Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1883 posty 2616 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Głosowanie w Coventry i takietam.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Chesterton – Anglik, ale jakże uczciwy – napisał kiedyś, że prawdziwym wszechświatem jest rodzina.

O ile bowiem kolegów i przyjaciół dobieramy sobie często podług zainteresowań i poglądów, o tyle nawet w małej rodzinie trafiają się poglądy od Sasa do Lasa.

[„Anglik, ale jakże uczciwy” to moja parafraza zwrotu autorstwa profesora Jerzego Roberta Nowaka, który przywołując nieczęstych, ale dlatego tym bardziej godnych wdzięcznej pamięci polskich patriotów będących Żydami, takich jak ś.p. Dora Kacnelson z Drohobycza, mówi o nich „Żyd, ale jakże uczciwy”, zapewne niezdając sobie sprawy z mimowolnego efektu komicznego.

G.K. Chesterton był jednym z nielicznych w historii Anglików będących prawdziwymi przyjaciólmi Polski. Pisał on m.in.:

„Zawsze byłem stronnikiem polskiej idei, nawet wtedy, gdy moje sympatie opierały się wyłącznie na instynkcie (…) Moja instynktowna sympatia do Polski zrodziła się pod wpływem ciągłych oskarżeń miotanych przeciwko niej; i – rzec mogę – wyrobiłem sobie sąd o Polsce na podstawie jej nieprzyjaciół. Doszedłem mianowicie do niezawodnego wniosku, że nieprzyjaciele Polski są prawie zawsze nieprzyjaciółmi wielkoduszności i męstwa. Ilekroć zdarzało mi się spotkać osobnika o niewolniczej duszy, uprawiającego lichwę i kult terroru, grzęznącego przy tym w bagnie materialistycznej polityki, tylekroć odkrywałem w tym osobniku, obok powyższych właściwości, namiętną nienawiść do Polski. Nauczyłem się oceniać ją na podstawie tych nienawistnych sądów – i metoda okazała się niezawodną”.

 ].

Cała rodzina żony popiera PO, na którą głosowała po niedzielnej sumie (albowiem Kaczyński jest złym człowiekiem chcącym władzy, zaś Polska potrzebuje spokoju i miłości)

Cała moja rodzina popiera PiS, na który głosowała po niedzielnej sumie (albowiem tylko PiS obroni nas przed zakusami Niemców i Rosjan – mój ojciec wybiłby mi z głowy antypisowskie herezje kosturkiem, gdyby tylko wiedział)

Znowuż moja lepsza połowa oświadczyła: „Ponieważ mnie ładnie poprosiłes, to tylko dla ciebie pójdę i zagłosuję na tych twoich zaściankowych homo- i ksenofobicznych antysemitników, ale na tę przylizaną dziunię głosować nie będę” – i tu wskazała na przesłany żartem plakat wyborczy ładniutkiej (jak każda Polka w jej wieku) Roksany Oraniec.

 

Głos mojej lepszej połowy musiał przeważyć, a Ruch Kontroli Wyborów swoje zrobić, bo Konfederatom nic przez noc nie ubyło i teraz czekam niecierpliwie na pierwsze „Szczęść Boże” w  Sejmie z ust Grzegorza Brauna.

Na okolicznośc wyborów przejrzałem pobieżnie kilka świeżych (choc zalatujących zbukiem) artykułów w lewackim „The Guardian” na nasz temat i przypomniały mi się słowa Wielkiego Fryca (II) z listu do d’Alemberta o Polakach zamieszkujących ziemie wcielone do Prus po pierwszym rozbiorze (1772):

„Biednych tych Irokezów będę się starał oswoić z cywilizacją europejską”. Jakie to szczęście, że cywilizacja europejska w prusko-brukselskim wydaniu nie zdołała się u nas jeszcze zakorzenić.

[Przy okazji kilka przykładów owej cywilizacji europejskiej, która pasuje Polakom jak świni siodło:

Przykład 1:

Tylko dwa duże narody europejskie zostały pozbawione najważniejszych insygniów koronacyjnych swoich władców. Francuskie unicestwiła rewolucja, polskie zrabowali i zniszczyli Prusacy.

