Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1499 postów 598 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J23 na angielskiej prowincji alias ruski agent ps. "Moherowe Walonki Putina"

Czniać Ukrainę.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Każda Ukraina niebanderowska [nawet żadna] będzie dla Polski i jej interesów korzystniejsza niż ta, która jest obecnie”.

Jak pisze Jan Engelgard w krótkim artykule Skazani na Banderę?:

W przypływie szczerości ujawnił to podczas rozmowy w Polskim Radio (program 1) Jarosław Sellin, wiceminister kultury. Oto kluczowy fragment:

„Ukraina jest w stanie wojny z Rosją, Rosja również wyraża różne agresywne skłonności wobec innych państw, również wobec nas, Iskandery są skierowane na nas między innymi.I warto o tym pamiętać i pamiętać o tym, że różne nieporozumienia z przeszłości, trudne sprawy do wyjaśnienia z Ukraińcami będą możliwe tylko wówczas, jeśli przetrwa niepodległe państwo ukraińskie. Jeśli nie przetrwa niepodległe państwo ukraińskie albo zostanie w jakiś sposób rozmontowane przez agresywną Rosję, to z kim będziemy dialogować? Z kim będziemy wyjaśniać swoje trudne sprawy z przeszłości? Podstawą doktryny politycznej państwa polskiego dzisiaj powinno być to, żeby pomóc przetrwać niepodległemu państwu ukraińskiemu, odbudować się również temu państwu i włączyć się również do wspólnoty narodów europejskich, do ich struktur, do Unii Europejskiej, do NATO.To jest daleka przyszłość, oczywiście, ale warto nad tym pracować. A jednocześnie właśnie z tym niepodległym państwem ukraińskim twardo rozmawiać o trudnych relacjach z przeszłości. Jeśli się chce osłabiać to państwo, no to niestety się pomaga komuś innemu”.

To typowy styl myślenia w PiS i PO. Najbardziej kuriozalne jest pytanie – „Jeśli nie przetrwa niepodległe państwo ukraińskie albo zostanie w jakiś sposób rozmontowane przez agresywną Rosję, to z kim będziemy dialogować? Z kim będziemy wyjaśniać swoje trudne sprawy z przeszłości?”. Odpowiedź jest bardzo prosta – z nikim, bo nie będzie potrzeby takiego „dialogu”. Każda Ukraina niebanderowska będzie dla Polski i jej interesów korzystniejsza niż ta, która jest obecnie.Bo ta obecna jest zbudowana na fundamencie banderowskim i jakikolwiek „dialog” z nią jest zajęciem bezsensownym i uwłaczającym polskiej godności narodowej. Bezczelność Kijowa wynika z faktu, że jest on przekonany, że ma powierzoną przez Zachód misję „powstrzymywania agresywnej Rosji”, a mówiąc bardziej dosadniej „obrony Europy przed rosyjskim imperializmem”. W tej sytuacji Ukrainie dużo wolno, więc nie musi zawracać uwagi na polskie pretensje.

Skazywanie Polski na droczenie się z bezczelnymi władzami w Kijowie, nadawanie naszym relacjom z nimi jakiegoś wymiaru na poły religijnego, tak jakby od tego zależało istnienie Polski – jest przejawem z jednej strony fałszywej oceny sytuacji a z drugiej ciężkiej choroby, zwanej rusofobią. Chorobę tę zdiagnozował już przed 100 laty Roman Dmowski, i w tej kwestii niewiele się zmieniło, a nawet jest gorzej niż kiedyś.

No właśnie, z kim będziemy dialogować – byłoby to smieszne, gdyby nie było tragiczne.

Dodałbym od siebie kilka uwag:

Ukraina nikomu łaski nie robi – to ona graniczy z Rosją i będzie nas od niej buforować czy chce, czy nie. Nie ma znaczenia, czy będziemy im jak do tej pory wchodzić głęboko do kiszki stolcowej, czy też potraktujemy to upadłe niby-państwo tak, jak na to zasługuje - i tak będzie nas buforowac, bo położenia geograficznego nie zmieni. Oni naprawde nie robią nam żadnej łaski, a my wobec ich nic nie musimy. NIC NIE MUSIMY. Koniec, kropka.

Druga sprawa to NATO. Po ostatniej gospodarskiej wizycie jakiejś amerykańskiej szyszki w Kijowie nawet sam ukraiński Willy Wonka (pan Czekoladka) ogłosił, że Ukraina nie stara się obecnie o członkowstwo w NATO, a jedynie do 2020 chce osiągnąć NATO-wskie standardy. Pomijając fakt, iż największym osiągnięciem byłoby przetrwanie tego państwa do 2020 roku w obecnym, zagrabionym sąsiadom kształcie, to przyjęcie Ukrainy do NATO oznacza wojnę z Rosją i jest to oczywiste dla każdego, z wyjątkiem może dr Targalskiego czy vel Żurawskiego. A tymczasem pisowski kretyn bredzi o tym, iż podstawową doktryną państwa polskiego ma być włączenie Ukrainy do NATO. A zatem obecna Ukraina, przy obecnej polityce wschodniej naszego państwa, nie tylko nie broni nas przed Rosją, ale WCIĄGA NAS W WOJNĘ Z ROSJĄ!

