Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1654 posty 1198 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Marian Miszalski: Wróg większy i mniejszy.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przede wszystkim należałoby właśnie zdefiniować Izrael jako wroga mniejszego, a żydowskie lobby polityczne w Ameryce – jako wroga większego. I zacząć naszą obronę przed żydowskim wrogiem od walki z tym słabszym.

Powoli opada fala medialnych komentarzy związanych ze stosunkami polsko-żydowskimi, wywołana amerykańską ustawą 447 i towarzyszącymi jej uchwaleniu żydowskimi atakami na Polskę. Fala komentarzy opada- ale problem będzie narastał. Zwłaszcza, że całkowicie wzięła w łeb dotychczasowa narracja „osłonowa” – o rzekomo dobrych stosunkach żydowsko-polskich, w tym – izraelsko-polskich. 

Rozwój wydarzeń pokazał, że spośród dwóch sojuszników Ameryki - Polski i Izraela – sojusznik żydowski jest dla władz amerykańskich  znacznie ważniejszy, niż sojusznik polski. Jednak obydwa te sojusze można nazwać sojuszami egzotycznymi, wedle  koncepcji Stanisława Cata –Mackiewicza, który sojuszem egzotycznym nazywał takie sojusz, w którym utrata suwerenności przez jednego sojusznika nie  stwarza większego problemu dla drugiego. Nawet gdyby Polska straciła byt państwowy  - Ameryka pozostałaby tym, czym jest; podobnie, gdyby przestał istnieć Izrael – Ameryka pozostałaby takim mocarstwem, jakim jest. A jak to wygląda „na odwrót”? Gdyby przestała istnieć Ameryka jako mocarstwo – Izrael nie przetrwałby chyba nawet roku, mimo posiadania broni nuklearnej; to już bezbronna Polska przetrwałaby chyba dłużej...

Jako sojusznik Ameryki przegraliśmy tę niedawną konfrontację naszej racji stanu z żydowskim koncernem holocaust w Ameryce i wspierającym go Izraelem, też sojusznikiem Ameryki.  Przegraliśmy tę konfrontację nie z powodu siły państwa Izrael, ale z powodu siły żydowskiego lobby politycznego w Ameryce, wspierającego ten złodziejski koncern, które korumpuje finansowo amerykańskich polityków. Powiedzieć można, że mamy dwóch wrogów: wroga większego, czyli żydowskie lobby polityczne w Ameryce i (od 2011 roku-powołanie przez rząd Izraela agencji rządowej HEART dla wspierania żydowskiego koncernu holocaust w Ameryce) – państwo Izrael jako wroga mniejszego.

Na działalność żydowskiego lobby politycznego w Ameryce nie mamy większego ani bezpośredniego wpływu. Mamy jednak bezpośredni wpływ na stosunki z państwem Izrael, tym wrogiem mniejszym.

Z wrogiem nie przyjaźni się… - z wrogiem się walczy.

W jaki sposób, w aktualnych realiach, możemy walczyć z „wrogiem mniejszym”, z państwem Izrael? Pomijam kwestie związane z bezprawną okupacją terytoriów palestyńskich, gwałceniem przez Izrael rezolucji ONZ w tej sprawie, ludobójstwa dokonywanego na Palestyńczykach, sprzecznego z konwencjami międzynarodowymi posiadania broni nuklearnej przez Izrael – więc kwestie do nieustannego podnoszenia na forach międzynarodowych. Pomijam nie dlatego, iż uważam, że władze polskie działają tu dobrze, przeciwnie – uważam, że działają fatalnie basując – zamiast potępiać – izraelskiej polityce na Bliskim Wschodzie, ale pomijam dlatego, że nawet takie pożądane atakowanie Izraela byłoby działaniem pośrednim. Mnie natomiast idzie o konkret: jak polskie władze mogą samodzielnie, w zakresie swoich możliwości, walczyć z tym wrogiem mniejszym?

Przede wszystkim należałoby właśnie zdefiniować Izrael jako wroga mniejszego, a żydowskie lobby polityczne w Ameryce – jako wroga większego. I zacząć naszą obronę przed żydowskim wrogiem od walki z tym słabszym.

Zamiast dotychczasowego przekupywania przyczółków wroga w Polsce hojnym subwencjonowaniem z polskiego budżetu rozmaitych żydowskich instytucji propagandowych w Polsce – należałoby tę politykę całkowicie odrzucić. Zamiast beznadziejnych prób „ocieplania wzajemnych relacji” – należałoby najpierw relacje te zamrozić na obecnym poziomie, a następnie schładzać je do jak najniższej temperatury. Z wrogiem się walczy – nie brata. W istniejącej dzisiaj sytuacji (wrogość Izraela –agencja HEART!) nie ma na przykład powodu, by utrzymywać stosunki dyplomatyczne z Izraelem na poziomie ambasad. Z bardziej błahych powodów Turcja i Republika Południowej Afryki wydaliły ostatnio izraelskich ambasadorów. Pozostawienie stosunków dyplomatycznych na poziomie konsulatów (lub reprezentowania Izraela przez ambasady innych krajów) leży całkowicie w gestii polskich władz i byłoby właściwą odpowiedzią na wrogość państwa Izrael wobec Polski. Likwidacji ulec mogą – także bezpośrednią decyzją polskich władz – dotychczasowe bezprecedensowe przywileje udzielone w Polsce Żydom ( olbrzymie dotowanie żydowskich instytucji propagandowych z budżetu, polityka „przywracania obywatelstwa” Żydom, którzy się go zrzekli, „renty” dla Żydów ocalałych z niemieckich masakr, lub natychmiastowa likwidacja kuriozalnego, absurdalnego i politycznie szkodliwego dla Polski urzędu „pełnomocnika rządu RP ds.kontaktów z diasporą żydowską” ( co przecież leży w gestii premiera!). Systematyczne schładzanie stosunków z państwem Izrael  i likwidacja żydowskiego uprzywilejowania w Polsce  wydaje się polityką właściwszą wobec wroga-szantażysty, niż próby przekupienia go. Zwłaszcza, że apetyt wroga-szantażysty wzrasta w miarę uległości władz RP: już z 65 miliardów dolarów zrobił 300! Und morgen ganze Polen? Dzisiejszy żydowski szowinizm ma wiele wspólnego z wczorajszym, niemieckim.

