Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1532 posty 693 komentarze

MacGregor

MacGregor - J23 na angielskiej prowincji alias ruski agent ps. "Moherowe Walonki Putina"

W szponach propagandy Watykanu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Całe życie przeżyłbym jak w tytule, ale dzięki Światowidowi i jego rodzimowierczym prorokom jak nasz bloger „Rzeczpospolita” dowiedziałem się w końcu tego i owego.

 Zawsze myślałem,  że książę Polan, Mieszko, przyjął chrzest na Ostrowie Lednickim na Wielkanoc (w Wielką Sobotę) 966 roku, a tu okazuje się- cytuję –

„Oczywiście, że nie było w 966 żadnej uroczystości, którą można byłoby nazwać chrztem Mieszka, a tym bardziej Polski (Lechistanu - taka nazwa funkcjonowała w kronikach).
W istniejących kronikach, tak polskich, jak i niemieckich nie ma żadnych informacji o chrzcie Polski.
Pierwsze wzmianki o takim chrzcie pojawiają się dopiero w XIw. A więc mamy do czynienia z podbojem i uzurpacją żydo-katolicką.

Ślub Mieszka z ochrzczoną Dobrawą (mimo ślubu posiadał nadal dotychczasowe żony) był aktem politycznym, który miał zabezpieczać Polskę przed najazdami żydo-chrześcijańskiego Rzymu.

Tu trzeba podkreślić, że Polska (Lechistan) była ostatnim państwem Europy, które uległo żydo-chrześcijaństwu.

Dzięki Kościołowi mieliśmy w średniowiecznej Europie płonące stosy, które eliminowały wszelką niezależną myśl (Polakom winien być znany choćby tylko przypadek dzieł Kopernika). Zniszczono dorobek kultury, w tym także naukowy wcześniejszych cywilizacji. Zahamowano rozwój nauki – straciliśmy bezpowrotnie 500 lat w historii ludów Europy.

No i przede wszystkim Kościół doprowadził do upadku gospodarczego i politycznego państwa”.

Jak zapewne można wyczytać z książce „Watykan kłamie”, okazuje się, że – co jest dla mnie zaskoczeniem – Watykan kłamie i żadnego chrztu ani chrzcielnej popijawy nie było. Jest to wprawdzie cokolwiek dziwne, bo taki na przykład Bolek Chrobry chyba już w roku 1000 musiał być chrześcijaninem i to mocnym, skoro organizuje zjazd w Gnieźnie, na który zjechał sam Otton III, rudy jak nie przymierzając Donald Trump, zaś najważniejszym skutkiem jest utworzenie metropolii gnieźnieńskiej i  otwarcie drogi do starania się w Rzymie o koronę królewską.

Dla porównania, kościelną metropolię w czeskiej Pradze utworzono dopiero w roku … 1344!

A zatem albo cały kler ówczesnej Europy spiskuje i zmyśla (np. list Brunona z Kwerfurtu, przyjaciela Chrobrego, do cesarza Henryka II), albo kol. Rzeczpospolita pieprzy jak potłuczony ziemniak i nie kojarzy podstawowych faktów.

Osobiście skłonny jestem prędzej zwątpić w istnienie blogera „Rzeczpospolita” i jego zdolności kojarzenia, niż zwątpić w historyczność zjazdu w Gnieźnie w roku 1000.

Powiem więcej, fakt uzyskania przez Chrobrego korony w roku 1025 wydaje się bezsporny, bo i są na to dokumenty w kurii rzymskiej, są zapisy śmiertelnie obrażonej elity niemieckiej, nazywającej Bolesława uzurpatorem, a przecież w tamtych czasach w Europie taką koronę obstalowywało się u papieża, a zatem co do chrześcijańskości Polski nie mogło być wątpliwości.

[Władca węgierski Stefan został koronowany albo w grudniu 1000, albo w roku następnym, zaś do koronacji użyto korony de facto skradzionej w drodze z Rzymu, bo pierwotnie przeznaczona była dla naszego Bolesława – potem koniunktura się zmieniła i nasz biedny Bolek musiał czekać ćwierć wieku na okazję].

Powiem jeszcze więcej, po śmierci Chrobrego, w grudniu 1025, ku wściekłości Niemców, na króla koronował się jego syn, Mieszko II. W tzw. kodeksie Matyldy z 1027 roku widnieje słynna ilustracja księżnej, wręczającej księgę liturgiczną polskiemu królowi (obrazek wprowadzający)

Choćby z powyższych faktów wynika, że bloger „Rzeczpospolita” w swoim prymitywnym zacietrzewieniu nie mówię, że kłamie, bo kłamstwo zakładałoby pewien poziom intelektualny, ale pisze bzdury urągające zdrowemu rozsądkowi. Jest to nic więcej jak bełkot, w dodatku wewnętrznie sprzeczny.

Nie było też tak, że przed rokiem 966 w kraju Polan kwitło czytelnictwo i dopiero kler watykański w ramach szerzenia ciemnoty obrócił wszystkich chrześcijan w analfabetów, a kto fikał, tego na stos (skąd potem słowa pieśni legionowej „na stos rzuciliśmy nasz życia los, na stos, na stos”), a stosów było tyle, że wytrzebiono lasy (samych czarownic spalono zapewne w Lechistanie 50 milionów  – swoją drogą biedaczysko nie rozumie, że wschodni sąsiedzi nazywali Polaków  Lechitami, Lachami, po węgiersku lengyel, ale już Lechistan to nazwa naszego państwa w językach tureckim czy tatarskim).

A przy okazji – czy istniała gdziekolwiek jakaś cywilizacja przed chrześcijaństwem?

O ile pamiętam ze szkoły podstawowej, zjednoczenie Egiptu to 3150 pne, Homer to VIII wiek pne, Grecja klasyczna to V wiek pne – więc chyba tak.

Ja wiem, wiem, Homer to młodzianek przy naszym królu Ćwieczku i jego synach Lelum i Polelum, a jak pamiętamy z artykułów jednego z naszych współblogerów , specjalisty od pisma etruskiego  (Etruskowie to Słowianie, jak wskazuje na to sama nazwa: ETO RUSKI), napis na wojennym proporcu etruskiego króla głosi dosłownie, w języku słowiańskim „zadzieraj Marcyś kiecę to na ciebie polecę” co świadczy o tym, że Eto-Ruskowie byli ludem rodzinnym, i walczyli w obronie swoich kobiet – nie to, co późniejsi żydo-chrześcijanie, którzy wg „Rzeczypospolitej” walczyli co najwyżej o szerzenie ciemnoty.

A propos ciemnoty – a po faceci idą do zakonu? Ano po to, by organizować orgie z zakonnicami, w przerwach miedzy homo- i pedofilią – a kto uważa inaczej, ten jest w tytułowych szponach Watykanu.

No i jeszcze jedna uwaga końcowa:

Zapyta ktoś, czemu to piszę i czy rzeczywiście sprawia mi przyjemność obnażanie popierdółek i antychrześcijańskich błazeństw blogera „Rzeczpospolita”? Otóż zdecydowanie nie, bo po pierwsze tracę bezpowrotnie cenny czas, a po drugie, mam wrażenie, jakbym się naśmiewał z niepełnosprawnego umysłowo. Problem jednak w tym, że przy dzisiejszym generalnym obniżeniu poziomu wiedzy ogólnej, jego banialuki trafiają niestety na podatny grunt i potem ślepy prowadzi innych ślepych na coraz dalsze manowce.