Czy naprawde tego chcemy, czy naprawdę tych durniów z PO-PiS-u aż tak boli, że już dawno Polacy nie ginęli od rosyjskich bagnetów i kul?

I jeszcze nieco inny przykład. Pokłosiem udanej uważam wizyty Donalda Trumpa w Warszawie jest zaakceptowanie i poparcie przez USA inicjatywy Trójmorza (rozumianej przez nich głównie jako projekt infrastrukturalny).

[Zamierzałem napisać szereg polemik z naszymi pseudo-relistami, którzy jak przykładowo kol. Rękas, za swoim patronem Aleksandrem Wielopolskim, mylą pogardę wobec Polaków z politycznym realizmem i konserwatyzmem, ale czas nie pozwala].

Amerykanie jak widać nie chcą żadnej wojny z Rosją i wręcz wymusili na Polsce ograniczenie inicjatywy Trójmorza wyłącznie do członków UE, czyli z wyłączeniem Ukrainy. Na reakcje rodzimych banderofilów nie trzeba było długo czekać.

Pan vel Żurawski zamieścił jakiś bełkot, będący świadectwem pustki intelektualnej autora:

http://niezalezna.pl

Sam siebie przeszedł wydawałoby się rozgarniety red. Piot Zaręba:

Minister Macierewicz i dr Targalski mają rację: pamiętajmy o Ukrainie!

Kto ma silne nerwy, niech przeczyta

(cytat z tego durnia Targalskiego:

Polityka antyukraińska, którą część polityków PiS chce rozpocząć, jest samobójstwem, dlatego że nie można zbudować wspólnoty gospodarczej naszego regionu bez Ukrainy. To zakończy się katastrofą, bo to jest niemożliwe bez Ukrainy. Natomiast antyukraińska kampania, która coraz bardziej rozwija się w Polsce jest działaniem krótkowzrocznym, mającym na celu zdobycie głosów wyborczych i licytowanie się z rosyjskimi pudłami rezonansowymi.)

Powiem tak: panie redaktorze (to do pana Zaremby, nie do durnia Targalskiego):

Pamietajmy o Polakach! Pamiętajmy o kresowianach! Pamiętajmy o pięknych słowach Roberta Winnickiego z wczorajszej uroczystości ( 10/07), tak haniebnie zlekceważonej przez Prezydenta, przez rząd, przez Sejm, Senat i Episkopat):

nie ma wspólnoty narodowej bez tożsamości, a nie ma polskiej tożsamości narodowej bez Kresów Wschodnich. Nie ma polskiej tożsamości bez pamięci o Wilnie, Grodnie i Lwowie

Pamiętajmy: nigdy więcej frymarczenia interesami Polaków zamieszkujących od wieków tereny obecnych krajów LBU tylko dlatego, że być może interesy tych krajów kolidują z interesami Rosji.

Trójprzymierze bez Ukrainy stoi też w sprzeczności z ideą Judeopolonii, forsowanej zarówno przez Michnika (jako Ukrpol) jak i nie tylko Sakiewicza, ale i chyba samego Kaczyńskiego [obawa o głosy wyborców nie pozwoliła mu w tym roku na oddelegowanie pana Prezydenta do Jedwabnego i w jego miejsce musiał kajać się w imieniu Koscioła Katolickiego (sic!) biskup Markowski].

Zauważmy, że Trójmorze bez Ukrainy [będącej potencjalnym sojusznikiem Niemiec, m.in. przeciwko Polsce], stwarzające możliwość równoważenia agresywnej polityki niemieckiej w ramach UE nie wzbudziło też jakichkolwiek protestów ze strony Rosji (podobie zresztą jak kontrakt na Patrioty!).

Tak więc przestawienie się polityki polskiej z interesów Ukrainy na interesy Polski przynosi same korzyści  - rzecz wydawałoby się oczywista, choć nie dla twórców i realizatorów naszej polityki wschodniej. 

KOMENTARZE

  • Albo to świnia albo kretyn
    Wypowiedź pana ministra świadczy o daleko posuniętej anty-rosyjskości. Co powoduje nie kojarzenie żadnych faktów, że banderowska Ukraina to nasz wróg śmiertelny. Wzmacnia też bardzo opcje niemiecką w naszej części Europy.
    Taki antyrosyjski poziom wystąpienia, może świadczyć o związku z pewnym narodem, którego przedstawicieli do władzy w Polsce, przywiozły radzieckie czołgi a czekistowskie nagany i kolby u władzy utrzymały. Ale ten naród mimo że jest antyrosyjski jest jeszcze bardziej wrogi narodowi polskiemu.
    Możliwie że, takie wystąpienia są sowicie wynagradzane. I jeżeli pan minister uważa się za Polaka, to biorąc wynagrodzenie za te wypowiedzi jest świnią.
  • Pełna zgoda!
    Czniać Ukrainę!

