Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1851 postów 2335 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Profesor Witold „VAT” Modzelewski: Polska za 30+ lat.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Bardzo ciekawy artykuł, który wydaje się, że niezasłużenie przeszedł bez większego echa.

Całość jest tutaj:

Witold Modzelewski: Jaka będzie Polska "za trzydzieści parę lat"

Tymczasem wybrałem dla Państwa kilka fragmentów:

Rok 2050:

1) nastąpi trwała i już nieodwracalna zmiana struktury etnicznej większości państw "starej Europy", której oblicze tworzyć będą niezasymilowane, lecz już trwale osiadłe mniejszości (?) imigrantów, trwającej wciąż nowej wędrówki ludów z południa na północ,

2) państwa nowej Europy, w tym zwłaszcza Polska, będą szybko zasiedlane przez migracje ze wschodu, tych zwłaszcza z dogorywającej i rozczłonkowanej Ukrainy,

3) nastąpi powolny rozpad zjednoczonych w dziewiętnastowiecznym wieku tworów państwowych, zwłaszcza Włoch i Niemiec, które w atomizacji będą widzieć sposób na częściowe zachowanie własnej tożsamości i dobrobytu,

4) dwudziestowieczne twory ponadnarodowe mające na celu integrację gospodarczą, polityczną i militarną będą już należeć do przeszłości lub zachowają się w podobnie fasadowej wersji co dzisiejsze ONZ,

5) zdominowana przez Chiny wschodnia czarna Afryka stanie się wraz ze swoją metropolią największym organizmem ekonomicznym świata oddającym się na zawsze od europejskiego zakątka,

6) Stany Zjednoczone zdominowane wewnętrznie i zewnętrznie przez latynoską społeczność obu Ameryk, będą ograniczać do minimum swoje zainteresowanie Europą, zarówno starą jak i nową, umacniając antychiński sojusz z Rosją, która również zredukuje swoje zainteresowanie środkową i wschodnią Europą po odzyskaniu wpływów na utraconych w ostatniej dekadzie XX wieku "kanonicznych ziemiach Świętej Rusi".

(...)

 



Nastąpi również reslawizacja państw bałtyckich, a największym "biorcą" imigrantów będzie Polska, która ma szansę pokojowo choć płytko asymilować przybyszów nie tylko z Ukrainy lecz również Białorusi i... Litwy, w której polska i białoruska mniejszość może nawet stać się większością.

(...)

W tym czasie łączono państwa Europy Zachodniej, tworząc nie tylko tak dziwne twory jak Zjednoczone Niemcy, lecz również chciano przekształcić całość Europy Zachodniej w jedno federacyjne państwo pod protektorem Zjednoczonych Niemiec. Projekty te nie przetrwają nie tylko do połowy tego wieku, lecz być może do najbliższego dziesięciolecia. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta: bo integracja polityczna tworzy organizm niezdolny do rozwiązywania nawet tych problemów, które sama stworzy. Jedyną szansą przetrwania sojuszy militarnych, w tym zwłaszcza NATO, jest wiara w "zagrożenie rosyjskie", w które nawet nie wierzą ci, którzy uznaje je za swój program polityczny.

(...)

Polska nie będzie już osią jakiegokolwiek sporu międzynarodowego, a nasze położenie stanie się atutem. Politycy polscy będą umieli znaleźć równowagę między osłabionym strukturalnie Berlinem, a Moskwą, która w wersji Aleksandra Dugina, lecz o antyamerykańskich resentymentach nikt już nie będzie pamiętać.

Konkludując: wizja Polski za "trzydzieści parę lat" jest dość optymistyczna. Będziemy mieć za sobą ponad sto lat pokoju, a osłabienie potencjalnych przeciwników, którzy będą mieli "swoje problemy" zawsze jest najlepsza premia od losu. Musimy tylko niezbyt jawnie wspierać (w miarę naszych sił) te wszystkie procesy, które oddalają nas od wielkich konfliktów najbliższej epoki.

Witold Modzelewski

Zachęcam do lektury całości, bo mam takie wrażenie, że pan profesor trafniej odczytuje przyszłość niż propagandowe, eskimoskie – przepraszam za wulgaryzm – think-tanki typu Statfor (=Strategic Forecasting Inc) George’a Friedmana przewidujące wskrzeszenie Wielkiej Lechii, byle tylko naprzód Lechici podłożyli się Eskimosom ze Wschodniego Wybrzeża i broń Boże nie przestali warczeć na Putina.

Bardzo wazna jest konkluzja profesora Modzelewskiego:

„Musimy tylko niezbyt jawnie wspierać (w miarę naszych sił) te wszystkie procesy, które oddalają nas od wielkich konfliktów najbliższej epoki”

Dr Leszek Sykulski w języku geopolityki powiedziałby to samo słowami:

Nie wolno nam (pod groźbą Endloesung der Polenfrage czyli ostatecznego rozwiązania kwestii polskiej) ponownie wpaść w pułapkę Józefa Becka. Gwarantem niepodległości i pomyślności nie jest sojusznik nawet z najpotęzniejsza armią, ale własna siła i wysoka kultura strategiczna elit decyzyjnych. Kluczem polityki polskiej powinny byc stosunki z najbliższymi sąsiadami, zaś do ewentualnego konfliktu zbrojnego Polska powinna wejśc w miarę możłiwości jako ostatnia – a nie jako pierwsza.

[Stąd moje nerwy, kiedy Polska dała sobie wcisnąć antyirańską konferencję w Warszawie czy skrajna irytacja po słowach Czaputowicza o możliwości zbrojnego udziału w antyirackiej koalicji pod przywództwem USA i GB].

Póki co nasi pisdupowicze ida szklakiem wytyczonym przez ministra Becka, tyle że już z pominieciem honoru, bo czołgaja nas byle suki, które dawno powinny być „personae non gratae” z zakazem ponownego wjazdu do Polski.

  

KOMENTARZE

  • Takie kładzenie Polakom
    jest bliskie Friedmanowi. USA to młode mocarstw i jeszcze trochę potrwa. China wciąż mają problemy demograficzne, a w górę idą Indie.
    Nie wierzę w taką Swietłana przyszłość z UPAincami.
    Ale opracowanie ciekawe. Autorowi polecam też wywiad z Kissingerem sprzed kilku lat. Można by to uznać za rojenia starego wariata, ale akurat Kissingera tak zbyć nie wypada. A w zasadzie kilka wywiadów. W telefonie nie umiem kopiować.
  • @Wican 16:06:41
    "...ale akurat Kissingera tak zbyć nie wypada. "

    A to dopiero byłby błąd!

    Pozdro!
  • @ Autor
    No właśnie tak czytam przytoczone fragmenta, i słowa Izrael nie widzę...
    Dobrze, że Szanowny Wican choć w komentarzu nawiązał.

    A coś mi się widzi, że będziemy mieli nową "szlachtę" ;-(

    5*

    Pozdro!
  • @Jasiek 16:36:04
    W końcu ,,nasz,, MSZ pracowicie wydaje paszporty.
  • @Jasiek 16:36:04
    a czy trzeba coś dodawać przy Kissingerze?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30