Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1868 postów 2449 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Bolszewik wśród moich przodków.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Lepiej będzie, jak sam się przyznam, niżby miał mnie potem w najmniej odpowiednim momencie profesor Cenckiewicz zdemaskować.

Niejakiemu Dawidowi Potockiemu, zastępcy kierownika gminnej spółdzielni we wsi Piekło zamarzyło się wywieźć swoje pokrewieństwo od Ignacego Potockiego herbu Pilawa, współtwórcy Konstytucji 3 Maja itd itd. Żona mówiła mu, zeby dał spokój, ale chłop uparł się, jak to tylko chłop potrafi i nawet zapłacil jakims zawodowym szperaczom i dociekaczom genealogicznym. No i okazało się, że owszem, ma jak najbardziej związki z magnackim rodem, tyle że nie z Potockimi, a z Czartoryskimi i nie sa to niestety związki krwi. Otóż jeden z Czartoryskich, mając na pieńku z jakims Potockim, na złość i uragowisko nadał swojemu żydowskiemu faktorowi Srulowi nazwisko Potocki i od tego Srula nasz zastępca kierownika GS-u swój ród wywodził, a magnatem był o tyle, iże miał bardzo chudą i kościstą żonę. A powiedają, że lepsza przykra prawda, od najpiękniejszego klamstwa ...

Europejczycy, wierzący w reinkarnację, z reguły twierdzą, że byli w jednym z poprzednich wcieleń księżniczką perską tudzież królowa Kleopatrą, o czym charakterystyczny profil nosa dobitnie zaświadcza, albo jak nie Aleksandrem Wielkim, to Juliuszem Cezarem i nie ma nikogo, kto w dawniejszej inkarnacji czyściłby latryny.

No ale przejdźmy do moich przodków.

Mój nieznanego mi imienia naddziad pochodził z Szumska koło Krzemieńca, siedziby sławnego Liceum Krzemienieckiego, zwanego Atenami Wołyńskimi (nie jest rzeczą godną ani sprawiedliwą, żeby perły kultury polskiej zagrabione przez światowej rangi złoczyńców nadal pozostawały przemocą oderwane od Macierzy i jeśli nie będziemy o nich pamiętać, to zdegenerujemy się w moralnych i intelektualnych karłów). Niewykluczone, iż wraz z bratem był owej Akademii absolwentem, choć oficjalnie pracował jako wędrowny tkacz. Ale za samo wędrowne tkactwo nie deptałaby im cały czas po piętach rosyjska policja, że aż musieli uciekać i osiąść na lubelszczyźnie.

Syn naddziada, Feliks, miał za żonę córkę powstańca styczniowego z rodu Hemplów. Teść służył jako kawalerzysta w powstańczym oddziale młodziutkiego Kazimierza Bogdanowicza z Nadrybia i zmarł od kuli, która strzaskała mu kolano w jednej z potyczek (niewykluczone, że ciężko ranny został później odnaleziony i zakłuty przez kozaków).

Tenże Feliks w tańcu się nie leniwił i miał dziewięcioro dzieci (córkę i ośmioro synów), z których najwiekszym zawadiaką okazał się mój dziadek po mieczu, nieżyjący już Konstanty. Szkoda, że ani mój ojciec, ani ja nie odziedziczyliśmy po nim owej zawadiackości, przez co  niejeden obył się bez zasłużonego obicia mordy – trudno.

Dygresja:

Pradziadek Feliks rzekomo nie przepadał za subtelnej i filigranowej urody córką Marynią, podejrzewając, iż jej ojcem mógł być miejscowy dziedzic, urodziła się bowiem w czasie, kiedy on sam przez siedem lat służył w carskiej armii jako kawalerzysta na Krymie (myślę, że wszystko to zależy od tego, ile miesięcy po jego wyjeździe na Krym dziecko się urodziło – jak po roku-dwóch, to rzeczywiście coś mogło byc na rzeczy).

Muszę się douczyć z historii, bo nie potrafię podać tak z pamięci roku, ale podczas pierwszej wojny światowej cała liczna rodzina uciekła przed Niemcami na wschód i jakiś czas mieszkała w Bobrujsku (dzisiejsza Białoruś). Tam pomocą dla rodaków odznaczał się miejscowy Polak prowadzący cukiernię, ktory m.in. zatrudnił rzeczoną Marynię jako kelnerkę. Prócz rosyjskich oficerów, gośćmi w cukierni  byli też oficerowie I Korpusu Polskiego w Rosji ( tzw. Dowborczycy) z samym gen. Józefem Dowbor-Muśnickim.

Wiele lat później, tenże generał odwiedził grób przedwczesnie zmarłej Maryni (bodaj w Siedliszczu n/Wieprzem) co pozwala przypuszczać, iż w Bobrujsku była ona zaangażowana w pracę konspiracyjną na rzecz Dowborczyków.

Ale wróćmy do tytułowego”bolszewika”.

Rodzony brat mojego dziadka Kostusia, Stanisław konspirował przeciw Rosjanom, ale diabeł podkusił, że związał się z SDKPiL. Zapytany kilkadziesiat lat później na tę okoliczność (Stanisław, nie diabeł) odpowiedział, że padło na żydowskich komunistów, bo akurat innej konspiry na miejscu nie było (?)