Jesienią 1795 roku, kiedy było już wiadomo, że Prusacy będa musieli odstąpić Kraków Austriakom, na rozkaz króla Fryderyka Wilhelma II włamano się (nie bez trudu) do skarbca, zas ukradzione regalia wywieziono do Berlina. Zostały one zniszczone (szlachetne kamienie wyłupano, a kruszec przetopiono na monety) na rozkaz Fryderyka Wilhelma III.  

Gdyby te regalia dostały się w ręce Austriaków lub Rosjan, dziś byłyby ponownie na Wawelu i przyprawiałyby o ekstazę turystów z Anglii (ze smutkiem porównujących je z regaliami w londyńskim Tower).

Przykład 2:

Biblioteka Załuskich w Warszawie (jedna z największych bibliotek ówczesnego świata, ufundowana i otwarta dla publiczności przez braci-biskupów w ramach „szerzenia średniowiecznej ciemnoty”) została zrabowana przez Rosjan po upadku insurekcji 1794 i wywieziona do Petersburga, gdzie stała się w 1814 zrębem Cesarskiej Biblioteki Publicznej – można rzec, że Ruscy wynaleźli pierwszą biblioteke publiczną ... w Polsce. Część zbiorów została zwrócona Polakom na mocy traktatu ryskiego 1921. Stopiowo włączane do Biblioteki Narodowej od 1928, w znacznej części uległy zniszczeniu w 1944 roku, celowo podpalone przez wojska niemieckie. ... Biedni polscy irokezi].

Na głosowanie musiałem pojechać  ponad 60km w jedną stronę do Coventry, a na miejscu tłok był taki, że parkowałem prawie kilometr dalej na podwójnej ciągłej (w Anglii podwójna ciągła oznacza - w mniemaniu wielu - miejsce parkingowe zarezerwowane dla młodocianych kierowców starych BMW). Po drodze zapoznałem rodaka, któremu dwa dni wcześniej urodziła się córka, więc przyjechał głosowac tylko z odwiedzającą go teściową z Polski. Okazało się, że oboje tak jak ja głosują na Konfederację, a konkretnie na będącego jedynką na stołecznej liscie „Krula” (JKM), który dzięki temu zostanie – daj Boże – marszałkiem seniorem więc nie będzie zgody z Horeszkami mopanku ...

W lokalu (zatłoczonym w połowie pięknymi Polkami – co za ulga dla dzień w dzień gwałconego w Anglii zmysłu estetycznego!) okazało się, że głosujemy również na senatorów i tu pipka – wybór był między „koalicją obywatelską”, pisiakami i bodaj peezelem. Żeby nie wstrzymywac ruchu, ja dałem kreskę pisiakom, podczas gdy zostawiona na chwilę samopas przez zięcia kobiecina dała kreskę „ubywatelom RP”, ale to już nie moja, ale jej zięcia wina.

(a wiem, jak głosowała, bo nikt nie miał czasu wchodzić do kabin, jeno używał stojącegoobok stołu).

Brak wyraźnej puenty (jak pisałem, czekam na „Szczęść Boże” w Sejmie i z tego co czytam na forach nie jestem w tym oczekiwaniu osamotniony) wykorzystam na dodanie dwoich słów o nagrodzie Nobla dla pani Olgi Tokarczuk.

Szwedzka Akademia w czwartek poinformowała, że Olga Tokarczuk otrzymała nagrodę "za wyobraźnię narracyjną, która z encyklopedyczną pasją prezentuje przekraczanie granic jako formę życia".

Cytując Doktora Zło (Dr Evil) w orginale: riiiiiight.

