Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1533 posty 697 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J23 na angielskiej prowincji alias ruski agent ps. "Moherowe Walonki Putina"

Jurij Podoliaka: Likwidacja Ukrainy metodą z XVIII wieku.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polacy sami wykopali grób swojemu państwu i zrobili wszystko, aby jak najszybciej zniknęło ono z mapy Europy. Teraz podobny dramat rozwija się na naszych oczach, w którym "patrioci" Ukrainy faktycznie robią to samo.

 Dzisiejsza Ukraina ulega zniszczeniu i rozpada się wręcz podręcznikowo, niczym w końcu XVIII wieku, gdy zmurszała i niezdolna do samodzielnego bytu Rzeczpospolita, tuż po samobójczym rozbłysku polskiego nacjonalizmu w latach 90-tych XVIII wieku utonęła w zapomnieniu.

Polacy sami wykopali grób swojemu państwu i zrobili wszystko, aby jak najszybciej zniknęło ono z mapy Europy. Teraz podobny dramat rozwija się na naszych oczach, w którym "patrioci" Ukrainy faktycznie robią to samo.

Nawiasem mówiąc, dziś mijają dokładnie 223 lata od dnia, w którym A.W. Suworow przyjął kapitulację Warszawy, a wczoraj była 222 rocznica trzeciego i ostatecznego rozbioru Rzeczypospolitej między Rosję, Prusy i Austrię.

Obydwa wydarzenia są ściśle ze sobą powiązane i na tyle interesujące ze względu na okoliczności, że nie można ich dziś zapomnieć. Szczególnie powinno to zainteresować "patriotów" w Kijowie, którzy powtarzają wszystkie błędy swoich kolegów z Warszawy sprzed 200 lat.

 

Rewolucja „godności” po polsku.

Po pierwszym rozbiorze Rzeczpospolitej stało się jasne, że bez całkowitej reorganizacji systemu sprawowania władzy państwo nie zdoła przetrwać. Polska oligarchia doprowadziła do całkowitego demontażu władzy centralnej, a niechęć do zmiany czegokolwiek w ustroju państwa oznaczała dlań wyrok śmierci w dającej się dostrzec perspektywie.

 

 


Rzeczpospolita nękana była przede wszystkim powstającymi co jakis czas ugrupowaniami oligarchicznych konfederatów, niezadowolonych z władzy centralnej oraz powstaniami „hajdamaków”.

Ani jedni, ani drudzy nie myśleli o interesie Ojczyzny, a raczej domagali się przyznania sobie prawa do jego niekontrolowanej grabieży.

Nadzieja na zmiany pojawiła się w Polsce z początkiem Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Część polskich patriotów widziała w niej nadzieję i dla swojego kraju. Zawiązali kolejny „majdan” i zaczęli domagać się zmian w kraju. Na początku ich żądania nie były szczególnie radykalne, ale apetyt rósł w miarę jedzenia i gdy tylko dołączył do nich leciwy (?) polski król Stanisław August Poniatowski, nadszedł czas polskiej rewolucji „godności”.


 

Przewrót się powiódł, ale zgodnie ze starą i złą polską tradycją powstał zaraz  "anty-Majdan", to znaczy "konfederacja", której emisariusze szybko znaleźli się przed światłym obliczem rosyjskiej imperatorowej, Katarzyny II.


Jak było w 1793, a jak nie było w 2014

W tym miejscu w naszej historii zachodzi znaczna rozbieżność w porównaniu z dniem dzisiejszym. W roku 1793 Katarzyna postanowiła nie migdalić się z UE, czyli demokratyczną i oświeconą Europę, a po prostu dogadała się z pruskim królem Fryderykiem Wilhelmem II i wprowadziła wojska [w ziemie Rzeczpopolitej] celem przywrócenia ładu i bardzo szybko osiągnęła sukces.

W międzyczasie zachodni "partnerzy" wykazali się autentyczną przebiegłością w stosunku do Polaków. Nawet przed tajnymi porozumieniami z rosyjską imperatorową król pruski obiecał Polsce ochronę przed zakusami ze strony Rosji, stając się tym samym gwarantem  integralności terytorialnej Rzeczpospolitej. Ale gdy tylko Katarzyna zaproponowała Fryderykowi Wilhelmowi Zachodnią Polskę, natychmiast zgodził się i uderzył na Polaków od tyłu [pamietamy nóż w plecy 17-IX, a powinniśmy pamietać i o tym -McG].


