Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1532 posty 693 komentarze

MacGregor

MacGregor - J23 na angielskiej prowincji alias ruski agent ps. "Moherowe Walonki Putina"

Marian Miszalski: Na sanacyjną nutę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak pamiętamy, marszałek Józef Piłsudski, doświadczony konspirator i jak najpoważniejszy wyznawca teorii spiskowej, przestrzegał: W czasie kryzysów strzeżcie się agentur!

 „Cisza na morzu, wicher dmie, za chwilę bałwan odezwie się”… - pamiętam z dzieciństwa taką zabawę. Po tych słowach należało zachowywać jak najdłużej ciszę bo „tym bałwanem będzie ten, kto pierwszy odezwie się”… Cisza  przedłużała się więc męcząco, aż w końcu ktoś nie wytrzymywał, „pękał”…  - i zostawał tym  „bałwanem”, ku uciesze pozostałych!

Tak i w Unii Europejskiej dzisiaj, w związku z jej kryzysem na tle sprawy polskiej. Czy zbałwani się Komisja Europejska, postępując krok dalej w sprawie „sankcji” – czy może zbałwani się prezydent Andrzej Duda, postępując krok dalej w powstrzymywaniu jakże pożądanych  czystek sądownictwa i armii?... Cisza ma morzu – ale wicher dmie!...

Jak pamiętamy, marszałek Józef Piłsudski, doświadczony konspirator i jak najpoważniejszy wyznawca teorii spiskowej, przestrzegał: W czasie kryzysów strzeżcie się agentur!

 Korzystając zatem z „ciszy na morzu”, jaka zapadła po „burzliwej dyskusji w Brukseli” (chociaż wicher dmie: pan Timemermans w Brukseli ciągle straszy, TW  Boni  w PE zachęca do interwencji, fundacja „Otwarty Dialog”  - Otwarta Dupa?... - instruuje, jak zorganizować  uliczny przewrót,  ppłk  Mazguła otwarcie prowokuje, Żydzi  i szabesgoje z Czerskiej agitują, KOD już podmienia cywilów „fachowcami” etc.) -  sięgnąłem do mało znanych dzisiejszej opinii publicznej zwierzeń Marszałka. Jakże je lekceważyć, gdy sanacja życia publicznego jest jednym z priorytetów PiS?

 A że żona bywa czasem bardziej szczera od męża – przytaczam najpierw  słowa  Aleksandry Piłsudskiej („Wspomnienia”, Londyn,  Gryf Publications LTD, 1960):

„Myśl  o obronie państwa przed szpiegostwem, przed zarazą szpiegostwa, spędzała mężowi sen z powiek. Ale Sejm w walce z Piłsudskim skreślił 2 miliony złotych z funduszu walki ze szpiegostwem. Unia Obrońców Ojczyzny zebrała wtedy na ten cel prawie równoznaczną sumę i ofiarowała ją mężowi do dyspozycji”.

 Sprawa budżetu służb tajnych stawała więc publicznie na forum sejmowym! A jak jest dzisiaj? Jaki jest łączny i poszczególny budżet  siedmiu bodaj (czy już ośmiu?) tajnych służb dzisiejszej III RP? Nie, nie – nie dajmy się głupio oszukiwać, że to powinny być „budżety tajne”. Raz – że służby zawsze mają własne możliwości, by swe budżety tajnie powiększyć, dwa – że obce wywiady doskonale wiedzą, ile kto przeznacza na swoje służby i gdzie w budżecie ukrywa te wydatki … Natomiast obywatele mają prawo wiedzieć, ile publicznej forsy idzie na służby tajne – żeby oceniać efekty działania tych służb!

