Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1814 postów 1793 komentarze

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Czym grozi życie bez volkslisty.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kilka uwag w nawiązaniu do poprzedniego wpisu.

Życie bez volkslisty jest rzecz jasna bardziej niebezpieczne, niż życie „folksdojcza”, tak jak bycie wolnym, związane z osobistą odpowiedzialnością, jest bardziej wymagające od bycia niewolnikiem.

W poprzednim tekście sugerowałem, że suwerenna polityka wielowektorowa może być sposobem na wyjście z dotychczasowej pułapki „wyboru rezerwatu”, czyli pseudowolności sprowadzającej się tylko do wyboru volkslisty do podpisania.

Państwo polskie wciąż postrzegane jest przez „starszych i mądrzejszych” jako „zgorszenie dla Żydów i głupstwo dla pogan”, czego świadectwem nieskrywana irytacja, ilekroć Polska próbuje wyjść poza wyznaczone jej miejsce ... chłopca stajennego. Bierze się to z faktu, że na Zachodzie wciąż dominuje obraz Europy ukształtowany podczas „długiego wieku XIX”, kiedy Polski nie było na mapie (określenie „długi wiek XIX” oznacza okres od rewolucji antyfrancuskiej 1789 do wybuchu wojny 1914, prawie pokrywający się ze 123 latami polskiej niewoli). W tym czasie gdzie indziej do głosu dochodziło mieszczaństwo (u nas skazane na niedorozwój przez rodzimy i nasiedlany żywioł żydowski), zachodnie państwa i narody wzmacniały swój potencjał (a myśmy go trwonili samobójczymi insurekcjami, po których nastepowały epoki lodowcowe i „porządek panował w Warszawie”), walczyły o kolonie w Afryce i Azji (a my sami bylismy wewnętrznie kolonizowani przez zaborców i wysługujących się im Żydów). Dziś dla elit brytyjskich, francuskich, niemieckich i rosyjskich nie ma znaczenia, czy Wielkie Imperium Lechitów sięga 5 tys czy 10 tys lat wstecz – ilekroć próbujemy zabrac nieśmiały głos w sprawach nas dotyczących, słyszymy poirytowany głos Paryża czy Berlina, że znów straciliśmy dobrą okazję, żeby siedziec cicho (cf. Jacques Chirac). Abowiem kiedy rozprawia pan, wójt i pleban, to kmieć moze co najwyżej kornie słuchac, ale się nie wtrącać.

Tak więc każda próba upodmiotowienia Polski spotyka się najpierw ze szczerym zdziwieniem, irytacją, a potem gwałtownym sprzeciwem „starszych i mądrzejszych” (cwańszych i chytrzejszych). Zupełnie chybionym w takiej sytaucji jest obnoszenie się z ranami i bliznami czy ilością drzewek w Jad Waszem – tu akurat cały pogrzeb na nic; Rzeź Pragi 1794 czy represje popowstaniowe 1863-65 obchodzą czytelnika „Gazety Polskiej”, ale wobec Holokaustu narzuconego europejsom i całemu światu jako najważniejsze i bezprecedensowe wydarzenie we wszechświecie i okolicach, wszystko inne blednie i znika, co jest tym łatwiejsze, że to samo środowisko „Gazety Polskiej”, kierując się zasadą cywilizacji żydowskiej (tzn. utylitarnym podejściem do prawdy), neguje i przemilcza ludobójstwo dokonane na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów.

Dwie najwazniejsze volkslisty obowiązujące w dzisiejszej Polsce to volkslista niemiecka (PO-KO) oraz amerykańsko-żydowska (PiS). Tragedią jest to, że oba ugrupowania, naprzemiennie obdarzane zewnętrznymi znamionami władzy nawet nie ocierają się o jakiekolwiek próbę podjęcia polityki suwerennej. W przypaku PiS-u ich mentalne zwasalizowanie przejawia się nie tylko w bezalternatywnym podwieszeniu polskiej racji stanu pod amerykańską (a przecież stosunek USA do Polski jest tylko wypadkową relacji amerykańsko-rosyjskich w prowadzonej prze oba mocarstwa grze globalnej z Chinami w tle i możliwy w każdej chwili reset może postawić nas w sytuacji jak we wrześniu 1939, bez jakichkolwiek sojuszników), ale również w całkowitym poddaństwie wobec silnego w USA i z gruntu wobec Polski wrogiego lobby żydowskiego.

