Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1814 postów 1793 komentarze

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Zdrada Kresów to zdrada Polski

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

i dlatego też PiS i „Gazeta Polska” to zdrajcy.

To, co dziś nazywamy Kresami, to w istocie centralne ziemie dawnej Rzeczpospolitej i tam wciąż mieszka duch naszego narodu.

Uprzedzając malkontentów, śpieszących z pytaniami rodzaju „Czy mało mamy wrogów? A po co nam ten kłopot” uprzejmie odpowiadam, że od zawsze suwerenna Polska to kłopot, a bycie wolnym Polakiem oznacza posiadanie wrogów.

Pomijając Wielkie Imperium Lechitów, husarię na dinozaurach, lechicki statek kosmiczny „Kogut”, jego pierwsze lądowanie na Księżu i słynne zdanie wypowiedziane tam przez Mistrza Twardowskiego „dla jednego szlachcica to niczym w tańcu krok drobiony, ale dla Rzeczpospolitej sus wielki” (przywłaszczone potem przez Neila Armstronga):

Mógł książę Mieszko pozostać przyjacielem cesarza i objąć z jego nadania olbrzymie połacie Europy Środkowej, mógł Bolesław Chrobry zostać cesarskim elektorem i w imieniu cesarza poszerzyc obszar swojego księstwa o Europę Wschodnią, ale nie, wolał bowiem przygodę, ryzyko i bycie królem z Bożej łaski, a nie cesarskiej.

I po co mu to było? Wszak „Głupi niedźwiedziu! Gdybyś w mateczniku siedział, Nigdy by się o tobie Wojski nie dowiedział;”

Niestety, w polityce to tak nie działa. Już nasze przodki z przełomu XVII i XVIII wieku wmówiły sobie, że po co miałby kto na Rzeczpospolitą napadać, gdy ta nikomu nie zagraża? A tymczasem według Clausewitza (Polaka z pochodzenia, ale zdegenerowanego duchem prusackim), winien wojny nie jest agresor, ale ten, kto będąc słabym do agresji swoją słabością zachęca. I zrobili nam sąsiedzi w początkach XVIII wieku karczmę zajezdną (a raczej gorzej, bo w karczmie się płaci, a nie kradnie), a do końca owego stulecia rozebrali, ku aprobacie ówczesnej opinii publicznej (za którą robili, opłacani przez carycę Katarzynę filuci i literaci francuscy, niesłusznie uchodzący za filozofów – u nas takich filozofów to tuzin na pęczek w samej żydowskiej gazecie dla Polaków wchodzi, i tylko zamiast Katarzyny jurgielt wypłaca im Soros albo inny mięsisty nochal).

Miast wielkości i cywilizacyjnego posłannictwa wybrała szlachta święty spokój, a zamiast wojny hańbę – i doświadczyli wszystkiego: był spokój, ale cmentarny, zamiast wojny na terenie wroga, wojnę na terenie własnym i wszystko to zwieńczone hańbą abdykacji „króla Stasia”, który wprawdzie państwo spuścił z gównem w kiblu, ale za to jakie obiady czwartkowe wystawiał! (za pieniądze pożyczone od żydów – no wypisz wymaluj ...ech...).

Zdrada polskich Kresów i nie tylko bierne przyzwolenie, ale czynny udział w ich depolonizacji to świadoma działalność elit pookrągłostołowych oraz – niestety – co najmniej lenistwo duchowe Kościoła. Po częsci bierze się to z zatrutej tradycji rebe Geremka, który na mocy umowy z Jaruzelskim na powrót wprowadził do MSZ-u „bierutowców” i ich dzieci, a po części z chorej doktryny Giedroycia , nakazującej wyrzeczenie się dziedzictwa kresowego.  Zdrada Kresów jest dziś sednem tzw. polityki wschodniej, zaś wzrastające oburzenie Polaków zmusza polskojęzyczne kreatury co najwyżej do odfajkowywania jakichś pustych gestów (kiedy przed 11 lipca zeszłego roku słupki zaczęły spadac, naczelnik Kaczysław nakazał Dudzie przerwac urlop i uczestniczyć w warszawskich uroczystościach kresowych – mający Kresy i Kresowian głęboko w doopie prezydent belwederski nie potrafił ukryć swojego tą delegacją niezadowolenia).

