Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1533 posty 697 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J23 na angielskiej prowincji alias ruski agent ps. "Moherowe Walonki Putina"

Grand Dessein czyli Wielki Plan PiS-u.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Łuski na oczach miałem chyba przyklejone „kropelką” czy innym super-glue, ale jednak w końcu spadły i zaczynam dostrzegać to, co wcześniej cały czas wypierałem ze świadomości.

 Nie chcę się ani usprawiedliwiać, ani żalić, ale moja sympatia do PiS-u, wynikająca z przypisywanego im patriotyzmu, miała chyba nieco z postawy żony alkoholika: bije, pije, wynosi z domu, ale przecież kocha, a jak jest trzeźwy, to dzieci za nim świata nie widzą.

Ostatnie otrzeźwienie PiS-u trwało trzy dni i zakończyło się kolejnym zdjęciem z porządku obrad poselskiego projektu ustawy ws. penalizacji banderyzmu w Polsce ... żeby nie drażnić ... nie mogę, bo się zrzygam. Wystarczy dodać, że projekt trzymany jest „w zamrażarce” przez ukraińskiego marszałka polskiego Sejmu od bodaj roku.

Nie znaczy to jednak wcale, że nagle w miejsce nieodwzajemnionej miłości zapałam nienawiścią i będę jechał po pisiakach jak po łysej kobyle. Podobnie jak najdalszy jestem od twierdzenia, że jakoby „PiS i PO to jedno zło” – gnój można rozbierać widłami (podświadomie ciagle ta Ukraina?), ale już operacja na mózgu wymaga narzędzi bardziej precyzyjnych (no chyba, że mówimy o ...).

Z PO i N sprawa jest prosta: żadnej wizji, żadnej idei, wyrachowanie, cynizm i moralny nihilizm, ich celem wyprzedawać, kraść i zapewnić sobie potem bezpieczne używanie tego, co zawłaszczyli. Precyzyjny program tego ugrupowania podała była pani Agnieszka Holland; „żeby było tak, jak było”. Aż tyle i tylko tyle. Jakąż to wizję reprezentuje Donald Tusk, który w trakcie kadencji porzuca urząd premiera na rzecz bardziej płatnej posady z niemieckiej łaski? (Hakenkreuz mu na drogę, ale to inna sprawa). A ten poziom ... mój Boże, tu stara przekupa (Kopacz), tam bezmyślna klępa (Kidawa-Błońska), dla której zagubione 19 mrd PLN cytuję: „to są na pewno jakieś kwoty, które wynikają z różnych takich działań”,  tu znowuż „Rumun” nie potrafiący z sensem zdania sklecić i dla którego noszenie aktówki za Balcerowiczem (słupem Sorosa) to szczyt możliwości. Ani w zoo ani w Tworkach takiej kolekcji nie sposób obejrzeć.

[Mała dygresja. Byłem kiedyś świadkiem kupowania w delikatesach ‘wina owocowego’ przez miejscowego denaturszczyka. Sprzedawczyni mówi „cztery dawadzieścia proszę”, a na to denaturszczyk „nie, nie, to lepsze za cztery sześćdziesiąt poproszę”. Może miał akurat gości w domu, albo lepszy posiłek, więc zdecydował się na wykwintniejszy gatunek „wina”. A tymczasem „książę małżonek” Sikorski, póki miał słuzbową kartę, to do wszystkiego zamawiał najdroższe Pomerole po tysiąc „zyla” za butelkę. I który z nich dwóch zasługuje na większy szacunek?]

