Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Zabójstwo Adamowicza Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1770 postów 1631 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Egoistyczny filosemityzm Aleksandra Wielopolskiego.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W Królestwie Polskim (Kongresowym) wspierał mieszczaństwo żydowskie kosztem polskiego, zaś po upadku powstania styczniowego, z wszystkich jego reform przetrwało tylko równouprawnienie Żydów.

Z wielkim zainteresowaniem obejrzałem kolejne spotkanie zorganizowane przez Centrum Edukacyjne Powiśle

Agnieszka Piwar, Ronald Lasecki, prof. Adam Wielomski: "Zmarnowana Niepodległość" (Opcja na Prawo)

Polecam, bo jest to prawdziwa uczta intelektualna.

Tu poruszę jedną tylko sprawę, a w zasadzie ciekawostkę poruszoną przez prof. Wielomskiego niejako mimochodem.

Zawsze uważałem, że jedną z przyczyn upadku pierwszej Rzeczpospolitej było wykolejenie jej rozwoju spowodowane atrofią  polskiego mieszczaństwa i jego późniejszym niedorozwojem, przy jednoczesnym praktycznym monopolu finansowym i handlowym żydowskiego państwa w państwie. (Winna była tu niefrasobliwa polska tolerancja nie tylko granicząca, ale zdecydowanie przekraczająca granice zdrowego rozsądku - w istocie jedyna taka w ówczesnym świecie).

Reprezentujący polskich konserwatystów Wielopolski obawiał się wzmocnienia polskiego mieszczaństwa, albowiem za jego pozycją ekonomiczną pojawiłyby się żądania polityczne, tak jak to miało miejsce we wszystkich krajach Europy Zachodniej. Wolał więc kosztem mieszczaństwa polskiego wspierać Żydów, bo ci wówczas ambicji stricte politycznych nie przejawiali (podobną politykę prowadzili wówczas konserwatyści w Cesarstwie Austriackim).

Jedyną reformą Wielopolskiego, jaka przetrwała upadek powstania styczniowego, było równouprawnienie Żydów, które znakomicie ułatwiło im walkę z polskim mieszczaństwem, szczególnie po napływie litwaków wypędzanych z rosyjskiej strefy osiedlenia.

[Trzeba pamiętać, że litwacy nie przyjeżdżali na ziemie polskie z własnej woli i byli ofiarami rosyjskiego antysemityzmu. Tym niemniej skutki osiedlania się ich w polskich miastach i miasteczkach porównywać można do współczesnej masowej migracji bisurmanów do Europy Zachodniej, w mgnieniu oka zmieniającej skład etniczny tych krajów. Dzięki polityce migracyjnej PiS-u, szczególnie po objęciu teki premiera przez Morawieckiego, Polska w błyskawiczym tempie nadrabia w tym zakresie zacofanie wobec Zachodu – i niestety jest  to jedyne, w czym doganiamy Zachód].

Tak więc wszystkim admiratorom hrabiego Wielopolskiego (najczęściej proweniencji konserwatywno-„leberalnej” polecam puknięcie się w głowę klozetową deską i ponowne przemyślenie sprawy.

 

W historii Polski do dziś przewija się ten sposób myślenia: faworyzowanie Żydów kosztem polskiego mieszczaństwa, przedwojenny wołyński eksperyment wojewody Józefskiego (ukrainizacja Wołynia kosztem mieszkających tam od wieków Polaków, zakończona rzezią wołyńską), dzisiejsze faworyzowanie szaulisów i banderowców kosztem Polaków na ziemiach bezprawnie Polsce odebranych, wypychanie Polaków za granicę i sprowadzanie w ich miejsce tanich pracowników z Ukrainy, Indii, Filipin i in. czy wreszcie pisowski program „chanuka plus” kosztem adwentu Bożego Narodzenia. Sorry, ale takich mamy strategów.

KOMENTARZE

  • Dopiero endecja odwróciła na ziemiach polskich ten paradygmat
    opierając się np. w miastach na polskich rzemieślnikach - czyli zupełnie odwrotnie niż konserwatysta Wielopolski.

    Ciekawe, że prawdziwym planem sanacji była ... antyendeckość - z konserwatystami się dogadali w Nieświeżu 1926
  • Miała być dobra zmiana. Jest – droga zmiana.
    "Miała być dobra zmiana. Jest – droga zmiana. Ceny produktów i usług konsumpcyjnych gwałtownie rosną, a w portfelach mamy realnie mniej pieniędzy.