Zgadzam się z Krzysztofem Karoniem, ze pani Tokarczuk jest przedstawicielem cywilizacji barbarzyńskiej, zaś sama nagroda jest wynikiem nie tylko talentu literackiego, ale i ciężkiej pracy w kierunku nagrody, por:

Jak informuje portal TVP Info w artykule „Instytut Książki wsparł publikacje Olgi Tokarczuk kwotą powyżej 700 tys. złotych" na profilu Facebook Instytutu Książki (utworzony zarządzeniem Ministra Kultury) instytut poinformował, że „Instytut Książki do tej pory wsparł 91 przekładów Olgi Tokarczuk na 28 języków obcych, w tym pięć na język angielski isiedem na język szwedzki (!!!).Tylko od 2016 roku przyznano dofinansowania dla 25 przekładów na 19 języków o łącznej kwocie udzielonego dofinansowania przekraczającej 700 tys. złotych. Co oznacza, że w latach 2016–2019 wsparliśmy przekłady książek Olgi Tokarczuk kwotą większą niż łącznie w latach 1999-2015 (679 385 zł)". Oznacza to, że polscy podatnicy na finansowanie tłumaczeń książek Olgi Tokarczuk wydali prawo 1.500.000 zł.

za prawy.pl

patrz też:

http://wyborcza.pl/7,75398,25297044,piotr-glinski-o-noblu-dla-olgi-tokarczuk-wydalismy-700-tys.html

(Minister Kultury obiecał, że dokończy czytać "Księgi Jakubowe" - spróbowałby nie dokończyć, to mógłby nie zdać egzaminu przed Jonnym Danielsem, dziwnie jakoś schowanym przed wyborami).
Ja to wszystko fersztejen, ale czego nie fersztejen, to zwolnienia tej nagrody od podatku przez Ministra Skarbu ... i to w kraju skrajnego fiskalizmu, niby pod pretekstem, ze wszyscy przyszli polscy laureaci Nobla będa od podatku zwalniani. Mój nietalmudyczny rozum jest na to wszystko zbyt mały.

A na zakończenie zagadka:

Co łączy tegoroczną laureatkę literackiej nagrody Nobla z laureatką z roku 2015 czyli z goszczoną na prywatnym ranczu pani Agnieszki Romaszewskiej (scil. TV Biełsat) Swiatłaną Aleksijewicz?

Ostrzeżenie: nagrodą za prawidłowe rozwiązanie jest automatyczne podpadnięcie pod antysemityzm i mowę nienawiści. 

KOMENTARZE

  • https://www.politico.eu/article/polands-pis-wins-parliamentary-election/
    "The surprise of the night was Confederation, a far-right grouping led by perpetual political gadfly and former MEP Janusz Korwin-Mikke"

    - gadfly to po angielsku giez, ale w tym kontekście oznacza w przenośni wkurzającego współobywateli Sokratesa, który sam o sobie tak mówił
  • @MacGregor
    "Co łączy tegoroczną laureatkę literackiej nagrody Nobla z laureatką z roku 2015 czyli z goszczoną na prywatnym ranczu pani Agnieszki Romaszewskiej (scil. TV Biełsat) Swiatłaną Aleksijewicz?" Tęcza ?. Salute .:)))))
  • @Repsol 16:01:18
    tęcza jest wtórna, pierwotny jest antypolonizm:

    http://wyborcza.pl/1,75410,20349776,swietlana-aleksijewicz-najgorzej-do-zydow-odnosili-sie-polacy.html
  • @MacGregor 16:04:25
    Antypolonizm z mlekiem żydowskiej matki wyssany.
  • @autor
    Ja to lubię słyszeć "Szczęść Boże" od Polaków czyli ludzi którzy wiedzą kiedy taki zwrot się używa. Ale taką wiedzę to się wynosi z domu a nie z talmudu. Niestety turbokatolicy mają problem z logicznym myśleniem i ida jak muchy na lep słodkich im słówek.
    Co do pani Tokarczuk - Jakie wybory to i takie nobly.
    Żal.pl
  • @d.jaś 20:05:29
    Szczęść Boże .Salute Amigo . :)
  • @d.jaś 20:05:29
    Takie kwestie można usłyszeć nie tylko w Polsce. W Tyrolu (licząc całościowo), w Bawarii i Badeniii Wirtembergii, niemieckie szczęść Boże to norma. Zwłaszcza dla kogoś, kto łazi po górach

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930