Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1750 postów 1560 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

„Kriuda” czyli Feliks Koneczny o Rusinach.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Trzeba wiedzieć, że ukraińska tożsamość polega na ciągłym podkreślaniu swojej ukraińskiej krzywdy.

Rusin posiada pewną szczególną cechę dla nas niezrozumiałą musi mu być „kriuda”, inaczej nie uważałby się za patriotę. Ileż w dawnej Galicji narzekali na ucisk, nawet ekonomiczny! Lecz posłuchajmy o tym głosu Stefczyka: „Polacy mają dostateczną podstawę w statystyce ludnościowej i podatkowej do stawiania wobec Rusinów żądań znacznie dalej idących niż to czyniły stronnictwa polskie…” „Przeciętne gospodarstwo włościanina polskiego płaciło więcej podatków niż ruskie, mimo że przeciętny obszar gospodarstwa włościanina polskiego w Galicji jest znacznie mniejszy niż ruskiego, gdyż rozdrobnienie rolne najsilniejsze jest w okolicach czysto polskich, a przy tym na terenach mieszanych Polacy są przeważnie właścicielami najmniejszych gospodarstw.”

W polityce „wielkiej” Rusini proponują nam, byśmy się wynieśli „za San”; gdybyśmy to zrobili, byłaby im krzywda, żeśmy się nie cofnęli za Wisłok, potem za Wisłokę, i jeszcze za Dunajec, a nawet gdzieś za Popradem jeszcze by im była krzywda. Na to nie ma rady.

Tych „krzywd” podamy tu ilustrację arcywymowną: Dnia 14 grudnia 1907 r., na posiedzeniu Krakowskiego Klubu Słowiańskiego omawiano stosunki polskoruskie. W dyskusji zabierał głos także obecny na tym zebraniu gość słowacki, którego nazwiska nie można było ogłaszać ze względu na stosunki madiarskie. Dziś możemy wyjawić, że był nim ks. Blaho, późniejszy 108 biskup.

Przedrukujemy tu dosłownie wiadomość o tym ze „Świata Słowiańskiego” z zeszytu ze stycznia 1908 r. str. 42-44: Gość słowacki wziął udział w dyskusji w sposób mimowolny, ale przez to właśnie nadzwyczaj wymowny, a nawet dosadny. Korzystając z obecności gościa, przeprosił go prezes prof. Zdziechowski, żeby udzielił Klubowi pewnych wyjaśnień, zwłaszcza w sprawie duchowieństwa „madiarońskiego”. Gość mówił po słowacku i rozumiano go doskonale.

Wywiązało się wśród posiedzenia intermezzo o stosunkach słowackich, z czego korzystając redaktor „Świata Słowiańskiego” i pragnąc nawiązać do właściwego tematu wieczoru, wystosował do szanownego gościa Słowaka zapytanie: Co robiliby Słowacy i jak zachowaliby się względem Madiarów, gdyby w całym słowiańskim „okoliu” były słowackie szkoły ludowe, gdyby było pięć gimnazjów słowackich, a nadto w madiarskich w miarę potrzeby i możności palarelki słowackie, gdyby w uniwersytecie w Budapeszcie było siedem katedr słowackich i możliwość dalszych habilitacji słowackich – póki nie powstanie osobny słowacki uniwersytet, gdyby całe społeczeństwo madiarskie, posłowie i prasa, profesorowie i młodzież – zgadzało się na utworzenie uniwersytetu słowackiego, gdyby język słowacki był urzędowym w szkole, sądzie i urzędzie, gdyby odbywały się po słowacku rozprawy sądowe; gdyby każda gmina, która tylko zechce, mogła nie tylko sama po słowacku urzędować, ale z wyższymi władzami korespondować po słowacku; gdyby ogłoszenia urzędowe były i być musiały także po słowacku; gdyby na całych Węgrzech nie można było dostać żadnego blankietu pocztowego bez słowackiego tekstu obok madiarskiego, gdyby wszyscy urzędnicy państwowi i autonomiczni w okolicy znali język słowacki, gdyby stowarzyszenia i instytucje naukowo-kulturalne słowackie otrzymywały subwencje od sejmu budzyńskiego, uchwalone przez madiarską większość, gdyby prezydent budzyńskiego sejmu zagajał sesje nie tylko w madiarskim języku, ale też słowackim, a słowaccy posłowie przemawialiby tam zawsze tylko po słowacku, nie doznając o to najmniejszej przykrości, tak, że madiarska większość uważałaby to używanie słowackiej mowy w parlamencie za proste prawo przyrodzone Słowaków, a sama znałaby język słowacki, i słuchałaby tych mów zupełnie tak samo, jakby madiarskich; Czy w takim razie uważaliby Słowacy Madiarów za swych gnębicieli?

