Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1731 postów 1467 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Co zniszczyło imperium Sarmatów?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tzn. co było przyczyną żałosnego upadku sławnej Rzeczpospolitej Obojga Narodów?

[Jeśli ktoś mi napisze, że Rzeczpospolita była nie obojga, a wielu narodów, to znaczy że albo doktryner od niesławnej pamięci Giedroycia albo jest ofiarą ciężkiej przypadłości naszych czasów  zwanej post-gimnazjalizmem. A jak ktoś napisze, że to wszystko przez kler i Watykan, to też wiadomo – gdybyśmy do tej pory chodzili w łapciach z łyka, w wiankach z ruty i wynosili chleby pokładne do lasu, to do dziś żaden Marsjanin nie sforsowałby ziemskiej atmosfery ].

Temat poważny, zajmujący swego czasu całe pokolenia Polaków żyjących w niewoli, a do dziś stanowiący niewyczerpany materiał do doktoratów z habilitacjami.

Nie będę w charakterze żaby nadstawiał łapki tam, gdzie fachowcy historyczne konie kują, choć gdybym miał wskazać jeden decydujący kataklizm, który choć nie zabił, ale śmiertelnie osłabił, to wskazałbym potop szwedzki 1655-1660, który zmniejszył ilość mieszkańców Rzplitej o bodaj 60%, podczas gdy dla  porównania stan wojenny i późniejsze reformy pezepeerowskiego doktrynera, prof. Balcerowicza, ledwo o 15%, choć ruina gospodarcza kraju w obu przypadkach była podobna. Podobieństwa idą nawet jeszcze dalej: zdrajca Hieronim Radziejowski w 1662 odzyskał pozycję i majątek w Polsce (pełna rehabilitacja), zaś prof. Balcerowicz do dziś zażywa sławy autorytetu i ze studia TVN-u raz po raz śmieszy, tumani i przestrasza polskojęzycznych tumanów (a jeszcze w międzyczasie uwiódł był intelektualnie Rafała Ziemkiewicza, który mam nadzieję jedynie na krótko uwierzył, że Aron Bucholtz to geniusz zasługujący na ekonomicznego Nobla).

I tym dygresyjnym sposobem w zasadzie napisałem już, co chciałem przekazać: Rzeczpospolitej nie pokonali sąsiedzi – wolne żarty, potęga, o której szańce łamały sobie zęby fale otomańskich janczarów, miałaby ulec jakimś powstałym z politycznego rozboju Prusom, rządzonym przez prymitywa wyglądającego jak pedał w swojej peruce i kusych szarawarach, a który osobiście lał pałą przez łeb musztrowanych rekrutów (bardzo często porywanych z ziem polskich)? Albo Rosji, wprawdzie modernizującej się wówczas na potęgę, ale wciąż targanej przeróżnymi paroksyzmami?

Imperium Sarmatów zgubiło nic innego, jak pobłażanie zdrajcom. No bo skoro zdrada była bezkarna, to się opłacała – a nuż Karolus Gustawus zaproponuje więcej, pozwoli wydrzeć większą połać czerwonego sukna (no i proponował, skoro nie jego, to co miał sobie żałować), a jak się nie uda, to zawsze można BEZKARNIE wrócić do legalnego pana, przeprosić tak, jak robi to dzisiejsze bydło z PO/N („jeśli określenie CHUJ kogoś uraziło, to przepraszam” – ze zdziwieniem w głosie, że ktoś może mieć pretensje, bo przecież ilekroć pijemy „Pomerola” pod ośmiorniczki  „U Sowy” to takie słowa ubogacają każde zdanie) i gra la guitarra.

Red. Michalkiewicz zwrócił kiedyś uwagę na fakt, iż podczas panowania Stefana Batorego, kiedy Rzeczpopolita była państwem poważnym, przepotężny przecież magnat, samopan Samuel Zborowski został ścięty nie za jakieś niewinne swawolenie (co sugerowała późniejsza, romantyczna legenda ... oraz współcześnie Jarosław Marek Rymkiewicz), ale właśnie za zdradę państwa.