Oczywiście, potrzebna jest także państwowa polityka historyczna. Ale nie ta, dzisiejsza, fałszująca historię wzajemnych relacji polsko-żydowskich rozdętymi do rozmiarów mitów i legend opowieściami o skromnych w rzeczywistości przypadkach Żydów, którzy zachowywali się jak obywatele polscy, ale ta prawdziwa, akcentująca obojętność lub wrogość Żydów wobec Polski w dziejach ich tutejszej obecności.

Nie znam przypadku w historii, by jakieś państwo obroniło się przed wrogiem… udając jego przyjaciela. Wróg to ktoś, kto oczekuje kapitulacji, nie przyjaźni. Judeopolonii - a nie „Polski jako przyjaciela lub sojusznika”. Wroga, owszem, można niekiedy przekupić, by zadowolił się czymś mniejszym – ale nawet wtedy wróg musi mieć świadomość, że przeciwnik nie ulega bez walki, że walka będzie kosztować. Bardzo drogo.

Właśnie polityka polska – po ostatnich wydarzeniach w relacjach polsko-żydowskich – powinna w drodze faktów dokonanych, cierpliwie i metodycznie, uświadamiać - najpierw wrogowi mniejszemu, potem większemu – że ta wojna z Polską będzie go drogo kosztować. Coraz drożej. Drożej, niż sądzi.

Nasi „strategosi” rządowi mają jak dotąd całkiem inne podejście do tego politycznego problemu: „Wojna? Jaka wojna? Nie ma żadnej wojny, jest nieporozumienie pośród przyjaciół… Wystarczy wytłumaczyć przyjacielowi, że niesłusznie chce nas ograbić na te 65 czy 300 miliardów dolarów w majątku nieruchomym, a przyjaciel z pewnością zrozumie, przeprosi i obieca, że już więcej nie będzie”…

   Tymczasem podczas wojny nie należy czynić nic, czego życzyłby sobie wróg- poucza historia – a także uderzać w słabsze ogniwo  wroga.   

 …A tu premier Izraela „Bibi” Netanjahu  rozpoczął wizytę w UE, której celem jest nakłonienie (ciekawe, jakimi „argumentami”…) Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii do przyłączenia się do amerykańskich sankcji wobec Iranu. Doskonała okazja dla polskich władz, by oświadczyć, że w interesie Polski, krajów „trójmorza” i biedniejszych krajów Europy nie leżą żadne sankcje wobec Iranu, a i owszem – wobec Izraela jak najbardziej.

Źródło: //marianmiszalski.pl/

    

KOMENTARZE

  • @Autor
    Szkoda, że szanowny Autor jeszcze nie dorósł do uświadomienia sobie, że na arenie międzynarodowej Polska powinna mieć wyłącznie INTERESY, a nie "wrogów" mniejszych lub większych. Czyli nie ma patrzenia na "wrogość" ale jest kalkulowanie jakie działania przyniosą największe korzyści.
    Takie myślenie usiłował Polakom zaszczepić Roman Dmowski.
  • @programista 14:47:45
    Szanowny autor jeszcze nie dorósł a programista i owszem...
    Trochę cierpliwości, może i autor dorośnie.
  • @programista 14:47:45
    Witam,

    Ależ pełna zgoda!

    MM po prostu zauważa, że jesteśmy w stanie wojny z diasporą Ż w Ameryce oraz Izraelem, prowadzą one bowiem wobec nas wojnę.

    A Niemcy we wrześniu 39 były naszym wrogiem czy mieliśmy tylko sprzeczne interesy?

    pozdr
  • @MacGregor 15:35:51
    Uświadomienie sobie w 39 że mamy z Niemcami konflikt interesów spowodowałby natychmiastową kapitulację i powstanie rządu kolaborującego z Niemcami, identycznie jak we Francji. Co dałoby 3 miliony ofiar mniej.

    Szukajmy dalej wrogów - będziemy "na kursie i na ścieżce" do kolejnej katastrofy.
  • @programista 15:51:59
    szkoda, że Mieszko I, zamiast upierać się przy własnym państwie, nie został wiernym lennikiem cesarza - tyle wojen mniej, tylu nieprzyjaciół mniej.

    Ale co do 1939 ma Kolega prawie rację - trzeba było skorzystać z bardzo hojnej oferty p.Hitlera (nie szydzę), pozwolić mu zaatakowac Francję, a potem razem uderzyć na Rosję. W bodaj kwietniu 1939 było już za późno i wojna była przegrana

    pozdr
  • @programista 14:47:45
    Ja w kwestii formalnej - piszesz Pan idiotyzmy:
    "Szkoda, że szanowny Autor jeszcze nie dorósł do uświadomienia sobie, że na arenie międzynarodowej Polska powinna mieć wyłącznie INTERESY, a nie "wrogów" ..."

    Wróg to nie ten co my go sobie wybieramy zeby z nim walczyć (ten byłby nieprzyjacielem, czy rywalem), tylko ten kto nas sobie wybrał żeby nas niszczyć, zniewalać, ograbiać czy zawłaszczać to co jest naszym dobrem i dobrem wspólnym, co jest nam konieczne, pozbawiać Naród podstaw bytu suwerennego, a jego państwo bytu niepodległego.

    Obrona przed wrogiem jest zawsze obroną konieczną, kwestią życia i śmierci nie tylko dla nas żyjących, ale i dla przyszlych pokoleń naszego Narodu, Narodu Polskiego.
    To kwestia moralności.
    A bez moralności nie istnieje interes, nie istnieje nawet prawo i sprawiedliwość. W moralności nie istnieje możliwość zawierania kompromisów. Tu najpierw trzeba koniecznie obronić się przed agresorem.