Ludziska nie mają podstawowej wiedzy, przyswajanej dawniej w 5 klasie podstawówki i rzeczywiście są skłonni uwierzyć, że chrzest Mieszka to bujda na resorach i propaganda Watykanu, nie rozumiejąc, że bez chrztu 966 nie byłoby zjazdu w Gnieźnie 1000, nie byłoby własnej metropolii kościelnej i 3 biskupstw, nie byłoby dwóch koronacji w 1025 roku itd. Itd.

Tak więc muszę, mimo, że nie chcę.

KOMENTARZE

  • odnośnie zjazdu w Gnieźnie 1000
    domniemana zgoda na koronację Bolesława oraz własne arcybiskupstwo w Gnieźnie są to sukcesy wprost oszałamiające - nasz Chrobry okazał sie tu po prostu politycznym geniuszem - a zatem geniusz, a nie jak to chce wyjątkowy ignorant DK "uzurpacja żydo-chrześcijańska"

    - przeraża mnie, że wpisy tego wyjątkowego ignoranta ciesza sie taką popularnością, facet sra nieobytym czytelnikom do głów nie gorzej niż Michnik.
  • nie mogę z tego "lechistanu"
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Civitas_Schinesghe
  • Panie Autorze, albo analiza jest polityczna, albo dalszy ciąg żydo-katolickiej sagi
    Niebawem Autor zrobi sobie sam loda, a będzie się chwalił, że przeleciał niewiastę - taki wniosek po poziomie argumentacji Autora.

    Otóż wśród historyków nie ma pewności, co do koronacji Chrobrego, czy rzeczywiście koronę uzyskał z Rzymu, czy koronował się sam.

    Zakładając, że koronacja była za zgodą Rzymu, to Autor strzela sobie gola, do swojej żydo-katolickiej bramki, ponieważ ponieważ dowodziłoby to niezbicie, że państwa europejskie były podbijane przez żydo-katolickie Święte Imperium.

    Autor może pamięta, że gdy prezydent Janukowycz odrzucił warunki UE, syjonistyczne USA doprowadziły do żydo-rebelii i obalenia prezydenta.

    Analogiczne perypetie dotyczyły władców europejskich, a szczególnie polskich, którzy w wielu przypadkach - na pewno Miszko i Chrobry - musieli wykazać się niebywałym talentem politycznym, a nie wiarą w żydowskiego boga.

    A teraz może Autor iść zrobić sobie loda.
  • @Rzeczpospolita 3:47:53
    Widze, że rodzimowierstwo w Pana wydaniu to jakies popłuczyny po WUML-u.

    Widze, że kompletnie nie zdaje sobie Pan sprawy z dynamiki ówczesnej Europy, z napięcia między papiestwem a cesarstwem.

    Bolesław po zjeździe gnieźnieńskim utworzył własną, polską metropolię koscielna w Gnieźnie, ponad 300 lat wcześniej od Czechów, którzy do 1344 podlegali pod bodaj Magdeburg, do tego 3 biskupstwa.

    jest Pan żałosnym ignorantem i bezmyślnym ćwokiem, który poza ciągłym powtarzaniem bredni o agresji "żydo-chrześciajństwa" nie ma nic nikomu do zaoferowania.

    Wracaj Pan do swojego "Lechistanu" na święte drzewo liście pompować

    Jak pisał S.Lem (ups, żydowskie pochodzenie), dopóki nie zacżał korzystać z internetu nie miał pojęcia, ilu inteligentnych inaczej jest na tym Bożym świecie
  • @Rzeczpospolita 23:47:53
    Dobry jest jeszcze ten Pana kawałek głodny o tym, jak to kościół gnębił naukę i szerzył ciemnotę ... i upadek godpodarczy, cha cha ...

    Kto uczył nowych metod uprawy roli, stosowania koła młynskiego, kto zakladał winnice, w Polsce ( ups, w Lechistanie, fugas chrustas z Lechistana) zakładał szkoły parafialne itd itd

    No tak, na WUMLU i na akademii pierwszomajowej tego najwyraźniej nie uczyli

    ...lechistan ...
  • @MacGregor 00:44:01
    Jeśli jeszcze nikt Panu nie podziekował za (stracony) czas spędzony na pisaniu mini-exposé tego debila z Otwocka, znanego pod pseudonimem „Rzeczpospolita” lub WPS, to ja to czynię!

    Nie dawniej niż w zeszłą niedzielę, na którą to okazję żydo-Kosiur dokonał kolejnego wymiotu na KK, osobnik ten uporczywie starał się wmówić czytelnikom co cytuję:

    1) "Kościół = Edukacja" - dzieła Kopernika do dzisiaj są na kościelnym indeksie.
    2) Już nie wspominam o zniszczeniu starożytnych dzieł naukowych, matematycznych, astronomicznych, filozoficznych - dzięki Kościołowi straciliśmy bezpowrotnie 500 lat z rozwoju ludzkości.
    3) "Bogurodzica" - ta pieśń była śpiewana na filmie "Krzyżacy" i tylko na filmie. W żadnej kronice (oprócz Długosza - ur.1415r.) nie ma informacji, żeby śpiewano ją pod Grunwaldem.” -Rzeczpospolita 17.07.2017 10:14:31

    Odnośnie (1), żydo-Kosiur, oby tylko opętać czytelnika, celowo i fałszywie pominął fakt, ze w marcu 1616 kongregacja kardynałów zarządziła, żeby dzieło pt. „O obrotach sfer niebieskich”wciągnięte zostało do indeksu ksiąg zakazanych, ponieważ zawieralo błędną pitagorejską doktrynę, która była całkowicie sprzeczna z Pismem Św.
    Dzieło to było na indeksie do roku 1828, a nie „do dzisiaj” jak napisał żydo-Koisur.
    Przy okazji dodam, ze dnia 14 czerwca 1966 roku Watykan ogłosił zniesienie indeksu WSZYSTKICH innych „ksiąg zakazanych”.

    Odnośnie (2), gdyby tak zniszczono wszystkie starozytne dzieła naukowe, to zydo-Kosiur nigdy by się o nich nie dowiedział. Tymczasem, ocenzurowanie NIEKTÓRYCH dzieł nienawistnikow Kościoła (takich jak Kosiur) w okresie walki Kościoła z żydowską i masońską zarazą ma swoje uzasadnienie.
    Za naruszenie zasad KK groziła … ekskomunika.

    Okres cenzury „ksiag zakazanych” to „Złoty Wiek” w okresie którego doszło do pomyślnego rozwoju gospodarczego, rozkwitu kultury i nauki! W okresie tym państwo polskie osiągnęło maksymalny w swojej historii zasięg terytorialny. W 1610 wojska Rzeczpospolitej zdobyły Moskwę, w 1611 w Warszawie miał miejsce hołd zdetronizowanego cara moskiewskiego przed KATOLICKIM królem Polski Zygmuntem III Wazą. Król ten zaczynał kazdy dzień od wysłuchania dwóch mszy swietych!
    Od ponad 50ciu lat, przestrzeganie kościelnych dyrektyw pozostawione jest tylko sumieniu wiernych.