Tymczasem PiS to partia ideowa, partia Wielkiego Projektu. Mówię oczywiście o jej kręgu wewnętrznym, bo w każdej partii wodzowskiej (u nas PiS i PO) wodza i jego ścisły sztab otacza szeroki krag ‘wiernot’ (określenie Ewarysta Fedorowicza), którym jest chyba wszystko jedno. Dla mnie standardem wiernoty nadającym się do Sèvres pod Paryżem jest europoseł Czarnecki, dla swoich walorów intelektualnych zwany ‘eurocymbałem Ryśkiem”. Ten człowiek w całym swoim życiu ani nie powiedział od siebie czegokolwiek wartego posłuchania, ani nie nie napisał wartego lektury, ale dzięki poselskim apanażom został milionerem. I daj Boże jeszcze jedną kadencję, to i dzieci też będą ustawione do końca życia. W sumie możnaby sie zapytać, że podczas gdy mi para zalewa oczy na angielskim zmywaku, to Rysiek robi miliony na lizusostwie, więc kto tu jest inteligentny, a kto cymbałem? No ale to insza.

Tuż za wiernotami jest krąg szeroko pojętych beneficjentów w terenie. Sam pamiętam, jak po przejęciu władzy przez PO w 2007 nawet sprzataczki w urzędach traciły pracę, jeśli nie były po partyjnej linii, by ustąpić miejsca ‘swoim’.

Ostatni krag, to wolni strzelcy – zwolennicy i sympatycy, najczęściej tyle wiedzący o polityce, co im tam jakaś pani Poruchanke czy inna dziunia z TVN-u opowie.

Ale wracając do Naczelnika Państwa i jego najbliższych (a jak wiadomo najbliższa ciału jest koszula): to są ludzie do szpiku kości ideowi, oddani realizacji Wielkiego Projektu, a że od roku 2011 począwszy organizowane są quasi-partyjne kongresy „Polska Wielki projekt”, to i tym łatwiej nam wszystkim jest uwierzyć w to, co chcielibyśmy, że celem tego projektu jest Wielka Polska.

Otóż nie. To co napiszę, nie musi być prawdą, bo – cytując Michalkiewicza – „pan Prezes mi się nie zwierza”, ale wszystkie elementy układanki wydają się wreszcie do siebie pasować.

Wielkim Planem Prezesa jest – zgaduję – ODBUDOWA, ale Wielonarodowej Rzeczpospolitej, ojczyzny spadkobierców pierwszej Rzeczpospolitej, Polaków, Litwinów, Białorusinów, Ukraińców, ale też Tatarów i nawet ... Gruzinów. No i oczywiście Żydów! No jeszcze tego by brakowało, żeby Rzeczpospolita była bez nich!

Jest to oczywiście kolejna mutacja nieszczęsnego planu Giedroycia (w najnowszej mutacji okazuje się, że na szczęście nie ma już nawet potrzeby obalać tyrana Łukaszenkę, por. Rozważania o Białorusi, albo Rzeczpospolita Czworga Narodów, stąd mniejsze zainteresowanie Biełsatem i niewykluczone, że wynikająca stąd antypisowska regalwanizacja pani Zofii Romaszewskiej).

Jest to trzeba przyznać projekt, który może zaimponować i być może nawet zachwycić, tyle że ... no właśnie.

Po pierwsze, nie byłoby to żadne ODBUDOWANIE wielonarodowej republiki, bo takowa nigdy nie istniała. Powstała w wyniku unii lubelskiej 1569 Rzeczpospolita Obojga Narodów była państwem DWU narodów POLITYCZNYCH, czyli szlachty Królestwa i WKL i nie miało najmniejszego znaczenia, w jakim języku i z jakiego modlitewnika kto się modlił. Owa dwoistość wynikała z szacunku i woli zachowania dwu odrębnych tradycji POLITYCZNYCH (zupełnie tak, jak za panowania Kazimierza Wielkiego wydano osobny statut dla Wielkopolski, a osobny dla Małopolski), a nie etnicznych. Ostatecznie Ustawa Rządowa (konstytucja) z dnia 3 maja 1791 zniosła odrębność Korony i WKL i od tego dnia Rzeczpospolita już nie tylko praktycznie,ale nawet formalnie była państwem JEDNEGO narodu politycznego.