Jak zauważa na tę okoliczność red. Marian Miszalski (autor książki „Żydowskie lobby polityczne w Polsce”), lobby żydowskie w USA ma tam wielu milczących przeciwników (choćby z racji postrzeganej szkodliwości tego lobby dla samej Ameryki i jej racji stanu) i Polska przyjazna wobec USA, ale twardo broniąca swoich interesów przed żydowskimi zakusami i głosno stawiająca te sprawę zyskałaby w samych Stanach wielu zwolenników. Innymi słowy, jeśliby polski rząd wstał z żydowskiego klęcznika, to nie tylko Prezesa przestałoby boleć kolanko, ale prędzej sama administracja amerykańska zobaczyłaby w nas potencjalnego partnera do rozmowy, a nie tylko kurwę do robienia darmowej łaski.

A zatem, gdyby rządy warszawskie z obecnym włącznie, zamiast spiskować za naszymi plecami z bandytami chcącymi nas okraść i przejąć nasze terytorium (w złudnej nadziei, że wynegocjują korzystne dla siebie warunki przejścia do rezerwatu), gdyby zamiast tego zachowali się jak na Polaków i Polki przystało (np. gdyby na wiadomość o konferencji antyirańskiej kazali bandytom spierd*lać, gdyby na kłamstwa Netan-nachuja dali mu z liścia w kłamliwą mordę, choćby w przenośni), to zyskaliby szacunek w oczach nie tylko Polaków, nie tylko innych Europejczyków (nie mylić z europejsami), nie tylko Irańczyków, ale i Amerykanów. Gdyby szczupasem odstawiono litwaczkę Azari na granicę, gdyby zażądano od Amerykanów zmiany ambasadora, to nikt na przyszłość takiego śmiecia by do nas nie wysyłał. A tak to na pochyle drzewo i chore kolanko Prezesa byle koza skacze i jak tak dalej będzie klęczał, to trzeba go będzie jak schorowanego Lenina w wózku obwozić.

Jedynym zagrożeniem związanym z wypowiedzeniem volkslisty jest pętla zadłużenia

[Skąd apel do prawdziwych antysemitników, dużych i małych: zamiast pomstować (i, jak co poniektórzy ... ekscentrycy, walczyć z „żydowskim Bogiem”) , nie zadłużajcie się w eskimoskich bankach. Cytując red. Michalkiewicza:

„Jak mawiał cyniczny i permanentnie bezpieniężny król Stanisław August Poniatowski, kiedy tylko udało mu się wydębić od jakiegoś lichwiarza pożyczkę – ‘zbawienie przychodzi od Żydów’”.

Żydzi dawno już zapomnieli Niemcom zagładę ich współplemieńców, a bojkotu handlu żydowskiego z 1912 roku (skądinąd nigdy nie odwołanego) nie przebaczą Dmowskiemu do końca świata. Ale bo też Dmowski dbał o skuteczność, a nie o tani poklask w stylu grożnie pohukującej na twitterze posłanki Pawłowicz].

I dlatego, gdyby rząd miał zaufanie narodu, to nawet przy próbach zaciskania pętli kredytowej, naród byłby skłonny znieść przejsciowe trudności, jesliby wiedział, że to „stawka wieksza niz życie”.

Tymczasem stawką dla kolejnych rządów było i jest ni mniej ni więcej jak utrzymanie zewnętrznych znamion władzy z zewnętrznego (niemieckiego czy amerykańsko-żydowskiego) nadania, stąd odgadywanie w lot pragnień zewnętrznego suwerena, stąd ustawiczne klęczenie na chorym kolanku i prostracja wobec eskimosów, z nadzieją, że jak będą naprawdę grzeczni, to nikt ich nie wymieni na jeszcze bardziej spolegliwą ekipę.

Przypomniał mi się stary rysunek: z zaparkowanego przed fabryczną brama Jaguara wysiada właściciel-fabrykant (postury Ryszarda Kalisza) i mówi z rozesmianą twarzą załamanym robotnikom „wyście tylko stracili pracę, a ja – zbankrutowałem!”.

My jako naród możemy tylko bezpowrotnie stracić państwo, ale oni – wszystkie apanaże wysoko postawionych folksdojczy!

