Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1644 posty 1168 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Profesor Ewa Thompson dla „Sieci”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W „Arcanach” napisałam, że najważniejszą rzeczą dla Polski jest rośnięcie w siłę. Im potężniejsza będzie Polska, tym lepszy będzie wizerunek Polaków za granicą.

Tygodnik „Sieci” to jedno z tzw. „mediów komercyjnie niepokornych” (copyright Ewaryst Fedorowicz) z braćmi Karnowskimi na fasadzie czyli współczesny odpowiednik przedwojennej prasy sanacyjnej („nie oddamy ani guzika”), zachowujący np. zdradzieckie milczenie w temacie ustawy 447 do momentu, aż Prezes-Naczelnik zezwolił, ale za to pompujący temat zastępczy pomnika w Jersey City.

[Gwoli oddania sprawiedliwości, media Sakiewicza na tle mediów braci Karnowskich to biuletyn z Tworek redagowany przez ciężej chorych pacjentów].

Tym niemniej co jakiś czas drukują coś wartego lektury, jak np.rozmowa z panią profesor Ewą Thompson (de domo Majewską, Polką urodzoną w Kownie, profesor literatury porównawczej i slawistyki na Rice University w Houston, w stanie Teksas).

[Jednym z tekstów przełomowych dla mojej własnej formacji politycznej jest wielokrotnie przytaczany artykuł W kolejce po aprobatę: Kolonialna mentalność polskich elit (2007)].

Poniżej skrót wywiadu zamieszczony na portalu wPolityce:

Nie należy mylić przyjaciół z politycznymi sprzymierzeńcami, którzy są zwykle tymczasowi. Potężne państwa wchodzą w różne alianse, jeżeli jest to im na rękę, ale o przyjaźni trudno mówić. Słowa „przyjaźń” można używać w polityce jako dekoracji, tzn. nie w tym sensie, że jakieś państwo czy naród przedłoży cudze interesy nad swoje. Bo polityka to gra interesów. Naturalnie należy dokładać wszelkich starań, aby kultywować istnienie i wzmacnianie Grupy Wyszehradzkiej, jednocześnie zdając sobie sprawę, że jej możliwości są ograniczone nie tylko ze względu na słabość jej członków, lecz również dlatego, że ci członkowie reprezentują bardzo różne przesłanki filozoficzne. Polacy i Węgrzy znaleźli wspólny język, ale ateizmu Czechów vs religijności Polaków nie da się zbyć wzruszeniem ramion, bo rzutuje to na wiele spraw, m.in. na postrzeganie Grupy Wyszehradzkiej przez Pragę

— mówi prof. Ewa Thompson z Rice University w Houston w rozmowie z Aleksandrą Rybińska na łamach tygodnika „Sieci”.

[Odnośnie Grupy Wyszehradzkiej, nie mającej skądinąd większego, geopolitycznego znaczenia, należy wyzbyć się izraelskiej kurateli nad ta grupą, por. Netanjahu chce, by szczyt Grupy Wyszehradzkiej odbył się w Izraelu: „W lipcu 2017 r. Netanjahu uczestniczył w szczycie Grupy Wyszehradzkiej w Budapeszcie w ramach rozszerzonego formatu V4+. Zaproponował wówczas, by jedno z regularnych spotkań V4 odbyło się w Izraelu.”  Jako naiwny goj myślałem, że V4+ oznacza poszerzenie o Austrię, a nie o przyszłych właścicieli „Rzeczpospolitej Przyjaciół POLIN”. McG]

Prof. Thompson przypomina, że może i wystąpienie Donalda Trump w Warszawie mogło się Polakom podobać, ale już za kilka lat USA mogą mieć nowego prezydenta.

Zmiana prezydenta czy rozkładu sił w Kongresie może radykalnie zmienić politykę USA w stosunku do niegermańskiej Europy Środkowej

— mówi.

Entuzjazm protrumpowski jest raczej oznaką czegoś, co nazwałabym polityczną niewinnością lub – bardziej brzydko – polityczną naiwnością. Polacy chcą wierzyć tym, z którymi rozmawiają. Częściowo jest to wynik rozpaczliwego oczekiwania na dziejową sprawiedliwość, który to przymiot Polacy kultywują od czasu rozbiorów

— dodaje.

Profesor Thompson odnosi się też do problemów Polski na arenie międzynardowej.

Zbyt wiele frontów, zwłaszcza gdy się dorzuci takie drugorzędne sprawy jak zamykanie sklepów w niedziele czy odbieranie komunistycznym zbrodniarzom i kolaborantom tytułów i emerytur. Winię za to tę część prawicy, która nie rozumie różnicy między królestwem Bożym a królestwem ludzkim, w którym żyjemy i w którym polityczne sukcesy można osiągnąć jedynie przez umiejętność kompromisu. Tę część prawicy cechuje to, co nazwałabym tendencją do politycznego obżarstwa. Ale akurat te większe sprawy, tzn. Sprawa sądownictwa oraz narracja historyczna, musiały wypłynąć i nie można było ich zamieść pod dywan. Państwo niesuwerenne, jakim była Polska pod władzą Moskwy, nie uczestniczyło w pisaniu historii Polski za granicą, często nawet nie wiedziało, że taką historię się pisze, utrwala, wprowadza do szkół i mediów

— mówi.

Zdaniem Thompson, by poprawić wizerunek naszego kraju, Polska musi stać się dużo silniejszym państwem.