Kiedy podczas insurekcji 1794 jak najsłuszniej wieszano zdrajców na rynku warszawskim, było już za późno i to o kilka wieków.

A dzisiaj, w naszej rekonstrukcji historycznej przedwojennej Sanacji?

Naród głosował na PiS, a PiS własnie stworzył rząd PO-PiS-u (poseł Mężydło zapewne znów wróci do PiS-u, po raz kolejny nie zmieniając poglądów na jotę).

Błyskają niewielkie światełka w ciemności (por.Konrad Szymański: Tusk ma złą wolę czy małe sukcesy Reduty Dobrego Imienia), ale mimo, że minął już półmetek obecnej kadencji, to takie mendy jak Leszek Balcerowicz,  paser Janusz Kurwa-Lewandowski, Michał Infamis-Boni, Róża Thun von Jungingen und Haende Hoch bezkarnie obsrywają Polskę i Polaków, Hanna Gronkiewicz-Waltz wciąż na wolności, Bartosz Kramek, widoczny na każdej rozróbie KOD-erastów śmieje sie nam w twarz, bo żadna służba jak widać nie ośmiela sie go dotknąć (a wszak to on powinien siedzieć, najlepiej razem ze swoja ukraińską żoną zamiast dr Mateusza Piskorskiego, któremu poprzebierani w śmieszne, średniowieczne łachy niezawiśli – a szkoda, bo dawno powinni – osobnicy przez półtora roku nie potrafią nawet SFINGOWAĆ zarzutów). Ostatnio wyjątkowy pasożyd i marksistowska kreatura, Sławomir Sierakowski, od lat suto futrowany z POLSKIEGO budżetu, skądinąd płytki intelektualnie jak niemowlęcy brodzik (nie mylić z fajną dupeczką Joanną), otwarcie radzi Unii, jak ukarac Polskę (tak jak kiedyś zdrajca Radziejowski Szwedom, jak zaatakować Rzeczpospolitą). No i co? Zapewne jajco, marksistowska ‘Kretynika Polityczna’ jak dostawała dotacje od Ministerstwa Finansowania Żydowskich Cmentarzy, tak dostaje nadal, a przecież jedyne, co powinni dostać, to wpierdol.

Na Śląsku jawna opcja niemiecka pod formalnym kierownictwem renegata Jerzego Gorzelika (por. Nie taki śląski Gorzelik jak się wydaje…), zamiast być izolowaną i wymrzeć, lub co najwyżej wegetować na niemieckich stypendiach, od lat utrzymywana jest przy życiu dzięki lokalnym sojuszom z PO.

I tak można wymieniać bez końca.

Nie mamy wiele czasu i jeśli nie przywrócimy dyskursowi politycznemu słowa ZDRADA wraz z jej konsekwencjami, to możemy przegrać walke o naszą własną suwerenność, kiedy z jednej będą nas atakować wrogowie zewnętrzni (marksiści z Brukseli) a z drugiej dźgać w plecy zaprzedane im polskojęzyczne pasożydy i inne kurwy, szuje i polityczne szmalcowniki genderów wszelakich. 

KOMENTARZE

  • @
    https://www.youtube.com/watch?v=f2fu5pCSH38
  • @Autor
    Czego może dotyczyć zdrada stanu (państwa)?

    Podstaw na jakich to państwo funkcjonuje. Podważanie fundamentów państwowości jest zdradą.

    Zdrajcy wybacza się tylko wtedy, gdy akceptuje się, że te fundamenty są mało istotne.

    Owszem, Radziejowski dokonał zdrady stanu, ale zdrady stanu dokonali też biskupi, którzy poważyli zasadę wolności religijnej i (i inne tez kwestie) odrzucili równość pozycji kleru prawosławnego.
    Proces długi o narastających skutkach - w postaci buntu Chmielnickiego.