Pisanie o Rzplitej wielu narodów jest zupełnym anachronizmem i w najlepszym wypadku skutkiem niedouctwa.

Znowuż jedynym realnym spoiwem owej utopii Piłsudskiego/Giedroycia/Kaczyńskiego jest kompleks antyrosyjski – a przeciez na takim fundamencie to można co najwyżej wybudować narodowi grób, a sobie przy nim pomnik cudny, bynajmiej nie lokalne mocarstwo.

Jedyną „zaletą” tego projektu jest jego poparcie przez Żydów, amerykańskich i nie tylko, wszak to sam Adam Michnik wygadał się kilka lat temu, że powinniśmy utworzyć wspólne państwo z Ukraińcami, POL-UKR albo lepiej UKR-POL ... a czy zdarzyło się Michnikowi doradzać cokolwiek z korzyścią dla polskich gojim? Czy zmuszanie milionów Polaków do emigracji i zastepowanie ich Ukraińcami (nadpremier Morawiecki, podobnie jak prezes ZPP Kaźmierczak mówią o 5 milionach, a przecież nie jest to ich ostatnie słowo) nie jest aby stwarzaniem faktów dokonanych? Oto na naszych oczach likwidowane jest monoetniczne państwo polskie, zastępowane zalążkiem ‘wielonarodowej Rzeczpospolitej”.

Jest to taka sama utopia jak wszystkie inne, tyle że w tym konkretnym przypadku głównym płatnikiem już jest i będzie Polska i polski naród. I nie mam na myśli tylko polskich emerytur dla Ukraińców, objęcia ich programem 500+ itd itd, ale równiez koszty polityczne. Przecież cały klasyczny program Giedroycia sprowadza się do uznania pierwszeństwa interesów narodowych LBU przed polskimi (por. z ostatniej chwili: Prezydencki minister (Krzysztof Szczerski) daje pierwszeństwo relacjom z Litwą przed podejmowaniem spraw Polaków – jaśniej się już nie da. Ćwierć wieku temu Kostrzewa-Zorbas [jako ówczesny pracownik MSZ] stwierdził, że warto poświęcic litewskich Polaków dla sojuszu z Sajudisem; dziś prawdopodobny kandydat na miejsce Waszczykowskiego powtarza dokładnie to samo).

A zatem lekceważenie sprawy kresowej przez współczesną „neo-sanację” nie jest bynajmniej przypadkiem, zapomnieniem, zaniedbaniem – wręcz przeciwnie, dokładnie taki jest plan.

[Sam zresztą słyszałem kilkakrotne wypowiedzi Prezesa, że co się tyczy zamieszkałych przez Polaków ziem odłączonych, to należy być może zachować polskie osadnictwo w wąskim pasie północno-wschodnim (nie wiem, czy chodzi tylko o Białoruś, bo przecież dotychczasowa i obecna polityka wobec Letuwy służy jej depolonizacji), zaś Polaków z pozostałych terenów należałoby ściagnąć do Polski. No cóż, jeśliby jeszcze ustalić granicę na Sanie, to i z banderowcami można podpisać rozejm na dziesięć lat, zanim zaczną domagać się Krakowa].

Czy zatem zdrada?

Uważam, że nie. Po prostu grube nieporozumienie. Wszak Prezes pozostaje do bólu wierny ideom marszałka Piłsudskiego. Porównanie wyda się może dziwne, ale to tak jak z uczniami na drodze do Emaus: „A myśmy się spodziewali, że On odnowi królestwo Izraela”.

Głosujący na PiS: a myśmy się spodziewali, że on odbuduje Wielką Polskę.

Otóż nie, dla PiS-u (w sensie dla jego ośrodka kierowniczego) celem nie jest Wielka Polska, a już szczególnie narodowa. Celem jest licząca już sobie ponad wiek UTOPIA, utopia Rzeczposplitej wielu i mnogich narodów, spojonych rosyjskim niebezpieczeństwem.

