Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1731 postów 1467 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Winnicki: Putin na weselu czyli jak się robi politykę.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Władimir Putin w ten weekend przez trzy godziny dzielił strefy wpływów z Angelą Merkel, wcześniej to samo odbywało się podczas spotkania z Donaldem Trumpem. Po drodze zatańczył jeszcze na weselu szefowej MSZ Austrii.

Koncert mocarstw trwa w najlepsze.

 

Jak robią to Węgrzy?


 

Węgry, państwo o jeszcze mniejszym niż Polska potencjale, bardzo dobrze się w tej sytuacji odnajdują, grając na wielu fortepianach naraz. Budapeszt prowadzi po prostu politykę wielo-wektorową, którą postuluje dla Polski Ruch Narodowy. Nie identyfikować się z linią żadnego mocarstwa ani innego państwa tylko swoje interesy w relacjach przede wszystkim z mocarstwami realizować. Coś nieosiągalnego dla ludzi, którzy mentalnie tkwią cały czas w latach 80. i wciąż walczą „z Sowietami”.

Tak, trzeba współpracować ze wszystkimi mocarstwami, a wśród mocarstw utrzymywać przede wszystkim relacje, prowadzić grę z Niemcami i Rosją, bo tutaj mamy tradycyjnie od wieków najwięcej do wygrania oraz – do stracenia. Minimum zdrowego rozsądku to nie konfliktować się naraz z Berlinem i Moskwą, bo w takiej sytuacji zawsze jesteśmy na przegranej pozycji.

Jak robią to w Warszawie?


 

Tymczasem w Warszawie rządzą postawy, pojęcia i (nie)rozumienie polityki międzynarodowej żywcem wyjęte z ostatnich lat I i II RP. Romantyzm, polityka źle pojętych ideałów zamiast realnych interesów, ślepa wiara w sojuszników i protektorów.

Samozadowolona głupota ma się niestety dobrze i jeśli przy tych rządzących nie spotka nas katastrofa jak w 1795 i 1939 to tylko dlatego, że sytuacja międzynarodowa jest jednak inna a Niemcy i Rosja to mimo wszystko trochę inne państwa niż w minionych epokach.

Wszystko odbywa się pod płaszczykiem patriotycznego frazesu oraz wywijania szabelką, czyli armią, która za PiSu wcale nie stała się silniejsza. A przede wszystkim mrzonek o tym, że o nasze żywotne interesy będzie dbał Waszyngton.

Plus – że państwa od Estonii po Grecję zechcą budować wyśnione Międzymorze, bo dla nadwiślańskich Piotrusiów Panów geopolityki jasne jest, że wszyscy na tym obszarze marzą o powrocie „epoki jagiellońskiej” do Europy Środkowej.

Dodatkowo rządzące dziś elity postrzegają sytuację w kategoriach „nowej zimnej wojny” i płaczą, że politycy spotykający się z Putinem „rozbijają jedność Zachodu”. Głupcy!

Nie ma co rozbijać. Zimna wojna minęła, bloki zniknęły, jest koncert mocarstw. Zachód jako wspólnota wartości się samozlikwidował, a wspólnota państw połączonych tymi samymi interesami istniała tylko w starciu z blokiem sowieckim. Trzeba robić politykę polską zamiast żyć mrzonkami.

Jaki patriotyzm?

Patriotyzm to warunek konieczny żeby rządzić państwem ale zupełnie niewystarczający. Być może nawet wśród obecnej ekipy rządzącej jest spore grono ludzi nastawionych na swój sposób patriotycznie. Niestety, wpisują się oni w długą tradycję „patriotycznej” głupoty, która sprowadziła same katastrofy na nasz naród i państwo przez ostatnie 250 lat.

Nie tylko liberalny kosmopolityzm, nie tylko komunistyczny internacjonalizm ale w dużej mierze właśnie ta pseudo-patriotyczna, romantyczno-mesjańska głupota jest odpowiedzialna za kolejne klęski dziejowe Polski i Polaków.

Dlatego tak ważna jest szkoła Romana Dmowskiego – szkoła trzeźwego myślenia o państwie i narodzie. Szkoła twardej walki o realizację interesu narodowego i trzeźwego rozpoznawania sytuacji międzynarodowej.

Zacznijmy grać na wielu fortepianach jak Węgrzy to może wreszcie uda nam się odnieść sukces, zamiast biadolić i dziwić się, że wszyscy dookoła robią interesy naszym kosztem.