    Dopiero wszystkie elementy układanki - stały się przyczyną upadku I RP. Sprawa nie jest ani prosta, ani jednoznaczna w wymowie.
  • autor
    Autor już na wstępie określa kto idiota, bo ma swoje inne niż autor racie. Kleru nie ruszać, Watykanu w szczególności, to też wiadomo
    Jakim niedojdą i nieudacznikiem musiał być Jan Kazimierz Waza, że magnaci mieli go dość i szukali w jego miejsce zastępstwo?
    Okres chyba był taki, bo i we Francji król stracił głowę i w Anglii podobnie.
    Nasz ostatni z Wazów jedynie pożegnał się z koroną i zmarł jak dziad gdzieś tam pod klasztornym murem we Franci gdzie wyjechał po abdykacji. Że kraj zrujnował to fakt, do spółki z pomocą stryja, wuja czy innego szwedzkiego kanalii, bo poszło o fikcyjne prawo do szwedzkiej korony.
    A Watykan?
    Miał Jan Sobieski umowę zawartą w 1675 roku, w Jaworowie, tajny traktat z Francją
    Ludwik XIV zobowiązał się w nim do płacenia 200 000 talarów rocznie w całym okresie trwania wojny polsko-brandenburskiej której owocem dla Polski miało być odzyskanie Śląska i włączenie do Polski Prus, tych królewskich jak i książęcych.
    Watykan przez swoje wpływy na kler, Niemcy przez swoje dukaty dla sprzedajnej części magnaterii doprowadzili do tego, że Sobieski pomaszerował na Wiedeń.
    Zamiast oddać Turkom Austrię sobie biorąc Czechy i Śląsk poszliśmy ratować tych którzy nas później rozbierali na kawałki do spółki z Prusami i Katarzyną niemiecką na rosyjskim tronie.
    Tak się nam Watykan nie po raz pierwszy i jedyny przysłużył.
    Wiec niech autor daruje sobie wstępy jak wyżej, bo ani nie najmądrzejszy ani z historią dostatecznie nie obcykany.
  • Unia Brzeska
    "Owszem, Radziejowski dokonał zdrady stanu, ale zdrady stanu dokonali też biskupi, którzy poważyli zasadę wolności religijnej i (i inne tez kwestie) odrzucili równość pozycji kleru prawosławnego.
    Proces długi o narastających skutkach - w postaci buntu Chmielnickiego."

    Gorzej, kler prawosławny de facto został zdelegalizowany, szlachta prawosławna pozbawiona tytułów, a wierni wyjęci spod prawa.

    Dzieki Piotrowi Skardze i Zygmuntowi III, państwo wypowiedziało wojne połowie ludności, zajmującej większą część tterytorium. Doliczyć wykształconych protestanckich mieszczan i szlachtę i recepta na zapaść była gotowa.

    Po Unii Brzeskiej (1596) nic ze szlachetnej Konfederacji Warszawskiej (1573) nie zostało.
  • Szanowny Autorze
    Podzielam w pełni, w każdym zdaniu, wyrazie, literce, Twoje zdanie na temat zdrady i ... braku skutków dla zdrajców.
    Gdyby dziś przeprowadzić wieszanie na warszawskim rynku zdrajców, to jak mi się wydaje, w Sejmie i Senacie zostałby co najwyżej sprzątaczki, ale i tutaj nie ma 100% pewności.
    W mediach podobnie - zostałby się li tylko dział reklamy, nic więcej.

    Z wielką przyjemnością przeczytałem Twój felieton.
    Wszystkiego najlepszego w tym Nowym Roku.
    Ukłony
  • @Wiktor Smol 20:07:00
    A co z blogerami?
  • @ Autor
    "(...) jeden decydujący kataklizm, który choć nie zabił, ale śmiertelnie osłabił, to wskazałbym potop szwedzki 1655-1660, który zmniejszył ilość mieszkańców Rzplitej o bodaj 60%, (...)"

