Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1866 postów 2442 komentarze

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Praca organiczna ORAZ wybory!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polemika z najnowszym wpisem bardzo przeze mnie cenionego Autora, pana dr Nowopolskiego

Alternatywy III RP; praca organiczna u podstaw, czy wybory?

Według mojego odczytania, Autor wątpi w możliwość odzyskania suwerenności przez Polskę metodami legalnymi / demokratycznymi, zaś sam udział w kampanii wyborczej i wyborach miałby być li tylko uwiarygadnianiem procesu, który co najwyżej zmienia fasadę władzy, pozostawiając jej rdzeń w stanie nietkniętym. Realną alternatywą miałaby być tytułowa praca organiczna, rozumiana jako oddolna budowa równoległych struktur państwowych, z docelowym siłowym przejęciem władzy.

(Podobnego zdania jest m.in. Tomasz Gryguć – dawno go nie słuchałem, ale wyrażał dezaprobatę dla zaangażowania Grzegorza Brauna w bezpośrednią walkę wyborczą kosztem pracy organicznej).

[Garść powiedzonek dotyczących pozorności wyborów można znaleźć np. tutaj:https://pl.wikiquote.org/wiki/Wybory . Z wiekszością sie zgadzam, ale – co jest być może tylko moim osobistym problemem – mało co irytuje mnie w równym stopniu, co wyświechtane, a powtarzane bezmyślnie dziennikarskie bonmoty, coś jak podsuwanie pod nos tego samego angielskiego ciasteczka o dacie ważności do 2222 roku; a propos, rok 2222 jest dobrą datą na ponowne podjęcie tematu wprowadzenia waluty Euro w Polsce, choć większość moich znajomych preferuje rok 3333, mimo, że kojarzy się dwuznacznie, por. Julian Niemcewicz: Moszkopolis alias rok 3333 czyli sen niesłychany ].

Proszę się nie gniewać, ale budowanie równoległych struktur panstwowych z docelowym przejęciem władzy przypomina mi dziś utopijną broszurę Leszka Moczulskiego ‘Rewolucja bez rewolucji” z 1979 roku. Polskie państwo podziemne 1939-45 roku nie było wynikiem powolnej budowy struktur równoległych do władz okupacyjnych przez samoświadomy naród, ale wynikiem decyzji polskiej elity państwowej i wojskowej zarówno w Kraju jak i za granicą.

Po wojnie przede wszystkim zerwany został proces odtwarzania się elity polskiej (być może masę krytyczną stanowiły tu straty związane z Powstaniem Warszawskim czyli śmierć ponad 20 tys. młodych kombatantów oraz 200 tys. ludności cywilnej miasta stołecznego – bynajmniej nie Katyń czy Sonderakton Krakau) z jednoczesnym „żydowskim desantem Stalina”, więc analogia byłaby dziś chybiona. Obserwujemy wprawdzie przyśpieszone budzenie się świadomości narodowej w coraz szerszych kręgach Polaków, ale nie mamy „przedwojennej elity”, która mogłaby decyzją polityczną włączyć zakonspirowane struktury państwowe do państwa podziemnego.

Czym innym jest natomiast tytułowa praca organiczna, ale polegająca na oddolnym organizowaniu sie narodu wg zasad cywilizacji łącińśkiej, czego przykładem może być uważam „Pobudka” Grzegorza Brauna, a także cały szereg lokalnych organizacji patriotycznych i społecznikowskich (Centrum Edukacyjne Bydgoszcz powstałe na wzór Centrum Edukacyjnego Powiśle, Patrioci dla Tomaszowa, niezalezne telewizje internetowe itd).

Osobiście uważam, że jedno należy czynic drugiego nie zaniedbując, zas historycznym wzorem dla nas powinno być nie tyle Polskie Państwo Podziemne (1939-1945), bo sytuacja jest diametralnie odmienna, ale obejmująca trzy zabory Liga Narodowa (utworzona przez Dmowskiego w 1893 z przekształcenia Ligi Polskiej). I tak jak LN nie lekceważyła niwy parlamentarnej (por. Polskie Koło w Dumie), tak i dziś nie wolno nam tego robić.

PiS zasłużył sobie na rozwinięcie ‘Parchy i Szabesgoje”, ale gdyby rządziło PO, to prócz dotychczasowych nieszczęść być może mielibyśmy już domknieta UE, z wdrozonymi procedurami budowy eurpejskiej armii i wprowadzania euro w polskim landzie. Co więcej, być moze zamiast paniki w obozie rządzącym i desperackich (i kłamliwych) oświadczeń ad hoc, że „nie oddamy ani guzika”, byc może policje i inne służby (w tym niemieckie i ukraińskie)  pałowałyby polską młodzież, a zamiast marszu 11 maja mielibysmy pokazowe procesy, których próbki mieliśmy po marszach 11.11 za rządów PO. Dla red. Sakiewicza jesteśmy wprawdzie ruską agenturą, ale dla bandytów pokroju Bartłomieja Sienkiewicza bylibyśmy faszystami, których miejsce jest w więzieniu. PiS wciaz jest częściowym zakładnikiem patriotycznego elektoratu, podczas gdy dla PO „Bóg Honor Ojczyzna” to mowa nienawiści, zaś likwidacja Polski w ramach UE była od zawsze nieskrywanym celem.

Nie jestem naiwny, ale nie jestem tez zwolennikiem pokerowej zagrywki „dziś Twój tryumf albo zgon”. Oddawanie walkowerem wyborów to niestety odkładanie naszej wolności ad Kalendas Graecas, zwłaszcza dziś, kiedy po raz pierwszy po 1989 roku mamy na kogo oddac głos, w dodatku wiedząc, że nie będzie to głos zmarnowany (wg wewnętrznego sondażu zleconego przez PiS konfederaci zdobywają 10% w wyborach do PE).

