Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1893 posty 2675 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Kolejna przyjazna wypowiedź Łukaszenki wobec Polski.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Лукашенко: Беларусь всегда готова к отношениям с Польшей и никогда не будет угрожать ей

– Jesteśmy zawsze otwarci na Polskę, jest to jeden z najbliższych nam krajów. Jeśli coś nam się nie udało (a dużo się nie udało), to nie do mnie pytania a do Waszych polityków – odpowiedział dzisiaj Aleksander Łukaszenka na pytania polskich dziennikarzy. – Jeśli jesteście gotowi i chcecie mieć z nami bliskie, przyjazne stosunki, jesteśmy na to gotowi. Zawsze byliśmy gotowi.

U naszego wschodniego sąsiada trwają przedterminowe wybory parlamentarne. Szef państwa po oddaniu głosu w jednej z komisji poświęcił przeszło godzinę na rozmowy z zaproszonymi reporterami.

Według prezydenta, kiedy zaczęły się nawiązywać takie stosunki między krajami, Polska zaczęła stawiać raczej na Unię Europejską i Stany Zjednoczone.

– Wiesz, czasami Polska tańczy jak jej zagrają. Ale to silne państwo, które ma już swoją pozycję w Unii Europejskiej. Cenimy ją. Jeśli chcecie z nami współpracować, proszę bardzo. Po prostu nigdy nie można okłamywać Polaków, że tworzymy tutaj z Rosją jakiś sojusz, by pchnąć czołgi przeciwko Wam. Nigdy nic takiego nie stanie się ani przeciwko Wam, ani przeciwko Ukrainie – podkreślił Łukaszenka.

Dodał, że Białoruś i Polska mają podstawy do rozwoju współpracy, dlatego kraje powinny się do siebie zbliżyć.

Odpowiadając na pytanie, dlaczego nie pojechał do Warszawy w rocznicę wybuchu II wojny światowej, prezydent zwrócił uwagę, iż nie ma co bawić się tu w teorie spiskowe.

– Nie obwiniacie Trumpa, że nie przyjechał? Obiecał przyjechać i nie przyjechał. Uważam, że nie wolno zbierać się głowom państw z tego powodu, tworzyć pewnych pozorów, zdobywać przez to politycznych punktów, to jest święte. Nie przepadam za takimi obchodami – wyjaśniał.

– Jeżeli chcecie znać moje zdanie na temat tego, że Polska nie zaprosiła prezydenta Rosji, to muszę powiedzieć, że to był Wasz poważny błąd. Rosja, Białoruś, Ukraina i inne republiki odegrały ogromną rolę w wyzwoleniu Polski od nazizmu. A jeśli nie zaprosiliście … Zrobiliście źle – podkreślił prezydent.

Pytany o stosunki z Rosją, stwierdził że nie rozumie roszczeń strony rosyjskiej wobec Białorusi, która buduje relacje z zachodnimi partnerami.

– Nie jestem szczególnie obciążony w tym względzie, po prostu wyjaśniam, że nigdzie nie jedziemy – ani na wschód, ani na zachód. Oto nasza ziemia – będziemy tu i nikomu nie oddamy jej. Ani Zachód, ani Rosja nie muszą się kłopotać: zawsze będziemy na swoim miejscu w istniejących granicach. Ale na kolanach nie będziemy się się przed nikim korzyć – dodał.

To druga w ostatnich dniach przyjazna Polsce wypowiedź prezydenta Białorusi.

za: belta.by
belta.by

 

wyszperane przez https://dzienniknarodowy.pl/

 

PS

Osobiście jestem jak „Rejent Bolestaktóry, jako wiadomo, bardzo lubił gesta”, ale ważniejsza od gestów jest bezsporna okoliczność, że tak jak przed wiekami Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie, tak dziś Polska i Białoruś są sobie wzajemnie potrzebne, zaś wspólny interes gospodarczy i polityczny (wzajemne bezpieczeństwo) oraz wspólna sympatia i historyczne dziedzictwo po stokroć przeważają nad istniejącymi różnicami.

Sojusz z Białorusią nie byłby sojuszem egzotycznym, to nie byłaby powodowana jakąś chwilową modą czy amerykańsko-rosyjską rozgrywką efemeryda, ale dotarcie do wspólnego, wielowiekowego pnia, zktórego wyrastają nasze narody.

