Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1893 posty 2675 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Lewis Namier, brytyjski „ekspert” od spraw polskich.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Roman Dmowski uważał tego „galicyjskiego Żydka” za jednego z największych szkodników wobec odradzającego się państwa polskiego.

Biogramy z wiki:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Lewis_Bernstein_Namier

https://en.wikipedia.org/wiki/Lewis_Namier

 „Zarzuca mu się manipulowanie statystykami etnograficznymi na Kresach Wschodnich i w Galicji[4]. [Własnorecznie zmniejszył w raporcie liczbe Polaków we Wschodniej Galicji z 2 milionów do 600-700]. Sfałszował, jak sądzą niektórzy historycy, zapis linii demarkacyjnej zwanej linią Curzona, przypomnianej na konferencji w Spa w lipcu 1920 r. przez Philipa Kerra, który przekazano do akceptacji przedstawicielom dyplomacji sowieckiej[5]. Przygotowany przez Namiera wariant linii, odcinał Lwów i Wilno od Polski”.[Ta linia została potem przypomniana przez sowietów w 1945].

Dodam jeszcze tylko pro forma, że Namier był wieloletnim działaczem syjonistycznym, co nie przeszkodzio mu w 1947 roku dokonać konwersji na anglikanizm, by móc poślubić swoją drugą żonę (jego rodzice i siostra byli spolonizowanymi katolikami, zas sam Namier nie był obrzezany i choć podawał się za Żyda, nie znał żydowskich tradycji religijnych).

Taka to panie kombinacja i możemy tylko zastanowić się, ilu takich Namierów doradza dziś choćby prezydentowi Trumpowi (nie, żeby Pomarańczowa Zaczeska nie miał akurat wazniejszych czy pilniejszych spraw niż leżący w strefie zgniotu Kraj Przywiślański, zamieszkiwnay przez tak bohaterski i dzielny naród, ze bez mrugnięcia okiem robi dziś laskę nawet banderowcom).

Bardzo ciekawą informację podaje red. Jan Engelgard na portalu Myśli Polskiej:

[przytaczam w całości]

 

17 września 1939 zaczął się w… 1919 roku

Już kilka tygodni temu pisałem, że w Archiwum Romana Dmowskiego (przechowywanym z Muzeum Niepodległości) znajduje się rewelacyjny dokument przedstawiający przebieg rozmowy anonimowego urzędnika polskiego MSZ z Lewisem Bernstein Namierem (1888-1960) – szarą eminencją brytyjskiego Foreign Office. Odsłania ona koncepcje Namiera i zapowiada to, co się stanie z Polską, jeśli będzie kontynuować politykę wschodnią wymierzoną w interesy Rosji.

Rozmowqa odbyła się w Londynie 12 lipca 1919 w decydującym momencie wojny domowej w Rosji. Namier nawoływał polskiego dyplomatę do szybkiego porozumienia się Polski z Rosją, mając na myśli „białą”, i rezygnacji z ekspansji na wschód od Bugu. W przeciwnym wypadku przepowiadał, że Polska będzie miała śmiertelnego wroga nie tylko w Niemczech, które nigdy nie pogodzą się z utratą Pomorza i Śląska, ale także w Rosji, obojętnie jakiej, białej czy czerwonej. Mało tego, uznał, że nie ma żadnych szans, żeby Polska stała się wystarczającą barierą przeciwko Niemcom z pominięciem Rosji, i że ostatecznym rezultatem idei „Wielkiej Polski” będzie jej zgniecenie przez obu sąsiadów. Szokujące jest to, że ten scenariusz został prawie w 100 procentach zrealizowany w 1939 roku. Co ciekawe, Namier krytykował zarówno politykę inkorporacji terytorialnych wysuwanych przez Narodową Demokrację (ND), jak i federalistyczny program Józefa Piłsudskiego.

Jak wynika z przekazów źródłowych Roman Dmowski w pewnym momencie był skłonny uznać argumentację Namiera (np. list do hr. Aleksandra Skarbka z lata 1919 roku). Było to jednak przejściowe i szybko wrócił do idei Wielkiej Polski z dużymi nabytkami na Wschodzie. Dmowski, i nie tylko on, uznawał Namiera za zdeklarowanego wroga Polski, co w świetle najnowszych badań wydaje się mocno przesadzone.

A oto kluczowe fragmenty wywodu Namiera:

„Widzi Pan teraz, o co mi chodzi w rozmowie; mianowicie nie umiem pojąć, w jaki sposób Polska może sobie pozwolić na luksus walki na dwa fronty. Tak, niemiecki i rosyjski. Inne fronty nie istnieją dla Polski. W dodatku wojna przeciwko Rosji ma wszelkie cechy ekspansji, ekspansji w próżni, ale próżni pozornej. Należy pamiętać, że gdy istnieje naród i terytorium do powstania czy regeneracji państwa jest potrzebny drobny stosunkowo wysiłek. To nastąpi, choćby dlatego, że to jest celem angielskiego imperium. A wtedy zniknie próżnia i w jednym miejscu znajdą się dwa ciała, z których jedno musi ustąpić w rezultacie walki, jaka zajdzie. Trzeba mieć oparcie w Rosji dla frontu zdecydowanego przeciwko Niemcom. Czyż bowiem możecie wierzyć, że Niemcy cierpliwie zniosą fakt istnienia korytarza do Gdańska?

(…) Ani na chwile przecież nie wątpię, że front antyrosyjski tylko szkodę może przynieść dziś Polsce. Będziecie mieli Śląsk, Poznańskie, Prusy – to są kraje polskie. Rosji drażnić nie należy. Zaś w polityce ogólnoeuropejskiej, przy argumentowaniu politycznym, pamiętać należy o tym, że lękać się trzeba argumentów, które mogą być odwracalne.

