Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1921 postów 2791 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Polska wobec Białorusi czyli płacz ukochany kraju.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Sygnały Dnia 7 stycznia 2020 roku, z Pawłem Jabłońskim, wiceministrem spraw zagranicznych rozmawia Piotr Gociek (fragment dotyczący Białorusi):

[...] z jednej strony Łukaszenko wyraźnie wysyła sygnały w kierunku Zachodu, z drugiej strony, jak widać, jest potwornie uzależniony od Rosji.

 

(..) Jednocześnie jeśli chodzi o sygnały wysyłane przez Białoruś do Zachodu, to te sygnały są cały czas stosunkowo słabe, to znaczy z jednej strony on pokazuje, że nie jest gotowy do tego, aby w pełni zjednoczyć się czy w zasadzie poddać dyktatowi Moskwy, z drugiej jednak w żadnym stopniu nie sprawia wrażenia, jakby był gotowy też do przeprowadzenia zmian, które pozwoliłyby Białorusi zbliżyć się do Europy Zachodniej. To jest gra, która prawdopodobnie jest obliczona na utrzymanie przede wszystkim władzy przez niego w polityce krajowej, bo pojawiły się takie sygnały kilka miesięcy temu, że ta jego pozycja jest bardzo mocno zagrożona. Dlatego też rola tutaj Zachodu jest na ten moment taka, że jak najbardziej my jesteśmy gotowi do tego, żeby przyciągać Białoruś do orbity państw zachodnich, ale to nie może się też odbyć zupełnie bezwarunkowo, bo nie można legitymizować reżimu Łukaszenki.

Nie może się odbyć bezwarunkowo, ale też bądźmy brutalnie szczerzy, nie pierwszy raz w historii byłaby taka sytuacja, kiedy to siły Zachodu wspierają jakieś państwo czy próbują je wyrwać z orbity wpływów przeciwnika, zaciskając zęby, mimo tego, że sytuacja wewnętrzna w tym kraju nie ma wiele wspólnego z zachodnimi standardami, jeśli chodzi o wolne wybory, wolność słowa i tak dalej. Krótko mówiąc, to jest pytanie o to, gdzie ten próg ceny należałoby postawić, no bo jednak Białoruś wchłonięta przez Rosję to jest olbrzymie zagrożenie dla Unii Europejskiej.

 

To prawda. I dlatego sądzę, że w najbliższych miesiącach będziemy starali się osiągnąć jakiegoś rodzaju porozumienie także, bo to jest polityka nie tylko dwustronna między Polską a Białorusią, ale przede wszystkim polityka na poziomie unijnym. Polityka wschodnia Unii Europejskiej nie jest w tej chwili czymś, co jest w pełni zrozumiałe dla wszystkich jej członków, zwłaszcza dla państw położonych nieco dalej od Rosji, nie zdających sobie na co dzień sprawy, nie czujących tego zimnego oddechu ze Wschodu. Sądzę, że tutaj jest oczywiście bardzo ważne zadanie przed nami, aby tę kwestię na poziomy unijne znacznie bardziej... tę kwestię eksponować na tym poziomie.

 

za  https://www.polskieradio.pl/7/129/Artykul/2431956

 

Z trudem udaje mi się utrzymać nerwy na wodzy. Z jednej strony widzimy kompletne pomieszanie polityki polskiej i unijnej – czort jeden wie, czy sa one identyczne czy też mamy jeszcze jakikolwiek stopień swobody (tu westchnijmy w modlitwie za ś.p. Lecha Kaczyńskiego, który jest wielkim-współodpowiedzialnym za obecne bagno, w którym się znajdujemy; z pewnością nie jest on godzien spoczywania na Wawelu, ale jako ludzie cywilizowani winniśmy uważam zaakceptować fait accompli / fakt dokonany w momencie emocjonalnego katarsis po 10/04/2010 i nie chciejmy mieć nic wspólnego z bydłem awanturującym się na grobach).

Po wyciśnięciu wody pozostają nam dwie kwestie.

Pierwsza jest poniekąd zrozumiała – nawet w pierwszej Rzeczpospolitej szlachta zamieszkująca jej część południowo-wschodnią żaliła się na panów braci z Wielkopolski, że ci ostatni nie zawsze rozumieli potrzebę finansowania fortyfikacji, obrony potocznej czy wojsk komputowych, nie czując na plecach niezbyt świeżego oddechu krymskiego chana.

Druga odbiera mi chęć do polityki i wiarę w sens jakiegokolwiek działania mającego suwerenną Polska na horyzoncie:


 

„rola tutaj Zachodu [w tym Polski?] jest na ten moment taka, że jak najbardziej my jesteśmy gotowi do tego, żeby przyciągać Białoruś do orbity państw zachodnich, ale to nie może się też odbyć zupełnie bezwarunkowo, bo nie można legitymizować reżimu Łukaszenki”.


 

Czemu nie można legitymizować reżimu Łukaszenki? Bo co, nie wyprzedał i nie puścił całej Białorusi grandziarzom ze Wschodniego Wybrzeża? Bo pogonił jakieś typu spod ciemnej gwiazdy promowane przez panią Romaszewską w Biełsacie?

Czyli z jednej strony jesteśmy więźniem wspólnej polityki unijnej na wschodzie, a z drugiej więźniem ideologicznych założeń, które poza szkodzeniem Polsce służą co najwyżej obcym grandziarzom.

Oby się to nie skończyło perzesunięciem granicy Rosji na Bug – wtedy juz reżim Łukaszenki nie będzie naszemu MSZ-owi przeszkadzał. 