    Odnośnie (3). Na pomysł nakrecenia filmu „Krzyżacy” wpadła żydo-socjalistyczna władza pod reżimem syjonisty Władysława Gomułki. Rada Państwa PRL wyraziła zgodę.
    Oficjalnym powodem złożenia ZAMÓWIENIA NA REALIZACJĘ filmu była chęć uczczenia 550-ej rocznicy zwycięstwa sprzymierzonych wojsk polskich, litewskich i ruskich nad zastępami zakonu krzyżackiego wspomaganego siłami rycerstwa zachodnioeuropejskiego. Wymiar propagandowy planowanego dzieła był oczywisty. Jak pisał w 1960 roku Jerzy Pelc w artykule zamieszczonym w tygodniku "Film": "obchody rocznicy [zwycięstwa grunwaldzkiego] miały charakter świadomej politycznej demonstracji przeciw odradzającemu się rewizjonizmowi zachodnioniemieckiemu"! Niebagatelną rolę odgrywały przypadające w tym samym czasie obchody Tysiąclecia Państwa Polskiego. Tak się ponadto złożyło, że w 1960 roku wypadała również 60-a rocznica pierwszego wydania "Krzyżaków" Henryka Sienkiewicza.
    Na reżysera tego ważnego dzieła wybrano żyda z pochodzenia Aleksandra Forda.
    Ford był jednym z założycieli przedwojennego START-u, stowarzyszenia propagującego filmy artystyczne. Już wtedy był wyraźnie związany z komunistami.
    Ogólnie, "Krzyżacy" Forda to adaptacja powieści Sienkiewicza, który czerpał informacje z kronik Jana Długosza. Ojciec Długosza UCZESTNICZYŁ w bitwie, więc kronikarz miał idealne informacje.
    Mamy też drugie źródło, bliższe wydarzeniom, historię napisaną przez kardynała Zbigniewa Oleśnickiego pt. "Kronika konfliktu z Krzyżakami".

    Perfidne władze państwowe PRLu przymknęły oko na trzy msze i "Bogurodzicę" w filmie po to, by okazać światu, że i w naszym socjalistycznym państwie mogą powstawać obrazy dorównujące rozmachem "Ben Hurowi" czy innym wielkim widowiskom amerykańskiej kinematografii w szerokoekranowym formacie CinemaScope na równie nowej dla operatora taśmie filmowej Eastmancolor.

    Wg rewizjonistycznej wersji żydo-Kosiura, „Bogurodzicę" zaśpiewano tylko na filmie, ale nie realnie przed przed Bitwa pod Grunwaldem.
    W uzasadnieniu swoich debilnych wypowiedzi, żydo-Kosiur napisal o mnie: „Ej Dziduś, tyś nie tylko kreatura, ale i dureń. Kreatura, dureń i żydo-katolicki oszust z ciebie Dziduś”. - Rzeczpospolita 17.07.2017 10:14:31

    „Ślepy czytelnik” może uwierzyc, że z mojego powodu „Bogurodzicę" nie zaśpiewano; a może i Chrztu Polski też nie było? ;)
  • @Rzeczpospolita 23:47:53
    http://m.neon24.pl/24bfcea54047cb6a0da472f5dce0443e,2,0.jpg
    Chciałem życzliwie zwrócić uwagą Szanownego Rodaka, że krawat na jego szyi to też może być uznany za "żydowski wynalazek" tj. symbol niewolnictwa narzuconego przez żydo-bankierów ;))))
    https://arturpiszczek.wadi.pl/tag/krawat/
    http://bialystok.tvp.pl/7569662/dzien-bez-krawata
    Zwracam szczególną uwagę naszego ex-Wyznawcy "żydowskiego Boga" na dość rzetelny opis roli Słowianina-niewolnika, jako wpisanej nam w geny we wpisie niejakiego Bogus'a (niewątpliwie równie wszech-słowiańskiego, czyli tożsamego Rzeczpospolitemu):
    http://3obieg.pl/slowianin-czyli-niewolnik

    Pozdrawiam i zapewniam o modlitwie za nawrócenie mojego potencjalnego oprawcy i nadzorcy "wszech-słowiańskich obozów pracy" dla wspakulturowców ;)
  • Do wszystkich dyskutantów
    Jestem w konflikcie zarówno z Kosiurem jak i "katolikami". Spróbuję wyjaśnic stanowisko.

    Otóż, moim zdaniem, Kosiur nie tyle jest rodzimowiercą, co antychrześcijaninem. I to jest główny powód jego postawy.
    Z kolei "katolicy", w tym autor notki, nie mogą znaleźć swego miejsca, gdyż mylą wartości chrześcijańskie z doktryną Kościoła. Stąd wiele spostrzeżeń negatywnych dla Kościoła, ale mimo to nie podważających roli tej instytucji.

    Moim zdaniem i zadaniem jakie na siebie przyjąłem, jest wskazanie, że należy opierać się na wartościach, a nie zindoktrynowanych instytucjach.
    Niestety, mimo najlepszych chęci, nie da się utożsamić obecnej doktryny Kościoła z nauką Chrystusa. Jedyną formą jest narzucanie siłą tej doktryny, co widać w braku merytorycznej dyskusji porównującej katolicyzm z chrześcijaństwem.

    Z kolei negowanie wartości chrześcijańskich, co czyni Kosiur, także nie prowadzi do niczego dobrego, gdyż rodzimowierstwo nie jest spójną ideą.

    Zwracam też uwagę na to, że chrześcijaństwo jest egalitarne,(podobnie jak polskość), a jest to jedyna forma wspólnoty, która uznaje racje i prawo do istnienia innych idei.
    Hierarchiczność idei prowadzi zawsze do walki o pozycję "na drabinie".

    Zatem - zażegnanie konfliktu - może mieć miejsce tylko na bazie chrześcijaństwa (polskości). Natomiast między rodzimowierstwem a katolicyzmem zawsze będzie wojna.

    Jeśli zaś mamy budować Polskę, jako miejsce do życia, to nie może to być oparte na konflikcie.
  • @MacGregor 00:41:11
    "jest Pan żałosnym ignorantem i bezmyślnym ćwokiem"
    "Chamstwu należy przeciwstawiać się siłom i godnościom osobistom"-wężykiem,wężykiem!
    https://www.youtube.com/watch?v=z4dMWaI6MBY
    Bezmyślne ćwoki zasługują wyłącznie na bana!
    5+
  • @MacGregor 00:41:11 - Blogo-kiciarzu, prostaku - brak argumentów zastepujesz epitetm
    "Widze, że rodzimowierstwo w Pana wydaniu to jakies popłuczyny po WUML-u."

    Zechciej wskazać Blogerze-kiciarzu choć jedno moje zdanie, które propaguje jakąkolwiek religię, choćby i rodzimowierczą.

    Widzę, że uprawiasz polemikę na żydowski sposób, łamiąc nawet p.8 wyznawanego ponoć żydo-katolickiego Dekalogu - a wszystko w myśl zasady: dobre jest to, co mnie służy.
    ____________________________

    "Bolesław po zjeździe gnieźnieńskim utworzył własną, polską metropolię koscielna"

    I nawet nie rozumiesz co napisałeś. Zdanie to świadczy nie o żydo-katolicyzmie Bolesława, ale o jego politycznej inteligencji. Własnie w ten sposób blokował nasyłanie do Polski żydo-katolików przez barbarzyński Rzym.

    Poszukaj sobie Blogerze-kiciarzu współczesnych anologii. Dzisiaj nawet Rosja instaluje u sibie instytucje wzorowane na zachodnich, żeby zbić syjonistyczne argumenty o braku "zachodnich wzorców demokracji". Podobnie postępował w obliczu zbrodniczego zagrożenia Rzymu Mieszko, Bolesław i inni polscy władcy.
  • Pomijając oczywiste niemieckie brednie
    jakoby pierwszym władcą Polski był Mieszko I który ówczesną Polskę pokropił kropidłem, (którą to wersję zna każdy na wylot ze szkolnej propagandy) należy teraz oczywiście przedstawić prawdziwych i wcześniejszych władców, o których żaden Niemiec albo żyd nigdy nie odważy się słowem wspomnieć.
    Prawdziwa historia jest dosłownie sensacyjna i w prawdziwej co się okazuje?
    Okazuje się, że ani Mieszko I nie był pierwszy ani też żadnego chrztu Polski nie dokonał. To wszystko są brednie!