    Czy Pan nie widzi że jesteśmy zaatakowani, i to atakowani od lat, od czasów żydokomuny a nawet znacznie wcześniej, a ataki spotęgowały zdrada magdalenkowa, a teraz Netanyahu do spółki z Holokaust Industry, których trzeba okreslić jako bandytów wymuszających haracze, tym się tylko różniących od zwykłych zbirów zza narożnika, że posługujących się politykami i mediami dajacymi im pozory legalizacji ich roszczeń, roszczeń najzupełniej bezprawnych, roszczeń nie mających nic wspólnego ze sprawiedliwością, roszczeń które chcą egzekwować środkami niemoralnymi.
    Ich trzeba scigać. To co robią wymaga surowego skarcenia.
  • Przy okazji (bo nie mam gdzie)
    Wkleję oryginalny w treści wykład z CEPowiśle. Uzależnienia to też wrogi i mniejszy i większy: https://www.youtube.com/watch?v=IpyGN0New6g
    Ciekawam co na to dr Opara, bo wygląda na to, że można je leczyć, a nie stosować wymyślone przez masonów metody.
    Ja słucham ciekawych wykładów przy zwykłych czynnościach rezygnując z muzyki. W ten sposób się dokształcam bez większego wysiłku.
    Polecam wszystkim taką metodę.
  • @MacGregor 15:35:51
    Brawo Gregory.
    Każdy grabieżca, pasożyt, wyzyskiwacz, .. jest wrogiem.
    Można się z takim układać dopiero wtedy gdy przestanie robić to co robi Polsce. Do tego czasu gdy na grabi jest WROGIEM, podobnie jak każdy złodziej co np. kradnie pomidory z naszego ogródka.
  • @programista
    Autor dobrze kombinuje.
    Z Izraela nie ma żadnych korzyści a same utrapienia (np. obroty handlowe z Izraelem to ok. 1% obrotów handlowych Polski).
    Nic nas z Izraelem nie łączy poza nachalną  żydofilią polskojęzycznych polityków (od PO do PiS).

    Zerwanie stosunków dyplomatycznych z Izraelem (państewkiem coś koło 10 razy mniejszym od Polski i 6 razy mniej ludniejszym) pokazałoby innym, że Polska nie da sobie dmuchać w kaszę. Zaczętoby ją bardziej szanować na arenie międzynarodowej.
    Straty małe a prestiż by wzrósł.

    "Co dałoby 3 miliony ofiar mniej."

    Co dałoby 17 milionów ofiar więcej. Gdyby Polska weszła w jakiś mezalians z Hitlerem w 1939 r. to Hitler łatwo pokonałby Francję i Anglię już w 1939 r (a nie w 1940 r.) i stanąłby pod Moskwą nie w grudniu 1941 r. a kilka miesięcy wcześniej. Stalin by musiał uciekać za Ural (o ile w międzyczasie Japończycy nie zajęliby mu Syberii). Wtedy Herr Adolf, mając względny spokój na frontach, wykonałby General Plan Ost i zredukował Polaków o 85%.
    Dobrze, że Polacy wtedy podpalili ten (łże)świat.
  • @Oscar 20:04:51
    "Każdy grabieżca, pasożyt, wyzyskiwacz, .. jest wrogiem".

    Nie świruj. Nie każdy.

    Na pasożytnictwo i wyzysk trzeba naszej zgody - w pełni świadomej i w pelni dobrowolnej. Wtedy nie ma w tym nic nagannego. Ale wtedy choć tracimy to nie dajemy się poważnie skrzywdzić. Jednak tak jest rzadko. Kiedy nie ma tej pełnej swiadomości, jest oszustwo i wyłudzenie, a więc tez niesprawiedliwość.
    Kiedy nie widzimy pasożytnictwa i wyzysku wobec nas to się nie godzimy, wiec jest jak i powyżej uszustwo, kradzież wyłudzenie - seria przestepstw i niesprawiedliwość. Taki nas krzywdzi, ale to jeszcze nie wróg.

    Dopiero kiedy widzimy nie ma na to naszej zgody i to w pelni dobrowolnej jest przemoc, a wiec i gwałt, albo terror, a więc i wymuszenie.
    - To jest dopiero bandytyzm, dopiero wtedy jest niemoralność, a dopiero o niemoralnym wobec nas mówimy że jest naszym wrogiem, że jego dzialania są agresywne, ze prowadzi przeciwko nam wojnę.

    Pod tą ostatnią (u ciebie pierwszą) kategorię dopiero w każdym przypadku kwalifikuje się grabieżca. Grabieżca jest zawsze naszym wrogiem. On idzie grabić, rabować, nie widzi w drugim człowieka, on już podjął decyzję, jest gotów po swój cel sięgać za każdą cenę, gotów każdego kto mu stanie na drodze niszczyć, zabijać...
    Najazdy Mongołów, najazd szwedzki, wojny kolonialne to typowe wojny grabieżcze.
  • @miarka 17:57:40
    Szanowny Pan sam ze sobą popada w sprzeczność we własnym komentarzu!

    Jeżeli
    "Wróg to nie ten co my go sobie wybieramy zeby z nim walczyć (...)"
    to nie ma żadnego sensu pytanie:
    "Czy Pan nie widzi że jesteśmy zaatakowani (...)"

    Jeżeli Polacy muszą dostrzec, że są atakowani to znaczy że to Polacy muszą podjąć konkretną decyzję wyboru, czyli muszą sobie wybrać wroga.
  • @programista 09:16:27
    I niby gdzie tu logika?
    Po co mamy jeszcze wybierać, jeżeli to my zostaliśmy wybrani, co zostało potwierdzone zaatakowaniem nas?
    To co? - Więcej wrogów nas zaatakowało i mamy wybierać przed którymi się nam trzeba bronić? To ci drudzy to już nie wrogowie? Przecież to absurd.