Zapytanie to wywołało efekt niespodziewany. Gość ze Słowaczyzny, przypuszczał, że wyliczono mu postulaty ruskie i począł tłumaczyć, że Słowacy nie mają tak wielkich pretensji, że o takich „koncesjach” mogą myśleć tylko Chorwaci, jako posiadający pewne prawa historyczne, ale Słowacy poprzestaliby i byliby zupełnie zadowoleni, gdyby…i gość zabierał się do sformułowania skromnych postulatów słowackich. Nieporozumienie było widoczne dla każdego, a jakżeż było ono znamiennym. Na prośbę, żeby odpowiedział krótko „tak” lub „nie”, czy Słowacy uważaliby Madiarów wrogami i gnębicielami, gdyby posiedli to wszystko, co redaktor wyliczył – gość okazywał zrazu pewne zakłopotanie, bo się obawiał, czy to nie jest może wyszydzeniem dążności słowackich i znów chciał tłumaczyć, że Słowacy wcale nie tacy wymagający…Poproszony po raz trzeci, żeby dał koniecznie odpowiedź bezpośrednią na zadane pytanie, odparł już trochę zniecierpliwiony: „Ależ w takim razie nazwalibyśmy Madiarów naszymi braćmi!”

Teraz wytłumaczono słowackiemu gościowi, że redaktor „Świata Słowiańskiego” nie wyliczał bynajmniej postulatów ruskich, ale tylko to, co Rusini faktycznie posiadają. Słowak osłupiał – a po dłuższej chwili powiedział: „W takim razie nie rozumiem Rusinów”.

Epizod nadzwyczaj znamienny dla psychologii „Kriudy”. Za daleko trzeba by zbaczać, żeby wyjaśniać ten stan umysłów. Przyjmujemy po prostu pomiędzy założenia naszych projektów fakt, że Letuwini i Rusini są nam zaciekłymi wrogami i że na to nie pomogą żaden dowody przyjaźni z naszej strony.Oni nienawidzą w nas cywilizację łacińską.

Poprzednicy nasi dopomagali z całych sił ruchom narodowym letuwskiemu i ruskiemu i dopomogli mu też walnie w wytwarzaniu piśmiennictw narodowych. Polskim rządom w Galicji zawdzięczają Rusini wprowadzenie pisowni fonetycznej i w ogóle „ukrainizację szkolnictwa”. Ze wszelkich a wszelkich ingerencji w sprawy kulturalne letuwskie lub ruskie trzeba się wycofać. Sami mamy pracowników dla siebie za mało, nie możemy przeto odstępować ich…nieprzyjaciołom. W tym pokoleniu zwrócili się dwa razy orężnie przeciw Polsce. Są to w państwie polskim kraje zdobyte i podbite. Stosunek ten jest dla nas bardzo przykry, lecz nie myśmy go wytworzyli, a inicjatywa do zmiany nie może wychodzić od nas.

Ośmieszyliśmy się już dosyć tym ciągłym natrętnym „wyciąganiem ręki”, o którą nikt nas nie prosił. Nieprzyjaciołom państwa trzeba odjąć możność wyrządzania szkody.

Źródło: Feliks Koneczny, Państwo i prawo w cywilizacji łacińskiej

 

Niedawno, w tym samym czasie, kiedy prezydent Duda, w szczerym polu na Wołyniu mówił o konieczności oparcia relacji polsko-ukraińskich na prawdzie, prezydent Walcman-Po-ROSZEN-ko w polskim Sahryniu, pod ukraińskim flagami, mówił o kriudzie, ukraińskiej krzywdzie doznanej od Lachów (na zasadzie: „wy z nami tak, to my z wami tak”).

W tym samym czasie, jak doniósł o tym portal kresy.pl, MSZ RP finansuje i hoduje na Wołyniu przyszłą konkurencję dla polskich rolników, nie tylko w zakresie uprawy malin, ale też produkcji serów, z docelowym ich eksportem do UE (SIC!).

[ Projekt „Zachodnioukraińska Kooperatywa Ogrodniczo-Sadownicza” zakłada „specjalistyczne szkolenia” dla ukraińskich rolników, warsztaty i konsultacje z polskimi ekspertami w dziedzinie uprawy malin. Polska opłaci też zakup 70 tys. wysokiej jakości sadzonek polskich odmian maliny, ekologicznych środków ochrony roślin i wyposażenia technicznego dla ukraińskich rolników. (...)