    Ale dlaczego doszło do "potopu szwedzkiego" ? Jakiej i czyjej polityki "potop szwedzki" był konsekwencją?
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:19:34
    Tu, Szanowny Krzysztofie, posłużę się cytatem z Lema:
    "Gdyby nie Internet nigdy bym nie wiedział, że na świecie jest tylu idiotów"
    Pewnie, że można wymieniać bez końca, a gdyby nam pozwolili na samosąd, to pewnie zostałby nas tylu, że przy jednym ognisku byśmy się zmieścili ;)

    Pozdrawiam
  • @Rzeczpospolita 20:39:49
    "Chrześcijaństwo i Kościół a upadek Polski"

    http://wps.neon24.pl.neon24.pl/post/136277,chrzescijanstwo-i-kosciol-a-upadek-polski
  • moim zdaniem
    Moim zdaniem "zdrada" była tylko jednym z czynników a nie głównym. Występowała równolegle i była w powiązaniu z prawdziwym powodem upadku Rzeczpospolitej. Głównym powodem było sztuczne, niepoparte na realiach wzbogacanie się Magnaterii co przejawiło się kosmopolityzmem tamtej nielicznej warstwy bogatej szlachty. W wielkiej mierze powodem takiego stanu było wybieranie Królów elekcyjnych bez uprzedniego ugruntowania fundamentu prawa. Pragnę tu zaznaczyć iż bardzo popularne i nachalne zwalanie winy za upadek na całą polską szlachtę
    jest zagraniem wrogim Polsce i wpojonym przez zaborców. Jeżeli
    mówimy już o szlachcie magnackiej, winnej upadkowi Rzeczpospolitej, był to numer znikomy gdyż można go zamknąć dosłownie w setce
    a nie jak to nam przez stulecia wpajano że cała szlachta to zdrajcy.
    Temat bardzo obszerny i ważny. Proszę zwrócić uwagę iż na dzień dzisiejszy wyrosło nam naprawdę wielu sztucznych Magnatów którzy zaczynają kroczyć ku kosmopolityzmowi czyli upadku Polski.
  • @Stara Baba 01:21:10
    // Proszę zwrócić uwagę iż na dzień dzisiejszy wyrosło nam naprawdę wielu sztucznych Magnatów którzy zaczynają kroczyć ku kosmopolityzmowi czyli upadku Polski.//

    Masz rację Babo. To są ci, którzy załapali się na "magdalenkowe" dzielenie łupów i Polska stała się już dla nich za ciasna.
    Pojęcie zdrady powinno być dobrze zdefiniowane a konsekwencje konsekwentnie wyciągane.
    Istnieje tylko jedna kara za tego typu zaprzaństwa - kara zasadnicza. Latarni mamy dużo a drzew jeszcze więcej więc starczy. Może to barbarzyńskie metody ale skuteczne i przemawiają do wyobraźni.
    Tam, gdzie wchodzą w grę interesy narodu nie ma zmiłuj się. Tym sposobem pozbylibyśmy się z pewnością większości polityków ale trącał ich pies. Czasami lepiej zburzyć starą ruderę i postawić coś od nowa.
  • MacGregor
    //A jak ktoś napisze, że to wszystko przez kler i Watykan, to też wiadomo – gdybyśmy do tej pory chodzili w łapciach z łyka, w wiankach z ruty i wynosili chleby pokładne do lasu, //

    Ja nie napiszę, że "wszystko przez Watykan" ale spokojnie napiszę, że bardzo dużo, nawet za dużo. Kościół i jego propaganda uważa, że Polacy zeszli z drzew dopiero w 966 a to nieprawda.