    Istnieje bowiem dokument z czasów wcześniejszych od Mieszka "Żywot świętego Metodego" i w nim pisze:
    "Pogański książę wielce silny siedzący u Wiślan"

    Wielce silny a więc nie jakiś drobny leszczyk tylko władca Wiślan - władca Polski.
    Kim on był?
    Na pewno nie katolikiem, gdyż dalej pisze:
    "„... urągał chrześcijanom i szkody im wyrządzał”.

    Taki hardy był ówczesny władca. Otrzymał więc zwyczajową wśród kościelnej mafii propozycję nie do odrzucenia od Świętopełka - władcy Wielkiej Morawy:
    "Dobrze by było synu, abyś się dał ochrzcić dobrowolnie na swojej ziemi, bo inaczej będziesz w niewolę wzięty i zmuszony przyjąć chrzest na cudzej ziemi ... Tak się też stało”.

    Wynika stąd, że ówczesny władca państwa Wiślan został podstępnie uprowadzony i przymuszony przez Świętopełka Wielkomorawskiego do przyjęcia chrztu. I rzeczywiście władcę polskiego pod warunkiem uwolnienia, zobowiązano następnie szantażem do wprowadzenia u siebie chrześcijaństwa.
    Książę ten słowa dotrzymał i do Polski z Wielkiej Morawy powrócił już ze zgrają sępów, czyli tą mafijną "świtą duchownych", aby móc od razu przystąpić do jahwistycznych działań.
    Chrześcijaństwo wprowadzał on od roku 874 wbrew rodzimej wierze naszego ludu, pod przymusem, nie zyskując oczywiście tym samym nawet cienia uznania u poddanych.
    Kto był tym podłym władcą, który pod wpływem ordynarnego szantażu na naszą ojczyznę sprowadził tę nadjordańską dżumę o nazwie chrześcijaństwo?
    No cóż jako, że był za tę właśnie zdradę powszechnie znienawidzonym niszczycielem rodzimej tradycji i rodzimej wiary, pomników i kapliczek mu nie stawiano ale kim on był, można dowiedzieć się z treści jego przezwiska podanego oczywiście w „Kronice Polskiej” Galla Anonima. Przezwiska, gdyż jego prawdziwe imię za karę zostało już na zawsze z historii przez naszych przodków wymazane.

    POPIEL - takim pogardliwym mianem uwieczniła znienawidzonego księcia historia.
    Skąd ta nazwa?

    Pop - to nazwa duchownego w obrządku greckim
    jel - to nazwa czynności - oznacza trzymać - w tym przypadku kogoś trzymającego z popami.

    Po dziesięciu latach po zasyfieniu chrześcijaństwem Polski, korzystając z kłopotów Świętopełka z Niemcami, Popiel nieco się ogarnął i podniósł bunt w 883 roku, przeciwko podporządkowaniu jego księstwa Świętopełkowi - bo w końcu ten kretyn zarybił i zrozumiał, że to przecież TYLKO O TO chodziło z tym całym chrztem temu morawskiemu skur***lowi. Świętopełk chciał wymusić na nas chrzest oczywiście tylko po to, aby występować w roli "starszego brata" - tak samo zresztą jak za Mieszka usiłował potem uczynić cesarz Niemowów Otto.

    To nie jest bowiem jakieś "nawracanie" lub "cywilizowanie", lecz tylko brutalne wzięcie pod kontrolę - zupełnie identyczny proces jak współczesna "demokracja" nie mająca oczywiście nic wspólnego z jakąś demokracją lub cywilizowaniem, a tylko brutalnym wzięciem kolejnych krajów pod swoją pasożytniczą kontrolę.

    Po spóźnionym buncie Popiela wybuchła wojna - pierwsza religijna wojna na naszych nie znających w ogóle tego syfu wcześniej ziemiach. Książęta skrajnych ziem polskich: Selencji, Obotrytów, Pomorzan, Prusów i Sudawii, wrogo nastawieni do nowej wiary, oczywiście nie stawili się ze swoimi wojskami u boku zdradzieckiego władcy no i Popiel poniósł klęskę. Nie mając oparcia w kraju, podwinął ogon, usiadł na konika i wypieprzył na Bałkany, aż dotarł do Chorwackiej Zahlumii, zaś Świętopełek za odniesione zwycięstwo składał jakiemuś boziowi dziękczynienie w Bernie 23 czerwca 884 roku gdyż od tamtej wojny Kraków znalazł się w jego władaniu - pisze o tym dokument perski z 888 roku.
    Tak że Popiel nie jest legendarny, nie jest baśniowy, nie jest wymyślony. O Popielu, który zadżumił chrześcijaństwem Polskę wspomina również Konstantyn Porfirogeneta w swoim De administrando imperio pisząc:
    „... ród prakonsula i patrycjusza Michała, syna Wyszewica księcia Zahlumian, wyszedł od nieochrzczonych mieszkających nad Wisłą zwaną Ditcike. W Zahlumii Popiel został księciem tej krainy, a jego potomkowie Wyszewic później syn jego Michał utrzymywali łączność z papieżami w latach 914-929..."
    Książę Popiel uchodząc z ówczesnej Polski doskonale wiedział, że w Dalmacji znajdzie zrozumienie u chrześcijan - rodaków – prawosławnych Serbów/Chorwatów, gdzie też przyjęto go życzliwie i obdarzono nawet księstwem.
    A zatem to dlatego dzisiejsi Serbowie i Chorwaci, wywodzący się z Polski, zachowali swe narodowe nazwy i mają tę samą mowę, a sztuczne podziały wprowadzili im dopiero w czasie niewoli ich zaborcy – Turcy i Bułgarzy.
    Po ucieczce Popiela, na nowego władcę Polski, obrano w roku 885 opiekuna jego dzieci i wychowawcę, nazywanego od pełnionych na dworze obowiązków – piastunem, czyli PIASTEM. Piasta określano Chościskowicem czyli podległym Chościskowi (Popielowi). Nie był więc synem księcia lecz jego dworzaninem.

    O następcy Popiela – Piaście wiemy, że został wybrany na księcia Wiślan, lecz jakie imię nosił – nie podają żadne polskie źródła. Zagadkę tę jednak, można rozwiązać korzystając z kronik czeskich i niemieckich, w których znajduje się brakująca część potrzebnych informacji.

    Otóż niezwykle ważną wiadomość podaje Kosmas pisząc, że książę Bolesław (czeski) zniszczył w 936 r. gród Stodorzan Brennę należącą do Tęgomira i zamordował jego córkę a swoją matkę – księżnę Dragomirę, następnie zwrócił gród Chorwatom – Sławnikowi. Na podstawie tych danych wiemy, że księstwo Stodor niewątpliwie stanowiło część Chorwacji, a jego władcą był Sławnik noszący przydomek Ziemowit (936 rok). Potwierdzeniem tego jest fakt nazywania Polski, w omawianym okresie, na zachodzie Europy – Sławią lub Sławinią od imienia władcy – Sław, Sława, podobnie jak od imion władców nazywano Francję - Kraj Franków, Anglię - Kraj Anglów, Ruś - Kraj Russów...