    My musimy tylko zauważyć że zostaliśmy zaatakowani i nazwać wroga.
    Nie musimy nic wybierać - co najwyżej narzędzia do obrony, do odparcia ataku. - Musimy się obronić.
  • @miarka 13:18:29
    Wybór dotyczy priorytetowego celu działania - czy ma nim być określenie sprawcy jako wroga i jego zniszczenie wroga bez względu na koszty czy też zniwelowanie efektów ataku na nas bez względu na koszty.
    Ten wybór zawsze zależy tylko od nas.
    Czasem będzie to alternatywa pomiędzy zagładą a przyłączeniem się do atakującego - wybrany cel determinuje wybór.
  • @miarka
    Spadochroniarze armii izraelskiej dokonali skoku na Polskę aby ćwiczyć zajmowanie lotniska w III RP. Symboliczny skok izraelskich spadochroniarzy na Polskę! Jak informuje gazeta "The Times of Israel" w ostatnich dniach odbył się skok izraelskich spadochroniarzy na Polskę, a była to misja ćwiczeń przejęcia lotniska w Polsce przez izraelską armię! Izraelskie media w Izraelu opisują ten skok izraelskich spadochroniarzy na Polskę jako symboliczne wyzwalanie "obozu koncentracyjnego" w Polsce. Aby zrealizować ten cel, izraelscy spadochroniarze wylecieli z Niemiec i wykonali skok na Polskę, aby się uczyć zajmowania strategicznych obiektów w Polsce przez izraelską armię. O takich "ćwiczeniach" zajmowania polskiego lotniska przez armię izraelską nie informowała prasa w Polsce ani w Niemczech. Jak widać pro-żydowski gang PiS, który sprawuje obecnie władzę w III RP, a ministerstwo MON jest zdominowane przez "polskich" oficerów żydowskiego pochodzenia zainstalowanych w MON wydało zgodę, aby armia izraelska dokonywała skoki swoich spadochroniarzy, aby oni ćwiczyli zajęcie lotniska w III RP. Historic resonance as Israeli paratroopers train over Poland.
    TheTimes of Israel

    https://www.timesofisrael.com/israeli-paratroopers-train-over-germany-poland-in-us-led-exercise/

    Israeli jump into Poland an 8-VI-2018:
    https://www.youtube.com/watch?v=6j4V0NjZepA
    Izrael nie jest członkiem NATO, więc na jakiej zasadzie żydowska armia dokonuje "ćwiczeń" zajmowania strategicznych obiektów w III RP za zgodą PiS ?.....Ponad 50% populacji Izraela to ruskie żydy wycieruchy z ZSRR i Rosji. W armii izraelskiej jest ponad 50% żołnierzy żydów pochodzenia rosyjskiego, którzy mają częste kontakty z Rosją odwiedzając swoich krewnych żydów zamieszkałych w Rosji. Oni często są podwójnymi obywatelami Izraela i Rosji, a nawet z potrójnym obywatelstwem czyli dodatkowo Polskim nie mając faktycznie nic a nic wspólnego z Polską. W populacji obywateli Izraela jest ponad 50% żydów pochodzących z ZSRR lub obecnej Rosji. W Izraelu jak się chodzi ulicami to wszędzie ci "żydzi" w jarmułkach na co dzień posługują się językiem rosyjskim. Oni mają mieszaną tożsamość i często jeżdżą do Rosji, Ukrainę lub nawet do Uzbekistanu i tam odwiedzają swoje pozostałych swoich żydowskich krewnych, którzy często i gęsto są o wiele bardziej bogatsi w Rosji niż ci z Izraela, gdyż ci w Rosji się tam niesamowicie bezkarnie nakradli w Rosji na "ruskim garbie". Ci udawani żydzi z Rosji co wyjechali do Izraela są tam mimo wszystko uważani za 2-ą kategorie żydów, gdyż są uważani za gorszych żydów, kaleczą językiem hebrajskim i są tylko robolami w fabrykach. To ci ruscy żydzi o stanowią 50% tamtejszej populacji w Izraelu to najbardziej drą swoje ryje w Izraelu i domagają się reparacji od Polski, składają wnioski o paszporty w polskiej ambasadzie w Izraelu domagając się im nadania polskiego obywatelstwa chociaż z Polską nigdy nie mieli nic wspólnego. Te sprzedawczyki dyplomatołki z Polski w polskich ambasadach i konsulatach za granicą, a w tym też w tym żydo-ruskim Izraelu bezkrytycznie w trybie ekspresowym wydając byle komu w podskokach te polskie paszporty. Tak się dzieje gdyż ten "polski" MSZ od 1989r jest zdominowany przez żydów zamieszkałych w III RP, którzy przejęli władzę w III RP po 1989 roku, który patrzą aby się jakoś nakraść na Polakach, którym absolutnie nie zależy na sile Państwa Polskiego, a wręcz Polską i Polakami otwarcie gardzą. Tym ruskim żydom zamieszkałym w Izraelu te polskie paszporty są jedynie potrzebne do jeżdżenia bez wiz do krajów UE, gdzie zajmują się kryminalnymi czarnymi interesami z pod ciemnej niebieskiej gwiazdy, szargając celowo opinię Polakom na całym świecie o czym wiedzą te sprzedajne sukinsyny ze syjonistycznych gangów PO, PSL, SLD i niestety także i z PiS.
  • @miarka
    Żydzi zorganizowali system do rabowania USA ... Fuck Israel:

    https://www.youtube.com/watch?v=p153TH6P7sY&t=223s

    Ponad 60% obywateli amerykańskich w USA nie stać na zapłacenie elementarnych ubezpieczeń zdrowotnych. Te 60% obywateli amerykańskich w USA też nie stać na opłacanie wizyty do lekarza, które są 10-krotnie zawyżone, wiec leczenie w USA to luksus tylko dla nowobogackich złodziei. Zatem 60% populacji amerykańskiej UMIERA powolną śmiercią gdyż ich nie stać jest na jakiekolwiek leczenie. Tymczasem każdy obywatel Izraela nie płaci ani grosza na ubezpieczenia lekarskie czy dentystyczne w Izraela, a każdy żyd ma z automatu 100% leczenia za darmo od państwa Izrael, gdzie 60% obywateli "pracuje" dla sektora militarnego, który przecież nic nie zarabia i jedynie traci gdyż cały czas wojuje z ze wszystkimi Arabami jednocześnie usiłując też drenować finansowo Polskę tak jak to robią żydzi z tym też wojującym USA też w interesie tych ruskich żydów co mieszkają w Izraelu. Tymczasem żydowska mafia "przegłosowała" w USA takie specjalne uprzywilejowane specjalne "prawa" ale tylko dla żydów amerykańskich, że każdy obywatel amerykański żydowskiego pochodzenia "ma prawo" odliczyć 25% rozliczanych rocznych podatków dla urzędu finansowego IRS i tą sumę podatku bez jakichkolwiek restrykcji przekazać do budżetu wojującego państwa Izrael, w którym 50% to żydzi, którzy wyjechali z ZSRR i Rosji do Izraela. W ten to sposób instytucja państwa Izrael otrzymuje prezent od USA każdego roku w wysokości ok. 35 miliardów$ rocznie ! Żydostwo zamieszkałe w III RP usiłuje w identyczny sposób też stworzyć specjalne uprzywilejowane "prawa" aby opodatkować państwo Polskie na rzecz Izraela, czyli identycznie j tak jak żydy amerykańskie drenują finansowo to zbankrutowane USA właśnie przez rządzącą mafie żydowską w USA która stała się uprzywilejowaną kastą bogaczy. Na koniec jeszcze dodam, że Izrael uzyskuje pomoc od rządu USA ok 4mld$ rocznie i uwaga! pożycza część tych pieniędzy rządowi USA na procent… super szlamowanie USA!
  • @miarka
    Brawo Trump! USA zablokowały wielką promocję aborcji i gender na szczycie G7. Kanada chciała uczynić wsparcie dla aborcji i gender głównym punktem ostatniego szczytu. Głównym prowodyrem promocji środowisk LGBT i genderyzmu jest premier Kanady Justin Trudeau. Kolejnym jego pomysłem było wprowadzenie na szczycie „równouprawnienia i wsparcia dla kobiet” z postulatem łatwego „dostępu do świadczeń zdrowotnych dotyczących życia seksualnego i reprodukcyjnego”. Tzw. Postulat „praw reprodukcyjnych”, oprócz strony kanadyjskiej forsowało również Federalne Ministerstwo Współpracy Gospodarczej i Rozwoju Niemiec, które – jak podała lewicowa niemiecka gazeta Die Tageszeitung – opowiedziało się za ujęciem postulatu Kanady we wspólnej deklaracji, ale to się nie powiodło. Jak podają niemieckie media z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że to Stany Zjednoczone zablokowały umieszczenie terminu „Prawa reprodukcyjne” w dokumencie. Sprzeciw USA ma związek ze zmianą amerykańskiej polityki pod rządami Donalda Trumpa, który w styczniu 2017 roku podpisał dekret o zaprzestaniu finansowania międzynarodowych filii aborcyjnej organizacji Planned Parenthood. W 2008 roku kiedy rządy w USA objął popierający aborcję i LGBT Barack Obama, zrezygnowano z polityki, która uniemożliwiała finansowanie zagranicznych grup promujących przerywanie ciąży. Obecny prezydent USA zerwał z tą polityką, przywrócił tzw. Mexico City Policy, czyli politykę rządów, która od wszystkich zagranicznych organizacji pozarządowych, które otrzymują środki z funduszy federalnych, wymaga powstrzymania się od wykonywania bądź wspierania aborcji jako „usługi” planowania rodziny. To, że prezydent USA przywrócił Mexico City Policy oznacza zaprzestanie finansowania przemysłu aborcyjnego poza granicami kraju z kieszeni amerykańskich podatników, jednak nie wstrzymuje finansowania opieki zdrowotnej i humanitarnej.
  • @wercia 18:08:06
    Nie ma narodowości żydowskiej, a jedynie jest społeczność żydowska. Najlepszy specjalista na Świecie od spraw "genealogi DNA" profesor Anatole Klyosov po przebadaniu wielu tysięcy szczątków ludzkich wskazywanych jako "żydów" i żywych żydów uznawanych za narodowych żydów, określił za pomocą żmudnych badań naukowych metodologii "genealogi DNA", że żydzi nie mają absolutnie żadnego wspólnego znacznika genetycznego, co by ich wydzielało jako osobną grupę etniczną. Zatem, żydzi jako grupa tworzyła się z przypadkowych osób z różnych narodowości, jedynie jako grupa społeczna, których łączyła jedna wyznawana religia lub jedne przyjęte zasady obyczajowe jako jedna sekta z tym samym uznawanym wspólnym dekalogiem. Genetyka żydów jest całkowicie przemieszana ze wszystkimi znacznikami genetycznymi występującymi we wszystkich populacjach narodowych występujących na całym Świecie. Na bazie tych badań prowadzonych na w Harvard Medical School w USA przez zespół profesora Anatole Klyosova dokładnie dozorowanego przez wyznaczonych naukowców żydowskiego pochodzenia z USA i Izraela nie określił ani jednego wspólnego znacznika genetycznego DNA ani molekuł nawet bardzo podobnych dla tzw. "żydów" w USA ani Europie. W trakcie tych badań jedynie określono jeden znacznik ale bardzo małej populacji określanej jako żydów ale pochodzących z Azji i bardzo małej liczby osób nośników tych znaczników określanych jako jedynych rdzennych żydów, którzy pojedynczo dotrwali do dzisiaj co profesor Anatole Lyosov wyjaśnia w tym wykładzie:

    Анатолий Клёсов. "История евреев: Что показал ДНК-анализ?"