PS

Gdybym był łajdakiem, (jaba dyby dyby dajdu dajdu dajdu dadu daj), wybrałbym niemiecką volkslistę, bo jak pokazuje przykład Donalda Oskara Tuska, Niemcy są solidniejszym suwerenem i dają gwarancję wieloletniej służby, bez obawy, że w każdej chwili spuszczą po brzytwie czy po innym krematorium i zastąpią kimś sprawniejszym w proskinezie.

  

KOMENTARZE

  • "Gdybym był łajdakiem wybrałbym niemiecką volkslistę"
    A gdybyś nie był to jaką byś wybrał? zakładając bo chyba najwyższa pora na takie założenie,że idą czasy że bez "volkslisty" nie będzie życia.
  • @ikulalibal 14:46:46
    trzeba ryzykować bez volkslisty ;)
    A zresztą, wypisanie się z volkslisty nie musi oznaczać zrywania stosunków z tym czy innym, wręcz przeciwnie, może oznaczać ich uzdrowienie - muszę w to wierzyć, bo jak nie, to wszelkie politykowanie traci sens.
  • @ikulalibal 14:46:46
    A odpowiadając wprost na pytanie, to warto byłoby rozważyć może rosyjską - ale czy taka istnieje?
  • @MacGregor 14:53:13
    // czy taka istnieje? //

    Nie.
  • @ikulalibal 14:46:46
    Idą czasy? Przecież one trwają od 89r.
  • @MacGregor 14:53:13
    Może byłoby wygodniej? Kupowalibyśmy tańszą broń z Rosji, sodomitów spuścilibyśmy do klozetu, mięso warzywa i owoce opchneliby śmy i zachodnią granicę obstawilibyśmy rakietami S400 i szkopy z resztą zapada miałyby ostry ból dupska
  • @ikulalibal 14:57:36
    No własnie, wytłumaczył mi to Kolega w którymś z poprzednich komentarzy (brak ruskiej volkslisty) i wziąłem to sobie do serca.

    Myślę, ze samo bycie na liście to jeszcze nic złego, o ile nie jest ona celem samym w sobie.
    od biedy posługując się tym obrazem można by oskarżyć Dmowskiego o to, ze był " ruskim agentem" (w co do dziś wierzą okolice GaPola).
  • @zbig71 15:03:05
    "Kupowalibyśmy tańszą broń z Rosji itd" - to jest dziś oczywiste, ale niestety wiemy to dopiero teraz, poniewczasie. obawiam sie natomiast, że dziś ta opcja jest nieaktualna - choćby z tego względu, że Niemcy tez zdawały sobie sprawę z takiego niebezpieczeństwa
  • @MacGregor 14:51:54
    //trzeba ryzykować bez volkslisty //

    No ale załóżmy że nie będzie miejsca na "niezrzeszonych".Że zaistniej sytuacja w której trzeba będzie opowiedzieć się za czymś konkretnym.Nie przymierzając jak niedawna Merkel na propozycje wspólnych z USA manewrów w Cieśninie Kerczeńskiej https://wiadomosci.wp.pl/merkel-postawila-sie-trumpowi-nie-chciala-prowokowac-putina-6357129832572545a

    Przecież na coś muszą się przekładać te wartości o których trąbisz na lewo i prawo.(mam na myśli tą...jak jej tam...cywilizację łacińską)
    Mam nadzieję że wiesz o tym że prócz znienawidzonego Instytutu Schumana jest jeszcze Instytut Schillera http://www.instytutschillera.org/lar/str03.html
  • @zbig71 15:03:05
    Pomysł z S400 był mój :)
    Mogę go jeszcze twórczo rozwinąć.
  • Grzesiu
    Mądrego to i miło poczytać.
    5*
  • @MacGregor 15:08:51
    Już jest po ,,musztardzie,, a i Rosjanie doskonale wiedzą, jakie kolano i przed kim się akurat zginą.
  • @zbig71 15:03:05
    //sodomitów spuścilibyśmy do klozetu,//

