Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1922 posty 2791 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Ruska Ludowa Republika Łemków – 101 rocznica utworzenia.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

5 grudnia 1918 roku ok. 500 delegatów ze 130 łemkowskich wiosek proklamowało Ruską Narodową Republikę Łemków

(nie należy jej mylić z pro-ukraińską Republiką Komańczańską 1918-1920)

Efemeryczną republikę zlikwidowało wojsko polskie w marcu 1920.

za https://nczas.com/

Instytut Pamięć Narodowej blokuje możliwość upamiętnienia tej rocznicy tak, jakby obawiał się buntu tych kilku tysięcy żyjących obecnie na terenie Rzeczypospolitej Łemków.

List otwarty do władz IPN

Olena Duć-Fajfer napisała, w imieniu Stowarzyszenia Łemków, list otwarty w tej sprawie do dra Jerzego Szarka i dra Adama Siwka.

„W powołaniu na prawa gwarantowane nam przez Konstytucję RP oraz Ustawę z dnia 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym występujemy do władz Instytutu Pamięci Narodowej o zmianę stanowiska w kwestii upamiętnienia miejsca wiecu społeczności łemkowskiej z dnia 5 grudnia 1918 r. w miejscowości Florynka” – napisała działaczka.

„W naszym piśmie zwróciliśmy się z prośbą o wydanie pozwolenia na ulokowanie w historycznym miejscu, gdzie 5 grudnia 1918 r odbył się wiec ok. 500 delegatów ze 130 wsi łemkowskich, tablicy upamiętniającej w języku łemkowskim oraz w języku polskim” – czytamy dalej w liście.

Petycja ws. tablicy pamiątkowej

Stowarzyszenie stworzyło również petycję, w której można wyrazić poparcie dla ich działań. Ci, którzy nie zgadzają się z Oleną Duć-Fajfer, również mogą wyrazić swoją opinię, ponieważ na stronie petycji udostępniono kontakt do niej.

Źródło: petycjeonline.com

Więcej:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ruska_Ludowa_Republika_%C5%81emk%C3%B3w

http://www.jestemstad.pl/materialy/wywiady/Olena_Duc_Fajfer_wywiad.pdf

Nie jestem specjalistą od etnosu rusińskiego, ale wydaje się, że największym zagrożeniem dla żyjących w Polsce Łemków jest zagrożenie ukrainizacją, niejednokrotnie potęgowane przez ignorancję polskich władz i samych Polaków w tym zakresie, o zakusach banderowskiej jaczejki jaką jest ZUwP nie wspominając.

[Uwaga z ostrożności procesowej: o ile darzę dużą sympatią Łemków i innych Rusinów, do Ukraińców mam stosunek cokolwiek ambiwalentny ze względu na ich moralne upośledzenie, o tyle banderowcy winni być traktowani tak samo jak hitlerowcy. Z tego też powodu rozsadnik banderyzmu w Polsce jakim jest ZUwP powinien stać się przedmiotem zainteresowania prokuratury pod kątem szerzenia ustroju totalitarnego, gloryfikacji nazizmu i pochwały ludobójstwa (nie wspomniałem „mowy nienawiści”, ponieważ uważam to pojęcie za lewacki wymysł). Tymczasem zaś banderowcy w Polsce, nie tyle przekuli miecze na lemiesze, co tymczasowo zamienili widły i siekiery na donosy, por.

Mówiła prawdę o ludobójstwie na Wołyniu. Teraz grozi jej więzienie. Roty organizują zbiórkę – trwa zrzutka na pomoc prawną dla prezes Fundacji „Wołyń Pamiętamy”, Katarzyny Sokołowskiej.

A propos wspomnianego wcześniej upośledzenia moralnego, to z opowieści mojej mamy. Miała w pracy serdeczną przyjaciółkę z rodziny po Akcji Wisła, pogodną, pobożną, miłą i zawsze skorą do pomocy. I dlatego też, wobec oczywistego dysonansu poznawczego mama zapytała ją kiedyś, dlaczego zatem jej pobratymcy mordowali swoich polskich sąsiadów jeszcze po wojnie. „A bo tak trzeba było”. „A jakby znów trzeba było” – dociekała moja mama. „Jak trzeba, to nie ma wyjścia, trzeba” – zapewne ze szczególnym uwzględnieniem polskiej przyjaciółki „riż powilno – bo wona, mij druh”].