[Mały bonus dla szurów od Wielkiej Lechii, którzy jak wiadomo są jak jeden mąż i jak jedna żona specjalistami od genetyki, a od badań DNA i haplogrup w szczególności. Otóż Polak i Białorusin w jednym stali domu, z tym samym DNA i z identyczną haplogrupą - SIC!].

Ścisły sojusz z Białorusią byłby nie na rękę pani Agnieszce Romaszewskiej, bo jej gówno warty Biełsat okazałbysię jeszcze bardziej gówno warty, a pani Agnieszka najwyraźniej pochodzi z takiej świętej rodziny, że jej się należy.Można by ją rzecz jasnazłożyć w ofierze na ołtarzu polskiego interesu państwowego i narodowego, ale niech tam, niech nadal prowadzi swoje studio i ma dotychczasowe pieniądze, tyle, żeby jej program nie był już nigdzie transmitowany, co pozwoliłoby znacząco zredukować koszty (mimo, że Gierek 2.0 czyli Pan Prezes po konsultacji z kotem chciałby zlikwidować w Polsce hodowlę zwierząt futerkowych, to z futrowaniem pani Agnieszki jest jak swego czasu z państwową hodowlą Lisów Farbowanych „Co k*rwa mać z ta Polską Sp. z o.o.” czyli w interesie zarówno Partii jak i Narodu ... Wybranego).

Sojusz Polski z Białorusią byłby jak kij w oko dla złego czekisty Putina i jak kij nie powiem w co dla „pierwszej ofiary nazizmu” czyli naszych przyjaciół, którzy we wrześniu 1939 roku najechali Polskę by ratować Żydów.

A najgorsze, że na taki sojusz musiałaby zmarszczyć czoło pani Żorżeta Mojszebacher czy jak jej tam, co po tylu operacjach plastycznych i botoksach może być zgoła niewykonalne (zupełnie jak w powojennym wierszyku „chytry Stalin zmarszczył czoło, no bo było niewesoło”).

W drugiej połowie XIV wieku ścisła elita Królestwa Polskiego czyli panowie małopolscy reprezentowali isilę i interes własnego państwa i stworzyli koncepcję unii z WKL.

Dziś mamy co najwyżej nadwrażliwe jelita i panowie żoliborscy w ramach bicia rekordu Guinessa stworzyli kolejne ministerstwo, tym razem ds. klimatu i stworzyli koncepcję zaproszenia Grety Thunberg czyli jak mówią złośliwi, krzyżówki Róży Thun z Adrianem Zandbergiem.


 

KOMENTARZE

  • Przepraszam za czcionkę
    ale jakoś nie jestem w stanie jej opanować :(
  • To byłby sojusz poważny.
    Ale kto ze strony mógłby być partnerem? "Popychło" Amerykanów czy "popychło" Niemców?
    Ale jednak nie jestem pewny czy unia z WKL byla aż tak korzystna? Zeszliśmy ze szlaku Bolesławów, a zabrnęliśmy w konflikty wschodznie. Wg mnie, należało trzymać się Śląska, całego Pomorza i tutaj budować siłę. Niestety, Śląskopanowali Czesi a potem linia niemiecka, Ziemię Lubuską Brandenburczyc, Pomorze Zachodnie Duńczycy a potem Niemcy, Pomorze zaś Krzyżacy. Inna sprawa, że patrząc z dzsiejszej perpekstywy, dobrze się stało, że to Krzyżacy przejęli Gdańsk a nie Brandenburgia. Mimo póxniejszego połączenia terenów pruskich (po sekularyzacji Zakonu) z Brandenburgią. Uważam, ze nacisk brandenburski byłby niebezpieczniejszy i łatwiej byłoby władcom tego państwa ściągać niemieckie posilki. Kryżaków zaś zawsze było niewielu, a polegali na gościach Zakonu. Tylko, że goście raz się zgłoszą, wpadną, powalczą i najcześciej jednak wrócą do siebie
  • Kolejna przyjazna wypowiedź katolika wobec Polaków
    „Mały bonus dla szurów od Wielkiej Lechii”

    Musiałam zajrzeć do PWN, bo nie wiedziałam, co to znaczy „szur”, ale domyślałem się, że jest to określenie perojatywne.

    „szur

    Definicja 1: ktoś o skrajnych poglądach, szurnięty, szalony, fanatyczny.

    Dodano: 9.11.2017

    Definicja 2: Oszołom, osoba o skrajnie radykalnych poglądach, fanatyk, często zwolennik teorii spiskowych. Od „szurnięty”.

