Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1893 posty 2675 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Polemika z red. Michalkiewiczem w sprawie dzieci.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jestem wieloletnim, wiernym czytelnikiem, a od jakiegoś czasu również słuchaczem p. Stanisława Michalkiewicza i mimo niniejszej polemiki, stałym sympatykiem.

W kwestii formalnej: zauważyłem, że w dyskusjach przeważają postawy w błędny sposób skrajne, tzn. albo jest się czyimś wyznawcą, wielbicielem i bezkrytycznym adoratorem, albo śmiertelnym wrogiem.

A przecież w wieku dojrzałem, nawet wobec kochanych rodziców stajemy się mniej lub bardziej krytyczni – więc dlaczego nie mielibyśmy takimi być wobec innych?

Dlatego też dojrzałą postawę reprezentuje Konfederacja, kiedy zapowiada, że wesprze rząd w dobrym, a będzie protestować i nagłaśniać działania antypolskie (np. rządową judeo-latrię, udawanie durnia w kwestii 447 czy w sprawie antypolskiej prowokacji we Wrocławiu).

Red. Michalkiewicz zauważył był kiedyś, że taki z muzyka Adama Darskiego (ps. artystyczny Nergal) satanista, jak z koziej rzyci mandolina. Otóż kiedy zachorował na białaczkę, to nie apelował o pomoc do innych satanistów, bo ci co najwyżej mogliby mu odpowiedzieć „do zobaczenia w piekle, frajerze”, ale do ludzkiej solidarności i bezinteresowności, czyli do cnót bynajmniej nie z piekła rodem.

Wrócimy do sprawy.

Red. Michalkiewicz, podobnie jak spora część polityków/publicystów wolnościowej proweniencji uważa, ze winę za demograficzną zapaść krajów zachodu (do których pod tym względem się już niestety zaliczamy) ponosi obowiązek ubezpieczeń społecznych czyli nasz ZUS, albowiem to nie ZUS, ale rzekomo dzieci powinny być zabezpieczeniem na stare lata.

Otóż uważam, że pomijając Maroko czy Kongo, jest to kompletna bzdura, choć ubezpieczenia nie powinny być tak opresyjne, jak teraz (np. w UK obowiązkowe jest jedynie płaskie ubezpieczenie dające tzw. emeryture państwową, wynosząca dziś 130 funtów netto tygodniowo, za co w UK nie da się przeżyć. W poprzednich dekadach powszechnym rozwiązaniem problemu były polisy oszczędnościowe, ale dzisiejsza angielska młodzież, żyjąca tylko dniem dzisiejszym, skazana będzie na starość na wegetację, a i to w najlepszym wypadku. Przy okazji: wiele zakładów przemysłowych proponowało własne polisy ubezpieczeniowe na lepszych warunkach, powiązane z majątkiem fabryki; niestety, w przypadku upadłości tych zakładów, polisy zakładowe stawały się bezwartościowe i stąd widzi się tak wielu emerytów pracujących na nocne zmiany w supermarketach, żeby dorobić do gwarantowanej emerytury państwowej).

Stosując to samo rozumowanie do pana Michalkiewicza, jak on wobec naszego kieszonkowego satanisty:

Kiedy nagle musiał wykupić swoje mieszkanie (czym został zaskoczony niczym matematyk we fraszce Kochanowskiego por. Na matematyka), to nie zwrócił się wcale po pomoc do swoich dzieci (może ma ich za mało ... przez ten cholerny ZUS), ale do wiernych czytelników. No i daj mu Panie Boże – uważam pana redaktora za nasz skarb narodowy i skoro Sienkiewicz dostał od społeczeństwa dworek w Oblęgorku, a Ildefons leśniczówkę Pranie, to niech ma nasz redaktor chociaż mieszkanie. Rzecz w tym, że jak się zachwala lekarstwo, to w chorobie należy samemu z niego korzystać, a tu jak widać niekoniecznie.

Jedynym zabezpieczeniem na starość jest niestety zgromadzony majątek (w postaci złotych monet w skarpecie, udziałów w kopalni diamentów, nieruchomosci, polisy emerytalnej itd), co dodatkowo zapewnia troskę ze strony dzieci, miłość wnuków i szacunek proboszcza.

Natomiast wadą naszego ZUS-u jest z jednej strony wysokość obowiązkowych składek paraliżujących niejednokrotnie działalność gospodarczą, a z drugiej jego dzisiejszy charakter piramidy finansowej, za co taki partyjny doktryner jak Balcerowicz (profesor i niedoszły noblista) dawno powinien dyndać na własnych jajach (z ostrożności procesowej: to taka przenośnia, a nie wezwanie do przemocy fizycznej).