Dzis dużym i powszechnym błędem jest mówienie o 3 milionach „Ukraińców” w Polsce (nie upieram się co do liczby) – są to obywatele państwa, w którym przed utratą Krymu i Donbasu prawie połowa mówiła w domu po rosyjsku. W mojej mieścinie w Polsce zadomowił się sympatyczny gostek z Mariumpola, coraz lepiej mówiący po polsku i naprawdę nigdy nie mający nic wspólnego ani z ukraińską kulturą, ani etnosem. Z tego też  powodu odgórna, sponsorowana przez władze Breslau (Copyright prezydent Sutryk, godny następca nienawidzącego narodowców szabesgoja Dutkiewicza) ukrainizacja imigrantów ze wschodu nie tylko przypomina tragiczny w skutkach eksperyment wołyński wojewody henryka Józewskiego, ale jest krzywdą dla samych imigrantów, z których większośc zapewne wolałaby dobrowolną polonizację niż przymusową ukrainizację z banderyzacją w tle.

 

  

KOMENTARZE

  • @
    Taką republikę założył prokurator-partyjniak generalny zero Zbyszek. Ma umocowanie od Balbina TW i bimba na prawo i lewo.
  • Opcja: dzielenie przez zero
    Opcja: dzielenie przez zero:


    Regulacje zawarte w ustawie z dnia 28 stycznia 2016 r. – Prawo o prokuraturze (Dz. U. poz. 177). Art. 97 § 1 tej ustawy stanowi, iż w okresie zajmowania stanowiska prokurator nie może należeć do partii politycznej ani brać udziału w żadnej działalności politycznej, zaś § 2 tego artykułu wskazuje, że prokuratorowi ubiegającemu się m.in. o mandat posła lub mandat senatora udziela się urlopu bezpłatnego na czas kampanii wyborczej, przy czym nie dotyczy to prokuratora w stanie spoczynku.


    Balbina lepiej się czuje i w kolanie jej mniej strzyka, jak widzi że może dużo więcej niż każden jeden płatnik podatku w TEN KRAJ.
  • TROCHE MĄCISZ
    TU MASZ MAPKĘ Z DOKŁADNYM USYTUOWANIEM ŁEMKÓW OKOLICE NOWEGO TARGU TO BYŁY JEDNOSTKI .
    https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81emkowie#/media/Plik:PogMAP2.png
    JEŻELI CHODZI HISTORIĘ ZNAM JĄ Z 1 REKI CZYLI OPOWIADAŃ DZIADKÓW BYŁY WSIE ŁEMKOWSKIE KOLABORUJĄCE Z UPA I TAKIE CO NIE KOLABOROWAŁY JEDNAK OGÓLNIE RZECZ BIORĄC AKCJA WISŁA POJECHAŁA PO CAŁOŚCI I W SUMIE DOBRZE BO BYŚ SIĘ W TYM NIE POŁAPAŁ NALEZY PAMIĘTAĆ,ŻE WIELU NIE CHCIAŁo JECHAĆ NA WSCHÓD I SPORE GRUPY ZOSTAŁY PRZESIEDLONE W OKOLICE WROCŁAWIA DO DZIS BODAJRZE SIE KŁÓCA JEDNI Z DRUGIMI.
    W KRYNICY GÓRSKIEJ JEST CHYBA JEDYNA KARCZMA ŁEMKOWSKA Z PRAWDZIWYM JEDZENIEM ŁEMKOWSKIM .
  • mapka
    https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81emkowie#/media/Plik:PogMAP2.png
  • MAPA
    NIE WIEM CZEMU NIE WKLEJA MAPY WYSTRACZY WKLIKAĆ NA WIKI ŁEMKOWIE ZASIEDLALI TERENY CISNA-KOMAŃCZA -POD DUKLE I KRYNICA-MUSZYNA W REJONIE NOWEGO SACZA ICH NIE BYŁO.
  • Operacja "Wisła"
    http://www2.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/wisla.html

    Władze polskie nie stosowały wobec Białorusinów przymusu w trakcie wymiany ludności z Białoruską SRR, nie dokonały przesiedleń Białorusinów z ich miejsc zamieszkania.

    Ergo: gdyby nie istnienie i działania OUN-UPA, nie byłoby przymusu w trakcie wymiany ludności i nie byłoby operacji „Wisła”.

    Stąd należy sformułować wniosek, że nie w samym istnieniu ukraińskiej mniejszości narodowej w Polsce powojennej leżały przyczyny stosowania przymusu w trakcie wymiany ludności, nie w chęci pozbycia się skupisk ukraińskich w Polsce tkwiły przyczyny podjętych przez władze polskie kroków w postaci operacji „Wisła”, a jedyną ich przyczyną było istnienie i działanie struktur Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Bandery, dążącej do oderwania od państwa polskiego jej południowo-wschodnich terytoriów.