    Dodano: 5.12.2017

    Słowo zgłoszone w plebiscycie na Młodzieżowe słowo roku 2017”

    .
  • @Lotna 18:12:13
    Dla Polaków? Raczej dla Lechitów, kwestionująch polską historię. Polską, a nie plemienną. Któej zresztą, "szurlandia" nie zna.
  • Białoruś powinna stać się bramą
    do partnerskiej współpracy z Moskwą i tak by było - gdyby Polacy i Rosjanie swoje V kolumny dzieci Złego trzymali w swoich krajach na smyczy - a jest oczywiście - odwrotnie.
  • @MacGregor
    Salute 5*
  • @Lotna 18:12:13
    Tytul szura przyjmuje z pokora mimo pejoratywnego znaczenia.
    Jako obywatelka szurlandii ze smutkiem obserwuje w jakim tempie polska polityka historyczna siega granic obciachu, choc pewnie historyköw nam iprzybywa podobnie jak generalöw.
    Co do ministerstw to brakuje jeszcze ministerstwa do przelewania pustego w prözne. Nic mnie juz nie zdziwi.
  • Prezydent
    Łukaszenko wysyła do nas jakieś sygnały i balony próbne. To znaczy, do Polaków. Bo do władz polskich to chyba nie, przecież lepiej zwrócić się od razu do Żorżety, która jest pierwszą osobą w państwie.
  • Białoruś to nie Ukraina tam nie ma banderowskiej swołoczy.
    Już jeden taki był który stał w rozkroku i łapać chciał dwie sroki za ogon i wiemy jak to się dla niego i Ukrainy skończyło.
    ( a był to nijaki Janukowicz ). Łukaszenka z wiekiem zdaje się ma coraz krótszą pamięć.
    A poza tym obserwując jego wypowiedzi to wniosek jest jeden, że tym sposobem presji chce wymusić na Moskwie tanie paliwa i jeszcze wiekszy dostęp do rosyjskiego rynku zbytu.

    Przecież już oznajmił że nic nie podpisze ( Białorusi integracja z RF)
    bez ustępstwa Rosji w wyżej wymienionych kwestiach.
  • Gospodarka Białorusi to w większości własność państwowa.
    Łukaszenko robi się coraz starszy i co prawda Europa nie nazywa go już "ostatnim dyktatorem" ale zapewne istnieje w Europie gotowość rozszarpania Białorusi za bezcen. Jest tam parę zakładów produkcyjnych do prywatyzacji pod jakąś europejską flagą.

    Białoruś jest ekonomicznie związana z Rosją, tak jak Ukraina w przeszłości, więc jakaś niefortunna decyzja ze strony Łukaszenki może spowodować katastrofę.

    Nie wiem jaki format ewentualnie współpracy z Polską by wynikła, ale przykład Ukrainy nie jest zbyt zachęcający.

    Nie mniej jakaś decyzja musi być, bo jak Łukaszenko nie przygotuje następcy, to ktoś inny to zrobi, ale nie wiem czy to będzie to czego Białorusini by chcieli.
  • @Anna-PK 22:15:16
    Jedynym wywrotowym elementem na Białorusi są przez Polskę finansowo wspomagana tam V kolumna. Banderowców niet, więc w przypadku zbyt ostrego skrętu w kierunku PL, sami Białorusini sympatyzujący z Rosją ( a jest ich nawet 90% ) przywołają Łukaszenka do pożądku.

    On o tym wie, i narazie bawi się przeciąganiem liny, łaskota PL i RU,
    chociaż na stare lata może mu się na prawdę coś w głowie pomieszaç i palnie jakieś straszne głupstwo.
  • @Monaco 21:33:18
    Mają też podejrzany element. Przypomnę Paźniaka. Kto mu dał azyl?
  • @Lotna 18:12:13
    Jestem rzymskim katolikiem, ale tekst pisałem jako Polak.

    Racja, że słowo "szur" było zbędne (zaczerpnąłem od Pana Nikt, którego niestety nie jestem już wstanie słuchać - próbowałem ostatnio, ale jest zbyt wulgarny nawet jak na mnie).

    PS
    "WL" to hipoteza - nie trzeba być jej zwolennikiem, by być Polakiem ;)
  • @MacGregor 10:01:56
    "Szura" to wymyslił chyba Adam Wielomski.
  • @Wican 18:24:24
    Nie posuwałbym się aż tak daleko, by twierdzić, ze kwestionują polską historię, raczej zbytnio upraszczają nasze wczesne dzieje.