(…) Polska musi się oprzeć o jasną, czystą, niewzbudzającą żadnych pretensji granicę wschodnią. Wtedy może śmiało zwrócić się przeciwko Niemcom. O tym, aby się stała barierą między Rosją a Niemcami, nie ma mowy. Zginęłaby. Polacy powinni zacząć rozmawiać z Rosją dziś. Lecz rozmowa, nie może być w rezultatach swych wymuszeniem. Polski mąż stanu, który dziś umiał zrobić układ z Rosją, dający tę granicę, o której mówię – byłby przez całą Europę wyniesiony na piedestał, zarówno N.D., jak i Belweder mają w tej sprawie poglądy nie odpowiadające celowi i stanowi rzeczy. N.D. pragnie ugryźć tyle, aby być w stanie zżuć. Belweder pragnąłby osłabić Rosję przez tworzenie różnych Litw, Ukrain itp. azjatyzując imperium rosyjskie.

I jedno i drugie stwarza wrogów dla Polski w obu obozach rosyjskich, choćby krańcowo sobie przeciwnych. A gdy powstanie Rosja i zażąda uregulowania rachunków, będziecie chyba musieli rzucić się w objęcia Niemiec? Tego uścisku nikt wam nie pozazdrości.

Jeszcze raz przypominam, że Europa lęka się sojuszu Niemiec z Rosją. Wy musicie ich poróżnić ze sobą, a ku temu macie pomoc Anglosasów przede wszystkim. Przed ich trzeźwym sądem nie ostoi się w swej pięknej budowie myśl polityczna księdza [Kazimierza] Lutosławskiego, że dajecie z łaski Kijów Rosji. Czy nie tak samo z łaski dajecie Niemcom Lipsk?”.

Jan Engelgard
Dokument liczy 12 stron maszynopisu i znajduje się w Archiwum Romana Dmowskiego w zbiorach Muzeum Niepodległości w Warszawie.

za  http://www.mysl-polska.pl/2050

Komentarz własny,na marginesie dzisiejszej pro-amerykańskiej czy pro-zachodniej sraczki wśród niejednokrotnie szczerych polskich patriotów.

Obecna polska granica wschodnia jest jedyną, którą bez bicia akceptuje zarówno Rosja jak i grające z nią w wielką grę na światowej szachownicy mocarstwa zachodnie.

[Nie znaczy to wcale, że jest ona szczytem marzeń dla nas i dlatego na dzis naszym programem MINIMUM musi byc priorytetowa dbałość o Polaków pozostawionych na oderwanych przemocą od Macierzy kresach wschodnich!!! – nie dopieszczanie banderowskich satanistów, nie demonokracja na Białorusi, ale PRIORYTETOWA DBAŁOŚĆ O POLAKÓW I POLSKIE DZIEDZICTWO KULTUROWE].

Sytuacja z granicą zachodnią jest inna – państwa zachodnie z trudem i ubolewaniem zaakceptowały polską granicę zachodnią określoną traktatem wersalskim, zas obecna granica na Odrze i Nysie Łużyckiej to tylko i wyłącznie „kaprys Stalina” oraz – w przypadku Szczecina – determinacja Gomułki. Nasze zachodnie granice mogłyby się stać dla naszych zachodnich „przyjaciół” w każdej chwili kartą przetargową, zas dla Rosji są tak naprawdę obojętne (choc pewnie im mniejszy polski wrzód na żopie, tym lepiej).

To tak ku otrzeźwieniu tym, którzy z jednej strony demonizują Rosję, a z drugiej przedkładają obce wojska i poklepywanki jak konia przed rzeźnią nad budowę siły własnej.

[ważne, by przestawszy w końcu demonizowac Rosję nie zacząć jej nagle idealizować i wyplatać romantyczne banialuki rodem z prasłowiańszczyzny].

  

KOMENTARZE

  • Teraz
    Też jest dobrze, bo teraz mamy Jojne Danielsa. Czyż to nie piękne?
  • No tak!
    "Jeszcze raz przypominam, że Europa lęka się sojuszu Niemiec z Rosją. Wy musicie ich poróżnić ze sobą, a ku temu macie pomoc Anglosasów przede wszystkim."
    ---------------
    Powyższe to klasyczne podjudzanie z arsenału czarciego pomiotu.
    Europa jak wtedy - tak i teraz powinna się bać V kolumn czarciego pomiotu we wszystkich państwach świata - a nie sojuszu Niemiec z Rosją czy jakiegokolwiek innego. Owszem jest groźny każdy sojusz - ale sojusz V kolumn np. rezydujących w Niemczech i Rosji a zawarty ponad głowami i Niemców i Rosjan.
    Wniosek?
    Ludziom stworzonym przez Boga nie potrzebne są żadne sojusze - sojusze zawsze zawierają V kolumny czarciego pomiotu i zawsze w niecnym celu - wobec tych - co to w ich imieniu zawierają owe sojusze. Jaką moc sprawczą maja takie sojusze - Polacy przekonali się w 1939 roku.
  • @demonkracja 08:38:57
    Dzięki za zwrócenie uwagi na to zdanie:

    "Wy musicie ich poróżnić ze sobą, a ku temu macie pomoc Anglosasów przede wszystkim"

    - wyraźniej nie można, a są to słowa zapiekłego wroga Polski, kłamcy i oszusta (zmniejszył liczbę Polaków w raporcie z 2 milionów do 700!!!).

    Dziś mówią nam dokładnie to samo ... i tez mamy przede wszystkim pomoc Anglosasów, tyle, ze tych zza oceanu.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031