KOMENTARZE

  • Autor
    "Czemu nie można legitymizować reżimu Łukaszenki?" - po pierwsze - od jakiego stopnia poparcia społecznego zaczyna się reżim ? Bo z politykę baćki popiera ponoć 80% społeczeństwa, a Assada chyba jeszcze więcej. No ale mniejsza o to.
    Łukaszenko to jest prawdziwy potwór. Pokazuje, że mieszkaniec Europy jest w stanie pracować dla własnego kraju i czuć z tego dumę. Że niezależność kraju nie prowadzi do śmierci z głodu czy wojny jego mieszkańców. Że nie trzeba koniecznie przyjąć mentalności żydowskiego handlarza żeby mieć środki do życia. Że pieniądze nie są największą wartością w życiu. I że w końcu wartością jest móc głęboko spojrzeć w oczy temu drugiemu, który na Ciebie patrzy podczas golenia. A taki przykład bywa zaraźliwy.
    Dlatego, wbrew logice nazywany jest kopalnym człowiekiem radzieckim.
    Chociaż wszyscy wiedzą że "ludzie radzieccy" przenieśli się do Brukseli.
  • @Drab61 18:40:36 A co Polska ma Białorusi do zaoferowania?
    Polska pewnie zaoferuje amerykański LNG, a Zachód kupi białoruskie fabryki po to aby je zaadoptować, lub zamknąć. Białorusini będą mogli wykonywać pośledniejsze prace, jakich Zachód nie chce sam wykonywać.

    Białoruś, w 90% jest zruszczona. Absolutnie nie ma żadnej szansy na to aby przeszła w stronę zachodnią bez ogromnego upadku gospodarczego, to wie Putin, to wie Łukaszenko i to wie również Zachód. Jeżeli Polacy chcą udawać, że tego nie wiedzą, albo, że widzą to inaczej, to tylko źle o nich świadczy.
  • I takie pacynki robią za wiceministrów.
    Ale w Polsce też brakuje po prostu prawdziwych debat na temat polskiego interesu narodowego. Instytucje, mające to robić, a żyjące na "cycku" państwowym jak Ośrodek Studiów Wschodnich to intelektualna nuta. Portal defence24 - wszystko co amerykańskie naj. Fundacja Narodowa? Dno i kilometr mułu. Wspólnota Polska Dno. Niewiele lepsze są inicjatywy prywatne, acz i tak będące na państwowym dofinansowaniu, jak Instytut Jagielloński czy Fundacja Kościuszkowska.
    Kiedyś niezłe teksty były na stronie ECAG, ale zamknęli Piskorskiego. xportal to różnie
  • Taki głos Łukaszenki na temat Ukrainy, a on wie co mówi.
    "Powiedziałem już o tym Putinowi i powiem wam: największym zagrożeniem dla Rosji, jeśli chodzi o Ukrainę, nie będzie przystąpienie do NATO, ale jeśli „naziści”, jak ich nazywacie, dojdą do władzy i zdobędą w swoje ręce na całą broni i amunicję. Z pewnością nie zgadzam się z tym, jak ich nazywacie. Nie chcę nikogo obrażać. Każdy ma swoje własne koncepcje. Ale znasz te radykalne siły narodowe na Ukrainie. Będzie to dla ciebie straszniejsze niż NATO. Myślcie o tym. To niebezpieczna rzecz" - powiedział białoruski przywódca.
    https://eng.belta.by/president/view/belarus-president-talks-about-greater-threat-to-russia-than-ukraines-nato-membership-126934-2019/

    A to znaczy, że na Białorusi nie pojawią się żadne nacjonalizmy, póki życia Łukaszence.
  • @ Autor - 5*
    Polacy na Białorusi (film zrealizowany przez WPS) - https://www.youtube.com/watch?v=mYjZq6f1qIU
  • @Anna-PK 19:38:10
    a co jeśli wkrótce się okaże że Białoruś jest bogatsza od Polski, bo tak naprawdę niewiele im brakuje ... poza tym jeśli dokładnie przeczytasz to co napisałem, nie uważam, że mamy im cokolwiek do zaoferowania, a nam ich prąd wkrótce będzie niezbędny, oczywiście go nie kupimy bo będzie wraży ...
  • @Anna-PK 19:38:10
    "A co Polska ma Białorusi do zaoferowania?"
    - bardzo wiele:

    uznanie suwerenności Białorusi
    wymiana handlowa
    wspólne przygraniczne projekty infrastrukturalne

    pozdr
  • @MacGregor 10:13:13 Tak jak Ukrainie?
    "uznanie suwerenności Białorusi
    wymiana handlowa
    wspólne przygraniczne projekty infrastrukturalne"

    A czemu teraz tego nie ma? Czyżby Polska nie uznawała białoruskiej suwerenności?
  • @Anna-PK 15:43:01
    To jest niestety obecne stanowisko Polski (ba, od lat 90-tych):

    "nie można legitymizować reżimu Łukaszenki"

    - trzeba zalegitymizować, zaprosić Baćkę do Polski, zawieźć na Wawel itd

    - zastąpic Biełsat programami dla Polaków (dac pani Romaszewskiej jakąs rentę za zasługi ojca)
  • @MacGregor 17:22:05
    Ojciec za zasługi dostał już odszkodowanie (dlatego żaden to bohater) i był na utrzymaniu podatników przez lata. Teraz żona chyba doradza Gumisiowi. Córka niech weźmie się do jakiejś pożytecznej roboty. Chyba cos potrafi?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031