Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1751 postów 1571 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Bohdan Urbankowski o Towiańskim

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Cytat z książki „Adam Mickiewicz. Tajemnice wiary, miłości i śmierci” (Zysk i S-ka, 2016).

„Towiański może intelektualistą nie był, ale był świetnym psychologiem-praktykiem, wiedział, co należy mówić wygnańcom [po powstaniu listopadowym w Paryżu].

Nie mógł ich uzdrowić – mógł ich jednak wpędzić w chorobę dającą poczucie sensu życia,

w chorobę, która polegała na przypisywaniu sobie zdrowia, a nienormalności światu.

I do tego w zasadzie sprowadza się jego doktryna”.

 

Myślę, iż od tamtego czasu tak rozumiana towiańszczyzna rozprzestrzenia się wśród „chorych na Polskę” Polaków niczym jakaś choroba zakaźna, co gorsza, przekazywana z pokolenia na pokolenie wywołuje objawy coraz większej degeneracji naszej myśli politycznej, czego dziś najlepszym przykładem jest tzw. polityka wschodnia, polegająca na firmowaniu w ciemno każdej ukraińskiej czy litewskiej decyzji, zazwyczaj ze szkodą dla Polski i dla mieszkających po obu stronach granicy Polaków.

 

Uważam, że jedną z form grzechu pychy jest niczym nieuzasadnione uważanie się za osobę skromną i doświadczaną przez Opatrzność ku większej chwale Bożej. Wyjątkowo tak oczywiście być może, ale w przypadku naszej „towiańszczyzny” jest to wymówka dla umysłowego lenistwa, bezrefleksyjnego brnięcia w jakieś ślepe zaułki polityczne i biernego oczekiwania jak nie na Boży cud, to na jakąs wdzięcznośc tych, za których się poświęcamy, a najczęściej poświęcamy innych w naszym imieniu (banderowskie szumowiny w Polsce, chocby te z „Gazety Polskiej” przebierają nóżkami, żeby wciągnąc Polskę do wojny z Rosją, ale przecież nie żeby oni sami).

Tymczasem wdzięczność za poswięcenie się będzie tylko jedna: szaulisi zlituanizują wileńszczyznę, bo jest to jedyny cel polityczny tego sztucznego, rosyjsko-niemieckiego tworu wobec Polski, zaś banderowcy przetarli juz szlaki choćby w latach 1943-1950.

Jak słusznie zauważa red. Ziemkiewicz, jeśli ledwo zipiąca i zdekonstruowana kraina U dziś traktuje nas z buta (właśnie odebrano polskim dominikanom we Lwowie dostęp do ich kościoła), to co byłoby, gdyby się wzmocniła?

I co robi Czaputowicz czyli szmata do wycierania zaszczanych podłóg w szaletach miejskich? Czy wzywa rezunów na dywanik w sprawie więzionych polskich studentów? Nie, on jedzie do Kijowa z nagrodą dla rodziny Sencowa„przyznaną za jego walkę o zwolnienie obywateli Ukrainy przetrzymywanych w rosyjskich więzieniach”

 

W języku ludzi kulturalnych nie ma słów na obecną „dobrą zmianę”: bo to wiecie było tak, bociana dziobał szpak, a potem była (dobra) zmiana i szpak dziobał bociana.

 

  

KOMENTARZE

  • 1*
    Za:
    "(...) czyli szmata do wycierania zaszczanych podłóg w szaletach miejskich?"

    Czy to potrzebne? A czy wnosi coś do problemu jaki mamy?
    Nerwy puszczają? Po co się zniżać do takiego poziomu?

    Właśnie zaczynam polemikę z K.J. Wojtasem na temat chamstwa pod:
    http://cygnus.neon24.pl/post/146620,chamstwo-i-trolling

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
  • @wiedzajestwksiążkach 18:17:34
    To cytat , jakiego uważa Pań Nikt, czyli Tomasz Gryguć. Są tacy, co nie owijają w bawełnę.
  • @zbig71 18:49:10
    Skoro to cytat, to jeszcze gorzej. Skąd mam wiedzieć o tym?
    Dla mnie takie wypowiedzi są uwłaczające, jako dla odbiorcy. Nie wiem kim jest ten "Pań Nikt, czyli Tomasz Gryguć". Może to i dobrze.

    Epitety są formą w poezji. W prozie są tylko przerostem nad treścią.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
  • *****
    Co mają wspólnego jakieś wysiłki bezapelacyjnie stukniętego Towiańskiego
    z dzisiejszą polityką Polski ? Definicja "towiańszczyzny" sprowadza się do
    ratowania świata poprzez męczeństwo narodu polskiego , w prawdzie
    obecna władza wykazuje zbyt daleką ustępliwość wobec Kijowa
    ale nie ma w tym jak na razie żadnej mistyki , jest strach przed Rosją i tyle ,
    łatwo formułować opinie o olaniu Ukraińców , trudniej wykombinować
    taktykę na jakiś wzajemny respekt , tym bardziej ,że ci Ukraińcy zmarnowali
    niemal 30 lat , wygląda na to ,że nie dojrzeli do zarządzania podarowanym krajem
  • @puuuq 23:00:14
    A dlaczego to My- Polacy- mamy być tzw. mesjaszem narodów?
    Skąd się wzięło: "Za Wolność Waszą i Naszą"?
    I wciąż mamy być przedmurzem chrześcijaństwa?
    Którego, bo się pogubiłem? Na zachodzie już nie ma, bo został tylko Watykan, który nie jest już "nasz".
    Czemu wciąż śpiewamy: "Dał nam przykład Bonaparte...", a nie "Dał nam przykład Król Sobieski"? Albo "Dał nam przykład Wódz Piłsudski..."?

