Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1697 postów 1369 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

M.Kokoszkiewicz: Jacek Saryusz-Wolski na szefa MSZ!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Mielibyśmy stuprocentową gwarancję, że na czele polskiego MSZ stanął człowiek, który nigdy w zetknięciu się z możnymi tego świata nie wpadnie w zakłopotanie i onieśmielenie oraz nie przyjmie roli ubogiego krewnego czy chłopca do bicia.

Człowiek, który nie ukrywa tego, że jest dumny z bycia Polakiem, a ludzi szkodzących ojczyźnie bez ogródek nazywa szmatami.

 

Jacek Saryusz-Wolski w emitowanym na antenie TVP1 programie „Warto rozmawiać” powiedział: Dwie fatalne rezolucje Parlamentu Europejskiego były pisane rękoma polskiej totalnej opozycji. Ja to wiem, nawet mogę powiedzieć, w którym pokoju to było pisane. Te rezolucje były pisane przez ludzi, którzy przyjechali z Warszawy.

Oczywiście Saryusz-Wolski nie odkrył Ameryki, ale potwierdzenie czegoś, czego wszyscy domyślaliśmy się, a nawet byliśmy pewni, płynące na dodatek z ust polityka tej rangi, to kolejny potężny cios wymierzony w totalną opozycję. Co takiego się stało, że po słowach tego mocno związanego do tej pory z Platformą polityka zapadła głucha cisza wśród jego partyjnych kolegów? Żadnych ataków, naprędce zwoływanych konferencji prasowych, pogróżek, pohukiwań i zapowiedzi pozwów sądowych. Czyżby nie chciano prowokować Jacka Saryusza-Wolskiego, w obawie że po tym jak powiedział „a”, może wypowiedzieć „b”, czyli podać do publicznej wiadomości imiona i nazwiska zdrajców, które, jak zapewnił w rozmowie z Janem Pospieszalskim, doskonale zna?

W polityce, szczególnie zagranicznej, trzeba kierować się pragmatyzmem polegającym na realistycznej ocenie sytuacji i dobieraniu takich narzędzi, które w danym momencie dają największą gwarancję skuteczności. Dlatego ja proponowałbym Prawu i Sprawiedliwości przekonać Jacka Saryusza-Wolskiego do objęcia stanowiska ministra spraw zagranicznych w miejsce Witolda Waszczykowskiego. Wiem, że za chwilę pojawią się głosy, że to platformers, który na dodatek w życiorysie ma dwuletni okres przynależności do PZPR oraz członkowstwo w Stowarzyszeniu „Ordynacka”. Jednak nikt nie zaprzeczy, że Saryusz-Wolski herbu Jelita demonstruje od lat postawę państwowca i mimo przynależności do PO, nie zawahał się stanąć w obronie naszego interesu narodowego, mówiąc o Tusku „co za szmata”, kiedy ten opowiedział się za nałożeniem sankcji na Polskę. Jak argumentował Saryusz-Wolski: W Polsce mamy do czynienia z ostrą walką polityczną, ale nie z zagrożeniem demokracji. Tezy o zagrożeniu demokracji w Polsce podrzuca totalna opozycja, a autoryzuje Donald Tusk, sterujący nieformalnie opozycją, szykujący z naruszeniem wszelkich norm swój powrót do krajowej polityki. Poparł procedurę przeciw Polsce z trybuny Parlamentu Europejskiego. To było szkodzenie swojej ojczyźnie. Dla mnie to granica nie do przekroczenia, moje non possumus.

Jeszcze raz powtarzam, w polityce liczy się przede wszystkim pragmatyzm, czyli kierowanie się praktycznością i użytecznością. Stojący na czele polskiej dyplomacji człowiek, który znałby rządzące w UE mechanizmy od podszewki, łącznie z zakulisowymi poczynaniami członków tej lewackiej i demoliberalnej sitwy, byłby bardzo trudnym i niewygodnym przeciwnikiem dla Angeli Merkel i jej lokajów – Junckera, Timmermansa i Tuska. Nieprzypadkowo Jacek Saryusz-Wolski został przez bardzo opiniotwórczy portal Richtopia.com umieszczony na 40 miejscu w rankingu najbardziej wpływowych na świecie ekspertów w dziedzinie geopolityki. Mielibyśmy stuprocentową gwarancję, że na czele polskiego MSZ stanął człowiek, który nigdy w zetknięciu się z możnymi tego świata nie wpadnie w zakłopotanie i onieśmielenie oraz nie przyjmie roli ubogiego krewnego czy chłopca do bicia. Człowiek, który nie ukrywa tego, że jest dumny z bycia Polakiem, a ludzi szkodzących ojczyźnie bez ogródek nazywa szmatami. Na czele polskiej dyplomacji mielibyśmy polityka wagi ciężkiej, bo z całym szacunkiem dla Witolda Waszczykowskiego, on występuje w znacznie lżejszej politycznej kategorii wagowej. Oczywiście nie muszę dodawać, że tu, na naszym krajowym podwórku byłby to kolejny bardzo dotkliwy cios wymierzony w totalną opozycję.  