    Wg językoznawców, język poczatki języka praindoeuropejskiego to 6.5 tys lat temu. Bajkę w tym języku pod koniec XIX wieku niemiekci lingwista Schleicher ( o owcy, ktora nie miała wełny):
    Avis, jasmin varnā na ā ast, dadarka akvams, tam, vāgham garum vaghantam, tam, bhāram magham, tam, manum āku bharantam. itd.

    por:
    https://www.archaeology.org/exclusives/articles/1302-proto-indo-european-schleichers-fable

    a tu przepraszam za źródło, ale prosze zwrócić uwage na tytuł:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14702778,Tak_najpewniej_brzmial_jezyk_przodkow_Polakow_sprzed.html

    - jak ktoś sie uprze i nazwie tych przodków sprzed 6 tys lat Lechitami, to niech nazywa,kto mu broni, troche tak jak u nas pan Dariusz, można byc katolikiem. rzymskim katolikiem,ale on uparł się i pisze "żydo-katolicy" - nie wiem, po co to mu jest potrzebne, ale jak musi, to trudno

    pozdr
  • @demonkracja 19:00:28
    niby czemu Białorus miałaby byc brama - to tak, jakby polska miała byc brama do Niemiec?
    Białorus jest dla nas celem samym w sobie, w sensie partnerem
  • @MacGregor 10:12:52
    Ale to historia przedpolska. W końcu rozwinęliśmy sier w naród. Wyszliśmy z plemienności. A oni niczym jacyś Hutu.
  • @MacGregor 10:12:52
    zwłaszcza, że "zydo-katolicy" to właściwie oksymoron. A na pewno, używanie takich sformułowań przez P. Kosiura, świadczy o dyletanctwie. katolicyzm (z greki) oznacza powszechny. A greka to tez pewnie dialekt prasłowiański? Czyli Kosiur powinien go kojarzyć. Powszechny to powszechny, a nie plemienny (a tym jest dodatek żydo). Cóz, prostackie umysły nie potrafią wyjść poza plemienność. Nie rozumieja róznicy między plemiennością a uniwersalizmem. Prezentuja mentalność Hutu, czy innych Hausa czy Joruba.
  • @MacGregor 10:13:44
    Z Bialorusią możne robić Unię. Nawet ze stolica w Mińsku (do powstania styczniowego, było to polskie tereny). Z nimi nie dzieli nas morze przelanej krwi.
  • @Wican 10:23:21
    "Z Bialorusią możne robić Unię. Nawet ze stolica w Mińsku (do powstania styczniowego, było to polskie tereny"

    Nie jestem pewien, czy Białorusini uważają swój kraj za polski teren.
  • @Pedant 10:40:28
    Dlaczego mi insynuujesz coś, czego nie napisałem? Unia powinna być wspólną wolą obu narodów.A w ramach dobrej woli, stolicę można umieścić w Mińsku.
    A że były to kiedys polskie tereny? Były, ale przez szkodników polskich, je straciliśmy. I raczej nieodwołalnie.
  • @Wican 11:00:22
    "Dlaczego mi insynuujesz coś, czego nie napisałem?"

    Nie było to moją intencją. Chciałem tylko ostrzec, że sam zwrot "byłe polskie tereny" może bardzo irytować Białorusinów. Co innego "Wielkie Księstwo Litewskie".
  • @Wican 10:23:21
    jedna stolica pozostałaby w Warszawie, druga w Mińsku, zaś wspólne zjazdy mogłyby się odbywać gdziekolwiek - choćby naprzemiennie - w Grodnie i Lublinie ;)
  • @Pedant 11:10:34 @Wican
    Tez tak uważam - Wielkie Księstwo Litewskie jest wystarczająco dobre - nikogo nie obraża, wskazuje na wspólne dziedzictwo i jest zgodne z prawdą historyczną

    PS
    marzy mi sie zaproszenie Baćki na uroczystości pod Grunwaldem - Żemajtysy by się chyba sfajdały z żalu (czego im skądinąd życzę)
  • @Pedant 11:10:34
    Ale tak było. Jednak podkreslam "byłe". Demograficznie tam przegraliśmy i należy się z tym pogodzic.
  • @MacGregor 11:23:50
    Wtedy Żmudzinom zacznie przeszkadzać. Tak jak Grekom Macedonia.
    A pod Grunwaldem walczyły pułki z Nowogrodu. Zaprosić też tamtejszych lokalnych
  • @Wican 11:29:32
    "Wtedy Żmudzinom zacznie przeszkadzać."