    Uważaj bo to niebezpieczne.Możesz narazić się nie powiem na zwykłe bombardowanie ale na bombardowanie w ramach akcji humanitarnych.
    USA zadecydowało że prócz demokracji od stycznie br będą też bronić sodomitów.
    https://www.nbcnews.com/video/ambassador-grenell-says-global-homosexuality-decriminalization-effort-is-supported-by-both-parties-1445746755870
  • @zbig71 15:17:21
    "Już jest musztarda o obiedzie" - wg Leszka Sykulskiego, Rosjanie bardzo sobie chwalą rząd PiS-u - napisze o tym dwa słowa w oddzielnym tekscie
  • @ikulalibal 15:21:38
    Co do biednych sodomitów, to nikt do nich nic nie ma, podobnie jak do biednych (często skrzywdzonych przez złych mężczyzn) feministek.
    Wrogiem są "aktywiści" LGBT-NSDAP, używający biednych sodomitów i biedne feministki jako mięsa armatniego.

    Naprawde mam takiego znajomego - do głowy by mu nie przyszło stanąc z Ryśkiem Kaliszem na gejowskiej platformie podczas szwanc-parady i jeszcze ocierac się o Biedronia.
    naprawde żal mi tych ludzi, bo kiedyś za przestępstwa dokonywane przez zupełnie niezwiązanych z nimi bandytów mogą przypadkiem dostac rykoszetem bez swojej winy
  • @ikulalibal 15:12:09
    No ale załóżmy że nie będzie miejsca na "niezrzeszonych".

    - to bądźmy tak zrzeszeni z NATO i USA jak Turcja.
    Turcja jest jednym z filarów NATO, a kupiła S-400
    Wykłócali się z USA, ale z NATO nie występowali (P. DK myli się co do oceny naszego członkowstwa w NATO)

    natomiast proszenie się o US Army w Polsce jest wyższym stadium umysłowej kiły - tak to tylko PiS potrafi, tu są wyjątkiem na skalę światową

    A odpowiadając konkretnie: pewne rzeczy zaszły juz trak daleko, że nie ma sensu zmieniać sojuszy w biegu - niech już będą ci Amerykanie, ale z pozycji stosjącej, anie kolankowo-łokciowej:

    - przecież póki co nikt z naszych Umiłowanych oficjalnie nie poruszył sprawy (UN)JUST Act 447
    - sprawa gloryfikacji banderyzmu na U powina być postawiona w rozmowach z USA na ostrzu noża

    - mogą miec u nas baze, ale 5 mrd USA rocznie od nich dla nas, nie na odwrót
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 15:13:03
    Spoko, nie roszczę sobie pierwszeństwa do pomysłu. Także, drogi Jarku(imię jak u jednego gościa z Żoliborza, kurczę, możesz z tym żyć???) Rozwijaj temat.
  • @ikulalibal 15:21:38
    Tylko czy zbombardują mnie tradycyjnie, czy w ramach misji stabilizacyjnej? Bo jak tradycyjnie, to mam prze.....w, ale jak stabilizacyjnie , to wszystko w jak najlepszym porządku.
  • @MacGregor 15:31:48
    Rewolucja wymaga ofiar. Właśnie oni nią będą. Jak pracowałem w Holandii mieliśmy koordynatora, gość był ,,ciepły,, powiedziałem mu ,, jesteście frajerami, zaufaliście lewicy, owszem , wydymają was, ale zapewniam Cię, to nie będzie dla was przyjemne,,. Bo nie będzie.
  • @MacGregor 15:41:33
    //to bądźmy tak zrzeszeni z NATO i USA jak Turcja.//

    Nie możemy.Nie jesteśmy geograficznie tak interesujący jak Turcja.Nie dysponujemy taką armią jak Turcja.I nie mamy takich polityków jak Turcja.
    Teoretycznie te cele byłyby do osiągnięcia ale dwadzieścia kilka lat temu.Wtedy był czas na obieranie korzystnej strategii.Mieliśmy armię,mieliśmy jaką taką gospodarkę i nie mieliśmy nawet połowy dzisiejszych kłopotów.Mogliśmy obrać strategię podobną do białoruskiej a uwzględniając proporcje jest dość prawdopodobne że dziś byli byśmy całkiem niekiepskim państwem.A dziś co? nie mamy niczego.Wystarczy że Unia zmarszczy brwi i odetnie nas od rynku pracy a z miesiąca na miesiąc przybędą nam miliony bezrobotnych.Nie udźwigniemy tego.Już nie.
  • @zbig71 15:47:39
    No ciężko mi, bardzo ciężko...
    Już nawet nie podpisuję się pełnym imieniem :))
    Czuję się prawie tak jak bym miał na imię Alfonso :)
  • @ikulalibal 15:58:04
    Zawsze mogą zbombardować nas kryzysem. Jak tylko zaczniemy fikać.
  • @ikulalibal 15:58:04
    Wystarczy że Unia zmarszczy brwi i odetnie nas od rynku pracy a z miesiąca na miesiąc przybędą nam miliony bezrobotnych.