    W „Żywocie pięciu braci” i „Żywocie św. Romualda” Bolesław Chrobry nazywany jest „królem Sławonii” a Cesarz Otto III pisze o wydarzeniach w Polsce: „in Slawonia”. Piast nosił więc imię – SŁAW, a jego ród i potomkowie to Sławnicy. Z rodu Sławników wywodził się na przykład święty Wojciech, który był ostatnim przedstawicielem tego polskiego książęcego rodu w Czechach.
    Po upadku Wielkiej Morawy w 904 roku książę Piast opanował Morawy i Czechy, a na ich obszarze osadził namiestnika ze swego rodu – Sławnika. Sławników tych, z rodu Piasta-Sława, osadzonych w Czechach, wymordowano doszczętnie w 955 roku. Ocalał tylko przebywający akurat w Polsce święty Wojciech i jego brat – Radzym.

    Okazja do odwetu na Wielkiej Morawie, która nasz kraj zmusiła do chrztu za czasów tego tchórzliwego nieudacznika Popiela nadarzyła się, kiedy następcą Świętopełka został Mojmir Drugi. Wówczas to Węgrzy, Polacy i Czesi się skrzyknęli i unicestwili Wielką Morawę raz na zawsze.
    A więc genealogia władców Polski (oraz ich przydomki/przezwiska) wyglądają już tak:

    Popiel - Chościsko (884) – władca Państwa Polskiego
    Piast - Sław (885 - 915) Chościskowic – znaczy podległy Chościskowi
    Ziemowit Sławnik – syn Sława (915 - 937).

    Lestko (937 - 943) – przezwisko zdrobniałe znaczy lekko, beztrosko, wesoło – Beztroski.
    Ziemomysł (943 - 960) – tytuł złożony z dwóch słów: ziemia i myśl – Troszczący się o Kraj.
    Mieszko (960 - 990) - z łaciny oznacza Silny władca.

    Tak, że brednie niemieckie o rzekomym chrzcie Polski dokonanym przez Mieszka I za błogosławieństwem jakiegoś cesarzyka Ottona są tylko nie mającymi oparcia w faktach bredniami, gdyż chrześcijaństwo w Polsce czyli Kraju Wiślan wprowadził książę Popiel, ponadto pod przymusem, co oczywiście unieważnia je z samego założenia, w roku 874, co już samo w sobie jest nielichą sensacją. To co jest jeszcze bardziej sensacyjne, to niezbity i potwierdzony wielokrotnie fakt, że chrześcijaństwo te było tak zwane grekokatolickie, czyli w obrządku wschodnim i oczywiście w mowie starosłowiańskiej. Dokonane to zostało za pośrednictwem (czytaj: podżeganiem) uczniów apostoła Słowian południowych – Metodego.

    Kolejnym dowodem, że tak właśnie z chrześcijaństwem, czyli hebrajską patologią naprawdę było są dokumenty watykańskie. Stoi tam jak wół, że liturgia w mowie słowiańskiej i obrządek greckokatolicki, znalazły pełne poparcie u papieża Hadriana Drugiego. Tak, że prawda o chrześcijaństwie jest naprawdę porażająca gdyż okazuje się, że Polska na prawie sto lat przed Mieszkiem i jakimś Ottonem już była ochrzczona. Ponadto w obrządku greckokatolickim.

    Heh, czy jakiś matołek klepiący bezmyślnie zdrowaśki do żydówki wie o tym?
    Osobiście bardzo w to wątpię gdyż oni przecież z tego właśnie słyną, że niewiele prócz klepania paciorków do żydówki udało im się pojąć tak generalnie.

    Kraj Wiślan czyli ówczesna Polska, którą za Popiela podstępnie ochrzczono, była wielkim państwem i to jest jedyny powód dla którego zdegenerowany przez żydostwo kościół chciał położyć na nim łapę.

    Żeby do reszty pogrążyć rozmodlonych katolików, niedorozwiniętych umysłowo dodam, że o obrządku wschodnim w dawnej Polsce wspomina też Gall Anonim.
    To nie wszystko, kolejnym dowodem istnienia u nas tego obrządku jest Kronika Kosmasa. Kronikarz ten wymienia w niej polskiego księcia – Sławibora i jego córkę Ludmiłę z Pszowa, którzy już na przełomie IX i X wieku byli chrześcijanami.

    Fragmenty większej całości ze strony:
    http://abelikain.blogspot.de/2015/01/prawdziwa-historia-cz-ii.html
    nadużycie link skomentuj

    Uchoigielne 23.07.2017 12:36:46
  • @Rzeczpospolita 13:00:26
    Oj , namieszałeś tymi informacjami, namieszałeś paru osobom... Ale cóż , niektórzy potrzebują przez cały czas pana nad sobą, stąd takie uwielbienie Watykanu.
  • @sosenkowski 07:54:24
    Życzliwych uwag od życzliwych autorów nie przyjmuję.

    Anonimy trafiają do kosza
  • @Rzeczpospolita 13:00:26
    JESTESTWO KOSIURA:

    „Wyznaję żelazną zasadę agenturalną, że nigdy nie należy odpowiadać na pytanie". - Rzeczpospolita 09.09.2016 12:30:16

    „Co można powiedzieć o samym Bogu - zupełnie nic.” - Rzeczpospolita 08.09.2016 15:27:57

    "ZLIKWIDOWAĆ KATOLICKICH BYDLAKÓW"! - Dariusz Kosiur 24.08.2015 16:00

    Nie pisz więcej na swoje usprawiedliwienie, bo się spocisz.
  • @Rzeczpospolita 14:12:13
    Drogi Panie,

    PO PIERWSZE I PO OSTANIE:

    nie ma Pan ŻADNEGO warsztatu historycznego ani narzędzi do badania historii stąd przerózne błędy wychodzą u Pan w co drugim zdaniu, a do tego jest Pan zaślepiony nienawiścią do katolicyzmu - nie wiem, może za młodu skrzywdził Pana jakis pleban, ale co my mamy z tym wspólnego?

    Pisze Pan o jakimś lechistanie (żywcem z wikipedii), o tym, że Mieszko to po łacinie "silny władca" - PO ŁACINIE? rzucanie kurwami w kuchni to nie jest jeszcze łacina, niestety, wbrew temu, co pan sobie wyobraża

    poza tym Popiel księciem Wiślan???

    No i ta chęć zabicia wszystkich katolików - rozumiem, ze to w ramach wzmacniania narodu polskiego?

    Polska to wolny kraj, każdy moze pisac co chce, ale to, co Pan tworzy nie tylko jest wytworem chorej wyobraxni, ale nawet nie jest śmeiszne.

    Nie lubię psychiologizowania, ale czy czasem nie skrzywdził Pan jakis pleban, kiedy jako młody chłopczyk chciałbyć Pan ministrantem? to by wiele wyjaśniało?
  • @Rzeczpospolita 11:35:23
    Pisze Pan:

    """"Bolesław po zjeździe gnieźnieńskim utworzył własną, polską metropolię koscielna"

    I nawet nie rozumiesz co napisałeś. Zdanie to świadczy nie o żydo-katolicyzmie Bolesława, ale o jego politycznej inteligencji. Własnie w ten sposób blokował nasyłanie do Polski żydo-katolików przez barbarzyński Rzym.""""

    - no właśnie, kolejny przykład nieznajomości podstaw historii na poziomie podstawówki - kończył Pan wogóle podstawówkę czy była to szkoła specyjalna dla dzieci cokolwiek opóźnionych?

