludzie, którzy spoglądają na sprawy Kresów Wschodnich przez pryzmat polskiej racji stanu. Wymienić tu należy w szczególności prof. Jana Żaryna, nominowanego na dyrektora nowej instytucji kultury – Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego.
 
Redakcja: Dziękujemy za rozmowę.
 

Całość:https://kresy.pl 

KOMENTARZE

  • Oglądałem tez nie tak dawno dyskusję między mec. Frąckiewiczem a panią Magdaleną Zietek_Wielomską
    Myślę, ze w tej dyskusji skądinąd błyskotliwa pani Wielomska nie miała racji, ale to już temat na osobny tekst
  • //rosyjska historiografia imperialna, która po powstaniu listopadowym 1830
    . podjęła energiczne działania w kierunku reinterpretacji historii Litwy, przedstawienia jej dziejów jako „rosyjskich”//

    Jasne.I to pewnie z tego powodu Katarzyna Wielka szczyciła się tym że w przeciwieństwie do Prus i Austro-Węgier nie zabrała ani piędzi polskiej ziemi.Katarzyna była pilną i pedantyczną uczennicą i uczyła się historii wedle ustalonych metod z których główna każe się uczyć historii "od początku" czyli od wydarzeń najdawniejszych ku wydarzeniom bliższym po bieżące.Na osi czasu zwykle przedstawione jest to w formie prostej z zaznaczonym punktem orientacyjnym np narodzeniem Chrystusa,założeniem Rzymu itd
    Polscy historycy reprezentują inną szkołę.Szkołę która każe im poruszać się po owej osi w każdym dowolnym kierunku i w obrany przez siebie tempie.Na przykład zauważyć rosyjską historiografię połowy XIX w następnie jednym susem znaleźć się około sprawy katyńskiej po to aby migiem przeskoczyć ku Unii Florenckiej.
    Katarzyna Wielka szczyciła się tym że nie zabrała polskiej ziemi dlatego że wedle jej (katarzyny) wiedzy obszary przyłączone (w ramach I rozbioru) do Imperium były ziemiami onegdaj utraconymi.

    https://www.youtube.com/watch?v=NCRK12iHdDU

    https://www.youtube.com/watch?v=sfnP0WJaVAA
  • @ikulalibal 18:11:50
    O ile trafnie odczytuję, to chodzi Koledze o to, ze Katarzyna głosiła te samą tezę pół wieku wcześniej. To prawda, a przed Katarzyną Iwan Groźny, a przed nim Iwan I Kalita.

    Frąckiewicz mówiąc o roku 1830 ma na myśli historiografię imperialną - poglądy Katarzyny nie miały jeszcze podparcia "historiograficznego"
  • @MacGregor 18:23:39
    //poglądy Katarzyny nie miały jeszcze podparcia "historiograficznego"//

    skądś jednak musiał sie dowiedzieć że ziemie I rozbioru to w istocie ziemie onegdaj utracone przez Rosję.Pewnie od Łomonosowa który (o czym nie każdy wie) był też historykiem.Wprawdzie skonfliktowanym z środowiskiem historyków niemieckich którzy pojawili sie na dworze po koronacji Katarzyny,ale był uznanym historykiem.
    Co zaś się tyczy "historiografii" jako takiej to przypominam że w Rosji ma ona znacznie dłuższe tradycje niż w Polsce.Bogate piśmiennictwa będącego elementem historiografii sięga X wielu.
    Powinien pan o tym coś niecoś wiedzieć bo związane jest to ze skandalem powstałym wokół wyszkolonego przez jezuitów "pierwszego ruskiego drukarza) Iwana Fedorowa.Co to "biblie" i inne święte pisma
    wychodzące z jego pracowni miejscami różniły się w sposób istotny od "ręcznych" oryginałów wywołując panikę prostaków (obawiających się srogich kar boskich za herezje), gniew Iwana IV i ucieczkę samego Fedorowa.Że nie wspomnę o surowych karach dla tych spośród kleru którym owe "nieścisłości" wielce przypadły do gustu.
  • @ikulalibal 18:49:22
    Historiografia to nie to samo, co historia (Letopis to po prostu annały albo kronika)

    X wieku nie sięga zatym historiografia, tylko kroniki i nie Rosji, tylko Rusi Kijowskiej.