    Ten wstęp wyraźnie Ci się nie udał.
    Nawet jeden z najwybitniejszych polskich wodzów i królów, Jan III dał się wpuścić w maliny przez papiestwo. Przed nim Władysław Jagiełło, który zamiast zdobyć Malbork i zdusić teutońską zarazę usłuchał papieża. Przykłady można mnożyć.
  • Zgoda, ale
    pod warunkiem, że uzna się korupcję za nie mniej ważny czynnik. Jurgielt był wtedy powszechny, prawie tak jak dziś, choć bardziej skryty.
  • dwa dominia
    Jedno przeciwieństwo Lechistanu to Japonia. Kraj wolnych panów zresztą do dziś i kraj jednego wolnego cesarza (pana). Czasem dobrze że ludzie są wolni i mogą wybierać co chcą nie oglądając się na dobro ogółu. Ale gdy jeden wolny człowiek (cesarz) rządzi krajem można dać wyzwanie największym potęgom świata. Nie KRK, nie wojny religijne ale sobiepaństwo było i jest problemem Narodu Polskiego. Co u zarania Lechistanu było oznaką potęgi za czasów chrześcijaństwa stało się zgubne.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 01:57:57
    Władysławowi IV bojarzy oferowali tron pod warunkiem przyjęcia prawosławia, ale jezuici i pod ich naciskiem Zygmunt Waza chcieli Moskwę podporządkować Watykanowi. I tak zamiast unii personalnej z Księstwem Moskiewskim , na wzór unii z Litwą, mieliśmy wojny.
    Watykan nie dopuścił, wiec po latach, to rosyjski car był naszym królem a my jego poddanymi.

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e2/FR-WW1-1916-French-plans.png/640px-FR-WW1-1916-French-plans.png
  • @Autor
    Przyczyną zniszczenia "imperium sarmatów" była dominacja pogladów identycznych z tymi jakie obecnie prezentuje szanowny Autor.

    Poglądy te skupiają się wyłacznie na zapewnieniu jednomyślności zamiast na osiąganiu konkretnych celów w działaniu. To "fobia" jednomyślności nakazuje zajmowanie się "zdradą" i "zdrajcami", zamiast stawawiać konkretne cele i rozważać różne motody ich osiągnięcia.
  • @Wiktor Smol 20:07:00
    "Gdyby dziś przeprowadzić wieszanie na warszawskim rynku zdrajców, to jak mi się wydaje, w Sejmie i Senacie zostałby co najwyżej sprzątaczki, ale i tutaj nie ma 100% pewności."

    Ależ w CZYM problem? Robimy nowe WYBORY (no, koszt), dostajemy znacznie większy jak poprzednio (czyli teraz) procent UCZCIWYCH i LOJALNYCH.
    I tak do skutku. :)
  • @Autor
    Poruszony temat - jest poważny i wart szerszego naświetlenia.

    Źle, że Autor notki, wziął się za to nie będąc doń przygotowany. Cóż, okazał się być niepoważnym. Bo ani nie włącza się w dyskusję, ani nawet jej właściwie nie otworzył - stawiając wstępne ograniczenia, co do zakresu i możliwych wniosków.
    Wstyd.
  • @laurentp 00:19:29
    Podług konstytucji władza należy do suwerena w pierwszej kolejności..
    Chodzi mi po głowie pomysł referendum internetowego z pytaniem; Czy urzędnicy państwowi powinni odpowiadać głową za swoje czyny? de facto przywrócenie kary śmierci (oddzielny temat o objęciu większej grupy do szerszej dyskusji, ale jestem za).

    Referendum tanie, powszechne, wątpię aby ktoś nie będący urzędnikiem odpowiedział negatywnie. Temat na tyle kontrowersyjny i wyrażający negatywne odczucia co do władzy większości społeczeństwa, że o frekwencję nie powinno być trudno..

    Oczywistą oczywistością jest, że wynik referendum (moim zdaniem pozytywny) nie będzie miał mocy sprawczej. W paleniu 2mln głosów pod petycją mają Uny doświadczenie.. ale może jakiś zamęt medialny, dyskusja..

    Wyobrażam sobie, że wynik referendum uwalą z przyczyn "formalnych", czyli ze nie PKW to przeprowadziło.. ale wtedy należy się domagać przeprowadzenia tego zgodnie z "prawem", aby konstytucyjne prawo suwerena zostało spełnione.. jeśli nie pomoże to, to pozostanie nam zakupywać szczepionki 6w1 z Glaxo w ilości 10szt. i dopadać lokalnego osła głosującego za tą depopulacją bigpharmy w celu zaszczepienia mu nieinwazyjności jak i bezszkodowości, a także prozdrowotności za którymi głosował..
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 01:57:57
    Nu, nu!