    Ktoś kiedyś wymyślił, że ktoś inny wieszczem ma być. I tyle. A Towiański? Bez niego nie byłoby wieszcza.
    Mnie wciąż zastanawia, czy to nie był typ, co na przekór innym, sam działał na swój rachunek, czy też sam się tak zamieszał i pogubił, że już nie wiedział dla kogo i za czyje pracuje.
    To były postacie tragiczne, w starogreckim dramatycznym wyobrażeniu. Takie tragiczne były czasy.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
  • @wiedzajestwksiążkach 00:17:51
    // A Towiański? Bez niego nie byłoby wieszcza. //
    Byłby jak najbardziej , Mickiewicza "uwiódł " tylko z uwagi na żonę bo ta chorowała
    i rzekomo jakoś ją wyleczył
    Jest świetna książka "Mesjasze" węgierskiego autora György Spiró ,
    chyba najlepsze opracowanie o losach polskich emigrantów po
    powstaniu listopadowym , ten Węgier korzystał nawet z kronik policyjnych Paryża
    z tamtego czasu , stąd jest raczej pewne ,że Towiański był rosyjskim agentem
  • @puuuq 01:14:39
    No i czy mamy się o co sprzeczać?
    Polecam "Turniej cieni" Elżbiety Cherezińskiej, na podstawie pamiętników... bodajże Rufina Piotrowskiego.

    TzT.
  • @wiedzajestwksiążkach 01:32:03
    Nie zmierzam do sporu
    ale skoro Mickiewicz uległ "urokowi" Towiańskiego w roku 1841
    czyli wiele lat po wydaniu swojej najwybitniejszej poezji ,
    to nie mogło być tak ,że cokolwiek mu zawdzięczał
    należy przyjąć ,że było wprost przeciwnie czyli Towiański
    mu w karierze zaszkodził, zresztą w 1847 panowie
    zerwali ze sobą kontakty na dobre czyli to raczej
    Towiański z uwagi na te 6 lat znajomości z wieszczem
    został w ogóle zapamiętany , t zn bez Mickiewicza nie byłoby Towiańskiego
  • Odnośnie "tajemnicy wiary" A. Mickewicza warto przeczytać "KAROL ADAM JAKUB – KS. FRANCESCO RICOSSA"
    przypominam ze wstępu do tego eseju ks. Ricossa:

    proponujemy czytelnikowi, aby prześledził wraz z nami myśli przewodnie łączące Karola Wojtyłę z Adamem Mickiewiczem, a tego ostatniego z Jakubem Frankiem — przyjmując za punkt wyjścia naszych badań opinie dwóch osób, będących poza wszelkimi podejrzeniami o stronniczość wobec Jana Pawła II:

    — ojca de Lubaca – teologa, mianowanego na „kardynała” przez samego Jana Pawła II oraz Rocco Buttiglione – filozofa i polityka chrześcijańskiej demokracji. (Red. Sodalitium).

    https://forumdlazycia.wordpress.com/2012/07/05/karol-adam-jakub-ks-francesco-ricossa/
  • @puuuq 11:43:09
    Oczywiście masz rację. Źle napisałem.

    TzT
  • @puuuq 01:14:39
    "jest raczej pewne ,że Towiański był rosyjskim agentem"

    Ha, ha! Zdemaskował Pan następnego ruskiego agenta. Jest Pan wielkim i czujnym patriotą.

    Jak Jan Polkowski Prusa:

    https://www.newsweek.pl/opinie/lalka-boleslawa-prusa-to-powiesc-antypolska-twierdzi-jan-polkowski/rnv40p1

    Wokulski – rosyjski sługus; „Lalka”: powieść antypolska. Nieprzypadkowo przez przeszło sto lat prowadzono kampanię, lansującą „Bolesława Prusa”, kreującą go na wielkiego pisarza.

    Nieprzypadkowo też na podstawie jego sztandarowej powieści kręcono filmy i seriale, wystawiano spektakle teatralne i – last but not the least – wciskano „Lalkę” do lektur szkolnych. Szło o to, by duchowo zniewolić Polaków w duchu rosyjskiej propagandy – najpierw zaborczej, potem komunistycznej, dziś putinowskiej.
  • @Pedant 23:53:23
    //Zdemaskował Pan następnego ruskiego agenta //
    Przede wszystkim nie ja zdemaskowałem bo jest to informacja
    raczej powszechnie znana ale rozumiem ,że Rosja nigdy i nigdzie
    nie miała i nadal nie ma swoich agentów :))))))))))
    radzą sobie sami , zatrudniali i zatrudniają tylko swoich rosyjskich
    wywiadowców bo są najlepsi na świecie
    Nie dostrzegam związku Prusa z Towiańskim ,
    tym bardziej ,że sama "Lalka" to bezapelacyjnie
    jedna z najważniejszych polskich książek i tylko
    idiota może widzieć w niej jakieś działania na szkodę Polski
    zaś Towiański wykonał znakomitą robotę w Paryżu ,
    bo nikt lepiej od niego nie poróżniał tam środowiska
    polskich emigrantów , zachowały się konkretne notatki
    z francuskich , niemieckich i szwajcarskich policyjnych kronik
    z których wynika ,że kontaktował się z rosyjskimi ambasadami w tych
    krajach

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31