 

Drugi rozbiór Rzeczpospolitej pozbawił ją ponad połowy obszaru  i ludności. Z dużego państwa europejskiego przeistoczyła się w przeciętny i niedopracowany twór państwowy, w którym do tego do władzy doszli „patrioci”.

Wiarołomstwo i niezłomna w swym szaleństwie natura polskich patriotów nie pozwoliły na przetrwanie nawet tej resztówki Polski. Już w następnym 1794 roku Polacy nieoczekiwanie zaatakowali niczego nie podejrzewające rosyjskie garnizony i byli w stanie wyciąć niektóre z nich, czym podpisali ostateczny wyrok śmierci na swoje państwo. Insurekcja była z góry skazana na porażkę, a jedynie brak koordynacji działań sojuszników pozwolił jej trwać przez całe pół roku.

 

Agonia Polski trwała sześć miesięcy i zakończyła się 25 października 1794 r. wraz z kapitulacją Warszawy, a w następnym roku, decyzją Rosji, Austrii i Prus państwo polskie uległo likwidacji.

Historyczne podobieństwa.

Jak widać, historia Polski pod koniec XVIII w. zaskakująco przypomina historię dzisiejszej Ukrainy, przy czym niektóre zmiany w scenariuszu (wszak Putin nie wprowadził wojsk w 2014 r.) nie miały istotnego wpływu na przebieg procesów historycznych.

Owszem, Rosja nie zaatakowała Ukrainy i nie zajęła Kijowa, a po prostu poparła donieckich i ługańskich "konfederatów" po zamachu stanu w 2014 roku. Ale to nie miało szczególnego wpływu na dalszy bieg historii.

Wiemy już, że stopniowo Zachód (a dziś Zachód to Polska) skłania się do sprzedania Kijowa i zdobyciu swojego kawałka tortu (Lwowa) podczas jego dzielenia. Węgry, jeden ze spadkobierców Austro-Węgier, również nie odstają od Polaków i też przymierzają się do póki co ukraińskiego Zakarpacia.

[Łaskawy Autor przecenia niestety dotychczasowe „polskie” władze, które prędzej zaprą się Polski i Polaków i zatańczą na mogiłach pomordowanych Rodaków banderowski taniec, niż pozwolą, by zbrodniarzy i morderców dotknęła choćby infamia, a co dopiero upomnieć się o swoje. -McG].

I jeszcze pamiętamy, że Polska była jednym z gwarantów Kijowa i obiecała w 2014 r. wszelką możliwą pomoc przeciw Moskwie. Historia się powtarza. Powtarza się ona i w nieopanowaniu i w krótkowzroczności "patriotów" Kijowa, którzy w wyniku swej rusofobii całkowicie oderwali się od rzeczywistości i szybko kopią grób resztkom Ukrainy.

„Patriotom" w Kijowie pozostaje jeszcze tylko wzniecić bunt przeciwko władzom centralnym, a sytuacja na Ukrainie znów stanie się dokładną kopią sytuacji polskiej sprzed 200 lat. I nie ma już większego znaczenia, że oni i ich sponsorzy na to pójdą, mam bowiem głębokie przeświadczenie, że to nie zmieni już niczego w losie państwa, które zapisze się w podręcznikach historii jako "Ukraina nie Rosja".

Autor: Jurij Podoliaka

[Jurij, nie żaden Yuriy, do takiej w te i nazad! Podobnie za zbrodnię w Katyniu ze łzami w oczach przepraszał Polaków prezydent Jelcyn, nie Yeltsin. Rozumieją dziennikarskie niedouki czy wiąż zbyt trudne???]

Źródło: https://topwar.ru/128040-unichtozhenie-ukrainy-po-metodichke-xviii-veka.html

Spolszczyli nieudolnie, choć w niemałym trudzie: MacG & Dr Gógle.

Komentarz:

Autor nie wspomina nic o procesach ozdrowieńczych i odnowie zarówno moralnej jak i politycznej Rzeczpospolitej poczynając od reform 1764 roku (por. opinię Waleriana Kalinki  w „Sejmie Czteroletnim” T3: „Państwo rozstrojone więcej niż stuletnią anarchią, nie umiejące rządzić sobą, ani siebie bronić, okazywało się zdolnem do poprawy, zdolnem stać o swoich siłach, byleby mu nie przeszkadzali sąsiedzi”).