Niech nam rząd powie na przykład, jaki jest budżet ABW – bo efekty pracy tej agencji są… No, koń jaki jest, każdy widzi. A czemu to budżety pozostałych służb miałyby stanowić tajemnicę?...W tajemnicy to Kowalski może udawać Wiśniewskiego, albo Wiśniewski podsłuchiwać Kowalskiego – ale „za ile?” – z publicznych pieniędzy - to nie powinno stanowić żadnej tajemnicy publicznej. To powinno być ujęte w jawnym budżecie. Tylko wtedy  opinia publiczna głosami swych przedstawicieli powiedzieć może: „Czemu oszczędzacie na służbach w dobie kryzysu? Nie macie już na kim oszczędzać?” –albo, przeciwnie: „ Za co biorą taką ciężką forsę te darmozjady, gdy nawet w kryzysie niewiele  robią”?...

 Fundacja „Otwarta Dupa” może i jest inwigilowana przez tajne służby, ale jakoś nie powstrzymały jej od działalności antypaństwowej – a powinny.

Chcemy wiedzieć, ile kosztują nas tajne służby. Czy ma to być wiedza zarezerwowana dla cudzych, obcych służb?...

Aleksandra Piłsudska:

„Przenikanie obcych agentur w życie Polski w najróżnorodniejszych formach nieustannie trapiło mego męża (…) Tym silniej przejawiała się praca obcych agentur, kiedy przychodziło napięcie stosunków”.

Interesujące było przemówienie Piłsudskiego równo 90 lat temu, w 1927 roku, na kaliskim Zjeździe Legionistów (prawie wiek temu! Jakże pogorszyła się odtąd nasza sytuacja!):

„ Gdy przyszły historyk mieć będzie dostęp do  tajnych archiwów poszczególnych państw, wtedy ujawnione będą być mogły „dossiers”  agentów. Agentów określonych wedle ich ceny: ile kosztowali. W tych dossier znajdziecie nazwiska wielu znajomych. Uciekałem nie raz od moich bliskich pomocników, aby moje zamiary nie zostały wydane. Mogę powiedzieć, że system moich kalkulacji jako Naczelnego Wodza zawsze rozbijał się nie o co innego, jak o tę siłę obcych agentur, opłacanych przez obcych dla szkodzenia Polsce. Znajdowałem zawsze momenty upadku Polski,  gdy – proszę panów -  ludzie różnili się między sobą tylko tym, od kogo pensje brali . Ja, proszę panów, w Polsce pracuję nad obroną od szpiegostwa od czasu, kiedy Polska istnieje. Nigdzie bowiem tak łatwo i tak dokładnie nie rozpracowano pracy szpiegowskiej na całym świecie, jak w Polsce, i z tym stale i ciągle muszę mieć do czynienia”.

Być może dzisiaj ciężar „szpiegostwa” przesunął się bardziej w stronę agentur wpływu – zgodnie z demokratycznym upiorem naszych czasów -  ale agentura pozostaje agenturą: czy penetruje tajemnice państwa, czy wpływa na opinię publiczną.

W swoich wspomnieniach Aleksandra Piłsudska wymienia agenturalne rozpracowanie Polski przez jej „nieprzyjaciół” jako jedną z trzech przyczyn klęski wrześniowej. Nawet jeśli to przesada, to przecież znamienna…

Istnieje i lepka,  mroczna „szara strefa”, w której także czynni politycy ocierają się o agenturalność… Za „międzynarodowe kariery” lub „wspierane” kariery lokalne, niekoniecznie za bezpośredni  jurgielt w brzęczącej czy szeleszczącej monecie. Co jednak na to samo wychodzi… W takiej lepkiej, mrocznej sferze działał gen.Władysław Sikorski, gdy  w porozumieniu z rządem francuskim i rumuńskim przeprowadził swój zamach stanu po 17 września 1939 roku. Władysław Pobóg-Malinowski, autor monumentalnej „Najnowszej politycznej historii Polski” (ciekawe, że nie wznawiana nawet teraz, gdy PiS przeprowadza swą sanację!) pisze m.in.: „We Francji wolano, by w okresie wojny (zastąpmy słowo „wojna” słowem „kryzys w UE” – przyp.mój) reprezentował Polskę zespół ludzi  dobranych i protegowanych,  posłusznych i uległych w swym kompleksie niższości, niezdolnych do samodzielnego działania, lecz gotowych do spełniania wszelkich cudzych poleceń i wskazówek”.

