Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1821 postów 2009 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Jestem Polakiem, więc mam obowiązki kresowe.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Po kądzieli jestem pół-Litwinem – nie neo-Litwinem, nie Bałto-Litwinem, ale Litwinem we właściwym, historycznym tego słowa znaczeniu.

Babcia mówiła z pięknym, wileńskim zaśpiewem, a dziadka nie było dane mi poznać, bo został zamordowany w Nowych Święcianach 20 maja 1942 roku przez bałto-litewskich pomocników Hitlera (w odwecie za Niemca zastrzelonego przez sowiecką partyzantkę).

Zawsze zastanawiałem się, dlaczego od 30 lat po zmutowaniu (bo przeciez nie upadku) poprzedniego systemu nie możemy jako Polacy odetchnąć pełną piersią.

Co się tyczy materii, to – jak to ujmuje red. Michalkiewicz – wciąż mamy szczelnie zablokowany gospodarczy potencjał narodowy, blokowany przez:

kapitalizm kompradorski (przywileje tylko dla swoich),

postępującą biurokratyzację państwa oraz

niemiecki (=unijny) projekt „Mitteleuropa” (gospodarka niskich technologii, komplementarna wobec niemieckiej, np. klamki do Volkswagena, ale nic wyżej; tak swoją drogą, masowa imigracja taniej siły roboczej za rządów „dobrej zmiany”, w ilościach, które się nawet najbardziej antypolskim europejsom nie śniły, wzmacnia ten trend).

Co sie tyczy ducha, to jakże oddychać pełną piersią jednym tylko płucem? Kolega z pracy uprawia hobbystycznie biegi długodystansowe. Zeszłej jesieni czuł sie podczas treningów coraz gorzej aż w końcu przewrócił się z trudem oddychając i dopiero w szpitalu okazało się, że ma jednostronne zapalenie płuc i tak naprawde oddychał tylko jednym, a to drugie było całkowicie wyłączone (autentyczna historia!!!). Co za trafna ilustracja polskiego ducha! To, co my w swojej małostkowości nazywamy dziś Kresami Wschodnimi, było tak naprawdę kolebką polskiej wielkości, centralnymi ziemiami Rzeczpospolitej. I choć dziś ziemie te są politycznie odłączone, to nie dziwmy się naszej wątłości i odrętwieniu, jeśli sami dokonujemy auto-kastracji i wyrzekamy się co najmniej połowy naszego dziedzictwa kulturowego w imię ... no własnie, w imię czego? Czyżby naszym jedynym celem, polskim Ethos i Logos nie miałoby być nic poza szkodzeniem Rosji? Czyżby to miało być nasze „ad maiora natus sum”? Jakże kalekie i zlobotomizowane muszą być umysły podpisujące się pod tak irracjonalną, małostkową i podłą tezą!

Najtrudniej jest chyba uświadomić sobie sprawy oczywiste i sam dziwiłem się niezrozumiałym uczuciom, którym ulegałem słuchając wykladów dr Jana Ciechanowicza (na CE Powiśle) czy rozmów z prof. Osadczym (Media Narodowe), tak, jakbym słuchał rodzimej, a dawno już zapomnianej pieśni albo jakbym nagle odkrył, że mam rodzeństwo, o którym może i kiedyś wspominano, ale o którego istnieniu kazano mi zapomnieć.

Dlatego też wiadomość o dołączeniu kresowian w osobach prof. Osadczego, prof. Zapałowskiego i dr Kulińskiej do propolskiej KONFEDERACJI jest dla mnie przełomowa. Póki co nie mówię, że „tej siły”, ale tego procesu powrotu Polaków do polskości już nic nie zatrzyma. A im więcej z nas zrozumie, że bycie Polakiem pociąga za sobą kresowe obowiązki, tym szybciej pojawi się i siła właśnie.

Brakuje jeszcze tylko rolników ... oraz kapłanów, którzy zachowali jeszcze wiarę w Boga.