Robert Winnicki

 

Źródło:https://konserwatyzm.pl/winnicki-putin-na-weselu/ 

KOMENTARZE

  • Miałbym jeden drobny zarzut do tekstu, natury formalnej.
    Mianowicie, "do gardła" nienawidzę sformułowania "potrząsanie szabelką", szczególnie używanego wobec naszych przodków.

    [Angielski odpowiednik "rattling the sabre" pochodzi bodaj z początków XX wieku]
  • Winnicki jest
    zbyt łaskawy dla zarządców Polski. Zarzuca im, że prowadzą jakąś "politykę" a oni są tylko ślepymi wykonawcami cudzej. To zwykłe marionetki.
  • Kto by pomyślał ze ja socjalista będą się zgadzał z Winnickim.
    Ale ma rację. Polska powinna prowadzić politykę zagraniczną opartą na własnych interesach Narodu Polskiego (a nie na interesach mniejszości, oligarchów, jakiejś zagranicy czy innego Watykanu).

    PIS prowadzi moim zdanie dobrą politykę gospodarczą prospołeczną ale za to skandaliczną politykę zagraniczną.
    Może to wnika z realnego układu sił działających w Polsce na polityków (dyktatura żydowska i Watykańska).
  • @Oscar 14:05:28
    Tu mam to samo zdanie o PiS jak kolega. Na razie innej opcji jak PiS niestety w Polsce nie ma.
  • @Oscar 14:05:28
    Pozarządowe agentury wpływu. Czym mogą być w Polsce i jak działają?
    Agentura wpływu, jak wiadomo, tym m.in. różni się od agentury „zwyczajnej”, że funkcjonuje jawnie, zaś sferą jej aktywności jest oddziaływanie na procesy decyzyjne w danym kraju już to przez doradztwo odpowiednio ustawionych ekspertów, już to przez wygłaszanie opinii na forum publicznym, publikacje, media itd. Specyfiką tej „branży” jest również to, że agenta wpływu trudno złapać za rękę.
    Formalnie bowiem może to być intelektualista, twórca, naukowiec, autorytet w danej dziedzinie, bądź jakakolwiek osoba publiczna, która po prostu dzieli się swymi przemyśleniami i poglądami na szereg spraw. Nie wykrada tajemnic państwowych, często nawet nie pobiera wprost wynagrodzenia, kontentując się ułatwieniami w karierze, możliwością publikacji, grantami, stypendiami od różnych instytucji itd. Przykładowo, kilka lat temu Gazprom powołał wspólnie z Uniwersytetem Warszawskim specjalny program stypendialny dla doktorantów. Wolno mu? Wolno. I kto po latach udowodni, że taki były stypendysta przekonując w mediach do korzyści płynących z kupowania rosyjskiego gazu, bądź kręcąc się w otoczeniu ministra, pod pozorem „eksperckich” analiz wypełnia w istocie zadania wyznaczone mu przez sponsora? Specjalną, można by rzec, zinstytucjonalizowaną formą agentury wpływu są organizacje pozarządowe (zwane też z angielska NGO - non-government organization). Po czym odróżnić organizację agenturalną od nieszkodliwej? M.in. po tym, że jej prawdziwe cele są odmienne od deklarowanych. „Statutowo” taka organizacja może zajmować się wymianą kulturalną, fundowaniem stypendiów dla młodych twórców, ochroną środowiska, „krzewieniem społeczeństwa obywatelskiego”, obroną praw człowieka i faktycznie, na co dzień tym rzeczywiście się para, choćby po to, by się uwiarygodnić. Prawdziwe oblicze odkrywa z reguły w momencie jakiegoś kryzysu, przesilenia, gdy zagrożone są interesy jej mocodawców. A że w międzyczasie przywiązała do siebie tabun artystów, naukowców itd., dokładając do tego codzienny wysiłek propagandowy i urabiając różnymi kanałami w pożądanym duchu opinię publiczną to i jej siła oddziaływania może być potężna. Z taką sytuacją mamy do czynienia obecnie w Polsce. Proszę zwrócić uwagę na nagłą aktywizację tych wszystkich Fundacji Helsińskich, Amnesty International, Fundacji Batorego, Panoptykonów – wszyscy jak jeden stają nagle „w obronie demokracji” wspierając stricte polityczną akcję KOD-u i współmaszerujących partii opozycyjnych PO i Nowoczesnej. Łączy ich jeden, podstawowy cel obalić rząd PiS i przywrócić dotychczasowe statu quo, w którym to dziele wspiera je jednomyślnie niemiecki mainstream medialny. Rzeczone NGO'sy łączą także zagraniczne źródła finansowania. Za rządów PO-PSL siedziały cichutko, za nic mając chociażby próby policyjnego rozpędzania Marszy Niepodległości, aresztowania pod dętymi zarzutami ich uczestników, akcje policyjne wymierzone w środowiska kibicowskie, czy grzywny za „obrażanie konstytucyjnego organu państwa” hasłem „Donald matole, twój rząd obalą kibole”. Nie, wtedy ich główną troską była walka z „nietolerancją”, „homofobią”, tudzież innymi tego typu wynalazkami. A teraz weźmy sam KOD. Ze sprawozdania finansowego na dzień 31.01.2016 wynika, iż z internetowego crowdfundingu organizacja zebrała 172 894,00 zł, z bezpośrednich wpłat na konto - 52 382,93 zł, ze zbiórek publicznych - 116 169,61 zł. Łącznie – 341 446,54 zł. Wszystko to w ciągu niecałych dwóch miesięcy – przypomnę, że „komitet społeczny” KOD-u powstał 07 grudnia 2015 r. Obecnie tylko na internetowej „zrzutce” widnieje kwota ponad 202 tys. zł. Ale to jeszcze nic – podczas marszu w obronie Wałęsy do „puszek” miano zebrać (podkreślę – jednorazowo!)... 165 tys. zł. I to wszystko przy frekwencji ok. 15 tys. osób (opowieści ratusza o 80 tys. można włożyć między bajki). Do czego zmierzam? Ano, do tego, że takie „puszki” są znakomitą metodą „legalizowania” funduszy płynących skądinąd. Wnioski wyciągnijcie sobie Państwo sami. Bóg mi świadkiem, że nie należę do wielbicieli Putina, ale warto tu przypomnieć jego pacyfikację sponsorowanych z zagranicy różnych organizacji „obywatelskich” funkcjonujących w Rosji. Uznano je po prostu ustawowo za obcą agenturę, robiącą „podgatowkę” pod „kolorową rewolucję”. Oberwało się utrzymankom Sorosa, lecz także np. niemieckim fundacjom Adenauera i Friedricha Eberta afiliowanym przy CDU i SPD. Z naszego punktu widzenia źle się stało, bo lepiej, gdyby te agentury rozkładały wciąż Rosję od wewnątrz, lecz z perspektywy Rosji i samego Putina, był to ruch jak najbardziej zasadny. No i teraz pytanie czy będziemy mieli dość determinacji, by zabrać się za działające u nas jaczejki, zanim urządzą nam tutaj finansowany przez nie-wiadomo-kogo „majdan”? Napisał Piotr Lewandowski.
  • @kula Lis 67 14:33:46
    "PIS prowadzi moim zdanie dobrą politykę gospodarczą prospołeczną ale za to skandaliczną politykę zagraniczną."/Oscar/