I dziś we Francji - w Berlinie, w Brukseli, w Moskwie… -„wolanoby”, żeby w okresie kryzysu, i nie tylko, podobny zespół ludzi reprezentował Polskę. Dzisiejsi sanatorzy z PiS mają zatem podobny problem, z tym, że o ile generał  Sikorski jakby zrozumiał swe błędy po spotkaniu z Andersem, zanim wkrótce zginął  w Gibraltarze– dzisiejsza zdegenerowana opozycja totalniacka niczego nie zrozumie. Za głęboko pogrążyła się już w tej lepkiej, oślizgłej, mrocznej „szarej strefie” agenturalności rozmytej.

Źródło: www.marianmiszalski.pl

KOMENTARZE

  • Prof. Pawłowicz o reformie sądownictwa:
    "Mam dość bezczelnego, wyniosłego pouczania przez panów Królikowskich i Łapińskich". Właściwie, to mam już dość tego straszenia PiS-u zablokowaniem naszych koniecznych, obiecywanych przecież realnych reform wymiaru sprawiedliwości napisała na Facebooku prof. Krystyna Pawłowicz. Mam dość bezczelnego, wyniosłego pouczania przez panów Królikowskich i Łapińskich, tego grożenia trzymaną w tajemnicy „rozsądną reformą” sądownictwa, domagania się pod groźbą veta nowych,decyzyjnych ale pozakonstytucyjnych kompetencji dla prezydenta w określaniu koncepcji wymiaru sprawiedliwości i kształtowaniu jego organów.Lekceważenia właściwego tu ministra sprawiedliwości i rządu zaznaczyła posłanka PiS. Prof. Pawłowicz otwarcie skrytykowała propozycje, jakie wychodzą z Pałacu Prezydenckiego. Mam dość rozmywania tej reformy i jej faktycznego blokowania pomysłami o „3/5”. Jako poseł czuję się upokorzona vetami,ciągłym ustawianiem nas „do pionu” i pokazywania,kto tu jest ważniejszy - wtajemniczeni panowie Królikowski /autor PO-wskich „reform”, które zresztą od razu znieśliśmy/, pan Gowin i Łapiński, czy PiS ze swoimi posłami i ich wyborcy,którym uniemożliwia się realizację wyborczego programu. I którym łaskawie uchyla się „antypisowskich” zresztą rąbków tajemnic dotyczących równie tajemniczych projektów blokujących, naszą w końcu, reformę sądownictwa, upokarzająco w audycjach TVN i innych mediach totalnej opozycji czytamy we wpisie parlamentarzystki. Nie chcę tej „udawanej” reformy pana Królikowskiego, Gowina czy Ujazdowskiego, i tych ich projektów powstających w takim prywatnym „piaskownicowym” stylu. Tylko reforma radykalna, bo na taką się z Polakami umawialiśmy, albo żadna podkreśliła.