    Dziś przeciętna rodzina musi miesięcznie wydać na opłaty i rachunki 1572 zł, podczas gdy trzy lata temu to było 976 zł. Zapowiedź podwyżek cen prądu o 30 proc. dla gospodarstw domowych od przyszłego roku – brzmi jak zapowiedź taniego horroru. Tyle, że dzieje się to naprawdę i uderzy po kieszeni wszystkich Polaków, zwłaszcza tych najuboższych."
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2018/12/nasz-drogi-rzad-wszystko-drozeje/
  • @Robik 15:17:05
    Francuskie 'zółte kamizelki' to bunt klasy średniej przeciwko wielkiemu biznesowi czyli globalistom.
    W Polsce ( w Polin) Morawiecki realizuje polityke globalistów (wielkiego biznesu) dobijając resztki klasy średniej.
    temu samemu służy wypychanie Polaków na zmywak i zastępowanie ich tanią siłą robocza z krainy U i z Azji.
    To już nie jest kwestia takiego czy innego przechylu polityki PiS, albowiem ta polityka idzie całkowicie na pasku globalistów. Drożyzna to tylko skutek uboczny ( równiez skutek uboczny programów rozdawniczych, w swojej masie demoralizujących - moze wyjątek zrobiłbym warunkowo i tymczasoweo dla 500+)

    pozdr
  • @MacGregor 14:28:36
    Prawdziwym planem sanacji była walka z wiarą, rodziną, i własnością prywatną, czyli socjalizm.

    Polecam: https://www.youtube.com/watch?v=nuR1sbNKKu4
  • A tymczasem w Polin....
    Prezydent Izraela Re’uwen Riwlin zaprasza rosyjskiego przywódcę Władimira Putina na uroczystości upamiętniające 75. rocznicę wyzwolenia Oświęcimia przez radzieckie wojska, które odbędą się w 2020 roku. Poinformował o tym w poniedziałek przewodniczący żydowskiej agencji „Sochnut” Icchak Herzog na spotkaniu z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem.
    Czy są jakieś pytania ...?
  • @MacGregor 14:28:36
    Aleksander Wielkopolski był, bądź co bądź, polskim szlachcicem, a Żydzi zawsze zawdzięczali im wszystkie swoje przywileje. Można sięgnąć nawet do XVI-tego wieku i ujrzymy to samo: wieczny wspólny sojusz Żydów i szlachty przeciwko polskiemu mieszczaństwu. W tej kwestii szlachta była zawsze zaskakująco zgodna i trwała, mimo upływu wieków. To chyba ewenement.

    Nie świadczy to w żaden sposób o Żydach, w żadnym kontekście. Raczej jest to kolejny dowód na krótkowzroczność, prywatę, egocentryzm i megalomanię szlachty. W tym przypadku wstrzymującej rozwój polskich miast, rzemieślnictwa i handlu (przede wszystkim zagranicznego, albowiem tym szlachta parać się nie mogła).

    Warto w tym kontekście wspomnieć o naszym narodowym micie ,,bycia spichlerzem Europy'', albowiem mało kto mówi o tym, kto otrzymywał największy zysk, jakim był transport polskiego zboża z Gdańska do pozostałych miast europejskich. Mniejsza o to, że nie byli to Polacy (w tamtych czasach mianem ,,Polaków'' określać mogli się tylko szlachcice), gdyby byli to chociaż obywatele Rzeczypospolitej. Żydowscy, polscy, niemieccy albo jacykolwiek inni, odprowadzający podatki od swoich zysków Koronie. Niestety, Amsterdam nie leżał w granicach naszego państwa.

    Pozdrawiam
  • @SZS 18:17:46
    "...Riwlin zaprasza rosyjskiego przywódcę Władimira Putina na uroczystości upamiętniające 75. rocznicę wyzwolenia Oświęcimia przez radzieckie wojska..."

    Co do tych sowieckich "wyzwolicieli" Auschwitz: ostatnie apele były 17 stycznia 1945. 18-go więźniowie opuścili – eskortowani przez SS – obóz w ramach planowanej ewakuacji. Wieczorem 18 stycznia nieliczni pozostali więźniowie byli już wolni. Minęło długich 9 dni, gdy dopiero 27 stycznia do pustego obozu Auschwitz wkroczyły pierwsze oddziały Armii Czerwonej.