Tej UTOPII nie da się zrealizować, zaś możliwe skutki postawienia wszystko na jedną kartę dla  jej realizacji to np. judeopolonia w michnikowskiej wersji UKR-POL-u, dalszy eksodus Polaków, ruina finansowa związana z podjęciem finansowania państwa upadłego na U, zaimplementowanie cywilizacyjnej mieszanki ze wschodnią (ukraińską) turańszczyzną czy Boże uchowaj wojna z Rosją.

Co zatem robić? Na pewno nie przerzucić swego poparcia z PiS-u na złodziei i folksdojczów z PO czy N ani nie pozwolić, żeby Niemcy zmieniały nam teraz rząd.

Jedyne na dziś wyjście z pułapki, w jaką zapędził nas PiS to powołanie jednej, ogólnopolskiej partii kresowej. Wprawdzie dla jądra PiS-u taka partia byłaby największym wrogiem ich utopijnych planów , ale myślę, że byłaby w stanie przejąć  sporą część pisowskiego elektoratu, nierozumiejącego, dlaczego obecna polityka wschodnia codziennie przekracza granice zdrady. Drugi filar to narodowcy.

Zamiast miesięcznic smoleńskich wspierajmy miesięcznice kresowe, zamiast UKR-POL-u i innych mrzonek jeden polski naród ponad granicami. No i miejmy świadomość, że niestety, neo-sanacja swojej utopii nie odpuści, ani pod przymusem ani tym bardziej po dobroci. I to włąśnie trzeba mieć na uwadze przygotowując się do przyszłych wyborów – żeby tym razem było na kogo głosować.

KOMENTARZE

  • Grand Dessein czyli Wielki Plan PiS-u.
    @macgregor
    Podoba mi się Twoje przyznanie się do błędu. Jest to jednak rzadki nawyk u Polaków. Ostatnio z bólem mogłem obserwować jak niejaki bloger miarka wił się, ale do oczywistych błędów nie przyznał.

    Uważam, by w Polsce się coś zmieniło trzeba propagować kulturę przeznawania się do własnych błędów. Dopiero gdy się zauważy i zaakceptuje własny błąd można go poprawić, czyli się czegoś nauczyć.

    Zmiana nastąpi, gdy ludzie znajdą odwagę otwarcie patrzyć na błędy religijne i błędy kościoła. Potrzebujemy więcej takich jak Zawisza Niebieski. On jednak zbyt otwarcie jest po stronie PO, niestety.

    2. Dlaczego uważasz, że do PiS-u pasuje tytuł "Grand Dessein", po francusku?
    Gdybym był w Anglii to bym pisał "design".
  • @ Autor
    Przykre to jak wszystkich młodych patriotów, już na starcie wykorzystują WSZYSTKIE partie rządzące partie polityczne. mam nadzieje, że się to zmieni i świadomość Polaków będzie coraz większa.

    To nie jest tylko kwestia PIS-u, i nie tylko Pan został nabity w butelkę.
  • Ukraiński spec na portalu kanału24, obwieszcza co nastepuje.
    Ukraina i Polaka to członkowie i przedstawiciele jednego zachodniego obozu mającego współnego krwawego wroga-Rosję,która przeciwstawia się zachodniej cywilizacji!I z powodu tego krawego wroga musimy być razem.
    Ukraina bierze na siebie pierwsze uderzenie, drugie ma wziąć na siebie Polska.
    Dlatego różnice historyczne nie są w stanie naruszyć tego geopolitycznego układu.
    Politycy przychodza i odchodzą , wahadło się może huśtać to w tę to w tamtą...w trakcie kampanii wyborczej epatowanie kartą historyczną może się odbywać.I działać 3 siła.
    "Jak już powiedziałem, Ukraina i Polska są skazane na sojusz.
    Ponieważ Ukraina będzie członkiem NATO i UE. I ze względu na to, że Ukraina i Polska są jednym wojskowym (obronnym) i gospodarczym mechanizmem.