W „Arcanach” napisałam, że najważniejszą rzeczą dla Polski jest rośnięcie w siłę. Im potężniejsza będzie Polska, tym lepszy będzie wizerunek Polaków za granicą. Grą symboli i rocznicowością niewiele można zyskać na arenie międzynarodowej, a Polacy często mylą symbole z rzeczywistą działalnością. W stosunkach między krajami istnieje coś w rodzaju uniwersalnej wagi, która odmierza ciężar gatunkowy każdego państwa. Można „nieznacznie przesunąć języczek u wagi”, jak pisał Herbert, ale w ten sposób ujmuje się lub dodaje tylko ułamek rzeczywistości. Budowanie więc polskiego wizerunku pokrywa się w znacznej mierze z budowaniem polskiej rzeczywistości, robienie Polski lepszą, mocniejszą, zdolniejszą do samoobrony i do zapewnienia swoim obywatelom bezpieczeństwa

— twierdzi.

 

Źródło:  wPolityce.pl

Wypowiedź pani profesor jest bardzo stonowana, kulturalna i dotyczy spraw podstawowych, ale tym bardziej warta spokojnej lektury.

I jeszcze przykład komentarza pod tekstem, komentarza osoby albo nie umiejącej czytać ze zrozumieniem, albo ukształtowanej mentalnie przez środowisko „Gazety Polskiej”:

„Skoro profesor to może pleść androny. Wole jednego przyjaciela choć mały i słaby (Węgry), niż wielkiego który sprzedał nas na targu za 5 szekli”

Sam uczę się troszkę węgierskiego, kocham Madziarów i uważam przyjaźń polsko-węgierską za bezcenny skarb, co nie zmienia faktu, iż geopolitycznie Węgry nie mają dla nas większego znaczenia (nie mylić ze wparciem na forum PE tudzież zapowiadanym wetem dla ewentualnych sankcji wobec Polski). A ów wielki, który potraktował nas jak nędzną kurew i skarbonkę dla żydowskiego przemysłu holokaustu był przyjacielem tylko w propagandzie PiS-u.

[Takie czasy, że ciągle trzeba się zarzekać: wcale nie twierdzę, że Polska powinna teraz wykonywać jakies gwałtowne ruchy, wystepowac z UE, NATO, zrywać stosunki dyplomatyczne z „małym szatanem” itd itd  - ale to juz temat na inny artykuł].

 

 

  

KOMENTARZE

  • A propos
    Słowa „przyjaźń” można używać w polityce jako dekoracji, tzn. nie w tym sensie, że jakieś państwo czy naród przedłoży cudze interesy nad swoje. Bo polityka to gra interesów.

    - jest jeden wyjątek czyli PRZYJAŹŃ Polski do krainy na U: polskie władze przedkładają interes tejże krainy nad interes Polski
  • @MacGregor 13:39:00
    "Zbyt wiele frontów, zwłaszcza gdy się dorzuci takie drugorzędne sprawy jak zamykanie sklepów w niedziele czy odbieranie komunistycznym zbrodniarzom i kolaborantom tytułów i emerytur."
    Komunistyczi zbrodniarze powinni siedzieć w więzieniach ale nie powinno im się odbierać emerytur.
    PiS stać tylko na kłapanie dziobem i niepoważne gesty.
    Ktoś również zauważył, że skoro PRL było luką w długiej historii Polski (taki nielegalny, niesuwerenny i obcy twór) to po co odbierać stopnie generałom?
    Wystarczy tylko stwierdzić, że oni nigdy nie byli prawdziwymi generałami (bo to nie była prawdziwa Polska) i po ptokach.
    Teraz tylko trzeba Niemcom oddać "ich ziemie" ia później poprosić "przyjaciół na Wschodzie" o zwrot Wilna, Lwowa itd...
  • @Robik 14:08:34
    Negowanie legalności PRL jest bardzo niebezpieczne z wielu względów.
    Pani Thompson dobrze mówi, że czasem otwieranie zbyt wielu frontów na raz jest błędne, bo co jest wazniejsze: degradacja Jaruzela czy żydowksie uroszczenia finansowe? A PiS kanalizuje energię na tym pierwszym.
  • @MacGregor 14:23:01
    "Negowanie legalności PRL jest bardzo niebezpieczne z wielu względów."
    Ja się z tym zgadzam.
    To był tylko przykład logiki jaką posługuje się Dupna Zmiana.
  • @MacGregor 13:39:00
    "....jest jeden wyjątek czyli PRZYJAŹŃ Polski do krainy na U: polskie władze przedkładają interes tejże krainy nad interes Polski"

    Na pewno jeden?
    A interes Izraela nie jest przedkładany na nasz polski interes?

    W 2006 roku śp. Prezydent L.Kaczyński tak mówił podczas wizyty w Izraelu:

    „….dlatego aby pokazać, że nam na stosunkach z Izraelem, na sojuszu, zależy w sposób szczególny, armia polska jest obecna w Iraku w dużym stopniu ze względu na nasze związki z waszym krajem. Nasza armia jest obecna, ale będzie obecna w znacznie większej liczbie obecna w Libanie, z tych samych względów. Nasze odpowiednie służby, współpracują na licznych odcinkach z waszymi, też ze względu na to, o czym przed chwilą mówiłem. Tak jest i chciałbym państwa zapewnić, ze chociaż rządy się zmieniają jak w każdym demokratycznym państwie, raz jedni wygrywają, raz drudzy. Ostatnio wygraliśmy my, ale nie jest wykluczone, że w przyszłości wygra ktoś inny . Nie chcielibyśmy tego oczywiście (wybuch śmiechu na Sali), ale nie można tego wykluczyć, to polityka wobec Izraela się nie zmieni…..”

    http://www.youtube.com/watch?v=YPUhpzGKWnM&feature=endscreen&NR=1


    i nie zmienia się, jak powiedział L.Kaczyński.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031