A mówiąc przekornie, moze jeszcze kiedyś będziemy wdzięczni bandytom z organizacji przemysłu holokaustu za wydatną i skuteczną pomoc w obudzeniu świadomości Polaków i w odbudowie ruchu narodowego.

PS

Całkowitym nieporozumieniem jest natomiast spotykane zbyt często przekonanie, iz wystarczy dobrze oddać głos w wyborach, a nagle ni z tego ni z owego, będzie Polska na pierwszego. Wybory to ważny, ale tylko jeden element pracy dla Polski.

Porównując, egzamin chocby i maturalny jest bardzo ważnym, ale tylko elementem edukacji i  pracy nad naszą przyszłością. Ważne są poprzedzające mature lata nauki, wazne sa lata nastepne, wszak zdobycie matury nie powinno zachęcać, by spocząc na laurach, ale wręcz przeciwnie

 

   

KOMENTARZE

  • I to nie Polskie Państwo Podziemne
    pokonało Niemców, tylko międzynarodowa koalicja. Dlatego struktury równoległe nic nie dadzą, dopóki nie zmieni się sytuacja międzynarodowa.
    Choć można je budować, ale w konkretnym celu. Uważam, że należałoby rozwijać ruch spółdzielczy, choćby. Prowadzić również pracę edkuacyjn ą. Choc wiele osób woli wierzyć cwaniakom od turbosłowian. Tak edukacja siadła i umiejętność krytycznego spojrzenia na nauki.
  • Przyszło mi do głowy coś jeszcze.
    Może należałoby przeanalizować tworzenie czegoś w Turcji przez Gulena? Czegoś, co zagroziło władzy silnego przywódcy. Choć tutaj pewnie Gulem samodzielny nie jest, a "inni szatani też tam byli czynni". Ale jaką strukturę, istniejącą obok oficjalnego państwa, stworzono.
    Może należy stworzyć chrześcijańską wersję podziemia w stylu Bractwa Muzułmańskiego? Zwłaszcza, że BM to właściwie ruch modernistyczny, powiązany jednak z zachowaniem tradycji?
    Bo uważam, że odwtorzenie Ligi narodowej sie nie uda. Brakuje inteligencvji, która mogłaby uzuskac wpływ na społeczeństwo, a jednocześnie nie była "lewusowata".
  • @Wican 14:24:14
    "I to nie Polskie Państwo Podziemne pokonało Niemców, tylko międzynarodowa koalicja" - własnie o to chodzi.
    LN też sama niewiele mogła zrobić,ale przynajmniej przygotowała naród do działania, kiedy pojawiła sie korzystna sytuacja polityczna.

    Co do edukacji, bardzo trafnie mówił s.p. doc. Kossecki "minął wiek złoty, trzeba się uczyć"
    Turbosłowianie to osobny temat, często ciężkie przypadki, a przyczyna niestety w słabej wiedzy ogólnej i bezbronności wobec "mędrców internetu".

    Przykłądy z Turcji jakos do mnie nie przemawiają, ale chyba i nie mamy takiej potrzeby. I tak nie jest źle - skoro np. wRealu24.pl ma ponad 200 tys subskrybentów, NMichalkiewicz ogląda każdorazowo kilkadziesiąt tysięcy osób.
    Kiedyś sponsorami działalności narodowej było jakies ziemiaństwo (bez przeceniania tej warstwy, ale np. maurycy Zamoyjski), dziś jakimsodpowiednikiem mogą być apanaze związane z wejsciem do PE?

    pozdr
  • @Wican 14:24:14
    Bractwo Muzułmańskie i Gulen to obce agentury (szatana małego i wielkiego) ...
  • @MacGregor 14:43:00
    Ale mi chodzi o źródła. Przygotowuję tekst na bloga o islamie. Bractwo Muzułmańskie zaczynało w Egipcie (jakieś 90 lat temu) jako ruch niezależny i już wtedy tworzyło struktury obok państwa. Tak samo jak Talibowie w Afganistanie. Nie proponuję oczywiście kopiowania czegoś obcego nam cywilizacyjnie. Jednak pewne elementy i metody należałoby zaobserwować.
    Ale potrzebni sa przywópdcy. Braun miał rację ze swoimi hasłami: parafia, rodzina,s trzelnica (czy jakoś tak). Ale księża są różni a strzelnic też nie za wiele.
  • @Wican 14:48:52
    Można by założyć, że wszystko jest możliwe i nic nie jest stałe.
    Z każdymi wyborami pojawia się najczęściej nowy czynnik polityczny.
    Raz może być to Palikot, czy Kukiz, innym razem Lepper czy Liga Polskich Rodzin.
    Obecnie pokazuje się na horyzoncie Konfederacja.
    Mnie się ta grupka nie widzi, ale o całości mogą zadecydować ci, którzy dołączą, o ile dołączy wielu porządnych i niegłupich ludzi.
    Jeśli chcemy zmian, to trzeba chodzić na wybory, ale też trzeba być aktywnym na co dzień.
    Michalkiewicz to żaden fenomen.
    Każdy może kupić sobie kamerkę, założyć konto na YT i zaistnieć szerzej…o ile potrafi.
    W tym sęk czy potrafi.
    Czy ktoś z Neonowiczów potrafi?
  • @Autor
    Trzeba pamiętać o tym, że zasady wyborcze funkcjonujące w czasach LN były zupełnie inne od dzisiejszej dupokracji. Nie mamy żadnej pewności, że LN uczestniczyłaby w wyborach organizowanych we współczesnych realiach.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031