Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1533 posty 697 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J23 na angielskiej prowincji alias ruski agent ps. "Moherowe Walonki Putina"

Nie wyręczajmy Brytyjczyków.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak w tytule – szczególnie, jeśli oni sobie tego nie życzą.

Moja skądinąd ulubiona pani redaktor z portalu PRAWY.PL, Anna Wiejak, zamieściła opis perypetii Mariana Łukasika, który na co dzień mieszka i pracuje na Wyspach, zaś niedawno towarzyszył Jaydzie Fransen z Britain First w jej wyjeździe do Wrocławia na tamtejszy Marsz Niepodległości (w żydowsko-ukraińskim mateczniku prezydenta Dutkiewicza). Po powrocie został zatrzymany na lotnisku w Stansted i był przesłuchiwany przez służby na okoliczność współpracy z BF:

Brytyjczycy chcieli deportować Polaka za udział w Marszu Niepodległości

Do deportacji na szczęście nie doszło (najprawdopodobniej nie było ku temu podstaw prawnych), ale tytuł artykułu jest mylący: nie za udział w Marszu Niepodległości, do którego ani Brytyjczycy ani ich służby nic nie mają, ale za współpracę z Britain First.

Taka sama była przyczyna zatrzymania na lotnisku i odesłania z powrotem do Polski księdza Jacka Międlara w czerwcu tego roku – po prostu nie pozwolono mu wziąć udziału w manifestacji organizowanej przez BF.

(Pamiętam, że ksiądz Jacek bardzo był zdziwiony szczegółowością swojego dossier, łącznie z przetłumaczonymi na angielski tekstami kazań – no cóż, co jak co, ale służby akurat mają Brytyjczycy dobre, nawet jeśli przygody 007 to tylko bajka).

Dlatego też pozwolę sobie nie zgodzić się z konkluzją pani Wiejak, jakoby:

„Brytyjczycy mają to już najwyraźniej we krwi, aby polskich patriotów traktować jak kryminalistów. Przywiązanie do wartości, miłość do Ojczyzny i katolicyzm nie są pożądanymi w Wielkiej Brytanii cechami imigranta za pracą. W przeciwieństwie do wszelkiej maści lewactwa…”

Brytyjczycy mają we krwi traktować polskich patriotów ... jak jeleni, których zawsze można spisać na straty, ale bynajmniej nie kryminalistów (co do katolicyzmu – przez kilka wieków straszono nim dzieci i dorosłych, więc trudno, żeby rządząca dziś w GB elita akurat wyjątkowo ceniła sobie katolicyzm).

Dzisiejsza wewnętrzna polityka brytyjska jest pro-islamska i tak naprawdę nic nam do tego. Co więcej, Bladawce to nie gnuśni i safandulscy Polacy i w związku z tym są wyjątkowo uczuleni na wszelkie próby podpowiadania im, jak się mają sami rządzić. I dlatego też, dopóki BF jest na samym marginesie brytyjskiej polityki, to dajmy sobie spokój, bo mamy ważniejsze sprawy na głowie. I nie ma tu znaczenia, ze akurat pani „Dżejda” jest dzielna kobietą i ma rację – jedyna wersja walki za wolność „waszą i naszą” i jedyne braterstwo broni, jakie zaakceptują Bladawce to taka, żebyśmy my im posłużyli za mięso armatnie w sprawie, którą oni nam podadzą, a nie odwrotnie.

Pracując z nimi na co dzień podsuwam im raz po raz pod nos „kaganek oszwiate”, a to w rocznicę bitwy pod Grunwaldem, a to w rocznicę odsieczy wiedeńskiej, a to zdemaskuję niebezpieczeństwo kulturowego marksizmu na konkretnym przykładzie czyli praca organiczna na ugorze – tylko tyle i aż tyle.

[Może już o tym wspominałem, ale ostatnio nagłosniłem w pracy przypadek wyrzucenia z uczelni w Sheffield czarnoskórego (!!!) studenta za stwierdzenie, iż wg Biblii sodomia jest grzechem. Tłumaczyłem Bladawcom, że nie muszą wierzyć w to, co mówi Biblia, ale Farafina (=ciemnoskóry w języku Bambara) przytoczył jedynie fakt, a dowiodłem tego metodą na Gandalfa: otóż wybitny aktor Ian McKellen sam publicznie stwierdził, iż ilekroc znajduje w hotelu Biblię Gedeonitów, to osobiście wycina z niej fragmenty potępiające sodomię; gdyby ich nie było, Gandalf nie miałby co wycinać – c.b.d.o. ]. 

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031