    "Na razie innej opcji jak PiS niestety w Polsce nie ma."/kula lis/



    Oceniam PiS podobnie do Panów.
  • Autor
    Ale głupi ten Winnicki. Niby narodowiec, a na pierwszym planie ma politykę, a nie władzę narodu.
    Mało tego - politykę w jej XIX-wiecznym rozumieniu, politykę jako nie owładnęta jeszcze przez ideologie, korporacje prywatne, oraz bilderbergowców i satanistów.
    Skąd mu przyszlo do głowy, że "głowy państw" cokolwiek dziś znaczą, że to coś więcej jak aktorzy?
    Ale czego spodziewać się po sabotażyście co Ruch Narodowy zarejestrował jako ... partię polityczną, tym samym rozwalając ruch narodowy?
  • ONR i RN ! zjednoczyć się taktycznie na WYBORY !!!!!!!!!!!!!!!
    ONR i RN osiągnie w przedbiegach 8 % próg wyborczy ! i nie zmarnują się głosy !


    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.
  • Cisza ? nikt nie skomentuję apelu o zjednoczenie sie ONR i NR ?
    Bracia Słowianie ! widać i czuć ze temat zjednoczenia sie ONR i NR wam nie pasuje !!! co nie ma zwolenników obu partii tutaj ? dziwne !

    Panie Winnicki ! co jest ? co chcecie rozbić głosy i w konsekwencji nikt nie dostanie sie do sejmu ? przykład Niemiec wam nic nie mówi ?

    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach .
  • Aby grać na wielu fortepianach,
    należy się najpierw nauczyć grać na jednym. Nie wiem czy to wpadki, czy celowo ośmieszają Polskę. Duda w Nowej Zelandii zwracając się do premier, podziękował władzom i narodowi irlandzkiemu za to, że Nowa Zelandia w czasie wojny przyjęła 700 polskich dzieci.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930