Tymczasem jak poinformował były minister rolnictwa Janusz Piechociński w Polsce mamy do czynienia z lawinowym wzrostem importu mrożonych malin z Ukrainy, które pogarszają warunki funkcjonowania polskich rolników.].

Trudno w języku ludzi cywilizowanych znaleźć określenie na rząd, który finansuje zagraniczną konkurencję, przy jednoczesnej opresji podatkowej producentów własnych.

Co i tak nie zmienia faktu, iż owym finansowanym przez MSZ RP ukraińskim rolnikom dzieje się z naszej strony „kriuda”, za co kiedyś jako „prokliate lachy” będziemy musieli zapłacić, tak jak polscy chłopi na Wołyniu zapłacili w 1943 za proukraińskie eksperymenty wojewody Józewskiego i jego „pojednanie na przekór wszystkim” . Nietrudno też się domyśleć, jaka będzie zemsta Ukraińców za dzisiejsza poniewierkę w Polsce, w której zarabiają ledwo 3-5 razy więcej niz u siebie.

PS

Ukraińcy do dziś wypominają kozacką „kriudę” za czasów pierwszej Rzeczpospolitej (czyli niewystarczająco liczny rejestr i utrzymanie na koszt panstwa), ale nie zająkną się nawet o represyjnej – i jakże tym samym skutecznej – polityce Rosji wobec kozacczyzny (jej skutki to dzisiejsi kozacy dońcy, jedni z najwierniejszych rosyjskich patriotów).

Podobnie jak uprzywilejowywanie Ukraińców w ramach wspomnianego „eksperymentu wołyńskiego” to uzasadniony powód do wyrżnięcia polskich sąsiadów (jak to tłumaczyła mojej mamie za młodu jej ukraińska koleżanka z pracy „rżnęliśmy was, bo tak było trzeba” „a jakby dzis było trzeba, to też rżnęlibyście?” „tak” – odpowiedziała bez wahania). Podczas gdy zagłodzenie na śmierć kilku milionów ludzi podczas „Hołodomoru” w latach 1932-33 na obszarze Ukraińskiej SRR takiego poczucia krzywdy, którą należałoby mścić nożem i siekierą juz nie wywołuje. No ale Rosja nigdy nikogo nie gnębiła rozwiązaniami cywilizacji łacińskiej. 

KOMENTARZE

  • taka prawda
    Ja także czytałem o tym „specjalistycznym szkoleniu”. Jakim to trzeba być gospodarczym debilem i sprzedawczykiem aby coś takiego wymyślić. Nie będę się nad tym wywodził powiem tylko że USA za Clintona także sobie z Chinami współpracowali. Teraz Chiny pokazują im środkowy palec. Dostali technologie, dostali zastrzyk dla rozruszania przemysłu, myśl techniczną i zamówienia a teraz niech Ameryka pocałuje ich w dupę... jak taka głupia.
    No a przecież wystarczyło Chińczyków trzymać 10 lat do tyłu i wszystko było by dobrze.
    To samo czeka nas oraz dzieje się z gospodarczymi relacjami Polska-Ukraina. Poza tym nie mając swojej własnej historii zawsze będą nas o coś obwiniać, tak jak żydzi.
  • @Stara Baba 17:44:20
    na kolejne przykłady "ukraińskiej krzywdy" długo nie trzeba czekać:

    http://dzienniknarodowy.pl/demonstrowali-przeciw-polskim-panom-we-lwowie-teraz-mowia-o-zmyslonym-ludobojstwie-wolyniu/

    Potem następuje kilkunastopunktowe wyliczenie „polskich przewin”, które według niego doprowadziły do „lokalnego konfliktu zbrojnego na Wołyniu” i dalszego zaognienia sytuacji. Wymienia tu np. wspomniane pozostawienie URL, „państwowy terror przeciwko ukraińskiemu ruchowi narodowo-wyzwoleńczemu w latach 1920-1939 na Ukrainie Zachodniej” (czyli zwalczanie terrorystów ukraińskich!) czy niszczenie ukraińskich cerkwi prawosławnych na Chełmszczyźnie w latach 30-tych (taką akcję faktycznie przeprowadzały władze sanacyjne) oraz Akcję „Wisła”.

    Na koniec autor wzywa do „przygotowania i przedstawienia Radzie Najwyższej Ukrainy ustawy o odpowiedzialności Polaków za zbrodnie przeciwko Ukraińcom”.

    Foto: azov.press

    za: nackor.org

    najlepsza jest Akcja "Wisła" 1947-50 jako przyczyna rzezi wołynskiej 1943 - no coż, dac im jeszcze więcej kasy ...
  • @Stara Baba 17:44:20
    "Poza tym nie mając swojej własnej historii zawsze będą nas o coś obwiniać, tak jak żydzi."