    Metropolia kościelna w Gnieżnie przenosiła zależnośc koscioła polskiego bezpośrednio pod Rzym i pod papieża i wyłączała posrednictwo Magdeburga - czyli dokladnie odwrotnie, niż próbuje pan tu nam wmawiać

    bezpośrenia zwierzchośc RZYMU była wlaśnie drogą do usamodzielnienia się państwa Piastów spod narzucanej kurateli cesarstwa niemieckiego.
    Jak widac interesy Piastów i rzymu w Polsce były wtedy zbieżne.

    Inny przykład to choćby uzyskanie korony królewskiej przez Bolesława Smiałego, w czasie konfliktu cesarza z papieżem i przejściowej supremacji tego drugiego (Canossa) - było to możliwe tylko dlatego, że Bolesłąw stanął w obozie papieskim.

    No i taka to jest prawda, NIEDOUCZONY KMIOTKU

    pozdr

    PS - do Lechistanu liście na świętym dębie pompować, ot co, a nie udawać znajomośc historii
  • @Rzeczpospolita 12:59:08
    kretynie Ty skonczony:

    Rok 313
    Edykt mediolański został ogłoszony wspólnie przez cesarza zachodniej części Imperium Rzymskiego (głównego w tym okresie) Konstantyna Wielkiego oraz cesarza wschodniej części Licyniusza w 313 r. w Mediolanie. Ogłaszał on wolność wyznania w Cesarstwie Rzymskim. Od tej pory chrześcijanie bez przeszkód mogli wyznawać swoją religię. Na mocy edyktu nastąpił zwrot budynków i gruntów kościelnych gminom chrześcijańskim.

    Chrześcijaństwo religią państwową ogłosił Teodozjusz w 392 roku
    Sam Konstantyn Wielki ochrzcił się dopiero na łożu smierci w roku 337.

    czyli jak zwykle, KŁAMIESZ KŁAMIESZ I KŁAMIESZ JAK BURA SUKA W ŻYDOWSKIM SKĄDINĄD KRAWACIE
  • @MacGregor 17:07:19
    Nie mam ambicji historyka, ale w przeciwieństwie do Pana rozumiem, co czytam, a pisząc nie posługuje się żydo-katolicką wersją dziejów Polski - i na tym polega między nami zasadnicza różnica.
  • Wprowadzanie chrześcijaństwa, na tereny Europy słowiańskiej
    Zbrodnicza ideologia, połączona z siłą militarną najeźdźców.

    Wielkie Królestwo/Cesarstwo Franków sąsiadujące z Królestwem/Imperium Słowian utworzył Karol Wielki i chyba widać, że dokonał czegoś naprawdę wielkiego. Natomiast jego następca, Ludwik Pobożny, niestety był rozmodlonym kretynem i z wiekiem pogrążył się w tak głębokiej i nieuleczalnej dewocji, że o niczym innym nie myślał, tylko o tym jak dogodzić pazernemu kościołowi i stąd właśnie jego przydomek „pobożny” bo z d...y się on przecież nie wziął.
    Ludwik (z francuskiego Luis) był tak mocno skretyniały, że pomimo faktu, iż koronował go na cesarza jego własny, rodzony ojciec Karol Wielki (z francuskiego Charles) on jakże wazeliniarsko przyjął zupełnie bez sensu koronę po raz drugi (!) z rąk… papieża.
    Innymi słowy po prostu, wspomniany wcześniej idiota, zamiast mając władzę, której nikt mu nigdy nawet nie podważał, zamiast zwyczajnie rządzić swoim wielkim cesarstwem, (z francuskiego Charlemagne) on, jak to religijny idiota, zajmował się tylko i wyłącznie upokarzającymi czynnościami pokutnymi, między innymi leżał jak cep krzyżem po kościołach lub klęczał i całował stopy papieża… masakra, co właśnie sprawiło, że momentalnie utracił cały prestiż oraz szacunek u poddanych, ba! nawet jego własne dzieci nie mogły po prostu patrzeć na czyny ojca – idioty, co bezpośrednio doprowadziło do konfliktów w rodzinie no i… rozpadu cesarstwa (Charlemagne). I ten właśnie rozpad okazał się nad wyraz trwały i to on konkretnie doprowadził do istniejącego aż po dzień dzisiejszy podziału na Francję i… Niemcy.
    Tak więc Niemca stworzył nawiedzony idiota a formalnie stało się to dokładnie w roku 843 na mocy tak zwanego traktatu w Verdun.

    Jednakże nawet Karol Wielki nie zawsze aż tyle zdobył, bo są dane, że nasi ludzie byli nawet w okolicach dzisiejszego… Hamburga i to Słowianie właśnie… założyli te miasto! Karol je tylko w pewnym momencie chwilowo zdobył w maksimum swojej ekspansji, kiedy ścierały się w konfliktach przygranicznych nasze i jego imperia.
    Wkrótce po tym boleśnie śmiesznym „narodzeniu” Niemca nastąpił w Europie Zachodniej niezły chaos a tytuł „cesarz” utracił dzięki kretynowi Ludwikowi na zawsze prestiż oraz znaczenie. Szybko przestano go zatem używać.
    W roku 911 zmarł ostatni potomek Karola w „Niemczech”, a w 987 we Francji, gdzie w 987 tron przechwycił „hrabia” Paryża niejaki Hugo.

    „Niemców” czyli tą wielojęzyczną dzicz obcych sobie plemion i nie znającą nawet wspólnej mowy oraz żyjącą w luźnych i zupełnie nie zorganizowanych stadach, zaopatrzono odgórnie w kompletnie niezrozumiały język i zaczęto szkolić na… tępych i posłusznych chłopców do bicia. I od tamtej też pory tak zwany Niemiec jest używany do brudnej roboty przez kliki z Rzymu/Watykanu. Francuska nazwa Niemca – Allemagne – jest najbliższą prawdy nazwą, pomijając oczywiście te najtrafniejsze – słowiańskie określenie naszego… nieszczęśliwego Niemowy. Nazwa ta pochodzi od żyjącego w górach dzisiejszej Szwajcarii i Tyrolu niewielkiego plemienia Alemanów (Szwabów), których góralski bełkot, posłużył do stworzenia temu bękartowi Luisa Dewoty „języka” – tak zwanego języka niemieckiego, który de facto nie powinien się nazywać niemiecki tylko alemański lub… szwabski, jak kto woli.
    Nieciekawa i brzydka jest historia Niemowy.

    Oczywiście przez „ojców kościoła” – wspomniane kliki z Rzymu/Watykanu – starych dobrych żydów, którzy po likwidacji przez Słowian wspomnianego „królestwa” chazarów, przejęli władzę w Rzymie z myślą o wzięciu nowo powstałego „państwa” niemieckiego na króciutką smycz i użycia go do… zemsty na Słowianach.

    Święty Cesarz Rzymski (łac. Sancti Imperator Romanus, niem. Heiliger Römischer Kaiser) – termin używany przez historyków na określenie średniowiecznego władcy, który otrzymał tytuł cesarza rzymskiego od papieża. W historiografii używane jest również określenie cesarz rzymski narodu niemieckiego odnoszące się do tych władców królestwa niemieckiego, którzy mieli prawo do używania tytułu cesarza rzymskiego.
    I dzieje się tak już od tysiąca lat, czyli od powstania Niemca dokładnie to właśnie… odwet na Słowianach. Szczucie na nas wyszczekanego Niemca nie ma wręcz końca. Jak Niemiec w imieniu żyda nas nie napada to nas… oszwabia. Jak nas nie oszwabia to nas… rujnuje gospodarczo. Jak nas nie rujnuje to germanizuje lub napada – i tak w kółko. I to jest główny powód dlaczego i w jakim celu wymyślono Niemca.
    A zrobili to już nieistniejący chazarzy – dzisiaj występujący pod nazwą żydzi.
    To onii przecież napisali Talmud i Torę, to oni stworzyli tą jahwistyczną patologię, to oni oczywiście, ten heretycki odłam judaizmu narzucili potem Niemcowi, aby ten z kolei ogniem i mieczem narzucił go, w ich interesie, całej reszcie. I to oni sterują od tamtej pory tępym, nieświadomym, prymitywnym Niemcem ku swojej własnej perfidnej korzyści, której cel jest od samego początku tylko jeden – wymordować i zniewolić jak najwięcej Słowian, którzy ich w przeszłości rozgromili.