    - dlatego PiS nas coraz bardziej pogrąża, bo jeszcze ściąga dzikich z Azji - a jak koniunktura się skończy, to kto ich będzie utrzymywał?
    No i programy rozdawnicze - na dłuższą metę nieskuteczne i demoralizujące
  • @zbig71 15:57:59
    //Rewolucja wymaga ofiar. Właśnie oni nią będą. //

    A wiesz że to by było nie pierwszy już raz w historii? pierwszy raz było w Niemczech w latach 30-stych XX .W czasie akcji "długich noży" pozywano się ewentualnych konkurentów z których trzeba trafu większość była homoseksualistami z Ernstem Rohmem na czele.
    Zdarzyło się bowiem że w Niemczech u schyłku XIX powstał taki skautowski ruch https://pl.wikipedia.org/wiki/Wandervogel który prócz zwykłych dla skautingu idei wpajał też "harcerzykom" dość osobliwe poglądy:że nie wolno tracić energii na męsko-damskie gierki, dzieci -owszem,bezwzględnie dlatego trzeba się ożenić,że prawdziwie inspirująca jest wyłącznie przyjaźń męsko-męska i ona powinna być sensem życia,itd,itp .Tym sposobem na przestrzeni kilkunastu lat wychowano całe legiony pedałów.Homoseksualizm był wówczas tak częsty że prawie przestał być wstydliwy.Była z tego afera,kilku twórców i ideologów podało się do dymisji i usunęło z życia publicznego ale póki co plaga homoseksualizmu już została rozsiana."Zwalczono" ją dopiero w latach 30-tych i 40-tych ale niech bóg broni takich metod.W końcu byli tylko ofiarami pedagogicznych eksperymentów.
  • @ikulalibal 16:23:30
    No to ciekawe jak będzie teraz. Bo teraz to nie ruch skautowski, tylko nachalna propaganda wspierana często przez władzę. W wielu państwach UE
  • @Jarek Ruszkiewicz SL
    No nie wiem z tym pierwszenstwem [ S400] moze to male naduzycie. z twojej strony Pomijajac inne portale na ktorych sie udzielałem na samym neonie bebnie o tym od kilku lat................................................................................................................. W kazdym razie Rosja i USA bedzie walczyc ze wspolnym wrogiem...........................................tym samym rusofoby beda musieli poszukac inej pracy............gdyz beda niekontabilni.................................................................................................. I wiele narodów poczuło, że może związać swoją przyszłość z Rosją – wszystko tak, jak przedstawiał to Cayce:

    Odczyt 3976-10, z dnia 8.II.1932 roku:
    W religijnym rozwoju Rosji leży nadzieja dla świata. Naród albo grupa narodów, które będą najbliższe w stosunkach z Rosją, mogą żyć lepiej, powoli zmieniając warunki życia na lepsze na całym świecie.

    Nieco potem Cayce powiedział tak:

    Odczyt 452-6, z dnia 29.XI.1932 roku:
    Zmiany nadchodzą, możecie być spokojni, to będzie ewolucja albo rewolucja w ideach myśli religijnej. Podstawy do tego w każdym razie wyjdą z Rosji; to nie będzie komunizm, ale to o czym uczył Chrystus – jego wersja komunizmu..
  • @jan 22:09:12
    Nie będę się upieral, cieszę się że ktoś jeszcze tak myśli i nie boi się głośno mówić.
    Co do sojuszy to nie wierzę w możliwy sojusz USA z Rosją. No chyba, że Jelcyn zmartwychwstanie.
  • @ Jarek Ruszkiewicz S L
    ,, Chinska koniecznosc,, moze mym zdaniem scementowac taki sojusz ale wiele musi sie wydazyc by stalo sie to realne ,poza tym nie wiemy co moze sie wydarzyc w przestrzeni niezaleznej od politykow np stabilnosc geofizyczna Ziemi

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031