PS

Jak czytamy, red. Michalkiewicz został dziś obrabowany ze wszystkich oszczędności na polecenie sądu kapturowego Judeopolonii-Polin

http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4583

I znów uważam należy mu pomóc, nie bacząc na jego dzieci.

 

  

KOMENTARZE

  • @
    „I znów uważam należy mu pomóc, nie bacząc na jego dzieci.”

    To mu pomagaj. Lechicka szuria lubująca się w ubeckich rzygowinach umywa ręce.

    1*
  • Tak działa ten system.
    Niestety. I często zawiadomienia są wysyłane na nieaktualny adres. Ale do kąt to już dotrzeć potrafią.
    Inna sprawa, że najniższą krajową chyba powinni zostawić. Bo wyzerować konta, chyba komornik nie może. Znajomy miał taki numer. Jakiś kredyt sprzed 9 lat, sąd w Poznaniu również. A komornik przyjmuje tylko 4 godziny we wtorki. Bo znajomy chciałby zobaczyć umowę z bankiem. Cąłkiem inny adres, inny dowód. Chciałby zobaczyć swój podpis. I już 3 tygodnie mu się nie udaje
  • Nie do końca temu Panu ufam
    Z Panem Michalkiewiczem mama pewien problem. W czasach komuny został zatrudniony przez sowiecką agencję TASS jak tłumacz. Pomijam już fakt takiej decyzji ze strony Pana Michalkiewicza (co nim kierowało?), ale zastanawia mnie jak przebrnął weryfikację przez służby? Czy taka weryfikacja była? To chyba oczywiste. Mój szwagier który za komuny robił karierę w PZPR, przed jego awansem do komitetu wojewódzkiego, został dokładnie prześwietlony przez służby! I nie tylko on ale cała jego bliższa i dalsza rodzina. Również i ja byłem obiektem rozpracowania operacyjnego z tego tytułu, choć z szwagrem nie utrzymywałem kontaktów.
    No więc weryfikacja musiała być pozytywna jeśli go przyjęto. Dalej: jest ten Pan obecnie nieprzejednanym krytykiem władz, ale włos mu z głowy nie spadł. Jeździ po kraju i świecie, nikt go nie prześladuje, nie aresztuje. To nieco dziwne w świetle znanych nam praktyk, gdy wsadza się do więzienia ludzi krytykujących władze.
    Wpłaty czytelników jego strony internetowej na konto Michalkiewicza też wydają mi się podejrzane. Co miesiąc jego czytelnicy wpłacają na konto kilkanaście tysięcy złotych - w jaki sposób pan Michalkiewicz uzyskał taką mobilizację czytelników, których jest tylko ok 10 tys. ?
    Czy aby na pewno pieniądze pochodzą od czytelników bloga pana Michalkiewicza?
    Podaje on na stronie internetowej tylko inicjały wpłacających oraz miasta (państwa ) w których mieszkają darczyńcy.
    Być może się mylę i moja podejrzliwość jest na wyrost, ale samochodu od tego pana na wszelki wypadek bym nie kupił!
    Wydaje mi się, że zadaniem tego Pana jest oswoić Polaków z żądaniami żydowskimi poprzez niby to przecieki od osób "dobrze poinformowanych". Ciągłe wałkowanie tego tematu ma na celu "wdrukowanie" w umysły Polaków, że " trzeba tylko zapłacić i odsiedzieć", jak to odpowiedział adwokat swojemu klientowi na jego pytanie czy wygrał sprawę w sądzie.
  • P.Michalkiewicz znów w potrzebie
    Po sądzie kapturowym w jakim wziął udział ws. dr Czerniaka i wykrzykiwaniu, że Czerniak pałował, choć zero dowodów na coś takiego,straciłam całą sympatię do redaktora Michalkiewicza. Zbierał na wykup mieszkania a tu okazuje się, że zablokowali mu na koncie 190.000,-PLN więc do biednych chyba nie należy. Na nczas.com już wczoraj podano konto złotówkowe i dewizowe p.Michalkiewicza, można się zrzucać.
  • @finka 21:06:20
    Wielka mobilizacja zapanowała na wielu szczeblach, żeby słać pieniądze Michalkiewiczowi. Tym razem już tylko "na życie" jako że mieszkanie sympatycy już mu kupili.
    Ja bym się wstydził i nigdy bym takiego apelu nie kierował do obcych ludzi tym bardziej, że całkiem niedawno dostał tak wiele (chyba nawet więcej niż potrzebował).
    A konkretnie to na co jemu te pieniądze?
    Chyba tylko na jedzenie i może jakiś bieżący rachunek.
    Jak można z tak błahego powodu uruchamiać taką kampanię???
    Ma przecież emeryturę (również i jego żona), ma z pewnością WIELU przyjaciól (to nikt nie chce mu pożyczyć?!), jakąś rodzinę a komornik nie może wyczyścić konta do zera i ma obowiązek zostawić jakąś ustaloną sumę właśnie na życie.
    Jak to się stało, że tak niedawno Michalkiewicz nie miał nic, żadnych oszczędności (b. podejrzane) a teraz zajmują mu całkiem niezłą sumkę (ok. 190 tysięcy)! To się kupy nie trzyma.
  • samotny, biedny i totalnie opuszczony...
    "I znów uważam należy mu pomóc, nie bacząc na jego dzieci."
    Ja gdybyn znalazł się w podobnej sytuacji to wykonałbym kilka telefonów do najbliższych przyjaciół i tego samego dnia miałbym pieniądze na utrzymanie.
    Michalkiewicz jako znana postać z pewnością takich przyjaciół ma znacznie więcej.
    Chociaż w takiej sytuacji w pierwszej kolejności zwracamy się do rodziny.
    Oni też nie chcą mu pożyczyć?
    To jest NIEWIARYGODNE!
  • @Robik 00:14:12
    Należy jeszcze dodać, że wydaje co tydzień ileś publikacji. Jeździ z wykładami też chyba nie za darmo. No i książek za frajer chyba nie pisze? A wydał ich nie mało.
  • @zbig71 06:05:35
    Przede wszystkim istnieje coś takiego jak "kwota wolna od zajęcia" i komornik nie może wyczyścić konta do zera. Michalkiewicz z pewnością ma za co żyć ale więcej pieniędzy zawsze się przyda...
  • Ogólnie
    Dziękuję wszystkim za komentarze.