    Trzeba pamiętać, że struktury OUN-UPA-SKW składały się z obywateli państwa polskiego. Stąd też legalność ich zwalczania, stąd też zasadność umieszczania podejrzanych o udział lub współdziałanie z OUN-UPA w obozie w Jaworznie. Rzeczą odrębną jest traktowanie osadzonych w tym obozie, ale ono nie niweczy zasadności zwalczania osób podejrzanych o działalność antypaństwową, nawet kilkunastoletniej młodzieży, często angażowanej do współdziałania z OUN-UPA.
  • Operacja Wisła cd
    Jak pisze dr Jacek Wilczur:

    “Niezgodna z prawdą jest wersja, jakoby Łemkowie generalnie zachowali lojalność wobec państwa polskiego, chociażby to państwo spełniało rolę wasala wobec Rosji Sowieckiej. W archiwach polskiego MSW, które przejęło dokumentację dawnego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, znajdowały się aż do 1990 r. materiały, dokumenty poświadczające udział Łemków w formacjach polowych UPA, w służbach specjalnych tej organizacji – w wywiadzie, kontrwywiadzie, w Służbie Bezpeky. W niektórych oddziałach polowych UPA Łemkowie stanowili duży procent składu osobowego.”

    W kwestii przesiedlenia Łemków w Polsce po II WS

    prof. E.Prus – “Operacja Wisła”:

    ” Umowa z 1944 roku nie wspominała o Łemkach wliczając ich do ludności rusińskiej a więc podlegającej przesiedleniu. Wyłoniły się watpliwości których przyczyną było to że niektóre kręgi Łemków podczas okupacji opwiedziały się po stronie ukraińskiego nacjonalizmu. Mimo to terenowe władze uważały że Łemkowie powinni pozostać w Polsce . Łemków poparł też J.Bednarz głowny przedstawiciel rządu RP do spraw ewakuacji, a ostatecznie uratował Władysław Gomułka . Dotarła do niego delegacja Łemków , których Gomułka znał bo w ich gronie ukrywał się w czasie ucieczki ze Lwowa okupowanego przez bolszewików. W kwietniu 1946 Gomułka wystosował pismo do wiceministra administracji publicznej zabraniające surowo stosowania jakigokolwiek przymusu przy wysiedlaniu Łemków. Interwencje zahamowały proces wysiedlania Łemków i wydawało się że kwestia jest rozstrzygnięta tak jak tego sobie życzyli Łemkowie. Jednak do sprawy wkradło się „wiarołomstwo” które w dużej mierze leżało u podstaw podjecia decyzji o „Operacji Wisła” Nacjonaliści ukraińscy jednak czuwali, trudno powiedzieć czy to oni podsunęli myśl o powołaniu pozornie lojalnego w stosunku do Polski „Komitetu Łemkowszczyzny” czy też była to inicjatywa samych Łemków.
    Faktem jest że ów komitet wystosował list do Stalina z prośbą o przyłączenie do Związku Radzieckiego. OUN inspirowała „masowe” pisanie podobnych suplik do „ojca narodów sowieckich” prosząc o wybawienie z nowej „polskiej” niewoli i „przyłączenie nas i naszych ukraińskich ziem do macierzystej ziemi ZSRR.” ….”
  • Republika Floryncka
    " (….) I tak na przykład 5 grudnia 1918 roku na wiecu we wsi Florynka powołano niezależną “republikę”, nazwaną od miejsca spotkania Republiką Floryncką. Jej głównym organem stała się Naczelna Rada Łemkowszczyzny z księdzem Mychajłem Jurczakewyczem na czele, której podporządkowano rady powiatowe z siedzibami w Czarnem, Bińczarowej, Krynicy i Sanoku. (..)

    Przyjęto na nim pięć rezolucji wyrażających życzenie przyłączenia wszystkich ziem ruskich do Rosji: “Naród ruski, który zamieszkuje terytorium Galicji po San, Poprad i Dunajec, południowe stoki Karpat i Bukowinę na północ od Seretu uroczyście wyraża wolę należenia do wspólnego organizmu politycznego, a protestuje przeciwko pretensji Polaków i Węgrów do wymienionych obszarów” – czytamy w dokumencie końcowym.