    https://www.youtube.com/watch?v=VQqPzFTUH3Q

    Rosyjski profesor Anatole Klyosov jest największym autorytetem na Świecie w dziedzinie "genealogi DNA" , a za swoją pracę nad genealogią DNA dla badań nad żydami został utytułowany największymi wyróżnieniami naukowymi i odznaczeniami w Izraelu. Faktycznie to powinien otrzymać nagrodę Nobla za swoje pionierskie odkrycia w dziedzinie Genealogi DNA, ale jej nie otrzymuje ze względu na nie uczciwy wykreowany sztuczny bojkot rosyjskiej nauki przez głupich krzykaczy LGBT we współczesnej zakłamanej lewackiej Europie i lewackim USA. Profesor Anatole Klyosov wyemigrował z ZSRR do USA w 1989r, a od 1990 do 2000r pracował jako biochemik w Centrum Biochemii i Biofizyki w Harvard Medical School w USA. Potem w USA założył swoją własną Akademię Genealogii DNA w USA w której przez wiele lat pracował z innymi naukowcami i opracował podstawy metodologi do liczenia ilości genów i molekuł w szczątkach ludzkich i zwierzęcych, za pomocą których można ściśle określać wiek genów i molekuł co też pozwala określać bardzo dokładnie płeć, wiek i konkretnych przodków i czym się odżywiali ci ludzie z tych znalezionych szczątków ludzkich. Klyosov jest pionierem nauki, która nazywa się "genealogią DNA" i jest "nową nauką" określającą syntezę biologii, antropologii, archeologii i lingwistyki oraz wdrożenie metod kinetyki chemicznej do ścisłego matematycznego określania genetyki za pomocą algorytmu. To zespół profesora A. Klyosova opracował metodologie którymi posługują się bardzo autoryzowane instytuty naukowe na Świecie jak Ancestry DNA w USA do określania znaczników konkretnych przodków w procentach z określaniem ile lat temu i sięgających 128 tysiące lat do tyłu. Na bazie tych danych zespół naukowców z Bostonu profesora Anatole Klysova sporządził mapy migracji ludności świata w ostatnich 24 tysiącach lat do dzisiaj. Określono też masowe katastrofy ludzkości spowodowane kataklizmami pogodowymi lub meteorytami, które zderzały się z kulą ziemską wskutek czego przesuwały się kontynenty na Ziemi lub potężne wybuchy wulkanów, które powodowały zawieszenie się pyłów w stratosferze Ziemi blokując dochodzenie promieniowania słonecznego do Ziemi co powodowało ery lodowcowe na Ziemi i masowe wymarcie ludzi w historii planety Ziemia.
  • @programista 14:11:04
    Dalej same bzdury.
    "Wybór dotyczy priorytetowego celu działania - czy ma nim być określenie sprawcy jako wroga i jego zniszczenie wroga bez względu na koszty czy też zniwelowanie efektów ataku na nas bez względu na koszty".

    Nic tu nie trzeba wybierać. Każde wahanie jest demoralizatorskie. Tu sprawa jest jasna a decyzja oczywista - obronić się.
    Bez obronienia sie wszelkie kalkulacje kosztowe są i tak bez sensu.


    "Czasem będzie to alternatywa pomiędzy zagładą a przyłączeniem się do atakującego - wybrany cel determinuje wybór".

    Kiedy mamy do czynienia z wrogiem nie ma takiego wyboru. Tu też nawet rozważanie takiej alternatywy rodzi demoralizację, brak zdecydowania, brak bezzwłocznej reakcji.
    Przeciez on już podjął wobec nas swoją decyzję. Przecież on już jest tak zaslepiony, że nie widzi w nas nie tylko brata, ale i człowieka.
    Wróg to bestia, choć dla zmylenia obrony i dla ewentualnej demoralizacji bestia w ludzkiej skórze.
    Żadne dyskusje, żadne planowania przyłączenia się i pokojowej koegzystencji najmniejszego sensu nie mają.


    Wobec każdej agresjii nie możemy mieć innego celu jak zdecydowaną obronę.
  • @kowalskijan584 20:54:50
    @ Gdyby istniała jakaś forma porozumienia pomiędzy Polską a III Rzeszą to nie byłoby tego koszmaru i beznadziei, z która musimy się dziś zmagać.
    Ta upierdliwa nacja nie stanowiłaby dużego znaczenia, obydwa imperia zła (ZSRR I USA) zostałyby zdemontowane, nie doszłoby do rzezi na Wołyniu czy w Ponarach (bo wszyscy byli przeciwko nam, co jest konsekwencją głupiej polityki bezmózgich sanatorskich jingoistów).
    Ale jeszcze bardziej haniebna i kompromitująca była prożydowska i proaliancka polityka Sikorskiego i jego rządu na uchodźstwie.

    Pomaganie żydom z narażaniem życia w sytuacji gdy na Wołyniu ginęli rodacy to zbrodnia, a nie czyn chrześcijański, a gloryfikowanie tego czynu ma na celu wywołanie nienawiści świata do Polaków, jak i utrzymanie w Polakach mentalności "podczłowieka", który nie ma wygórowanych ambicji życiowych, a sensem jego życia jest ratowanie żydów.

    Zapamiętajcie raz na zawsze, że obecnie dużo gorszy dla Polski jest koszerny pisowski konserwatyzm, a nie lewactwo.

    Z czego Polacy mogą być dziś dumni? Bo żeby utrzymać dumę narodową, to nie tylko trzeba pamiętać o przeszłości, ale musi być do tego też paliwo w postaci bieżących sukcesów. A takich to raczej nie widać.

    Wiem że to kilka takich se uwag luźno związanych z tematem, ale myślę że warto o tym wspomnieć, bo naprawa Polski powinna zacząć się od analizy umysłu zwykłego człowieka.

    Co do nałożenia sankcji na Izrael to zgadzam się w 100 %.
    Muzeum Polin przerobić na centrum badawcze, a muzeum Ulmów w Markowej na jakiś nowoczesny aquapark.
  • @miarka 15:53:19
    Właśnie z powodu takiego myślenia wybuchały kolejne powstania, których efektem było tylko wielu zabitych Polaków dalsze pogorszenie warunków dla żyjących.
    Bo zawsze uważano że nie ma wyboru!
  • @programista 21:45:34
    "Właśnie z powodu takiego myślenia wybuchały kolejne powstania, których efektem było tylko wielu zabitych Polaków dalsze pogorszenie warunków dla żyjących".


    Znowy Pan piszesz glupoty. Powstania niepotrzebne?
    A polskość to by przetrwała bez Powstań?
    A przetrwałby Duch Narodu nieugięty, nie dający się zniewolić?
    A wola odzyskania niepodleglego Państwa?
    A nadzieja,
    a chęć podtrzymania Ducha suwerennego narodu, narodu zdolnego do zrywu na zew wolności?
    A determinacja by się wyzwolić to nie wzrastała?
    A przykład ofiarności to nie budował ducha młodzieży, nie było to wychowawcze?