PS

Za //www.zapalowski.eu

Decyzja o wyborach

Szanowni Państwo! Kiedy adresaci setek pism od lat ignorują wołanie o zmianę polityki wschodniej, polityki historycznej, prawdziwej reformy systemu bezpieczeństwa Polski, budowy Obrony Terytorialnej w oparciu o system powszechny i innych obszarów nadchodzi moment, że pisanie czy też  wołanie należy zamienić na działanie. Podjąłem się tego wyzwania. Jak zawsze sam odpowiadam za swoje decyzje. Państwo, moich przyjaciół proszę o wsparcie. Walczymy o nasze interesy. Podobnie jak w wyborach samorządowych powiedziałem, że nie interesuje mnie miejsce na liście. Wystartuje z każdego, bo nie o mój interes w tym wszystkim chodzi.

https://kresy.pl/wydarzenia/polska/przedstawiciele-kresowian-na-listach-konfederacji-mocne-slowa-kandydatow-w-sejmie-video/

 

 

 

  

KOMENTARZE

  • 5*
    Jak zwykle.
    Tylko jedna uwaga, z tą centralnoscia Kresów to nie przesadzaj. A gdzie Kujawy i Wielkopolska? Jako jedyni pogonilismy sami zaborce. Chociaż Naczelnik miał inne plany.
  • Tylko
    Żeby Korwin w ,,odpowiednim momencie,, nie wyskoczył z Hitlerem albo z niepełnosprawnymi lub kobietami. Opiekę ,,zielonych,, już mają od Jakubiak, a płoty z warszawki są takie, że po cichu gadają z PiS. Winnicki przyznał w mediach narodowych, że jak PiS ,, się zmieni,, to czemu nie......




    ....
  • @ Autor, All
    "I choć dziś ziemie te są politycznie odłączone, to nie dziwmy się naszej wątłości i odrętwieniu, jeśli sami dokonujemy auto-kastracji i wyrzekamy się co najmniej połowy naszego dziedzictwa kulturowego w imię ... no własnie, w imię czego?"

    Zupełnie się nie zgadzam z przesłaniem wpisu.
    Zwróć proszę uwagę, że Kresy to nie były początkowo ziemie polskie. Za takie należy uznawać tylko Koronę. Reszta to przecież WKL. Dochodziło do polonizacji, ale też np zaczęła się pojawiać świadomość odrębności ludności zamieszkującej wtedy ziemie obecnej Ukrainy (mniej więcej).
    I nie wierzę, że po odzyskaniu przez Polskę niepodległości to nie miało żadnego wpływu, bo miało. Inaczej np nie trzeba byłoby walczyć o Lwów. Nie byłoby też litewskiego antypolonizmu.
    Musimy pamiętać, że teraz te ziemie należą do innych państw i dla mnie byłoby świętokradztwem na to w jakikolwiek sposób nastawać.

    "wyrzekamy się co najmniej połowy naszego dziedzictwa kulturowego w imię ... no własnie, w imię czego? "

    Polskim dziedzictwem nie są ziemie należące do innych państw tylko umiłowanie wolności i to było przyczyną ideologiczną powstania RON, której pozostałością po odzyskaniu niepodległości stały się Kresy.

    Ale troska o ludzi, którzy tam mieszkają i nadal czują się Polakami to już inna bajka. Tak samo jak zabytki i historia. Tego nie można pozwolić wymazać.

    "...albo jakbym nagle odkrył, że mam rodzeństwo, o którym może i kiedyś wspominano, ale o którego istnieniu kazano mi zapomnieć."

    A to jest bardzo dobre porównanie :-)

    5*
  • Autor
    Warto się przyjrzeć postawie Urbana. On wspiera swoich rodaków, będących mniejszością w krajach sąsiednich, nie tylko werbalnie i dyplomatycznie ale proaktywnymi działaniami. Np. regularnie odwiedza Siedmiogród w obecnej Rumunii.
  • @Pedant 09:34:53
    Orbana :-)

    Pozdro!
  • Autor
    Ja po mieczu. Nie mam z tym problemu.
  • Nie zapominajmy, kim byli nasi przodkowie!
    Ciekawa tylko jestem, jak to działanie ma wyglądać w praktyce?

    Nigdy jednak nie zapominajmy o naszej historii.
    Polecam Autorowi i wszystkim Polakom

    https://youtu.be/eEQGif2Y8e0
    https://youtu.be/s1xETnaaNA4
    https://youtu.be/6d_U5RVw2iA


    5*

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031