Któregoś poranka rosyjska żandarmeria była już u wrót chaty, by go aresztować, więc salwującemu się ucieczką przez okno i przez przydomowy ogród do lasu matka zdążyła tylko wsunąc do ręki kawałek chleba i trochę sera. Uciekł i ślad po nim zginął, aż po latach dał znać ze Stanów Zjednoczonych, gdzie pracował w zakładach Forda. Działalność w SDKPiL musiała mu nieźle zryć beret (niewykluczone, że działał w Kompartii Stanów Zjednoczonych). Dość, że na odzew moskiewskiego radia, by robotnicy całego świata przybywali budować pierwsze państwo robotników i chłopów, porzucił pracę u Forda i pojechał do Rosji, a ponieważ najwyraźniej nie odróżniał propagandy od rzeczywistości, to bardzo szybko wylądował w łagrze na Syberii. Schorowanemu pozwolono wyjechać do Polski koło roku 1956. [Wrócił z żoną – wprawdzie Niemką, ale bardzo miłą i elegancką panią, w dodatku pięknie mówiącą po polsku].Na miejscu chciał wstąpic do PZPR, ale komuchom taki stary dziad-idealista nie był najwyraźniej do niczego podobny. Wg wspomnień mojego ojca, na widok procesji Bożego Ciała zawsze kręcił głową, że to jakieś gusła, za to na pierwszego maja szedł o laseczce w pochodzie i płakał ze wzruszenia.

A jaki z tej historii morał?

Chrońmy dzieci i młodzież przed wpływami dzisiejszych spadkobierców SDKPiL czyli przed michnikowszczynami, tvn, lgbt-nsdap i innymi przejawami ciagle mutującej żydokomuny. 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Zawsze mnie interesowało w takich przypadkach, czy należy mówić "przodek", czy "zadek".
    Przecież taki nie jest "z przodu" a z zadniej przeszłości.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:23:19
    :)

    przodek, bo idzie albo już przeszedł przed nami, poprzedza :)
  • @MacGregor 15:33:47
    Taki , to jednak zadek.
    Zadek, jak sama nazwa wskazuje , jest schowany z tyłu, by był mało widoczny, a czy jest się czym chwalić i takiego z frontu eksponować?
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:07:50
    nie zadek, a tyłek - po prostu taki nasz człowieczy los, że kołatamy ściśnięci między przodkiem, a tyłkiem - i nijak się z tego uścisku uwolnić

    - w tej sytuacji możemy jedynie pozazdrościć np takim koparkom. One się nie certolą: taka np przedsiębierna-zasięrzutna - co przed (przodek) nią to na łychę - i sru za siebie, za tyłek

    i do przodu, i alleluja, nie ma luja. amen
  • @Andrzej Tokarski 17:38:09
    W tym przypadku musi, co : za się bierna, przed się rzutna.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:23:19
    -------------------
    "Zawsze mnie interesowało w takich przypadkach, czy należy mówić "przodek", czy "zadek"."
    ------------------
    Jakby się nie obrócić - to zadek zawsze na swoim miejscu - i bynajmniej nie jest on z przodu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:50:11
    takie też są - ale może chodzić o gościa imieniem Syzyf
  • @demonkracja 18:56:02
    No nie.
    Chyba się cojsiś Szanownemu poj....
    Jak się Szanowny odwróci, to zadek będzie z przodu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:23:19
    Podobnych problemöw nie maja Slowacy, bo np. ichni zachod to zaden Zachöd ino wychodek i slusznie, bo tam sie zachodzi /wychodzi sie z chalupy/.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:38:34
    ----------------
    "Jak się Szanowny odwróci, to zadek będzie z przodu."
    ----------------
    Proponuje Szanownemu taki oto eksperyment - puszczać perskie oko jakiemuś sodomicie - może być na tzw. paradzie równości - a on Szanownemu w sposób namacalny pokaże gzie jest zadek - bez względu na kierunek odwracania się.
  • @demonkracja 21:28:16
    Jak Szanowny może tak brzydko pisać o naszych starszych braciach w w seksualizmie... (sodomita - przecież to pejoratywne jest).

    PS. Mnie chce Szanowny na Marsz tego marginesu kulturowego wysyłać?
    Rozumiem, że i taka metoda jest stosowana, aby tylko wam frekwencję poprawić....
  • @Krzysztof J. Wojtas 06:59:00
    --------------------
    "PS. Mnie chce Szanowny na Marsz tego marginesu kulturowego wysyłać?
    Rozumiem, że i taka metoda jest stosowana, aby tylko wam frekwencję poprawić...."
    --------------------
    Każdy sposób - aby uchronić Szanownego od pomylenia przodku z zadkiem a w dalszej konsekwencji - gęby z d*pą - jest bezcenny. To - wam - w cytacie pominę - bo jak z przodkiem i zadkiem kłopoty - to i kłopoty np. z wam i tobie.
  • Celny strzał.
    Cenckiewicz chce się uwiarygodnić, stąd radykalizm. Dawno już wykroczył poza warsztat historyka.
  • @Wican 10:57:57
    Nie chodzi mi nawet o radykalizm.
    niestety, zapomniałem nazwiska, ale ktoś zupełnie niedawno zaatakował (słusznie czy nie) PiS i z miejsca prof. Cenckiewicz odszukał na niego esbecki kwit - no tak być nie powinno.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031