    Co po tym, że jednostki które zginęły mogły się oszczędzać i przeżyć, jak cały naród by stracił wolę walki?
    Wolności nikt nikomu nie daje. Ją stracić łatwo, ale odzyskać to już można tylko w walce, tylko za ofiarę krwi.

    Czy bez Powstań możliwa by była w 1920 roku wielka mobilizacja całego narodu Polskiego żeby odeprzeć znacznie liczniejszą i doświadczoną w bojach bolszewicką armię? Kto zwyciężył jak nie Duch zahartowany w Powstaniach?

    "Kto chce zachować życie, straci je".
    Powstańcy to dobrze wiedzieli, i to ich czyniło świadomymi i dobrowolnymi bohaterami.
    Są tacy co wybiorą życie robaka, czy innego zwierza, ale to nie Polacy.


    "Bo zawsze uważano że nie ma wyboru!".

    Niby jakiego wyboru? Wybierać to można tylko w polityce ścisle rozumianej (nie wkraczającej w relacje społeczne i obyczajowe, nie próbującej ingerować w sferę samego człowieczeństwa, nawet manipulować sprawiedliwością), a więc wyłącznie w sferze potrzeb i interesów.
    W sytuacji wyborów między ludzkimi wartościami są już stałe zasady. I tak w kwestiach moralności nie ma mowy o polityce - nie kalkuluje się opłacalności. - Jest być, albo nie być wartości, idei, świętości, od Boga, Honoru i Ojczyzny zaczynając, od tego czemu świadomie i dobrowolnie służymy, z czym wiąże się dalekowzrocznie widziany sens naszego życia.

    W kwestiach moralności nie ma handli ani kompromisów, nie ma już mowy o dialogu politycznym ani jakiejkolwiek zmianie priorytetów, czy hierarchi wartości ani zasad czy świętości, nie ma mowy o uleganiu naciskom, szantażom, terrorowi czy wymuszeniom.
    To żaden wybór, żadna alternatywa.
  • @Autor
    "polskie władze"? Gdzie?
  • @miarka 23:45:17
    Jak nisko trzeba cenić Polaków, by twierdzić że polskość się nie utrzyma jeśli co kilkadziesiąt lat nie zostanie zabitych kilkadziesiąt tysięcy Polaków! Że Polacy Ducha Narodu nieugiętego nie przechowają bez zbiorowej ofiary Polskiej krwi regularnie powtarzanej.

    Trzeba być jakimś szalonym wizjonerem, który dla swoich własnych urojeń gotów bez żadnego opamiętania krew polską rozlewać, by narażać naród na fizyczną zagładę.

    Tak właśnie Roman Dmowski komentował werset "Warszawianki":
    "Dziś twój triumf albo zgon"

    "obrażają jego najgłębsze uczucia, jego zmysł moralny. Sama myśl o tym, że Polska może skonać jest zbrodnią. Bytu Polski ryzykować nie wolno, ani jednostce, ani żadnej organizacji, ani nawet całemu pokoleniu. „Człowiek, który ryzykuje byt narodu, jest jak gracz, który siada do zielonego stołu z cudzymi pieniędzmi”."
    https://www.realitas.pl/Archiwum/2011/MK08I.html
  • @programista 14:08:11
    Nic Pan nie rozumie. Czym Pan mysli?
    Słowa:
    „Człowiek, który ryzykuje byt narodu, jest jak gracz, który siada do zielonego stołu z cudzymi pieniędzmi”.
    Dotyczą nie tych co "składają na stos swój zycia los" biorąc udział w powstaniach, a tych co walki w obronie Ojczyzny nie podejmuja (ci liczą że to inni - symbolizowani przez cudze pieniądze - załatwia to co dla niego jest wazne, a nawet konieczne), a zwłaszcza tych co kombinują układy z wrogiem.
    To te ich układy już zawsze stoją na "pożyczonym pieniądzu" możliwych obitnic wroga, obietnic możnego, który owszem, naszego wywiązania się z kontraktu będzie oczekiwał, swój zysk osiągnie, ale o swoim uczciwym wywiązaniu się z zakresu wzajemności to już nawet nie pomyśli, a w szczególności swój wrogi cel i tak przy najbliższej okazji przeprowadzi.

    To on, ten co chce pertraktacji z wrogiem, jest jak gracz, co naiwnie wierzy że może wygrać, choćby wolność, choćby z szulerem, choćby ze zdeklarowanym wrogiem.
    To on jest tym graczem co sam udziału w krwawym boju nie bierze, tylko zasłania się innymi, jakimiś "bierkami" wypranymi według niego z cech ludzkich.
    To on jest tym co wynosi politykę i jej interesy ponad moralność, jest faktycznym ideologiem i satanistą (bo w tym przestawieniu naturalnych relacji ludzkich wartości uwidacznia się satanistyczna odwrotka).

    To żydowska narracja rzeczywistości, to nauka poprawności politycznej dla gojów.


    Co do "Warszawianki" to jest to poezja. Dmowski mocno się tu zagalopował, bo poezji w jej wydźwięku się nie krytykuje, nie studzi, nie zabija jej ducha sceptycyzmem.
    Mimo że Piłsudski zdrajca, to jednak to duch Legionów, duch czynu zbrojnego przyniósl Polsce wolność i pozwolił ją obronić przed żydokomuną sowiecką.
    Myśl Dmowskiego jest bardzo dobra, ale na czasy pokoju. Prawdziwego pokoju. Szkoda że w Polsce powojennej to nie on organizował polską politykę. Na pewno nie oddałby polskiej bankowości Rotszyldom ani gospodarki Żydom, jak to zrobił zdrajca Piłsudski. Na pewno nie byłoby zamachu majowego, a więc i gruntu dla rzadów masonerii i demokracji fasadowej. Przeciwnie - rozwijała by się demokracja dobrze rozumiana.

    Pewnie dlatego tak było, że wtedy i tak II WŚ od razu była nieuchronna, choć niestety poza propozycją "wojny prewencyjnej" z Niemcami żadnych konkretnych dzialań zabezpieczających ani Piłsudski, ani jego nastepcy nie podjęli - przynajmniej nie na czas.