Jan nomen omen Piekło, ambasador ... ukraiński w Kijowie, szkodził tam sprawie polskiej z poręczenia „dobrej zmiany”. Kiedy banderowska junta wprowadziła ustawę oświatową, mającą za cel ukrainizację mniejszości narodowych, tylko polska strona przyjęła ją „ze zrozumieniem”.

Do tej pory nie ma zgody na ekshumację polskich ofiar OUN-UPA na Ukrainie, co w ogóle wyklucza obecny rezim w Kijowie ze świata cywilizowanego, ale jest za to:

https://www.rp.pl/Publicystyka/303039964-Zachod-nie-zapomni-Krymu.html

(warto zerknąć na potęgi, sygnujące ten żenujący list otwarty)

Obecne władze zwodzą Polaków w kwestii Muzeum Kresów, które miało powstać w Lublinie – pomijając, że pierwszeństwo mają kolejne muzea żydowskie (Getta Warszawskiego i Chasydyzmu), to jeszcze są naciski, żeby broń Boże nie było to muzeum żadnych polskich Kresów, ale „ziem wschodnich”, zapewne ruskich i żydowskich.

Wszystkim zdrajcom polskich Kresów dedykuję słowa pana Zagłoby:

„Bodajeś konał w rozpaczy! bodaj ród twój wygasł! bodaj diabeł duszę z ciebie wywlókł... zdrajco! zdrajcopo trzykroć zdrajco!”

...

PS

W koalicji propolskiej, w Konfederacji, brakuje jeszcze dwu ważnych ogniw, bez których nie będzie ona pełna: polskich ludowców i Kresowian

 

  

KOMENTARZE

  • Jak PiS i Kaczelnik
    Który od wielu dni choruje na kolanko(co nie jest dziwne, przecież cały czas klęczy przed sojusznikiem i Żydami) się już zużyje, to zniosą ich że szczętem, a nam wymyślą nowych lepszych szabesgoi z nowej, jeszcze lepszej dobrej zmiany. Zresztą są dwie ambasadoressy, więc ma kto nadzorować tubylców.
  • @zbig71 17:10:49
    Ciekawa jest dziś sytuacja po wyborach w Gdańsku.