    Historia zostanie z historykami. I ... rozmowami przy za butelce.

    https://24tv.ua/pro_ukrainu_i_polshu_poka_est_obshhiy_krovavyiy_vrag_myi_budem_vmeste_n887385
  • @trojanka 23:22:43
    Komentowanie w banderlandzie niemożliwe . :))) Ave.
  • @trojanka 23:22:43
    Nie przy butelce ,tylko przy daniu . https://media.wplm.pl/pictures/825/upscale_True/path/pictures/2015/01/13/800/400/dziecko.jpg Pies ich trącał .Ave.
  • @adevo 19:21:21
    Witaj,

    W istocie 'grand dessein" jest w tytule nie tylko zbędny, ale i w złym guście, ale już nie chcę zmieniać.
    A wszystko przez dwa skojarzenia: z nazwą kongresu "Polska Wielki Projekt" oraz z sekretnym planem króla Augusta II, opisywanym przez s.p. Jędrzeja Giertycha w jego wyjątkowo grafomańskim i co najwyżej pseudo-historycznym dziele "Tysiąc lat historii narodu polskiego", przy lekturze którego strasznie się onegdaj przed laty namęczyłem.
    Saksońskiemu Wettinowi rozległa i zanarchizowana Rzeczpospolita była potrzebna jak psu piąta noga, zresztą horyzonty tego małego saksońskiego królika nie sięgały pewnie rozległych wschodnich i południowych granic naszego państwa. Rozważał zatem projekt wykrojenia sobie z ziem Rzplitej kawałka, który mógłby przyłączyć do Saksonii (i tym samym zwiększyć swoją pozycję wśród państw Rzeszy), zaś resztę niech bierze kto chce. No i to Giertych nazywał jego wielkim planem, "grand dessein", być może bowiem tak o tym pisał sam król w swojej tajnej korespondencji.
    W kwestii formalnej, zwrot w wersji oryginalnej, tzn. francuskiej był onegdaj używany w napuszonej angielszczyźnie, choć we wspólczesnej już nie napotkałem

    Moje przyznanie się do błędu akurat nie wymagało specjalnej odwagi cywilnej - podążałem fałszywym tropem, a teraz uzmysłowiłem to sobie, ot i wszystko.

    "Zmiana nastąpi, gdy ludzie znajdą odwagę otwarcie patrzyć na błędy religijne i błędy kościoła. Potrzebujemy więcej takich jak Zawisza Niebieski" - przyznam się, że zupełnie nie widzę związku. Sam jestem katolikiem, ale tylko ślepy nie widzi, że obecny papież Franciszek jest wyjątkowo głupim argentyńskim komunistą, zaś polski Kościół Katolicki przeżywa i kryzys wiary i kryzys przywództwa, ale wiem tez, ze "bramy piekielne go nie przemogą"

    pozdr
  • @Ale
    "Głosujący na PiS: a myśmy się spodziewali, że on odbuduje Wielką Polskę."

    Co to jest Wielka Polska?

    PiS PO jedno zło
    PiS miał 8 lat na przygotowanie reform w najdrobniejszych szczegółach więc jeśli tego nie zrobił to :
    a) zrobił to nieświadomie a więc nie nadaje się do rządzenia
    b) zrobił to świadomie : a więc nie nadaje się do rządzenia