    W najnowszych dziejach na przykład przy pomocy pół żyda Hitlera, żydzi użyli nieświadomego Niemca do stworzenia… Izraela a z nieszczęśliwego Niemowy już po raz któryś uczynili tępe, wykorzystane naiwnie ofiary, płacące Chazarom nieskończone alimenty. Natomiast napady i mordowanie Słowian to jest… DOSŁOWNIE CAŁA, CALUTKA i BARDZO KRÓCIUTKA HISTORIA NIEMCA!
    On przecież nigdy nic innego nie robił! I dlatego właśnie cała polska władza obecnie, jest wręcz zasypana obcymi agentami, których pochodzenie co przecież doskonale widać, po ich prawdziwych nazwiskach, jest żydowsko-niemieckie.
    A w tych wyjątkowych nielicznych momentach, kiedy miłosierny Niemiec nie chciał nas akurat wymordować był łaskaw próbować nas… wymazać z mapy, zgermanizować lub przynajmniej oszwabić. I co jest niezwykle ważne, zawsze z błogosławieństwem Rzymu. Każdy jeden papież, bez żadnego absolutnie wyjątku, był i to oficjalnie… za rozbiorami Polski – warto to wiedzieć!
    Tak więc nie miejmy złudzeń co do natury Niemca, bo tysiąc lat żydowskiej tresury zrobiło już dawno swoje i nieszczęśliwy Niemowa jest już od dawna ułożony i posłuszny jak… owczarek niemiecki. I odkąd tylko Niemiec został wymyślony nic innego prócz mordów i oszwabiania nam nie robi – i to jest NIEPODWAŻALNY, po prostu fakt historyczny.
    Nigdy zatem nie wolno zaufać Niemcowi, bo od samego POCZĄTKU on jest krótko trzymany na żydowskiej smyczy!
    Dla Niemca nasza historia jest niewygodna, bo nasze Państwo to 3800 lat i to jest bardzo długa opowieść!

    Nasza historia jest tak chwalebna i tak długa jak żadnego innego kraju na świecie, no może poza Chinami, i dlatego jest ona z premedytacją przez Niemca wyniszczana odkąd tylko został przez żydów… poroniony. Niemiec już prawie od 300 lat stara się przejąć nasz system edukacji oraz informacji i naszą historię prawdziwą zepchnąć w oficjalnych podręcznikach w krainę baśni albo legend. No ale sorry szwaby, bo nazwy Kraków, Wandaluzja lub Lechistan nie są legendarne, legendarne jest jedynie skretynienie waszego prawdziwego francuskiego tatusia
    – monsieur Luisa Dewoty.
    I do przyszłych legend niewątpliwie wejdą barwne słowiańskie opowieści jak on całował śmierdzące nóżki papieża, a wy, przez tysiąc lat, owłosione dupy „izraelitów” z jaskiń Kaukazu.

    W tym rozpadzie imperium Franków, nacja Niemiecka stanowiła zdecydowaną większość, zarówno pod względem demograficznym, terytorialnym oraz militarnym. W tym właśnie chaosie pojawił się pogląd polityczno-filozoficzny mający zapewnić mu supremacje co w praktyce oznaczało wybranie ze swojego grona „cesarza” najważniejszego władcy świeckiego panującego nad wszystkimi chrześcijanami. Pogląd ten był akceptowany nie tylko przez szerokie grono ówczesnych możnowładców ale i kler. Dla tych ludzi wywodzących się nie do końca z cywilizowanych społeczeństw germańskich, już poprzednia władza świecka była ważniejsza niż duchowa władza papieża. Biskupa na dany teren powoływał papież lecz od czasów Karola Wielkiego w praktyce był nim kandydat przez niego zaproponowany.
    Także wybór hierarchy był uzależniony całkowicie od władcy danego terytorium. Tak więc po śmierci Karola kler na terenach germańskich (słowiańsko-celtycko-nordyckich) składał się praktycznie z osób najbliższych władcy. Czasy te były niespokojne elity germańskie dążyły do uniwersalistycznego cesarstwa centralizującego całe chrześcijaństwo. Cesarstwo Karola rozpadło się właściwie na trzy państwa Niemcy, Francję i Italię (żadnych Niemiec wtedy nie było!). W X wieku „Niemcy” całą swoja strukturę państwową opierali na strukturze kościelnej. Oznaczało to w praktyce że poszczególnymi terytoriami władali biskupi a nadgranicznymi duchowni najbardziej zaprawieni w potyczkach militarnych. W tych czasach powszechnej anarchii taka polityka „niemieckich możnowładców” miała aprobatę całego społeczeństwa.

    Pograniczne starcia ze Słowianami były udręka niemieckiej ludności dlatego też wraz z biskupem i proboszczem na takie terytorium wkraczali zawodowi wojskowi chroniąc ją przed napadami sąsiadów. Należy tutaj dodać, że w ówczesnych Niemczech biskupami zostawali możnowładcy mający za sobą owocną karierę wojskowa. W Bawarii jak wynika z tamtejszego spisu kościelnego z IX wieku wszyscy rycerze wystawiający na wyprawę wojenną więcej niż jednego konia byli duchownymi. Były oczywiście tez swoiste przetargi na stolec biskupi kiedy władca nie miał swojego kandydata na ten stołek. Kandydata wybierano na zasadzie wygrywa ten kto na wyprawę wystawił więcej zbrojnych. Oczywiście poziom intelektualny takich kandydatów był porażająco niski.
    Dopiero ok. 860-865 roku papież Hadrian II nakazał aby ci „niemieccy” biskupi wyuczyli się na pamięć pacierza i liturgii mszy świętej. Osób umiejących pisać i czytać w tym gronie praktycznie nie było (tacy pojawili się dopiero w X wieku i to bardzo nielicznej ilości). Dopiero na przełomie XII-XIII wieku zaczęła obowiązywać zasada, że biskupem może zostać tylko piśmienna osoba. Słowianie przed kapłanami ubranymi w purpury i obwieszonymi dewocjonaliami żywili wyraźny lęk i unikali ich jak mogli. Ten fakt był wykorzystywany w wyprawach wojennych na Słowian gdzie znaczna część wojskowych była obwieszona słowiańskimi dewocjonaliami. „Biskupi niemieccy” w pełni posługiwali się kanonem bizantyjskim w postępowaniu ze Słowianami czyli zasada ze Słowianie nie są w stanie zrozumieć założeń wiary chrześcijańskiej wobec czego należy ich fizycznie zniszczyć w celu przejęcia ich ziemi dla własnych poddanych.