    Nawet jeśli z 12 % głosów na Brauna 10% to głosy wyborców PiS-u, to w jesiennych wyborach do Sejmu liczyłbym na 7% głosów dla Konfederatów, o ile uda się obudzić Kresowian.
    Ale co będzie jeśli większość zdobędzie PO-KO, bo i tak może być?
  • @MacGregor 17:24:58
    Non i jeszcze jest tow.Biedroń z sodomitami. Co będzie? PO-KO będą klęczeć (i chorować na kolanka) przed Żorżetą i Azarii. I Kurski wyleci z TVP. Po za tym bez zmian.
  • @zbig71 17:37:19
    Biedroń ze swoimi sodomitami i gomorytkami to zjawisko - przepraszam za wyrażenie - pompowane od tyłu przez służby, w zastępstwie pana Rysia z Nowoczesnej, ale PO-KO trzeba brac powaznie pod uwagę
  • Państwo Piłsudskiego było pańswem zaboru rosyjskiego i większości austryjackiego
    Połsudski zwolniony zistał z Magdeburga pod warunkiem nie przyłaczania do Polski terenów zaboru pruskiego i "korytarz" oraz Poznańskie zostały przyłączone dzięki Wilsonowi i Paderewskiemu oraz słabej Armii Hallera a o zabraną CZĘŚĆ Śląska Cieszyńskiego Piłsudski się nie upominał mimo , że zrobili to Czesi a nie Austryjacy i mimo, że 890 ludności uważało się za Polaków i chciało przywrócenia do Polski. Gdy Korfanty zwrócił się do Piłsudskiego o pomoc dla powstania Piłsudski odpowiedział, że Śląsk go nie interesuje bo na mapie może go przykryć palcem. Szanse powrotu Białorusi , Litwy, Ukrainy i Pomorza, Prus i Śląska miał Korpus Dowbora Muśnickiego lecz emisariusze Piłsudskiego nakłaniali generała do rozwiązania Korpusu jako przeszkadzającego Piłsudskiemu popieranemu przez poważniejszych cesarzy a żołnierzy Korpusu namawiali do dezercji.
    Polskie elity w zaborze rosyjskim i w dużym stopniu w austryjackim stanowili arystokraci z hierarchii cesarskich (królestwo Polskie nie miało własnej biurokracji arystokratycznej)( Piłsudski sam razem ze swymi protegowanymi (np Anders ceniony za dowodzenie wojskiem broniacym rządu Witosa przed zamachem) zaliczał się do jak to nazwał "szlachry kresowej krwi senatorskiej" tj polskiego "litewskiego") pochodzenia arystokratów carskich (uznanych jako dworianie) Większość była polskimi patriotami ale krewnymi Dzierżyńskieg, Melchiora Wańkowicza, Giedroycia a nawet prokuratora PRLowskiego Zarako Zrakowskiego) . Co ciekawe Piłsudski ciesząc się poparciem sjonistów i większości Żydów" zapytany przez siostrę żony Sosnkowskiego "dla czego lubi żydów" ( później żona żydowskiego oficera Andersa, który zdezerterował w Palestynie) odpowiedział, że są podobni do "szlachty kresowej krwi senatorskiej)
    Dopiero po śmierci Piłsudskiego w 1936r część jego posłów zagłosowała za częciowym ograniceniem dopłat do uboju rytualnego narzuconych Polsce Traktatem Wersalskim przez ustawę o ochronie mniejszości. Okazało się, że państwo polskie utrzymywało z budżetu około milion talmudystów
  • @MacGregor 18:11:23
    Czyli będzie to co jest. Tylko bez frazesu patriotycznego. Czyli będzie uczciwie, bo dziś ludzie dają się nabierać na ,,patriotyzm,, PiS, a w praktyce wychodzi na absolutną podległość w stosunku do Jerozolimy i Waszyngtonu. Natomiast przy rządach PO KO będzie wszystko jasne.
  • @zbig71 19:06:02
    Kampania wyborcza zbliża się. Szef IPN powiedział, że jest zwolennikiem ekshumacji w Jedwabnem. Także widać, że PiS po czołganiu się przez ostatnie lata przed Żydami, znów chce omamić Polaków, że jesteśmy silni, zwarci i gotowi
  • @zbig71 19:26:07
    Bardzo cenna notka - koalicja propolska jest niepełna.

    Co do ludowców - pełna zgoda.

    Poza tym brakuje w niej także połowy PO (tej, która sprzyja reformom Kaczyńskiego, ale że jest finansowo związana ze strukturami PO, więc cicho siedzi).

    Nieoficjalnie wiadomo, że w PO istnieje ponoć frakcja północno-zachodnia, graniczna, euroentuzjastyczna, chętna ulegania wszelkim dyrektowym o regulacjom na poziomie unijnym (umownie: "gdańsko-szczecińsko-wałbrzyska"), której nieuświadomionym, ale nadrzędnym celem jest jak największa federalizacja RP i zwiększenie zależności od UE, oraz frakcja centralistyczna (racjonalna), kalisko-warszawsko-lubelska, podzielająca tezę o potrzebie wzmocnienia państw narodowych, bardziej tradycyjna, a przy tym wolnorynkowo nastawiona. Oni trzymają z ludowcami.

