Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1492 posty 583 komentarze

MacGregor

MacGregor - J23 na angielskiej prowincji alias ruski agent ps. "Moherowe Walonki Putina"

Marian Miszalski: Kto ukradł – nie wiadomo.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Tuska uważam za polityka niemieckiego o polskim obywatelstwie”

Przesłuchania sejmowej komisji śledczej w sprawie Amber Gold i OTL Express” to cenny, edukacyjny serial TVP,  dzięki któremu  każdy obywatel może dowiedzieć  się, jak działało spodstolne państwo po przejściach „ transformacji ustrojowej”  wg.Kiszczaka, Balcerowicza, Wałęsy i Mazowieckiego, i  jeszcze  w dwadzieścia  lat po „obaleniu komunizmu”, pod rządami PO i PSL, do roku 2015! Ba! Każdy obywatel może dowiedzieć się, jak działa część tego państwa  jeszcze dzisiaj – boć przecież większość  świadków  – urzędników państwowych! – „nie pamięta”, ”nie wie”, „nie przypomina sobie”. Dlaczego zatem są ciągle urzędnikami państwowymi, zamiast dostać kopniaka w tyłek ,a potem  „kompres i pieszczota, i zrozumienie, żeś idiota” – jak zalecał  poeta Konstanty Ildefons Gałczyński?

  Właśnie przesłuchani  zostali „słup” bursztynowo-złotej afery w osobie Marcina Plichty i kuta na cztery nogi, bezczelna prokurator Barbara Kijanko. Marcin Plichta jakby  wyczuwał nastroje śledczych i w pewnej mierze- niewielkiej, ale jednak – szedł  im na rękę: twierdził  bowiem, że od samego początku idea Amber Gold ( „To lipa”!) była znana premierowi Tuskowi. Ta idea Amber Gold rysuje się coraz wyraźniej: wyłudzenie pieniędzy od naiwnych (cel mniejszy, bliższy, łatwiejszy) i przejęcie lub zniszczenie LOT  (cel większy, dalszy). Wobec takich zamysłów „serc wielu”  Tusk, zapatrzony w swą euro karierę, znalazł się wówczas  w sytuacji trudnej:  utrupić zamiary niemieckich służb tajnych narażałoby go na nieprzychylność ze strony kanclerz Angeli Merkel, a gdzieżby taki frędzel jak Tusk śmiał się jej przeciwstawić, gdy już poświęcił prezydenturę w Polsce dla przyszłej posady w Brukseli, za prawie  100 tysięcy euro miesięcznie!… Przyjął więc postawę  właściwą dla „łże-liberała”: „Moi drodzy obywatele, mnie to nic nie obchodzi, to jest sprawa chętnych do ponoszenia ryzyka związanego z lokatami w Amber Gold” - jak  oświadczył publiczne, a przecież nie sposób by nie wiedział, kim jest  karany sądownie Marcin Plichta i kto za nim stoi. Wszak Tusk nadzorował służby specjalne ,przecież dostał notatkę służbową od Bondaryka…  Krótko mówiąc: Tusk zajął stanowisko znane z „Zemsty” Aleksandra Fredry: „Niech się dzieje wola Nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba”, przy czym „wolę Nieba” zastąpiła mu wola niemieckiej kanclerz. Wedle stawu grobla.

 „Nie zauważając” operacji kombinacyjnej  „Amber Gold –OLT Express”, a zarazem narażając polskich obywateli na złodziejstwo tych operatorów  i usprawiedliwiając  je „prawem do ryzyka każdego chętnego” – Tusk wpisał się w  antypolską politykę niemiecką, dla własnej kariery. Trudno inaczej zinterpretować  jego bierność  jako  premiera. Dlatego Tuska uważam  za polityka niemieckiego o polskim obywatelstwie.

 Bez względu na to jednak, jak długo trwać będzie edukacyjny serial – pewne jest, że nie dowiemy się, kto konkretnie wyłożył szmal na Amber Gold i gdzie  ukradziony potem  szmal schował… Swymi zeznaniami Plichta jakby kupował sobie  niższy wyrok: o, nie powie nam,  kto dał mu szmal na początku i gdzie schował szmal na końcu, co to – to nie, ale będzie obciążał Tuska ( i słusznie): zawsze utarguje może te dwa, trzy lata, a może i wcześniejsze, warunkowe zwolnienie?…  Także od  bezczelnej Kijanko nie dowiemy się, ile wzięła  za swe „nadzorowanie śledztwa” i gdzie schowała szmal… Czy wystarczy jej na życie, po wydaleniu ze służby – co, mam nadzieję, zakończy jej karierę prokuratorską?...