    Rosja mogła co najwyżej ziemie zdobywać i zbierać, ale nie mogła była stracić tego, co nigdy nie posiadała.

    Mecenasem Fedorowa był Konstanty Ostrogski (straciliśmy go przez cholerną unię brzeską) - a tak a propos, prostaczkowie niby skąd wiedzieli, skoro byli nepiśmienni?

    A że Katarzyna żyłą jeszcze w czasach, że dla zbrodni potrzebna była wymówka, to znalazła taką a nie inną

    pozdr
  • @ikulalibal 18:11:50
    A propos, Katarzyna niby w którym rozbiorze nie zabrała ni piędzi polskiej ziemi - w pierwszym czy drugim?

    Ale poza tym dyskutujemy o akcydentaliach, a nie o istocie sprawy :)
  • historia
    Wiedza historyczna opiera się bardziej na propagandzie, jak na prawdziwych przyczynach zdarzeń historycznych. Prawdziwa historia jest skrzętnie ukrywana. To nie Rosjanie zrobili rewolucję. To Żydzi im tą rewolucję zrobili. Inteligencja rosyjska została doszczętnie spacyfikowana, a władzę w ZSRR sprawowali Żydzi. Komunizm upadł, bo był niewydolny.
    No a zimna wojna, to nie żadna wojna ale sztucznie generowany strach, aby sobie podporządkowywać społeczeństwa. Strach jest najskuteczniejszym sposobem rządzenia ludźmi, którzy mają inny interes, jak władza. Tak że w opracowaniach historycznych można co najwyżej szukać zapachu prawdy i trzeba mieć psiego nosa żeby tą prawdę w stercie kłamstw odnaleźć. No a dzisiaj władza w wypróbowany sposób też chce osiągnąć to, co zamierzyła. No i raczej kosztów swoich działań ponosić nie będzie chciała. To my te koszty mamy zapłacić w ich planach.
  • @MacGregor 19:24:53
    Dodałbym, ze żaden z zaborców nie przyłączył do swojego kraju ani piędzi ziemi rosyjskiej, ani pruskiej, bo austriackiej nie mówiąc, bo do tego państwa ten termin w ogóle nie pasuje (sztuczne imperium oparte tylko i wyłącznie na zasadzie dynastycznej.

    Co do Rosji, to od kiedy to prawosławie było wyznacznikiem rosyjskości?
    A zresztą, na tzw. ziemiach zabranych początkowo przeważała wiara unicka i dopiero administracyjnie prowadzona rusyfikacja skutkowała zwiekszeniem ilości prawosławnych

    pozdr
  • @ikulalibal 18:49:22
    Jeżeli chodzi o Łomonosowa, to bardzo polecam ten serial historyczny.
    https://ok.ru/video/1826822752979
  • @MacGregor 19:24:53
    //A propos, Katarzyna niby w którym rozbiorze nie zabrała ni piędzi polskiej ziemi - w pierwszym czy drugim//

    Po pierwszym.Po drugim skarżyła się że powodowana koniecznością ograniczania apetytu Prus zmuszona była wziąć połacie "brudnego piasku" który od stuleci niezagospodarowany wymagał dużych inwestycji.
    Swoją drogą muszę kiedy w wolnych chwilach sprawdzić czy inni historycy też odwołują się do tego cytatu (o "brudnym piasku") czy tylko Sołowjew.
  • @MacGregor 19:29:04 Wiara unicka była taką sztuczką zmiany
    prawosławia na niby katolika i powstała po Unii Brzeskiej. Chrzest Rusi był w rycie greckim, tj. prawosławnym, nawet Jagiello był ochrzczony, bo miał ruską matkę, która była chrześcijanką. Oczywiście, to nie była jeszcze Rosja, tylko Księstwo Litewskie.
  • @MacGregor 19:24:53
    "A propos, Katarzyna niby w którym rozbiorze nie zabrała ni piędzi polskiej ziemi - w pierwszym czy drugim?"