    "Kościół i jego propaganda uważa, że Polacy zeszli z drzew dopiero w 966 a to nieprawda" - to nieprawda, że KK i jego propaganda tak uważa. Wiem z pierwszej ręki, bo sam należę do propagandy KK, a wcale tak nie uważam ;)

    Z tym brzydkim Jogaiłą i krzyżackim Marienburgiem sprawa nie była taka prosta - był Kolega w Malborku i widział te zayyebiaszcze mury? Jak się nie udąło zdobyc z zaskoczenia, to pipa. A potem 10-X-1410 pod Koronowem?

    Za niedobicie krzyżackiego gada nalezy winić nie Jagiełłę, a raczej Kazimierza Jagiellończyka, który nie wykorzystał buntu stanów pruskich i państwa podanego mu na tacy - no i warunki pokiju toruńskiego do rzyci. A znowuż hołd pruski 1525 - Zyga Stary uległ komu? Papieżowi czy namowom herezjarchy LUTRA (tego samego, który największe olsnienia dokrtrynalne miwał siedząc w latrynie)?

    pozdr
  • @Casey 03:55:52
    Ówczesny jurgielt to innymi słowy korupcja przez czynniki ościenne, rzecz ocierająca się o zdradę własnie.

    pozdr
  • @programista 19:27:29
    ""Przyczyną zniszczenia "imperium sarmatów" była dominacja pogladów identycznych z tymi jakie obecnie prezentuje szanowny Autor.""

    - prosiłbym o wyjaśnienie na przykładzie najazdu szwedzkiego 1655

    pozdr
  • @Wiktor Smol 20:07:00
    bardzo dziękuję i też wszystkiego najlepszego
  • DRODZY :)
    Powyższy felieton to publicystyka raczej polityczna, niż historyczna.
    Oczywiście, że były inne przyczyny.

    Wstępne CAVEAT dotyczyło bardziej poglądów 'neo-pogańskich' a nie wykluczenia krytyki KK i Rzymu ( Watykanu) - jest oczywiste, że w historii niejednokrotnie polityka Rzymu była sprzeczna z państwowym interesem Rzeczpospolitej, choć nie do tego stopnia sprzeczności, jak np. z Ottomanem, później Prusami czy Moskwą.

    Wg mnie papiestwo największą szkodę uczyniło Rzplitej forsując unię brzeską 1596 (inna sprawa, że trzeba było ten papieski postulat olać ciepłym moczem i nic by się nie stało)

    Najnowszy przykład szkodnictwa 'watykanu' to wsparcie papieża Franciszka (durnego jak but komunisty argentyńskiego) dla imigracji i relokacji dzikich w Europie, ale nie wynika z tego, jakoby największym zagrożeniem dla polskiej suwerenności była papież ;)

    pozdrawiam wszystkich życzliwie i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku
  • @MacGregor 10:58:21
    Najazd szwedzki 1655 to przecież kontynuacja wojen ze Szwecją rozpoczętych 60 lat wcześniej. Wojen wywołanych w celu odzyskania przez króla korony szwedzkiej.
    Po co to było Polakom, szczególnie w sytuacji gdy ustrój zdecentralizowany nie dawał narzędzi do prowadzenia wojen zaczepnych? Przecież było to po prostu "proszenie się o nieszczęście".
    Niestety zainteresowanie budzi tylko "zdrada", "zdrajcy" i ich karanie bez żadnej konstruktywnej refleksji co do możliwości działania i możliwych do osiągnięcia celów.
  • @programista 15:02:45
    Po części ma Kolega rację, choć przyczyną wcześniejszych wojen ze Szwecją był chyba tez apetyt Szwedów na dominację nad całym Bałtykiem, zaś początek wojen inflanckich to jeszcze czasy Zygmunta II Augusta.
    Co do zdrady - myślę, że przy jej traktowaniu tak jak we wszystkich państwach w Europie (pomijając nawet Moskwę) większość odstępstw 1655 roku najpewniej nie miałaby miejsca

    pozdr

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930