    Akcja eksterminacji Słowian przebiegała dwuetapowo.
    Najpierw na ich terytorium kierowano misjonarzy aby przeciągnąć na stronę chrześcijańską słowiańskich władców. Wielka role w tej misji odgrywały mariaże. Słowiańskim władcom celowo podsyłano księżniczki germańskie, aby dzięki temu uzyskać silny przyczółek na tamtejszych dworach. Jeszcze za czasów imperium Karola Wielkiego pojawiły się specjalne „szkoły zakonne” w których szkolono dziewczęta do wykonywania tego typu zadań u pogan. Dopiero niedawno otwarte archiwa Watykanu pokazują nam jak wielka wagę przywiązywał do niej kościelny episkopat i jak wielkie łożono na to sumy.
    „Szkoły zakonne” były wręcz „modelowymi zakładami indoktrynacji propagandowej” w których szkolono starannie wyselekcjonowany „materiał kobiecy”. Uczono tam nie tylko wiary stosując iście drakońskie metody powodując, że szkolenia nie wytrzymywało ok. 50% adeptek kończąc w ten sposób swój żywot. Szkołę taką opuszczały tyko kobiety po całkowitym „praniu mózgu” które w istocie były już automatami bez reszty oddanymi narzuconej im ideologii.
    Słowiańskim władcom zawsze chodziło o poślubienie nie pierwszej z brzegu Niemki, lecz ściśle określonej księżniczki. – małżeństwa były też swego rodzaju aktem politycznym.
    Małżeństwa w tym okresie były koligacone tak, że słowiański książę nie widział swojej przyszłej żony. Archiwa Watykanu udowadniają podejrzewany już przed wiekami przez Słowian fakt, że wiele podsyłanych im „księżniczek” takowymi nie były, lecz dawano im najbardziej „zdolne w fachu szpiegowskim”. Z archiwów Watykańskich także wiemy ze w szkołach tych oprócz zasad wiary uczono szyfrowania korespondencji , metod wywiadu agenturalnego, a także trucicielstwa i skrytobójczych mordów. Jak twierdza niektórzy badacze szkoły te przetrwały nawet do dziś.
    Kobiety w destrukcji narodu słowiańskiego odgrywały ogromną rolę (i tak jest do dzisiaj) ponieważ to one przygotowywały grunt do akcji misyjnej której ukoronowaniem miło być przyjęcie przez daną społeczność słowiańską chrześcijaństwa. Po takiej udanej misji od razu na danym terytorium pojawiała się siatka administracji kościelnej, której zawsze należało się 10% dochodów. Już za czasów Karola Wielkiego wypracowano wzorzec pobierania dziesięciny.
    Przelicznik dziesięciny tak był skonstruowany, że Słowianin płacący podatek w rzeczywistości musiał oddać 10 razy więcej! Zachowane kroniki z Połabia pochodzące z IX wieku niedwuznacznie wskazują, że Słowianin poddany takiej taksacji, oddawszy nawet cały swój majątek, często był jeszcze zadłużony za co groziło mu niewolnictwo (a jak się to nazywa dzisiaj?).
    Jak opisują księgi kościelne do X wieku takie akcje chrystianizacyjne dawały niewielki rezultat. Słowianie częściowo je przejrzeli a ponadto byli zbyt silni militarnie na siłową ekspansję "Świetego Cesarstwa Rzymskiego".
    Marchie posuwały się w głąb ziem słowiańskich bardzo wolno. Do takiego chrześcijaństwa w wydaniu niemieckim Słowianie byli wrogo nastawieni – choć zapewne nie zdawali sobie sprawy jak perfidną i zakrojona na ogromną skalę akcję skierowano przeciwko nim.

    Ku rozwadze wszystkich psychokatoli, leżących nabożnie, jak te te durne cepy, przed śmierdzącymi stópkami swoich bogów w sutannach!!!

    nadużycie link skomentuj

    Uchoigielne 23.07.2017 16:21:22
  • @Rzeczpospolita 17:15:13
    Na złość babci postanowiłeś urżnąć sobie kupkę w pokoju.
    Zasadnicza różnica między mgr-em MacGregor'em a tobą polega na tym, że ty rozumiesz tylko to, o czym samemu z uwielbieniem piszesz i czytasz, od filozofii Kant'a do satanistow B.Tejkowskiego i Pawła Szydłowskiego.
    Kant zalecał m.in. ustanowienie światowej federacji państw, czyli model przyszlego "nowego porządku świata" solemnie kontrolowanego przez „naród wybrany”, czyli Żydów. Filozofia Kant'a położyła podstawy dla marksistów i syjonistow, których dwa podstawowe programy promujesz:
    1. depopulacja Gojów!
    2. Nowy Porządek Świata! (NWO)

    Jeśli chodzi o Tejkowskiego i Szydłowskiego to obaj muszą KŁAMAĆ aby zaistnieć. Kłamać jak ty, lub każdy inny debil!
    A na prostowanie kłamstw (prawie w każdym zdaniu) twojej wersji nowo-historii po prostu szkoda czasu.
  • @Zdzich 19:47:00
    Dziduś, słoneczko,
    nie przepracowujesz się ty zanadto, bo i nocki widzę zarywasz - ?
    Jednak mimo, że łeb masz skołatany, to chyba drugi raz piszesz coś sensownego:

    "Zasadnicza różnica między mgr-em MacGregor'em a tobą polega na tym, że ty rozumiesz tylko to, o czym samemu z uwielbieniem piszesz i czytasz (...)"

    Masz świętą rację, bo on nie rozumie ani tego co czyta, ani tego co sam pisze.

    Dziduś, słoneczko,
    a czy ty także jesteś mgr? Bo prawda jest okrutna: mgr także może być idiotą.
  • @Rzeczpospolita 20:12:49
    To ty nie rozumiesz ani tego co czytasz, ani tego co sam piszesz.
    Dowód: ZNOWU napisałeś nie na temat!
    A prawda jest taka, że wiór Kosiur w stolarni jest idiotyczny, ale nie magister.
  • @Rzeczpospolita 17:16:33
    Trudno to lepiej ująć:

    "Jak Niemiec w imieniu żyda nas nie napada to nas… oszwabia. Jak nas nie oszwabia to nas… rujnuje gospodarczo. Jak nas nie rujnuje to germanizuje lub napada – i tak w kółko. I to jest główny powód dlaczego i w jakim celu wymyślono Niemca."
  • @Lotna 00:45:10
    Czy to oznacza że "niemca" wymyślili żydowscy manipulatorzy osiedleni między Renem, a Elbą?!? Czy w tym celu rozbili Królestwo Franków na dwa Narody???
  • @Rzeczpospolita 17:16:33
    Z tego co opisałeś wynika ziemski wymiar polityczno-grabieżczo-zabójczy.
    Z drugiej strony jest odstępcza od Bożego Słowa działalność Watykanu i jego funkcjonariuszy, którzy prowadzą Polaków na wieki do piekła.
    O ile nie każdemu chce się poszukiwać mało popularne źródła historyczne, to Boże Słowo jest ogólnie dostępne i każdy Polak może łatwo zorientować się w odstępczych praktykach Watykanu. Tylko któremu Polakowi chce się prowadzić samodzielne analizy Biblii? Gdy w dodatku gdy zetknął się z brudami sukienkowych - a postrzega korporację watykańską jako Kościół, jako chrześcijaństwo, to nie chce mu się szukać prawdziwej drogi Boga, gdyż identyfikuje sukienkowych jako chrześcijaństwo. A skoro sukienkowi to fałsz, to także chrześcijaństwo musi być czymś nieautentycznym. I w ten sposób sukienkowi skutecznie odpychają Polaków od swych posterunków.
    Rozmawiając z młodzieżą, to nie więcej jak około 5% ma jeszcze pewne zaufanie do sukienkowych, do korporacji. Reszta sobie kpi z korporacji watykańskiej.
    Tyle że niestety, jednocześnie nie chcą szukać prawdziwej, biblijnej drogi, gdyż zawiedli się na przebierańcach.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031