Tymczasem przyszłość Donalda Tuska jako polityka niemieckiego rysuje się nieciekawie… Do Polski go już Merklowa nazad przecież nie przyśle, bo nie ma tutaj już czego szukać: w Polsce Tusk jest skończony  i  może co najwyżej kompromitować jeszcze bardziej  Platformę Obywatelską jako stronnictwo pruskie. Zresztą czy PO może skompromitować się jeszcze bardziej, niż już teraz? „Chiba nie…” – jak śpiewa Pietrzak . Wystarczy popatrzeć na pajacowate konwulsje  Schetyny czy występy upiornego posła Budki… Oczywiście, kanclerzyna znajdzie Tuskowi  intratną  synekurę w eurobiurokracji – tam nigdy nie zawadzi jeszcze jeden sprawdzony, zaufany  laufer, ale  w Polsce Tusk  to już trup polityczny. „Grób, baronowo, trup, baronowo”…  Baronowo Thun, rzecz jasna. Inna to rzecz,  że wielu jurgieltników  dałoby się skończyć politycznie za takie pieniądze!...  Czy nie  dlatego  „prominentni działacze”  PO tak pyskują i bredzą ostatnio, jak Piekarski na mękach: żeby  w tych „chwilach ostatnich” zdążyć jeszcze podlizać się niemieckim „sponsorom”, z nadzieją na  jurgieltnicze renty?...

Tymczasem  spasiony jak tucznik   „Bolek” zapowiedział, że  10 lipca będzie blokował  „miesięcznicę” ma Krakowskim Przedmieściu, ale  poszedł do szpitala. Czy  dlatego, że  stoczniowa „Solidarność” zapowiedziała  wyniesienie „Bolka” z blokady? Hm. Tak byłoby najlepiej: „Ja ciebie, gromnico, zapaliłem, i ja ciebie zgaszę!” – powiedział Piłsudski do prezydenta Wojciechowskiego podczas zamachu  majowego.  Może tak się stanie przy kolejnej „miesięcznicy”?...  Inna to rzecz, że Wałęsę zgasił pośmiertnie Cesiek Kiszczak, „wdowimi papierami”; „Solidarność” dzisiaj może co najwyżej zgasić ogarek, a nie gromnicę.

 …Tymczasem przewaliła się fala komentarzy  wizyty prezydenta  Trumpa w Polsce.  Podkreślano, że w warstwie ideowej  wygłosił on dobre, słuszne  przełomowe przemówienie;  z pewnością było ono wielkim  wsparciem pijarowo-propagandowym dla historycznej polityki PiS, też jak najbardziej słusznej. Aliści w aspekcie  polityki międzynarodowej  pozostawiło chyba pewien niedosyt?… Nie zostaliśmy „państwem przyfrontowym”, jak Izrael, z 4-miliardową dotacją (w dolarach) rocznie – kupiliśmy tylko rakiety „Patriot” i otrzymaliśmy zapewnienie względem „obowiązywania nadal”  słynnego artykułu 5 Paktu Północnoatlantyckego. Znaczy: gdy Rosja zaatakuje – pójdziemy na pierwszy ogień z rakietami „Patriot”, a jakże. Z ust prezydenta Trumpa idea „Międzymorza”, więc Paktu Heksagonale czy choćby Pentagonale,  też nie doznała silnego zaakcentowania, ani obietnicy amerykańskiego mecenatu politycznego; znaczy się: róbta to, ale sami?... To będzie bardzo trudne, bo przecież wbrew polityce niemieckiej i rosyjskiej!

  Niezadowolenie z Trumpa wyraził szalenie nerwowo Związek Wyznaniowych Gmin Żydowskich: że niby „zerwał z tradycją wizyt amerykańskich prezydentów w Polsce bo nie złożył kwiatów pod pomnikiem  bohaterów getta”. Może to dobrze, że zerwał z tą tradycją i zapoczątkował inną? Gdyby każdy amerykański prezydent składać miał wieńce w miejscu, gdzie garstka doprowadzonych do rozpaczy ludzi stawiała opór Niemcom, czy Sowietom – musiałby w Polsce odwiedzić kilkadziesiąt, ba -  kilkaset miejsc! Rzeczywiście – inną tradycję czas zacząć, bo ta dotychczasowa-  i stosunkowo krótka, i  nazbyt dwuznaczna. No i to jeszcze,  że bardzo  bezczelnie zabrzmiała  zawarta w tym gminnym oświadczeniu sugestia, że Trump postąpił „wbrew woli i uczuciom  narodu amerykańskiego”. Bo wprawdzie żydowskie lobby polityczne jest w Ameryce silne, ale  nie wyczerpuje znamion narodu amerykańskiego…

Źródło:http://marianmiszalski.pl 

KOMENTARZE

  • "I pet the goat" najlepiej oddaje fundament USraela :/
    http://www.thetruthseeker.co.uk/wordpress/wp-content/uploads/2012/07/ipetgoat7.jpg
  • @sosenkowski 12:54:54
    Juzci panie Misztalski..nie wyczerpuje...ale , jak sie czeka to sie i doczeka...
    Dostac dostaniemy moze nie od razu i nie od tego , od ktorego sie spodziewamy i nie to co nam sie marzy...ale ....po ryju....az ze zdziwienia go otworzymy, a wtedy samo wypadnie i bedzie wiadomo kto ukradl....a, jak zwykle bedzie to musztarda po obiedzie:-)))))

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031