    Należy o tym uświadamiać.
  • Już-już miałem...
    ..Cię opieprzyć, Makgregorze, że łuski nie tak jednak do końca Ci spadły z oczu :), ale doczytałem do końca i widzem, co fucktycznie - dostrzegasz Waść jednak tego słonia w menażerii :)
    A mianowicie to, że ONI mówią "Polska", a mają na myśli żydoland, mówiąc "Polacy" - NIE MAJĄ na myśli NAS, polskich Gojów, lecz SIEBIE - krypto-Juden (na razie jeszcze "krypto"..), oraz "robiąc coś dla POLSKI" - robią to dla SWOJEGO, ukradzionego NAM kraju, NAS jednocześnie tępiąc na maksa, na wszelkich możliwych frontach...
    A póki co - kolejna Chanuka i pewnie znowu Duda w jarmułce, zapalający świece na menorze w polskim Belwederze, z Schudrichem i Hartmannem w tle, z pogardliwym politowaniem na twarzach...
    A "Międzymorze" im się nie uda, bo to się NIE MOŻE udać przecież...
    Jedyne, co się im uda, to oddanie Niemcom "Ziem Utraconych" na prawie linii Ribbentrop-Mołotow...
    Oraz skonstruowanie "Metropolii" kilku (czyli ich nowych GETT..), KOLEJNY RAZ w historii wierząc, że ich toczące się dookoła działania wojenne OMINĄ w tychże gettach.. Jak liczyli na to w czasie 2-giej Wojenki i się przeliczyli... I sprzedawali jedni drugich potem do gazu, dzisiaj - zwalając to na Polaków...
    Czas byłby powoli WYCIĄGNĄĆ jednak nauki z, powtarzającej się jak pijacka czkawka - historii...
    Shalom !...
  • @MacGregor 10:03:22
    >Moje przyznanie się do błędu akurat nie wymagało specjalnej odwagi cywilnej - podążałem fałszywym tropem, a teraz uzmysłowiłem to sobie, ot i wszystko.
    -------------------------------------------------------------------------------------
    To dobry przykład dla ludzi, którzy chcą się poprawiać.

    >"Zmiana nastąpi, gdy ludzie znajdą odwagę otwarcie patrzyć na błędy religijne i błędy kościoła. Potrzebujemy więcej takich jak Zawisza Niebieski" - przyznam się, że zupełnie nie widzę związku.
    -------------------------------------------------------------------------------------
    Polska potrzebuje dla samorządu i czystki, ludzi potrafiących samodzielnie oceniać i podejmować decyzje. Gdy napisałem na TT #ŻŻ Żadnego Żyda w administracji państwowej i polityce! Możecie sobie żyć i robić geszefty, ale wara wam od polityki!
    joletta odpowiedziała:
    "hmmm.....w takim razie nie było, nie ma i nie będzie w Polsce ludzi do rządzenia..."

    Zawisza Niebieski (ZN) wykazuje w swoich artykułach wyraziście negatywną rolę KK na terenach Polski. By jego argumenty przyjąć to trzeba mieć gotowość do uczenia, być otwartym na nowe. Kościół w Polsce zabija w wiernych zdolności do krytyki. Sam Papież jest jednak bardzo pozytywną osobą.

    >Sam jestem katolikiem, ale tylko ślepy nie widzi, że obecny papież Franciszek jest wyjątkowo głupim argentyńskim komunistą, zaś polski Kościół Katolicki przeżywa i kryzys wiary i kryzys przywództwa, ale wiem tez, ze "bramy piekielne go nie przemogą"
    -------------------------------------------------------------------------------------
    Dlatego wskazuję, że św. Franciszek z Asyżu żył parę setek lat wcześniej niż Marks, Lenin, czy Mao. Papież Franciszek naraził się polskiemu klerowi apelami o uczciwość i podział bogactwa wśród biednych. Jego przemówienie do członków Kurii Rzymskiej w dniu 22 grudnia 2014 roku rozwścieczyło polski kler. Zaczęli nadawać z ambon, że to nie jest prawdziwy papież.

    Tu link do tego decydującego przemówienia papieża. Kto nie widzi racji papieża, jest jak bloger Miarka lub Bolek. Idąc w zaparte nie stworzy się nowej Polski. Przemówienie Papieża to wspaniały test dla każdego wiernego, każdej dewotki, każdego z ciemnogrodu PiS-u. Czy zaliczam się do ciemnogrodu, czy potrafię przyjąć i rozwijać nowe?
    http://iddd.de/Franc15grzech.pdf

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031