    Część z nich odnosi się wszelako do tematu zupełnie pobocznego, czyli do sytuacji czy zasług red. SM.
    Np. Kol. Lotna nie lubi SM ( ma do tego całkowite prawo) i stąd 1* :)

    Tymczasem tematem głównym jest zupełnie co innego: otóż uważam, że nie dzieci są zabezpieczeniem dobrobytu rodziców na starość (tak nie było nawet w średniowieczu), ale odwrotnie .
    Np. Włosi są tak bogatym narodem (państwo zadłużone po uszy,ale obywatele są bogaci, zaś w Polsce i państwo i obywatele są pod kreską) nie dlatego, że są utrzymywani przez dzieci, ale dlatego, ze ich bogactwo gromadzone było przez pokolenia (w Polsce bogactwo nagromadzone przez pokolenia PRL-u zostało ukradzione przez złodziei używających np. prof. Balcerowicza jako słupa).

    Przykład literacki czyli "Krzyżacy" Sienkiewicza - na starość Macko z Bogdańca nie żył na łasce Zbyszka i Jagienki - odwrotnie,to on zabezpieczył majątek rodu.

    Tymczasem red. SM oraz JKM pieprzą w tej kwestii androny, a gimbaza ślepo powtarza i tyle.

    Co do apelu o wsparcie ze strony SM to są dwie różne sprawy:
    - kwestia mieszkania to była uważam lipa,ale każdemu wolno wspierać (dlatego porównałem zaskoczenie mistrza do matematyka we fraszce Kochanowskiego).
    natomiast wyrok sądu kapturowego na prawie 200 tys PLn to co innego - tu akurat trzeba wspomóc

    pozdr
  • @Robik 06:18:46
    Chyba najniższą krajową musi zostawić na koncie. Nie wiem, jak przy alimentach.
    Postępowanie komorników to paskudztwo, ale ktoś takie prawo stworzył. "Jakiś" sejm, a podpisał "jakiś" prezydent. Trza byłoby sprawdzić, w którym roku weszło coś takiego.
    Ale z drugiej strony, to Michalkewicz na koncie trochę miał. I by mnie to nie zdziwiło, bo piszę książki, artykułu. Można odłożyć.Z tym, że wcześniej zbierał na wykup mieszkania.. I kwestia, czy aż tyle dostał od ludzi, ze jeszcze zostało mu prawie 200 000 zł? Czy po prostu już wtedy miał takie oszczędności, ale mu był szkoda, "wypstrykać" się z własnej kasy. Z jednej strony, to w takich kwestiach najczęściej liczy sie na bliskich, ale z drugiej takiej zbiórki kojarzą się z amerykanizmem.
  • @Wican 12:56:20
    te 200 tys to nie kwota na koncie, a kwota zajęcia komorniczego - to tak w kwestii formalnej tylko.

    Ciekawą notatkę napisał kol. Tokarski - ale SM powinien nie tyle pokazać PiT, co kopie nakazu komorniczego i sprawy.

    Co do sprawy pani Kasi, to odczuwałem i wtedy i teraz niesmak - SM powinien był być bardziej oględny w słowach. jeśli np. ta osoba rzeczywiście była wykorzystana przez jakiegoś pedofila (w dodatku w sutannie), to nie dziwię się jej, ze podała SM do sądu- no niestety.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031