    Etniczne/rdzenne ziemie Polski przypadły Prusom i Austrii. Warszawa była w zaborze pruskim a Lublin w austriackim.
  • "Wydana przez Magna Polonia książeczka" - ot właśnie, czyli przez towarzystwo, które należy kojarzyć z G.Braunem
    A jeśli z G.Braunem to także z polityką żydo-katolickiego Kościoła, a z pewnością z jednym z jego nurtów politycznych.
    W takim kontekście nie dziwi zupełnie, że na "Polskie Kresy Wschodnie" spogląda się przez pryzmat polityki Rosji (ZSRR) i USA, ale już nie przez pryzmat polityki żydo-katolickiego Kościoła, który jest głównym winowajcą upadku każdej RP.

    Warto wiedzieć także, że "kresy.pl" są sponsorowane przez żydo-katolicki Kościół. Na portalu "kresy.pl" możemy przeczytać o reżimie Łukaszenki na Białorusi, a także pochwałę upadku promoskiewskiego W.Janukowycza na Ukrainie. Jest to portal, który rzeczywiste interesy słowiańskich państw i słowiańskich narodów ma po prostu w d... Portal ten realizując indoktrynacyjną politykę żydo-katolickiego Kościoła nie jest zainteresowany dobrem słowiańskich narodów, a rozbudzaniem między nimi nienawiści - np. publicystyczne produkcje dr L.Kulińskiej dotyczące zbrodni OUN-UP na Polakach. Owszem, ona opisuje te zbrodnie zgodnie z faktami historycznymi, ale nigdy nie sięga do wyjaśnienia ich prawdziwych przyczyn, ponieważ te sięgają głęboko w historię i dotyczą antysłowiańskiej polityki żydo-katolickiego Kościoła.
  • @MacGregor 19:29:04
    //A zresztą, na tzw. ziemiach zabranych początkowo przeważała wiara unicka//

    Jaka tam wiara unicka? Gdzie Rzym gdzie Krym.Istniały znacznie wcześniejsze,w tym dynastyczne związki Wielkiego Księstwa Litewskiego i Księstwa Moskiewskiego datują się od Księcia Moskiewskiego Wasyla II który był wnukiem Witolda władcy wielkiego księstwa litewskiego.
    Jeśli Polska wywodzi swoje związki z Kresami od księcia Władysława (Jagiełły) to niby dlaczego Rosja miałaby nie robić tego samego powołując się na związki dynastyczne Rurykowiczów i Kiejstutowiczów?
  • Utworzenie wyznania wiary unickiej bardzo Polsce zaszkodziło.
    Tam gdzie był zabór rosyjski to wrócono do prawosławia, ale tam gdzie był zabór austriacji, to wyznanie to dało podstawy ideologiczne ukrainskiemu nacjonalizmowi i krwawym porachunkom z Polakami.

    Z Bieszczad wywieziono na Ziemie Odzyskane unitów i oni nigdy tego Polakom nie zapomnieli. Spotkałam w Kanadzie tych "polskich unitów", którzy jadąc do Rzymu wysiedli w Wiedniu i znaleźli się w Kanadzie dzięki sponsorstwu ukrainskich organizacji w Kanadzie. Większość zapomniała języka polskiego natychmiast, nawet mając skończone w Polsce studia. Mieszane małżeństwa mają najgorzej kiedy ojciec zabrania dzieciom mówić po polsku, nawet do matki, która jest Polką.
  • @Rzeczpospolita 20:08:45
    Myślę, w swoim antykatolickim zacietrzewieniu pieprzy Pan głupoty jak potłuczony.
    Nikt Panu nie zabrania być pan-słowianinem, ale akurat ja jestem Polakiem i interesują mnie interesy polskie, a nie słowiańskie hipostazy.