 

Źródło: Mirosław Kokoszkiewicz, Warszawska Gazeta

Redaktor Kokoszkiewicz to człowiek wielkiej kultury osobistej i dlatego eufemistycznie zalicza min. Waszczykowskiego do lżejszej kategorii – no tak, ta lżejsza kategoria to, za Grzegorzem Braunem, co najwyżej kierownik poczty w przedwojennym Wołkowysku.

Po ostatnim wywiadzie naszego dyplomatycznego niedojdy dla węgierskiego tygodnika (por.Polski mężyk stanu grozi Orbanowi)  uważam, że pozbycie się Waszczykowskiego z głównego nurtu naszej dyplomacji ( i wysłanie go na placówkę do San Escobaru ) zanim wejdzie w większą szkodę to sprawa z pilnych najpilniejsza.  

KOMENTARZE

  • 1* - Turbo-żydo-katoliku, czyżby uderzył Was w głowę trotuar -?
    Jacek Saryusz-Wolski, potomek łódzkich folksdojczy

    Kontrolerzy NIK negatywnie ocenili umowy zawierane w 2002r. przez zarząd Fundacji Centrum „Natolin”, której prezesem był Wolski (sam Wolski zarobił ok. 0,5 mln złotych) – http://fakty.interia.pl/polska/

    Informacje BIP IPN

    W teczce pracy tajnego współpracownika o ps. „Łukasz” znajdują się doniesienia dotyczące Jacka Saryusza-Wolskiego.

    W aktach paszportowych Jacka Saryusza-Wolskiego znajduje się zabezpieczenie wyjazdów za granicę z datą 9.01.1974 dokonane przez Biuro Paszportów MSW. Zabezpieczenie zostało wniesione po powrocie w 1973 r. wyżej wymienionego z pobytu służbowego we Francji; powód – „brak jakiegokolwiek obowiązku patriotycznego i obywatelskiego”.

    Akta zawierają również informację o zastrzeżeniu wyjazdów zagranicznych na okres 2 lat począwszy od 15.10.1985; powód – „utrzymywanie kontaktów z osobami znanymi z szeregu negatywnych inicjatyw politycznych”. Ponadto wśród materiałów znajdują się liczne decyzje o odmowie wydania paszportu z lat 1974-78 i 1985-87.

    za: http://katalog.bip.ipn.gov.pl/
  • @Rzeczpospolita 10:53:16
    link pierwszy:
    http://fakty.interia.pl/polska/news-rmf-zarzuty-nik-wobec-saryusza-wolskiego,nId,815855


    link drugi:
    http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?idx=S&katalogId=4&subpageKatalogId=4&pageNo=1&nameId=3850&osobaId=10517&

    Ten drugi link służby żydo-reżimu schowały, gdy J.S-Wolski konkurował z innym Żydem, z D.Tuskiem, z nadania PiS-u na szefa RE.
  • @Rzeczpospolita 11:05:11
    Info z BIP IPN
    http://katalog.bip.ipn.gov.pl/informacje/12936?katalog=2
  • @Rzeczpospolita 11:05:11
    Witam,

    Wiedziałem, że Saryusz ma to i owo za skórą, ale nie wiedziałem, że aż tyle.

    pozdr
  • @MacGregor 15:02:29
    Kompetencje kompetencjami, ale skoro PO przekierowała Saryusza-Wolskiego na boczny tor, musi on zacząć szukać sobie nowego matecznika. PO przegrała Wolskiego.

    To, że stanął w szranki z Tuskiem, dobrze o nim świadczy. Stanął na wysokości zadania i stał się kandydatem polskiego rządu. Insza inszość, że rząd polski (w układzie z Europą) przeznaczył go na odstrzał.

    PiS nie potraktował go poważnie - on podjął ofertę Beaty Szydło, kandydował, ale PiS nie ma najmniejszego pomysłu na niego.

    Może jeszcze nie poznali się na nim / z nim??? Musi pewnie ściągnąć rogatywkę unijnego urzędasa, by stać się bardziej rozpoznawalny....

    Jak znam życie, zaprzepaszczone szanse się mszczą.
    PiS pewnie niebawem go skreśli, jako kandydata na lata 2019-2020, bo antytuskowa spowiedź Wolskiego nikogo w PIS-ie nie przekonała.

    Ale potem będą żałować. On nie zaczeka.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031