    Jedni drugich obwiniają. To normalne.

    A historia każdego jest tą najprawdziwszą.
  • 1* - za nieuczciwe potraktowanie tematu
    Polacy, Ukraińcy, Słowianie, kto między nas sieje nienawiść? -
    http://wps.neon24.pl.neon24.pl/post/136748,polacy-ukraincy-slowianie-kto-miedzy-nas-sieje-nienawisc
  • @Rzeczpospolita 13:16:08
    Nie słyszałem o rozsiewaniu nienawiści pomiędzy Słowianami przed 2014 rokiem. No może do Rosji.
    A my z Ukrainą mieliśmy nawet ME w piłce nożnej, Rosja nawet przymykała oko na kradzież przez Ukraińców węglowodorów z rur i tak to się ładnie kręciło.
    Nastał Majdan i wyszła sprawa Bandery, OUN, UPA - zostali bohaterami Ukrainy!
    Któż tam wcześniej podejmował tematy Wołynia itd.?
    To my siejemy nienawiść? To my wybraliśmy bohaterów Ukrainie aby nas skłócać? Nie! Pomijając obce wpływy na Ukrainę, to Ukraińcy sami wybrali takich bohaterów, stawiają im pomniki itd.
    A nam Polakom to nie pasuje i tyle!
    I to nie jest skłócanie czy sianie nienawiści - są fakty!
    To jest naplucie nam w twarz!
    Można prowadzić wojny ale czcić morderców kobiet i dzieci, którzy to w wręcz niespotykanie okrutny sposób mordowali cywili?
    Powrócił Bandera, powróciły i wspomnienia o banderowcach.
    Dopóki Ukraina nie mieni swoich bohaterów, sytuacja nie powróci do tej sprzed 2014 roku.
    Tu nie ma nic wspólnego jakaś teoria o skłócaniu czy sianiu nienawiści.
  • @Rzeczpospolita 13:16:08
    jasne, poeta Rumel sam sie na Wołyniu końmi rozerwał, a polskie kobiety same rozcinały sobie nożami łona
  • @MacGregor 16:55:18
    Nie wiem, w jakim celu udaje Pan idiotę?
    Nikt uczciwy ludobójstwu nie zaprzecza. Jednak obowiązkiem uczciwego publicysty jest dociekanie prawdziwych przyczyn ukraińskiego ludobójstwa na Polakach.
  • @Rzeczpospolita 18:11:54
    Jednak obowiązkiem uczciwego publicysty jest dociekanie prawdziwych przyczyn ukraińskiego ludobójstwa na Polakach.

    - robią to ks. Isakowicz-Zaleski, prof. Partacz. prof. Osadczy, dr Lucyna Kulińska i wielu innych

    Wg Pana kto jest winien? jak zawsze katolicyzm i Watykan czy raczej plamy na słońcu?
  • @Rzeczpospolita 18:11:54
    Po pierwsze, wpis nie jest o przyczynach, a o różnicach cywilizacyjnych. Więzy krwi, to nie wszystko, proszę Pana, o czym można się przekonać obserwując dzieci z małżeństw, gdzie małżonkowie pochodzą z różnych kręgów cywilizacyjnych; dzieci wchłaniają wartości cywilizacji, w której duchu zostały wychowane, więzy krwi idą w odstawkę, a ich ziomkowie z drugiej cywilizacji są traktowani jak folklor: Można się z nimi zaprzyjaźnić, starać się zrozumieć, przebrać w ich stroje, ale wartosci, moralność, mentalność pozostaną niezmiennie wierne własnemu środowisku.

    Jak chodzi natomiast o przyczyny, to my mamy się dopatrywać jakichś innych przyczyn ludobójstwa na Polakach, które miało miejsce 7 dekad temu, tym samym bić się w piersi i usprawiedliwiać biednych, zmanipulowanych Ukraińców mordujących sąsiadów, ale im wolno snuć gorzkie żale o wydarzeniach sprzed stuleci?
    Traktat z XVI wieku ma być przyczyną ludobójstwa wołyńskiego, a na dodatek robienia bohatera narodowego z Bandery i bezczeszczenia pamięci pomordowanych Polaków i innych narodowości, w tym Ukraińców?
    Czy mord w Odessie też był z przyczyny traktatu Brzeskiego? Jak Pan to sobie wyobraża?

    Proszę bardziej dbać o siebie i zawsze nosić nakrycie głowy, kiedy Pan wychodzi na dwór, bo najwyraźniej upały Panu nie służą, Panie Kosiur.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31