Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1563 posty 784 komentarze

MacGregor

MacGregor - Właśnie doświadczamy próby wrogiego przejęcia Polski przez Żydów

Z wykładu Krzysztofa Karonia: „Klątwa” i Tabu.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dobrze zorganizowana i świadoma swoich celów mniejszość może zdobyć władzę nad większością pod jednym warunkiem.

Zapis całości prawie trzygodzinnego spotkanie jest dostępny m.in. tutaj:Polskie Sprawy (polecam wysłuchanie całości, naprawde trudno się nudzić). Moją szczególną uwagę zwrócił fragment dotyczący sposobu, w jaki mniejszość może zawładnąć większością (marker na ok. 1h 35min), z czym w jakimś stopniu mamy do czynienia w Polsce. Nie będę precyzował, jakie to są te odwiecznie prześladowane mniejszości (z genetycznie wbudowaną traumą na poziomie DNA, a na którą nie ma innego lekarstwa jak darmowy nadział kamienicy w Polsce, co i tak na długo nie wystarcza), bo nie o to chodzi, a zresztą Państwo wiedzą, a ja rozumiem.

[Temat traumy na poziomie DNA jest genialny sam w sobie – niektóre dzieci rodza się dziś z traumą odziedziczoną po przyszywanych dziadkach z Polski, inne rodzą się z traumą, której potencjalnie mogą doświadczyć dopiero ich wnuki, a nie jest to bynajmniej ostatnie słowo nauki w tej dziedzinie].

Tak czy owak, dobrze zorganizowana i świadoma swoich celów mniejszość może zdobyć władzę nad większością pośród której żyje pod jednym warunkiem: że zniszczy to, co stanowi o sile tej większości (stwierdzenie cokolwiek tautologiczne). Okazuje się, że nie trzeba wcale większości opanowywać fizycznie, nie trzeba jej zabijać, a wystarczy ją opluć, zniszczyć jej świętości (tzn. to, co w tej społeczności uważane jest za święte). Ta świętość nie ma charakteru materialnego, ale raczej nienamacalnych „imponderabiliów” (słowo „imponderabilia” oznacza dosłownie rzeczy, których nie da się zważyć czyli przeliczyć na pieniądze). Jeśli to uważane za świętość spoiwo uda się zniszczyć poprzez jego oplucie, zszarganie, to potem z tą większością można zrobić juz wszystko i w dowolną formę ulepić (np. wpierw obrabować metodą „na wydrę” na powiedzmy 60 mrd USD, a potem zepchnąć do pozycji narodu drugiej kategorii).

Za p. Karoniem: Jak to opisał m.in. nasz znakomity etnograf, Bronisław Malinowski, społeczeństwo dla obrony swojej świętości tworzy tabu czyli głębokie i fundamentalne zakazy. Tabu jako takie bynajmniej nie jest w stanie ochronić świętości przed profanacją, ale  dana społeczność może tą świętość przywrócić, zrestytuować, jeśli w sposób dotkliwy ukarze tego, kto złamał tabu. I odwrotnie, jeśli ten, kto złamał tabu i tym samym sprofanował świętość nie zostanie ukarany (osobiście albo w zastępstwie), to świętość, owo spoiwo danej społeczności zostaje trwale zniszczone, zaś sama społeczność ulega rozpadowi.

Jako przykład ogólnoludzkiego tabu może posłużyć kazirodztwo (jak zapytała się mnie kiedyś przygłucha znajoma: o co chodziło w dzisiejszym czytaniu z tym ‘koziorodztwem’, że z kozą nie można mieć dzieci czy jak? No właśnie, nie da się, a mimo to niektórzy muzułmanie, szczególnie z tych zaproszonych przez komunistkę Merkel do Europy, wciąż próbują). Znany z oszalałej nienawiści do Polski i Polaków osobnik z akademickim tytułem profesora filozofii, członek założyciel loży Takich Synów, Jan Hartman, nie twierdzi wprawdzie, że kazirodztwo jest dobre, ale chciałby TYLKO rozpocząć na jego temat dyskusję (por.Jan Hartman o związkach kazirodczych: "Są złe, bo zakazane, nie odwrotnie") – jakie to z niego marksistowskie biedactwo!

Odnosząc się do sytuacji w Polsce, pan Karoń przywołuje w tym kontekscie przykład „Klątwy” wystawianej w Teatrze Powszechnym w Warszawie przez jakiegoś chorwackiego filuta. Abstrahując od osobistego stosunku do wiary czy też politycznej oceny działalności św. Jana Pawła II, był to czlowiek, który jako papież postrzegany był przez wielu Polaków, szczególnie w czasach komuny, jako inter-rex, zastępczy monarcha, na spotkania z którym przychodziły setki tysięcy jeśli nie miliony młodych ludzi, był więc i do dziś pozostaje dla wielu narodowym skarbem i świętością (nie mylić z „narodowym skarbem” czyli profesorem Geremkiem). Kiedy więc jakaś pinda-lafirynda symuluje na scenie seks oralny z wyobrażeniem tego narodowego symbolu nie jest o żadna sztuka, ale łamanie tabu i opluwanie jednej ze świętości narodu polskiego.

W takich warunkach jedyną racjonalną (samoobronną) reakcją Polaków powinno być wyrzucenie chorwackiego filuta z Polski na kopach (w miękkich bamboszach), z dołożeniem w zęby (w miekkiej, wełnianej rękawiczce, żeby broń Boże nie było wstrząsu mózgu), aktorzy biorący udział w tej hucpie powinni być wyniesieni z tego teatru na kopach (choć oczywiście w miękkich bamboszach), zaś sam teatr zamknięty i zaorany, zaś teren posypany solą (oczywiście subtelni, żeby nikomu sól nie wpadła do oka). Wtedy to, co my postrzegamy jako świętość, zostałoby uratowane, a tabu przywrócone.

Ale pownieważ do tej pory zachowujemy się jak safanduły (np. ani Frjlić, ani Klata nie dostali w zęby, wręcz przeciwnie, nie mogą się opędzić przed złaknionymi opowieści o ich męczeństwie na pluszowym krzyżu dziennikarzami, szczególnie niemieckimi), więc nasze świętości opluwane są codziennie (np. michnikowszczyny z gazetą żydowską na czele wychodzą codziennie w setkach tysięcy egzemplarzy), zaś olbrzymia polska większość rozgrywana jest przez nieliczną, ale zorganizowaną i świadomą swoich celów mniejszość jak dziecko we mgle. 

KOMENTARZE

  • Dokładnie tak!
    Własnie ta mniejszość, wspierana pozycją i pieniędzmi światowej żydowskiej finansjery(np. fundacje żydowskiego grandziarza G.Sorosa), skutecznie wpływa na świadomość dużej części społeczeństwa polskiego, co ma przełożenie na zachowanie się instytucji państwa, które jest obrazem owego "safanduły" i po części "eunuchami" pozbawionymi możliwości naturalnego reagowania w takich sytuacjach.
  • Autor
    Niestety, owe głębokie prawdy przytoczone w Pańskiej notce, są aplikowane nie tylko nam, ale również całej naszej cywilizacji, tak by tym łatwiej zastąpić ją Nowym Porządkiem Swiata - bez Boga, rodziny, narodu, jakichkolwiek wyższych wartości i głębszych więzi, bez kultury i tradycji, gdzie rozproszeni i zatomizowani ludzie mają być bez szans w kontakcie z bezduszną i wszechmogącą biurokracją oraz wydani na pastwę równie im wrogich korporacji.

    I tylko sprawcy owych nieszczęść - i tu, i tam - są ci sami...
    Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728