    "[Dr Kulińska] opisuje te zbrodnie [scil. UPA] zgodnie z faktami historycznymi, ale nigdy nie sięga do wyjaśnienia ich prawdziwych przyczyn, ponieważ te sięgają głęboko w historię i dotyczą antysłowiańskiej polityki żydo-katolickiego Kościoła"
    - prosze się douczyć i nie pleść niedorzecznych andronów, bo na wymioty zbiera po takich rzygowinach jak Pańskie.
    nie jest Pan ani Polakiem ani narodowcem, a raczej osobą zadaniowaną, a juz przez kogo, to mnie mało obchodzi.
    Wyjątkowy z Pana szkodnik i destabilizator i wisiałoby mi to kalafiorem, gdyby nie to, że na Pańskie prymitywne kłamstwa nabiera się całkiem sporo niedouczonej młodziezy.
    jest Pan wrogiem Polski i Polskości - delikatniej nie potrafię opisań Pana pseudointelektualnych (kto wie czy nie ubeckich) rzygowin
  • @Anna-PK 20:57:33
    "Mieszane małżeństwa mają najgorzej kiedy ojciec zabrania dzieciom mówić po polsku, nawet do matki, która jest Polką" - taki ojciec jest kretynem i de facto bandytą
  • @Rzeczpospolita 20:08:45
    """Warto wiedzieć także, że "kresy.pl" są sponsorowane przez żydo-katolicki Kościół"""" - serio, cymbale skończony?
    Uderz w stół a ubeckie widły sie odezwą.
    Co za kretyn, Boze Jedyny
  • @Anna-PK 19:52:34
    "Mieszane małżeństwa mają najgorzej kiedy ojciec zabrania dzieciom mówić po polsku, nawet do matki, która jest Polką"

    - proszę, jaki porządny; bo w 1943 razem z synem zabiliby matkę na rozkaz UPA
  • @Rzeczpospolita 20:08:45
    "nigdy nie sięga do wyjaśnienia ich prawdziwych przyczyn, ponieważ te sięgają głęboko w historię i dotyczą antysłowiańskiej polityki żydo-katolickiego Kościoła"
    - prostacka monokauzalność człowieka o ubeckiej mentalności
  • @Rzeczpospolita 21:28:21
    Nie, Drogi Panie, to Pan zamiast ad meritum rzygnął że Braun, że Żydzi itp
    - zero merytorycznosci, prymitywna monokauzalnośc jak w dziecięcej grze "pomidor"
  • @Rzeczpospolita 21:28:21
    Już zbyt długo bezkarnie dekonstruuje Pan polskość
  • A tak na marginesie
    to czy autora nie nużą ciągle i w kółko powtarzane te same intelektualnie miałkie treści z których nic nie wynika,które niczego nie uczą, które tylko zasłaniają horyzont i nie pozwalają zrozumieć niczego z tego co dzieje się wokół ? Dreptamy w miejscu bo przestrzeń w której trwamy pojemnością przypomina słoik.Robi się klaustrofobicznie.Nie ma pan okresowych ataków duszności?
    Przecież ci publicyści od trzystu lat mówią to samo więc ich nazwiska i twarze są kwestią drugoplanową a może w ogóle nie mają żadnego znaczenia.
    Czy nawet od czasu do czasu nie miewa pan ochoty na to aby uciec od tych żal się boże "historyków" którzy tak naprawdę są propagandystami.Żaryn historykiem-Clio chyba zanosi się od śmiechu.
  • @MacGregor 21:36:34
    Widzę że pałkarzy naszło . Salute 5* .
  • MacGregor
    Wkroczył kolega na wojenną ścieżkę z p.Kosiurem, ciekawe czy kolega zostanie agentem watykańskim, żydowskim, żydoamerykańskim, czy wszystko razem???
    ps: Znów Gryguć pojawił się na YouTube.
    Pozdrawiam.
  • @MacGregor 21:06:25
    Metodą wzmiankowanego - 5*

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930