    To niech im przeszkadza. Więcej satysfakcji dla nas ;)
  • @Pedant 11:36:02
    Macedonia przeszkadza Grekom i ma problemy. Satysfakcja jako cel polityczny?
  • @Pedant 11:36:02
    I jeszcze jedna kwestia. Kto byłby wielkim księciem? Chcecie powtórzyć historię? I wyjdzie farsa, jak zwykle?
  • @Wican 11:42:44
    "I jeszcze jedna kwestia. Kto byłby wielkim księciem?"

    Rody książece w Polsce są chyba głównie litewskie?
  • Łukaszenko uprawia politykę.
    Zbliżenie do Polski to dwa widoczne cele.
    Z jednej strony to podnoszenie stawki w rozmowach z Rosją w zakresie zbliżenia polityczno-gospodarczego...
    a z drugiej strony kokietowanie Polski na tle koncepcji międzymorza czyli utworzenia jakiegoś sojuszu pewnie gospodarczego na terenie Europy wschodniej.
    Białoruś jako była republika ZSRR jest tu gościem zewnętrznym.
    Naturalnym byłby tu sojusz byłych krajów KS.
    Białoruś jest raczej bez szans.. Rosja przestrzega ustalonej po I WS linii Kurzona którą Rosja przy każdej okazji historycznej odtwarzała (1939, 1944) i którą zapewne ponownie odtworzy (w 202x) po wyzwoleniu się Ukraińców spod dyktatury banderowców..

    Linia Kurzona na wschód (północ) to świat Rosyjski...
    a na zachód (południe .. to świat wschodnio-Słowiański.
    Za Odrą zaczyna się tzw zachód (kiedyś słowiaństwo było dominujące jeszcze dalej na zachód).

    Trzeba po prostu wrócić to tych historycznie ukształtowanych stref...i stworzyć taki podział przyjazny w Europie.
    Z systemowym wyłączeniem dominacji żydowskiej..jako czynnika kulturowo obcego i wrogiego wobec Narodów Słowiańskich.
  • @Wican 11:42:44
    "Kto byłby wielkim księciem?" - z całym szacunkiem, ale ani my nie mamy króla, ani oni wielkiego księcia, historia może się powtórzyć, wcale niekoniecznie jako farsa, ale też nie będzie to powrót do przeszłości, a raczej do przyszłości

    (jeśli już, to rodziną książęcą są tam Łukaszenkowie , teraz Baćka, a po nim jego syn)
  • @MacGregor 10:13:44
    ------------
    "niby czemu Białorus miałaby byc brama - to tak, jakby polska miała byc brama do Niemiec?"
    ------------
    Nie da się inaczej skoro czarci pomiot oderwał Ukrainę i ponownie wrogo ją nastawił i do Rosji i do sierot po Polsce.
  • @Pedant 11:53:12
    Ewentualnie rusko-litewskie. Ale na przestrzeni wieków często sie kompromitowały, szukając oparcia u obcych. Cele dynastyczne były ważniejsze.
  • @MacGregor 12:23:27
    Ja uważam, że kopiowanie dawnych wzorów jest niepoważne. Nawet z nazwą.. Powinna być najpierw konfederacja a potem federacja.Ale bez odnoszenia się do dawnych nazw. W międzyczasie pojawiły się nowożytne ideologie, takie jak nacjonalizm.
    A co mogłoby być wartością łączącą? Ale wartością pozytywną?
    Syn Łukaszenki raczej nie dorasta ojcu do pięt. To nie ktoś o charakterze kolejnych Kimów (abstrahując od róznic cywilizacyjnych). A ja do konfederacji, zaprosiłbym Łotwę. Mają wspólną granice z Bialorusią. A w przyszłości z Litwą. Ten drugi kraj się wyludnia (Łotwa nie wiem), są skazani na nas. A jak będą podskakiwac, to do konfederacji dołączyć Polski Okręg Autonomiczny z Litwy.
  • @Wican 13:32:37
    Witaj ponownie

    Zauważyłem, że chyba doszło do niewinnego nieporozumienia.

    Pierwotnie w tekście chodziło mi o polepszenie stosunków z tym sympatycznym krajem, zwiększenie wymiany handlowej, może traktat o przyjaźni, wymianę kulturową (należy zawieźć ich elitę na Wawel i pokazac, ze to też ich dziedzictwo), wymianę młodzieży itd itd.


    Na początek tylko tyle i aż tyle.

    pozdr

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031