Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1851 postów 2335 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Między hura-optymizmem a rozpaczą

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

czyli o patriotycznej dwubiegunówce.

Łagodna dwubiegunówka to rzecz normalna i każdemu, nie tylko „płci dekoracyjnej” [O.Wilde] przyrodzona. Każdy ma dni lepsze i gorsze.

Ja przykładowo, jak jadę po śniadaniu (niekoniecznie po tutejszym „full English”, bo do tego potrzebny jest żołądek zgoła chamski) do pracy w słoneczny dzień, to jestem zadowolony z życia z samego faktu życia.

A jak w dzień dżdżysty wychodzę z domu na kacu i ślizgam się po wypełzłych dżdżownicach (wypełzłych spod swoich oślizgłych kamieni niczym ambasadorskie glizdy podpisane pod donosem na własny(?) kraj  por.„Przybywa Pan do kraju, który nie jest praworządny”. Ambasadorzy RP piszą do Donalda Trumpa ) – to zalewa mnie żółć czarna, że oto na marne strawiłem ofiarowane mi talenty i jeszcze teraz marnuję resztę swoich dni z dala od Ojczyzny, wśród osobników bladych, o emocjach śniętej ryby.

ZaWicie-rozumicie:

Ks. Józef Tischner uważał melancholię za jedną z narodowych wad Polaków (melancholia narodowa rodząca się z porażki). Pisał, że jest ona: „… rozpaczą, która nie zdążyła dojrzeć (…) stanem niedojrzałej radości. Kryje ona w sobie radość doprowadzoną do połowy i w połowie skazaną na przeistoczenie egzystencjalny smutek”.

Ale po kolei.

Rozpacz to grzech i to ona, a nie zdrada zgubiły patrona „Gazety Wyborczej” czyli Judasza Iskariotę (wszak i święty Piotr trzykroć się Pana zaparł, a św. Paweł to w ogóle przed Damaszkiem był ubekiem i mógłby być dziś w Polsce świętym patronem ubeków szczerze nawróconych, jeśli rzecz jasna takowi są).

[Przyszło mi do głowy, że o ile święty Piotr został depozytariuszem kluczy królestwa niebieskiego, o tyle sprawy organizacyjno-dogmatyczne przejął pierwszorzędny fachowiec ze stażem i doświadczeniem w służbach czyli św. Paweł – to tak a propos, jakby ktoś się zastanawiał, czy zrzeszenie blogerów i upadłych dyskutantów może uzdrowić Polskę i umożliwić jej wybicie się na niepodległość].

Zgadzam się z ks. prof. Tischnerem (który nie był bynajmniej z mojej bajki), że być może wobec świadomości grzeszności rozpaczy, jako naród zatrzymaliśmy się w połowie drogiczyli w nostalgii podlanej  rzewnym sosem.

W praktyce sprowadza się to do prowadzącej na manowce filozofii św. Nida, podług którego można chcieć, ale i tak się ni da – się ni da w takich okolicznościach przyrody, się ni da w takim położeniu geograficznym (=w strefie geopolityczego zgniotu) no i z Polakami się ni da.

Dlatego też, mimo, że doceniam dobre i znakomicie nadające się do brukowania piekieł chęci, to nie po drodze mi z Aleksandrem Wielopolskim, który swoją polityczna zręczność słonia w składzie porcelany zrzucał na nierozumiejących go rodaków:

"Dla Polaków można czasem coś dobrego zrobić, ale z Polakami nigdy" – ja akurat uważam, że z Polakami, z ponad sześćdziesięciomilionowym, jednym narodem ponad granicami można wszystko, i nie będą wtedy zgoła potrzebne referencje od Lejby Fogelmana, sierżanta Jojne Danielsa czy innych przyjaciół Naczelnika Państwa, ani pejsatych ani siekiero-widłatych.

Kolejny nasz grzech narodowy, to pycha (w greckim, klasycznym rozumieniu HYBRIS, czyli pysznej arogancji, nie tylko obrażającej bogów,ale i uniemożliwiającej właściwe rozeznanie sytuacji). Co gorsza, nie jest to typowa dla Prusaków prostolinijna buta (na którą zawsze polecam prusakolep), ale pycha w kostiumie fałszywej pokory. Kwintesencją tej bluźnierczej pychy jest koncepcja „Polski – Chrystusa narodów” oraz wywodzące się z niej samobójcze, a do dzis pokutujące prometeizmy. Upadek Rzeczpospolitej nie tylko bowiem nie odkupił uważam win naszych i naszych sąsiadów, ale odwrotnie, sprowadził na świat diabły i demony, o jakich wcześniej nie słyszano: gdyby nie rozbiory, gdyby nie ich przypieczętowanie przez sprowokowane w służbie masonerii powstania listopadowe i styczniowe, to nie byłoby potem ani sprusaczenia całych Niemiec, ani marksizmu, ani leninizmu, ani bolszewizmu, ani nazizmu. No ładnie żesmy się światu swoim upadkiem zasłużyli i żeby jeszcze potem miec czelność robic z siebie męczennika niczym wspólczesny, amerykański handełes holokaustem.

Publicyści naduzywaja wyrwanych zreszta z kontekstu słów marszałka Piłsudskiego:

„Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska”, ale szczytem wszystkiego było uważam siegniecie po te słowa w kontekście „moralnego zwycięstwa” Powstania Warszawskiego” (por. Być zwyciężonym i nie ulec – sierpień 1944).

 

Kolejny to hura-optymizm, sformułowany przez sędziego Soplicę:

„Szabel nam nie zabraknieszlachtana koń wsiędzieJa z synowcem na czele, i ...?- jakoś to będzie !”

I tak przez wieki:

„Obok Orła znak Pogoni, Poszli nasi w bój bez broni — (...) Niechaj Polska zna, Jakich synów ma!”  (no jakich ma? skoro poszli bez broni, to jasne, że martwych!)

„A na tygrysy mamy visy”

A przecież w Zakonie Pańskim stoi jak wół:

„Który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju”.

...

Przykro mi, ale wyczerpałem założoną ilość znaków i by wstydu oszczędzić, kończyć muszę.

Póki co polecam tedy wykład dr Leszka Sykulskiego:

http://geopolityka.net/leszek-sykulski-czy-polska-moze-zostac-regionalnym-mocarstwem/

(zdradzę zakończenie wykladu: MOŻE I POWINNA!) 

KOMENTARZE

  • Teraz
    Czasy są inne i aktualnie to powinno być tak: A na rakiety mamy kastety.
    Sytuację ładnie wykorzystuje nasza złota pani z Berlina i ona się pojawi w Polsce na uroczystości 80 rocznicy wybuchu 2giej WŚ. To niemiecki znak dla naszych koniokradów kochanych. Tak kaszlą państwa poważne w polityce międzynarodowej.
  • Doskonały wykład dr Leszka Sykulskiego
    Dziękuję.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30