    Nie przeszkadzało to w niczym Kwaśniewskiemu wręczyć Putinowi medalu dla upamiętnienia tych, którzy zginęli przy uwolnieniu obozów (27 stycznia 2005, 60-ta rocznica wyzwolenia obozów Auschwitz i Birkenau).
  • @Autor & Robik & Zdzich!
    To co robimy koledzy?
    Kumpel do mnie ostatnio wyskoczył z takim tekstem:

    "Ty wiesz skąd oni biorą takie kamizelki? No właśnie. Metr, półtora metra na pół. Dwa paski jako ramiona. Trzy, cztery guziki. Koszt zszycia? Czemu miałby jakiś kapitalista na tym zarabiać?
    A ja jestem akurat bezrobotny. Mógłbym się zająć produkcją kamizelek.
    Protestowanie zimą, jest podpuchą służb. Przecież wiadomo, że ludzie długo nie wytrzymają bez pomocy sponsorów. A protestować przed świętami Bożego Narodzenia? W Polsce? Tylko nauczyciele są do tego zdolni (czyt. tzw. lewactwo), bo komu zależy, aby zepsuć sobie święta?
    Mamy w związku z tym czas. Właśnie na produkcje kamizelek. Nie rozumiem, czemu by nie zbierać dzięki temu funduszy na działalność.
    A zaprotestować na wiosnę. W maju. Wykorzystać święta państwowe, a nie religijne. Zamienić wielką majówkę, na Wielki Protest Majowy. Wystarczy tylko dobrać odpowiedni kolor, inny niż dostępne, ogłosić bunt tego koloru i zbierać siły na wiosnę."

    Zatkało mnie w pierwszej chwili, miałem jednak uwagi i pytania. Potoczyło się to dalej (już bez didaskaliów):

    "Ja:
    -Masz jakiś wybrany kolor?
    Kumpel:
    -Ignorant. Przecież wystarczy, jak szelki będą w innym kolorze.
    Kupi ktoś, kto będzie chciał okazać swą dezaprobatę w stronę rządzących. I nie musi to być plan na przyszły rok. Najpierw praca u podstaw. Ludzie muszą wiedzieć o co walczą. Wyobraź sobie 100 tys. "naszych" kamizelek na ulicach w Polsce. A wyobraź sobie, że każda to 15 zł, 5 zł na koszty i zostaje... 1 mln. Za takie pieniądze można zbudować jakieś struktury.
    Ja:
    -A kto da Ci na rozruch, wszak nie masz nic? Dotacja z biura pracy? Ode mnie nic nie dostaniesz, bo nic nie mam, a wszyscy wkoło też nic nie mają.
    Kumpel:
    -I tu się mylisz. Wiesz co to spółdzielnie pracy? Nawet nie zdajesz sobie sprawy, do czego ludzie są zdolni. Powstają inicjatywy, które angażują nawet bezdomnych.
    Ja:
    -Tak. A Tobie pozwolą produkować kamizelki, które mają być identyfikatorem powszechnego buntu obywatelskiego?
    Kumpel:
    -Srasz w gacie na samą myśl!
    Ja:
    -Nie. Nikt nie pozwoli Ci sprzedawać rzeczy, które miałyby jednoczyć przyszły opór społeczeństwa przeciwko władzy. Nie rozumiesz? Zaczniesz rozprowadzać tą swoją "buntowniczą" modę, a pozamykają niewinne krawcowe! Chyba że się zakodujesz.
    Kumpel:
    -Hy..., hę... Stworzymy ruch obrońców różnorodności kamizelek. Ha, ha... Żart. Najlepsza będzie jakaś fundacja? Nie płacą podatku?
    Ja:
    -Widzisz? Już zaczynasz kombinować jak polityk. Może masz szansę.
    Kumpel:
    -Nie graj głupa. Dobrze wiesz, że politykom brakuje jaj. Same wydmuszki nami rządzą. Postawiłby się jeden z drugim, a Polacy pozamiataliby gdyby mieli szansę.
    Ja:
    -Takim Kodomitom dadzą działać, a Tobie zrobią kuku.
    Kumpel:
    -Właśnie po to są potrzebni ludzie z jajami. A nie jakieś celebryty.
    Ja:
    -Ty nie jesteś jedynakiem i nie masz tylu rodzeństwa, aby Ciebie pomścili. To muszą być rodziny wielodzietne, którym "nie zaszkodzi" utrata jednego "bohatera". Trzymają nas za jaja. Boimy się o siebie i o własne dzieci. Masz dzieci... nie! Ale nasz siostrzenice i siostrzeńców. Wychyl się trochę, a nie dadzą im żyć. Zahejtują na amen.
    Kumpel:
    -Może to jest absurdalne, ale zawsze ktoś swoją krwią użyźnia naród. Może to ma być moja rodzina?
    Ja:
    -Niech Ci się nie zdaje, że możesz decydować za wszystkich. Choć jesteś najstarszym mężczyzną z rodu, dziś to kobiety decydują, czy chcą rewolucji. Zresztą zawsze chcąc nie chcąc decydowały. Nie będziesz miał naśladowców, twoja idea umrze.
    Kumpel:
    -...
    Ja:
    -Tak. Od przybytku głowa nie boli, a ryba psuje się od głowy.
    Kumpel:
    -To co? Nie ma nadziei? Zrób coś. Chwaliłeś się, że cytują twoje teksty. Działaj. Nagłośnić nie możesz? Kto ma w takim razie działać?
    Ja:
    -Dobre pytanie. Co mogę zrobić?"