    Tylko czemu czniać Białoruś?

    Swoją drogą, to okropnie żałosne i dziwne - w Polsce odbywają się niemalże walki o Ukrainę, a Bałoruś, też przez granicę, tuż obok Ukrainy, jest przez wszystkich ignorowana, jakby jej w ogóle na mapie nie było.
  • @Lotna 01:45:01
    Pełna racja - działanie wszystkich dotychczasowych warszawskich rządów jest dokładnie odwrotne od tego, co nakazywałby zdrowy rozsądek - wchodzenie w zadek szaulisom i banderowcom, oraz izolowanie Białorusi czyli wpychanie ich w ręce Rosji

    pozdr
  • Gadający Grzyb pisze:
    Na marginesie szczytu Trójmorza i wizyty Trumpa odezwała się Ukraina z pretensjami, że nie zaproszono Poroszenki. Najwyraźniej Ukraina spodziewała się zaproszenia „pana czekoladki” w nadzwyczajnym trybie - tamtejsza prasa pisała wręcz o „teście przyjaźni”. I tak dobrze, że nie domagali się tzw. „dowodu miłości”, bo Waszczykowski jako człowiek już niemłody mógłby tych banderowskich amorów nie przetrzymać.
  • @MacGregor 16:30:19
    Hahahahahhaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!uwielbiam Pańskie ponure poczucie humoru!No po prostu pierwsza klasa!!!
  • @trojanka 20:22:04
    Sukces środowisk kresowych i patriotycznych! Pod naciskiem społecznym Dawid Wildstein został odwołany ze stanowiska w TVP Info.

    http://prawy.pl/54188-sukces-srodowisk-kresowych-i-patriotycznych-pod-naciskiem-spolecznym-dawid-wildstein-zostal-odwolany-ze-stanowiska-w-tvp-info/

    Ps...ŻYD D.Wildstein ZAWSZE gnoił etnicznych Polaków przy KAŻDEJ okazji ! Dlaczego pozostanie w TVP? Powinien wylecieć dyscyplinarnie bez prawa powrotu kiedykolwiek. I dokładnie rozliczyć czy nie łamał prawa promując banderyzm i innymi działaniami. Wildstein pozostanie w TVP, na razie jednak nie wiadomo na jakim stanowisku, ale pozostaje, bo żyda nie wolno zwalniać nawet jak się do niczego nie nadaje. Coś się mu wykombinuje z czasem. Żyd to jest żyd i dlatego jest nietykany jakby któryś z goim jeszcze tego nie wiedział. Teraz czas na Marię Przełomiec. Wówczas można napisać, że Kurski to Polak. Polskie służby specjalne powinny się przyjrzeć jego kontaktom z żydowskim wywiadem. Jeżeli takowe wyjdą na jaw, to do więzienia (tak jak ten nieszczęsny Piskorski), a po odsiedzeniu kary pozbawić go polskiego obywatelstwa i wydalić do Izraela z wilczym biletem. Viktor Orban rozegrał sprawę jak mistrz. Po oficjalnym poparciu przez Izrael może bezkarnie wywalić agenturę Sorosa z Węgier na zbity pysk. A żydowscy grandziarze niech jazgoczą o antysemityzmie Orbana i Netanjahu.
    Geniusz Żoliborza popuszcza w portki na samą myśl o zadarciu z tą kanalią. Dlatego mający UPAińskie korzenie Bodnar, pachołek tej kanalii, może bezkarnie paskudzić Polakom na głowy. Kilka miliardów PiS utopił w banderowskim szambie, którym przecież kręcą agenci Sorosa, pokroju Hrojsmana, Poroszenki i Balcerka. A teraz przymierzają się do "paliwa plus". Może wreszcie ktoś wbije "Naczelnikowi do łba, że skoro ubrał się w kontusz, na łepetynę powinien założyć konfederatkę a nie jarmułkę. A do pasa słuckiego pasuje karabela, a nie tryzub. Biały Dom oskarża Clinton o spiskowanie z Ukrainą przeciw Trumpowi i to jest prawdziwa przyczyna odcinania się PiS- od banderowskiej Ukrainy i ich gloryfikatorów. To bardzo dobrze.
  • @MacGregor 16:30:19
    To jakieś pomylenie pojęć, bo zazwyczaj wymaga ten, kto płaci, a nie ten kto dostaje zapomogę. Polska płaci Ukrainie, jakby jej coś była winna, nie odwrotnie, a Ukraina jeszcze ma wymagania i chce dowodów przyjaźni, bo 4 mld za friko to jeszcze mało. Czy ci Ukraińcy to przypadkiem nie żydzi? :)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930