    Z czasem okazało się, że nawiązanie kontaktu z Rosją jest niemożliwe. Potem wiec działacze łemkowscy zmienili orientację: stali się rzecznikami przyłączenia do Czechosłowacji. Państwo to miało być federacją Czech, Słowacji i suwerennego państwa ruskiego. Nawiązali kontakt z pobratymcami z południa i 21 grudnia 1918 roku połączyli Naczelną Radę Łemkowszczyzny z Ruską Radą Narodową Preszowszczyzny, tworząc wspólną Radę Karpatoruską. Ksiądz Mychajło Jurczakewycz i doktor Aleksander Cichański udali się do Pragi. Tam spotkali się z prezydentem. Masaryk nie wypowiedział się w sprawie przyłączenia Łemkowszczyzny do Czechosłowacji.

    Stwierdził jedynie: “zobaczę, co da się zrobić”. Głównym celem Rady Karpatoruskiej było utrzymanie wszystkich ziem zamieszkanych przez Rusinów w jednym państwie. Działacze narodowi zdawali sobie sprawę, że nie zdołają stworzyć i obronić niepodległego bytu, chcieli jednak zapewnić swojemu ludowi maksymalną autonomię w ramach większej całości. Co znamienne, nigdy nie planowano, żeby tą “większą całością” było odradzające się państwo polskie: “My, naród ruski, zamieszkujący zwartą masą południowe części galicyjskich okręgów administracyjnych: Nowy Targ, Nowy Sącz, Grybów, Gorlice, Jasło, Krosno i Sanok, nie pragniemy wejść w skład państwa polskiego, a pragniemy dzielić los naszych węgierskich braci w żupach Spisz, Szarysz i Zemplin jako niepodzielna geograficzna i etnograficzna całość” – deklarowali Łemkowie.

    Władze Rzeczpospolitej postanowiły działać. Wejście Wojska Polskiego zaostrzyło sytuację. Zbuntowani Łemkowie stawiali bierny opór – odmawiali płacenia podatków, dostarczania kontyngentu, użyczania podwodów. Odpowiedzią były represje, pobicia i aresztowania. W marcu 1920 roku Rusini Karpaccy podjęli ostatnią próbę przywrócenia ruskiej administracji – powołali Komitet Wykonawczy spełniający rolę łemkowskiego rządu. Jednak jeszcze w tym samym miesiącu członków rządu aresztowano i postawiono przed sądem. Tym samym Republika Floryncka ostatecznie przestała istnieć. Po procesie, który odbył się w Nowym Sączu, aresztowanych uniewinniono jako ludzi “nie mających złej woli”.

    W polskich Karpatach powstała jeszcze jedna republika łemkowska, która jednak była odpryskiem państwa ukraińskiego i w przeciwieństwie do Republiki Florynckiej nie można jej uznać za wyraz niepodległościowych dążeń Łemków. Jesienią 1918 roku, kiedy proklamowano Zachodnio-Ukraińską Republikę Ludową (ZURL), we wschodniej Łemkowszczyźnie pojawiła się idea włączenia terytorium Rusinów do Ukrainy. Głównym propagatorem opcji ukraińskiej na tych ziemiach był ksiądz Pantelejmon Szpylka, proboszcz Wisłoka Górnego. W listopadzie 1918 roku zwołał on zebranie przedstawicieli poszczególnych wsi, na którym namawiał ich do obrony przed Polakami. Zaproponował powołanie Powiatowej Ukraińskiej Rady Narodowej dla powiatu sanockiego. W tym czasie Sanok znajdował się już w polskich rękach, na siedzibę Rady wybrano więc Wisłok Wielki. Stworzono uzbrojoną milicję i rozpisano wybory do nowych władz gromadzkich, które miały złożyć przysięgę na wierność Ukrainie.

    Rada podlegała Zachodnio-Ukraińskiej Republice Ludowej, stała się więc po prostu lokalnym organem administracyjnym rodzącego się właśnie państwa ukraińskiego. Reakcja polska była dużo ostrzejsza niż na zachodniej Łemkowszczyźnie. Do pierwszych walk doszło na linii kolejowej Komańcza-Zagórz. Decydujące starcia rozegrały się już w styczniu 1919 roku, również na linii kolejowej, tym razem między Sanokiem i Łupkowem. Oddziały polskie pokonały słabą milicję łemkowską. Część walczących oddziałów, a także ksiądz Szpylka, przekroczyła granicę, a siły polskie spacyfikowały Łemkowszczyznę wschodnią. Ważniejszych działaczy ukraińskich aresztowano, wielu emigrowało lub przez długi czas ukrywało się.”

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031