    Właśnie to.

    P.S. Razem bawiliśmy się w piaskownicy.
    Jakże chciałbym, aby coś takiego zaistniało. Mój kumpel więcej ma pomyślunku i odwagi, niż ci wszyscy (nie)wybieralni ministrowie.

    P.S.2. Polska silna kolejnym pokoleniem. Czy my damy radę podtrzymać ten zapał?

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
  • @wiedzajestwksiążkach 23:16:21
    Dokładnie te właśnie kamizelki rozdawane są ZA DARMO w każdym zakładzie transportowym i budowlanym. Jest to międzynarodowy standard na drogach.
  • A za co Pan Bóg tak boleśnie...
    wytępił polska szlachtę i tzw rody arystokratyczne?
    Czy ktoś zastanawiał sie kiedyś nad tym?
    Wszyscy tęsknimy za polską arystokracją, która jakoś dziwnie z niczego się doradza (chyba z zakupów w Desie) a nikt nie zastanawia się czy Pan Bóg niszczy coś co jest dobre?
  • @RobertGrunholz 18:23:51
    Witaj,

    Nie umniejszając win szlachty, w tamtym czasie rzucały one już tylko długi cień z przeszłości (egoizm klasowy polskiej szlachty we wcześniejszych wiekach nie odróżniał się od egoizmu ich odpowiedników w innych krajach).
    Wielopolski był przede wszystkim tzw. konserwatystą i daleki był od uważania przeciętnego ówczesnego szlachcica za 'pana brata'.
    Promując Żydów kosztem polskiego mieszczaństwa nie dbał o interesy szlacheckie (wręcz przeciwnie), ale o interesy swojej wąsko pojmowanej klasy czyli konserwatystów (wielkich ziemian itd)

    pozdr

    PS
    Za swoje winy szlachta spłynęła krwią w powstaniach, zsylkach itd - myślę, że są jużone odkupione po wielekroć
  • @Jan Paweł 09:23:58
    Szlachy polskiej nie wytępił Pan Bóg, ale została ona zdziesiątkowana w powstaniach i zsyłkach (przeciez nie chłopi), a potem w czasie okupacji (Sonderaktion AB itd)

    Szlachta odkupiła już swoje dawne przewiny (nie była bardziej winna niz ich odpowiednicy z innych krajów). Rozbiorom nie winna jest szlachta, ale magnateria, zaś Wielopolski to konserwatysta-ziemianin, pilnujący wąsko pojętego interesu swojej grupy,a nie szlachty jako takiej.
    (magnateria wysługiwala się szlachtą gołotą, a ta byla wynikiem ruiny po potopie szwedzkim - dzisiejszym jej odpowiednikiem są beneficjenci choćby programów pomocowych,zasiłków i in,. głosujący na tych, którzy gwarantująim status quo)
    nie powinniśmy wylewac dziecka z kąpielą

    pozdr
  • @MacGregor 09:52:31
    Dzięki za info:-), ale jest jedno pytanie, dlaczego Pan Bóg spuścił na Polskę Potop szwedzki?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031