No ale czy mamy się obrażać na rosyjskiego autora, że pisząc dla Rosjan reprezentuje ... rosyjski punkt widzenia? Rzecz to w Polsce niesłychana i zadziwiająca, bo przecież u nas polski punkt widzenia ZAWSZE ustepuje pierwszeństwa optyce żydowskiej, bałtolitewskiej a od kilku lat banderowskiej.To tylko w Polsce do głosu dochodzą „politycy” wg których „warto poświęcić litewskich Polaków dla dobrych stosunków z Sajudisem”, zaś w kraju od ćwierćwiecza udręczonym morderczymi podatkami i zadłużonym po pachy, jawny bankrut czyli ZUS zamierza wziąć na utrzymanie ukraińskich emerytów.

Czytaj też:

http://prawy.pl/60110-w-222-rocznice-iii-rozbioru-polski/

KOMENTARZE

  • Link do artykułu znaleziony w komantarzach portalu Adnovumteam
    https://adnovumteam.wordpress.com/2017/10/26/wojna-domowa-na-ukrainie-26-10-2017r-972-dzien-od-nowego-rozejmu/
  • Z innej beczki
    mapa ogryzka pozostawionego po Rzeczpospolitej po II rozbiorze pokazuje, które to państwo stało za rozbiorami i było ich największym beneficjentem - dla mało spostrzegawczych podpowiem, że bynajmniej nie Rosja

    Po III rozbiorze wielki Fryc zamierzał "cywilizować polskich irokezów" (przy pomocy bata i wojskowej pałki)
  • Autor
    Ciekawy artykuł, ważne to spojrzenie na udział oligarchii. Mnie zainteresował mały fragment ze względu i na analogię, i groźbę dla Polski dzisiejszej:

    "Nawet przed tajnymi porozumieniami z rosyjską imperatorową król pruski obiecał Polsce ochronę przed zakusami ze strony Rosji, stając się tym samym gwarantem  integralności terytorialnej Rzeczpospolitej. Ale gdy tylko Katarzyna zaproponowała Fryderykowi Wilhelmowi Zachodnią Polskę, natychmiast zgodził się i uderzył na Polaków od tyłu [pamietamy nóż w plecy 17-IX, a powinniśmy pamietać i o tym -McG]".

    Tu bezpośrednio mamy analogię porozumienia caryca-Frycek do paktu Ribentrop-Mołotow - i zgodę Niemca, żeby Ruski sobie odczekał dla pewności że Angol i Żabojad się nie ruszą). Po czym Ruski wchodzi 17.09.

    Dziś mamy to samo, tylko Rosji odpowiada UE a dokładniej to Niemcy jako główna siedziba oligarchii, a ‘demokratycznej i oświeconej Europie” (czyli „autorytetom”) media krajów UE.
    Innymi słowy, to armia niemiecka (wciąż rozbudowywana, a docelowo jest planowana na unijną) jest w stanie zaatakować Polskę przy milczeniu Zachodu (każdy pretekst przejdzie), a armia ukraińska może wbijać „nóż w plecy” (po zapewnieniu Niemiec że np., „co zajmą to ich”.
    Warunek to „neutralność USA”. - A to jest możliwe, bo tam rządzi oligarchia usraelska, a na Ukrainie oligarchia israelska – a jedni drudzy – taaacy przyjaciele i Dudy, i Macierewicza, więc i na opory nie napotkają.

    A w czym problem? - Dlaczego jaszcze tego nie zrobili? - A dlatego, że im się nie spieszy. Biznesy, czyli gruntowny rabunek Polski i Ukrainy mają w stanie kwitnącym.
    Głośny na całą Polskę strajk grupki świeżo upieczonych lekarzy jeszcze im nabija kasy. Już mają pewne że do niemieckich i amerykańskich korporacji farmaceutycznych i szczepionkarskich, ale i sprzętu medycznego i zarządu szpitali i raz przemysłu żywnościowego i rolniczego w tym GMO znów popłyną grube miliardy więcej.
    Cichcem szykowana jest ustawa o przymusie szczepień dorosłych – a co? Dzieci polskich już po dotychczasowej ustawie wkrótce nie będzie, to po co im jeszcze dorośli Polacy w planowanej Judeopolonii?
    I bez wojny?
  • @Czekam na równie wnikliwą analizę
    "Polacy sami wykopali grób swojemu państwu i zrobili wszystko, aby jak najszybciej zniknęło ono z mapy Europy"

    Czekam na równie wnikliwą analizę czemu to wykopali groby swoim państwom carscy Rosjanie, kajzerowscy Austriacy i Prusacy. Skoro byli tacy wspaniali to czemu ich już nie ma?