    Sam Schetyna się jeszcze nie określił, na dwóch wierzchowcach siedzi.
  • @telewidzacy 18:49:12
    Wielkie dzięki za przypomnienie tych spraw.
    A dziś - co za ironia - "rekonstrukcja historyczna przedwojennej sanacji" zrzeka się wszystkiego na wschód od obecnych granic Polski

    pozdr
  • @autor
    Kresy to nie tylko przeszłość. To także wyznaczenie myślenia geopolitycznego polskich elit w perspektywie najbliższych 100 lat.

    Transformacja gospodarcza była procesem bolesnym. Społeczeństwo ją przeżyło. Niekiedy boleśnie, ale jednak.

    Słabsze jednostki jej nie udźwignęły (np. wzrost wskaźnika samobójstw), zakłady produkcyjne przestały istnieć, poszczególne składniki majątkowe przeszły do obcych rąk - dziś, po 30 latach od OS, jesteśmy znacznie innym krajem niż jeszcze w latach 80-tych.

    O tym, że transformacja ustrojowa to jednak także "zmiana jakościowa", świadczy fakt, że ponad milion obywateli Ukrainy dziś pracuje u nas, poznając nasze realia i język. Znaczna część ich przychodów zasila budżety tamtejszych gospodarstw domowych. Polska dla znacznej części z nich będzie synonimem "przedsionka do Europy", ale już tego wysprzątanego, uregulowanego, w którym unosi się zapach świeżo położonego parkietu.

    Mimo wszelkich zarzutów formułowanych wobec UE (uzależnienie polskiej gospodarki od unijnej, wyzbycie się własnej bazy majątkowej, redukcja siły roboczej do roli tanich niewykwalifikowanych wyrobników), także tych natury politycznej (brak pomocy przy wyjaśnianiu przyczyn 10.04) aż po dziś dzień 2/3 społeczeństwa nie dopuszcza do myśli zmiany orientacji geopolitycznej.

    I to najlepsze potwierdzenie tego, że kurs rozpoczęty w 1989 r. był trafny.

    Trudno dziś mówić o wspólnym interesie Polaków, gdyż interes finansowy Kowalskiego zatrudnionego w firmie Hewlett-Packard jest konkurencyjny wobec interesu pracownika DELLa czy fabryki komputerów Elwro, czy co tam z niej pozostało. Staliśmy się elementem rynku globalnego. Dziś wspólnym mianownikiem wszystkich rodaków jest przejrzystość podatkowa (prosty, acz bezwzględnie skuteczny mechanizm nakładania i egzekucji podatków, by uniknąć odpływ tu wypracowywanego kapitału), uczciwość prawa i dbanie o demonopolizację oraz - oczywiście w racjonalnie zasadnym zakresie - wspieranie firm rodzimych.

    Za 10 lat i na Ukrainie też będą rządzić inni politycy, tzn, tacy, którzy nie będą zmuszeni konfrontować swych wypowiedzi z manifestacjami UON/UPA, lecz racjonalnie nazwą rzeczy po imieniu.

    Cierpliwości.
  • @maharaja 09:23:45
    "Za 10 lat i na Ukrainie też będą rządzić inni politycy, tzn, tacy, którzy nie będą zmuszeni konfrontować swych wypowiedzi z manifestacjami UON/UPA, lecz racjonalnie nazwą rzeczy po imieniu.
    Cierpliwości."

    Zna Pan przyszłość. Wyczytał to Pan z kryształowej kuli?

    "aż po dziś dzień 2/3 społeczeństwa nie dopuszcza do myśli zmiany orientacji geopolitycznej ... to najlepsze potwierdzenie tego, że kurs rozpoczęty w 1989 r. był trafny. "

    A może będzie pobojowisko jak w Libii czy Somalii, od morza do morza?
  • @Pedant 10:19:06
    Faktycznie zabawne są te prognozy odnośnie"Ukrainy za 10 lat z innymi ludźmi".Zwłaszcza w kontekście tego że w ciągu ostatnich 4 dni chyba z 7 razy jeśli nie więcej przypadło mi słyszeć płynące z medialnej przestrzeni słowa o tym "kiedy Ukraińcy myślą zwrócić majątek zagrabiony w czasie największego pogromu we Lwowie"

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031