    Ps...Brawa dla ani profesor!!! Bardzo celna diagnoza!!! Ciekawe dlaczego tak mało polityków mówi tak prostym i zrozumiałym językiem. Pani profesor proszę im zrobić szkolenie. Zmiana prawa i do pierdla z nimi...brawo PiS...brawo Jarosław Kaczyński...brawo Zbigniew Ziobro...brawo Beata Szydło...brawo cały Rząd....Dlatego muszą być zmiany w ustawach o sądownictwie, bo rząd nic nie zdziała mając do dyspozycji takie prawo i podległych mafii sędziów i lewacką konstytucję która zdemolowała praworządność w naszej Ojczyźnie. wiadomo dlaczego totalni tak bronią swojego ostatniego przyczółku jakim są sądy, obecny układ sądowniczy kryje tę bandę złodziejską i gwarantuje im bezkarność, ale już nie długo. Całą Polską rządził jeden wielki układ,który teraz kiedy traci swoje wpływy, w ich obronie zdolny jest do najgorszych posunięć, zdrady własnego kraju nie wyłączywszy, co zresztą z rożnym skutkiem czyni. Za okupacji tacy zdrajcy złodzieje i kapusie dostawali kulkę w łeb. Obsiadły naszego PADa poplecznicy PO?? Ja, oraz coraz więcej moich znajomych ma już dość tego pudrowania rzeczywistości, bo się wystraszyli garstki protestujących KODomitów. Banda PAD to siedlisko lewaków, kacapsko szwabskich agentów! PAD to nic innego jak zdrajca dobrej zmiany. zabiegi plastyczne nie zmienią charakteru polskiego wymiaru sprawiedliwości, a przecież o to nam wszystkim chodzi. Albo będzie reforma zgodna z programem "Dobrej zmiany", albo nie będzie miejsca w polityce dla pozorantów... tertium non datur...rozwiązać w 100% kastę sędziowską i ukarać winnych za rozkradanie mienia państwowego. Dzisiejsi sędziowie to w dużej części niebezpieczni przestępcy. Zgnilizna moralna, dziadostwo, chamstwo, arogancja, złodziejstwo i sprzedajność. Słowem głęboko zdemoralizowana dobrze zorganizowana i niebezpieczna mafia. Wraz z tzw. prokuraturą i tzw. policją, świadcząca usługi innym gangsterom w białych kołnierzykach, jak np. mafii spółdzielczej, bezwzględnie nas okradającej. Niczego nie da się tam tak po prostu "zreformować". To trzeba najpierw zlikwidować, a następnie na nową zbudować zdrową strukturę. Opartą na uczciwych sędziach, których też nie brakuje. Nawet najlepszy dom nigdy nie będzie stabilny na kiepskim fundamencie. Oczekujemy radykalnych reform sądownictwa, czyli opcji zero..PADowi już wczoraj w USA - wypadł jeden ząb! Wymienił pozytywnie ministra MON, ale nie przeszło mu przez gardło imię i nazwisko? Agresywne weta na razie stoją mu w gardle? Aneks do raportu o WSI ukryty, ustawa zapobiegająca działaniu POstsowieckiej mafii w togach nie podpisana. To są czyny Dudy pozwalające układowi POstowieckiemu utrzymywać władzę. Mowa-trawa, składanie kwiatków, klękanie, mizdrzenie się do kamer to jedynie forma manipulacji i demagogii. Prezydent Duda jak zwykle przypisze sobie osiągnięcia Waszczykowskiego i rządu PiS! Dlaczego w Kancelarii Prezydenta pracują wyłącznie ludzie PO/PSL a BBN to agenda WSI? Kiedy Aneks PAD? Prezydent Duda, już nie jest moim prezydentem... dołączył do grona POlitycznych idiotów walczących z pogodą na świecie, a więc, POdjął walkę o likwidację przemysłu, czyli gospodarki w Polsce. Niech szuka POparcia wśród zaKODowanych WSIarzy i totalnej oPOzycji. Kim jest Duda ? Jego wyborcy muszą sobie odpowiedzieć sami w tym i ja.
  • @@@!
    Uwaga! Prośba o wsparcie inicjatywy... Brytyjczycy, których przodkowie odmówili naszym żołnierzom udziału w Paradzie Zwycięstwa, bo Stalin stroszył wąsa, robią plebiscyt na pilota Spitfire, który ma być upamiętniony w muzeum. W konkursie jest Polak, Franciszek Kornicki, odznaczony trzykrotnie Krzyżem Walecznych oraz Krzyżem Srebrnym Virtuti Militari. Ostatni żyjący polski pilot walczący w Bitwie o Anglię. Przypomnijmy im, że "nigdy tak wielu, nie zawdzięczało tak wiele, tak niewielu". Co robić?

    1. Wchodzimy na podaną stronę:

    http://www.telegraph.co.uk/men/thinking-man/britons-raf-needs-have-say-vote-forthe-peoples-spitfire-pilot/
    2. Znajdujemy zdjęcie Pana Franciszka
    3. Klikamy głos Pomóżcie upamiętnić polskiego bohatera.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031