    Nie pouczaj innych jak żyć, skoro sam nie potrafisz.
  • @kowalskijan584 23:59:11
    Jeśli historia miałaby się powtórzyć (nieczęsto to się zdarza, ale czasem i owszem), to najpierw (40 lat przed pierwszym rozbiorem Ukrainy) musiałoby dojść do podpisania paktu Loewenwolda (traktat trzech czarnych orłów) - tajny pakt, w których troje przyszłych zaborców zadeklarowało po raz pierwszy wolę współpracy przy dziele zniszczenia polskiej państwowości.

    Polska orła w herbie ma, Turcja niekoniecznie, ale Rosja jej jednego łba
    ze swego dwugłowego pożyczy?

    [Osobiście byłbym jednak ostrożny z krzewieniem u nas quasi-pruskiego nacjonalizmu. Bo jeśli historia miałaby się powtarzać, to co nam po Budziszynie, Lubece, Żmudzi, Inflantach i Lwowie, jeśli nasze pra-pra-wnuki będą zmuszone uskuteczniać "Drang nach Osten" w kierunku ziem prawosławia? Dziękuję, wolę czeskie filmy political-fiction.

    /Z drugiej strony warto byłoby trochę podrasować obywatelskość Polaków. Jeśli Szwajcarzy potrafią wymusić na swoich rezydentach podatkowych (cała rzesza euro-kulczyków, którzy tam mieszkają dla niższych stawek podatkowych), by segregowali śmieci w sposób niewyobrażalny dla polskiego obywatela, by dokumentowali, że główny koszt egzystencji jest wydatkowany na terenie Szwajcarii, to dlaczego w Polsce proces utożsamiania się tzw. "polactwa" (nawiasem mówiąc, bardzo trafne określenie) z Polską miałby się nie udać???/
  • @kowalskijan584 23:59:11
    nie ma co się obrażać na rosyjskiego analityka, który napisał kilka słów prawdy - Rzeczpospolitą zgubiła anarcha czyli brak władzy centralnej i koterie oligarchiczne.
    dziejsza sytuacja na UPA-dlinie jest dośc podobna - kijowska junta nie kontroluje sytuacji w kraju, zas rosja co najwyżej wspiera po cichu ich anarchię
  • @MacGregor 09:51:27
    Stopień obojętności części obywateli Ukrainy wobec własnego państwa (posuniętej niekiedy aż do niechęci (u ludności rosyjskojęzycznej - na prawo od Dniepru) aż po wrogość (Ługańsk, Donieck) jest legendarny.

    Tamę temu procesowi pęknięcia na ukraińskość i rosyjskość postawić próbuje mer Kijowa - Kliczko - definiując nową kategorię patriotyzmu: patriotyzm oderwany od języka, czyli rosyjskojęzyczni Ukraińcy. Czy coś takiego może się udać? Nie mam pojęcia.... to tak, jak gdyby sformułować kategorię niemieckojęzycznych Polaków.

    U nas do niechęci rosyjskojęzycznych elit do Ukrainy porównać można jedynie niechęć laickiej (lewackiej) części (często dobrze wykształconego) elektoratu do reform podatkowych Morawieckiego (postrzeganego przez pryzmat Kaczyńskiego/Macierewicza).

    I nic z tego, że autostrady wybudowane, że szkoły nowe się budują, że bezpieczeństwo wzrasta, mafie zlikwidowane, chodniki wyremontowane, a stabilność emerytur niezagrożona ... Pewna grupa polactwa najchętniej od razu oplułaby polski katolicki romantyzm i przefarbowałaby się na pruski dryl w dbałości o proeuropejską ekologię. Bo jedyna religia, w jaką dziś wierzą lewackie wykształciuchy, to segregowanie śmieci.

    No ale nie ma co wybrzydzać, dobre i to. Lepszy jakiś fundament, niż żaden.

    Powinno się więc uzależnić wysokość stawki opodatkowania od jakości wysegregowanych odpadków, by tę grupę społeczną pozyskać dla polskości. Ponieważ jednak (na razie) nadrzędnym celem tej grupy społecznej (klasyczni wyborcy PO) nie jest polskość, a interes materialny, musiałby Morawiecki im za segregowanie dopłacać... by poczuli, że to ich kraj.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031