    Ale to później. - Jednak wyobraża Pan sobie jakie by były skutki pertraktacji Dmowski-Lenin w roku 1920-tym? Ugrałby coś Dmowski?
    Byłby ktoś na tyle głupi żeby go upoważnić do negocjacji?


    "Jak nisko trzeba cenić Polaków, by twierdzić że polskość się nie utrzyma jeśli co kilkadziesiąt lat nie zostanie zabitych kilkadziesiąt tysięcy Polaków! Że Polacy Ducha Narodu nieugiętego nie przechowają bez zbiorowej ofiary Polskiej krwi regularnie powtarzanej".

    Pan kłamie. To fałszywa interpretacja rzeczywistości dokonana "po skutkach", a nie "po zamiarach" jak to po diabelsku usiłuje nam wmówić. Pan nie ma pojęcia co znaczy bohater, co znaczą wiara, nadzieja i miłość, co znaczy "Bóg, Honor i Ojczyzna".


    "Trzeba być jakimś szalonym wizjonerem, który dla swoich własnych urojeń gotów bez żadnego opamiętania krew polską rozlewać, by narażać naród na fizyczną zagładę".

    To już trzeba na głowe upaść, żeby wielkie narodowe Powstania, doliczając Postanie Warszawskie nazwać czyimiś "urojeniami".
    Wolność i inne ludzkie powołania nigdy nie były, nie są i nie będą niczyimi urojeniem. Polacy to dobrze wiedza.
    A kim Pan jest, że tu tak antypolsko mędrkuje? - Polakiem na pewno nie!
  • @wercia 18:08:06
    Trump chce mieć takich współpracowników, jak Kim Dzong Un. Prezydent USA Donald Trump podzielił się swoimi wrażeniami dotyczącymi zachowania podwładnych Kim Dzong Una informuje telewizja NBC. Jego zdaniem pracowników aparatu północnokoreańskiego przywódcy wyróżnia niezawodność i uwaga. Trump przyznał, że chciałby współpracować w takimi ludźmi. „On mówi, a jego ludzie siedzą i słuchają go z pełną uwagą. Chciałbym, aby moi ludzie robili to samo" powiedział amerykański prezydent. [President Trump on North Korean dictator Kim Jong Un: "He speaks and his people sit up in attention. I want my people to do the same." https://nbcnews.to/2ldZbEU ]
  • @programista 14:47:45
    ...dlatego zamiast obrażać się na "polskie obozy śmierci" należy poszukać na nie rynek zbytu na Półwyspie Arabskim
  • @Ignacy 04:31:23 rynek zbytu na Półwyspie Arabskim
    Tam by raczej był zbyt na "żydowskie obozy koncentracyjne" (uprzedzając naszych nadgorliwych policjantów już tłumaczę, że żydowskie, bo to Żydzi ginęli w tych obozach)
  • Dla Odmiany...
    Poniżej,niecodzienny komentarz jaki wyślepiłem na portalu Wolna Polska:

    Izraelczyk napisał(a):
    Czerwiec 17, 2018 o 13:06

    Mam nadzieje ze nikt z was nie uzywa FlashDrive (nie wie jak to sie nazywa po polsku.). To wynalazl Izraelczk. Popidory szery ( male pomidory) – izraelski Machon Wulkani. W kazdym telefonie komurkowym sa czesci zaprojektowane Intel Israel. Stenty dla chorych na angina pektoris – wynalazl Izraelczyk. 6 naukowych nagrod Nobla w ostatnich latach dla Izraelczykow (ile Polacy dostali ? Jest 5 razy wiecej Polakow niz Izraeczkow). A wogole to Zydzi dostali jedna tszecia Nobli a nas est moze 0.02% na swiecie. Izraelska firma projektujaca samochodne samochody zosta sprzedana Nokii za 15.3 miliardow dolarow kilka meisiecy temu. I tak dalej
  • @1abezmetki 22:06:39
    (odnośnik by się przydał do tej wypowiedzi...)

    Fajny komentator: i nie ukrywa kto on (Izraelczyk) i stara się pisać w języku gospodarzy - dla mnie zachowanie warte pochwały.

    Co do treści wpisu.

    Zależy jakie kryteria stosować, ale nawet gdyby Izraelczycy mieli 100% Nagród Nobla to stablinego państwa budować nie potrafią. A Polacy tak :) już od kiludziesięciu wieków się nam to udaje. Oni ostatni raz próbowali stworzyć swój kraj w 2 w n.e. i nie wyszło (powstanie Bar Kochby) a my mamy swój kraj (z małymi przerwami) oficjalnie od 1000 lat (a nieoficjalnie pewnie od 2 tys. lat).
  • @1abezmetki 22:06:39
    " A wogole to Zydzi dostali jedna tszecia Nobli a nas est moze 0.02% na swiecie."

    Mało zauważany fakt - te nagrody dostają Żydzi aszkenazyjsy, którzy genetycznie wywodzą się z małej wyselekcjonowanej grupy Sefardyjczyków, mężczyzn którzy szukali przygód na północy (chromosom Y) i znajdowali żony wśród lokalnych pogańskich kobiet co były chętne przejść na monoteizm (mitochondria) i do których dołączyła się elita chazarska (chr. Y).

    Od samego początku była to bardzo wyselekcjonowana pula genetyczna, z efektem hybrydyzacji. Dodać do tego ciągłę odpadanie tych co chcieli zintegrować się z otoczeniem i mamy naturalną elitę rozmiaru odpowiadającemu bardzo liczebnemu narodowi na miarę zbliżoną prawie do Chin. Czyli duża głowa na małym tułowiu ;)

    Dodajmy do tego czynnik kulturowy czy nieustanne ćwiczenie intelektu. Efekt wręcz musiał być spektakularny. Podobny proces seegregacji genetycznej i kulturowej ale mniej radykalny i na mniejszą skalę wystąpił wśród elit perskich co zachowały zoroastranizm, do tej pory
    Parsowie chociaż wielokrotnie mniej liczni są jedną z najbardziej wpływowych społeczności w Indiach, też z poczuciem misji dziejowej.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031