Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1631 postów 1021 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

B.Piętka: Profanacje w cieniu Intermarium

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Międzymorze (Trójmorze) to fikcja, śmieszna chimera. ( ... ) Opieranie polityki zagranicznej na takiej chimerze to kompromitacja i szaleństwo”

 Prolegomena.

- Marzę byśmy potrafili razem zbudować coś wspólnego. Jeżeli zrobilibyśmy wspólny twór państwowy, coś na kształt Beneluxu – na przykład POLUKR lub UKR-POL, to będziemy państwem z którym będzie musiał się liczyć każdy i na Wschodzie i na Zachodzie – powiedział „Kurierowi Galicyjskiemu” Adam Michnik. ( 2009 )

[ W rzeczywistości Michnikowi chodzi o koncepcję kondominium rosyjsko-niemieckiego pod żydowskim zarządem powierniczym ( czy też innymi słowy o żydowską suwerenność wyspową od Dniepropietrowska i Odessy po Wrocław i Szczecin ) – por. G.Braun  ]

- Powinniśmy rozszerzać struktury ekonomiczne i stworzyć z Polski i Niemiec jedno państwo: Europa - powiedział w wywiadzie dla agencji ITAR-TASS Lech Wałęsa.  ( 2013 )

[ Biada narodom, którym mędrców wybierają ościenne agentury! ]

 

Bohdan Piętka:Profanacje we Lwowie i Podkamieniu w cieniu Intermarium

Próba utrącenia przez PiS kandydatury Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej zakończyła się kompromitacją rządu RP. Porażka ta pokazała przede wszystkim jaką bzdurą jest tzw. koncepcja Międzymorza (Trójmorza) – wymyślona w okresie międzywojennym przez prometeistów, a lansowana w czasie „zimnej wojny” przez Giedroycia, a obecnie przez PiS.

[ Nie uważam akcji „Nie dla rudego folksdojcza” za kompromitację, a wręcz przeciwnie – patrz Operacja "27-1" zakończyła się pełnym sukcesem ]

Koncepcja Międzymorza (Trójmorza) sprowadza się najogólniej do tego, że pomiędzy Niemcami a Rosją miałaby powstać „trzecia siła” – czyli blok państw położonych między Adriatykiem, Bałtykiem i Morzem Czarnym pod przewodnictwem Polski. No i okazało się, że podczas głosowania kandydatury Tuska wszystkie państwa tego postulowanego przez neo-prometeistów bloku głosowały przeciw rządowi w Warszawie. Wszystkie: państwa bałtyckie, Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Austria, Słowenia i Chorwacja. Poparcia Tuskowi udzieliła też będąca poza UE Ukraina.

Wystarczył prawdopodobnie jeden telefon Merkel do Poroszenki. Jasno zatem widać, że Międzymorze (Trójmorze) to fikcja, śmieszna chimera. Polska jest krajem za słabym, by komukolwiek przewodzić w Europie. W UE rządzą Niemcy, a w Europie Wschodniej jedynym realnym bytem politycznym jest Rosja. Opieranie polityki zagranicznej na takiej chimerze – co w praktyce sprowadza się do bezkrytycznego wspierania przez Warszawę Ukrainy i rozniecania histerii antyrosyjskiej – to kompromitacja i szaleństwo.

Jakby tego było mało, niemal natychmiast chimera Intermarium została zweryfikowana na Ukrainie, która jest najtwardszym jądrem całej tej koncepcji, czyli „strategicznym partnerem” Polski w sojuszu antyrosyjskim. Miały tam bowiem miejsce kolejne po Hucie Pieniackiej i Bykowni profanacje miejsc polskiej pamięci narodowej. 10 marca ukraiński portal Zaxid.net poinformował o profanacji pomnika polskich profesorów zamordowanych 4 lipca 1941 roku we Lwowie przez Einsaztkommando „Galizien”.Jest to już druga profanacja lwowskiego pomnika na Wzgórzach Wuleckich. Pierwsza miała miejsce w nocy z 9 na 10 maja 2009 roku. Na istniejącym tam wówczas monumencie namalowano czerwoną farbą swastyki i napis „Śmierć Lachom”. W 2011 roku odsłonięto nowy pomnik na Wzgórzach Wuleckich, na którym – co bardzo znamienne i wymowne – władze ukraińskie nie pozwoliły napisać jakiej narodowości byli zamordowani profesorowie.

Obecna profanacja jest dokładną kopią tamtej z 2009 roku. Też namalowano czerwoną farba swastykę i napis „Śmierć Lachom”. Dwa dni później dokonano profanacji pomnika polskich ofiar UPA w Podkamieniu w obwodzie lwowskim (w II RP w województwie tarnopolskim). Tablice z nazwiskami ofiar zostały oblane czerwoną farbą, a na betonowym krzyżu namalowano czarną farbą swastykę i napis „Śmierć Lachom” [1].

Profanacja w Podkamieniu została dokonana dokładnie w 73. rocznicę bestialskiej napaści kurenia UPA pod dowództwem Maksyma Skorupśkiego i ukraińskich esesmanów z 4. pułku policyjnego SS (tego samego, który dokonał zbrodni w Hucie Pieniackiej) na tamtejszy klasztor dominikański, w którym schroniła się miejscowa ludność polska. Po podstępnym wymordowaniu Polaków ukrywających się w klasztorze i obrabowaniu klasztoru (wartość zrabowanego przez Ukraińców mienia wyniosła kilka milionów dolarów) sprawcy przez kilka dni kontynuowali pogromy na terenie miasteczka Podkamień. Łącznie w dniach 12-16 marca 1944 roku zginęło w Podkamieniu około 600 Polaków, spośród których ustalono nazwiska 122 ofiar. 12 marca 1944 roku ukraińscy esesmani z 4. pułku policyjnego SS, bojówki UPA i SKW zamordowały też 365 Polaków w Palikrowach koło Podkamienia.

Profanacje w Hucie Pieniackiej, Kijowie-Bykowni, Lwowie i Podkamieniu powinny uświadomić nawet średnio rozgarniętemu obserwatorowi, że gwałtownie odradzający się po Majdanie nacjonalizm ukraiński uderzył w Polskę – co było do przewidzenia od początku – oraz że koncepcja Międzymorza (Trójmorza) legła w gruzach na najważniejszym dla niej odcinku ukraińskim.

Niestety z reakcji oficjalnych czynników polskich – a właściwie jej braku – wynika, że wszystko to spłynęło po rządzącej partii PiS i szerzej całym establishmencie postsolidarnościowym jak woda po kaczce. Jan Piekło – polski ambasador Ukrainy w Kijowie – wypowiedział się następująco: „To mniej więcej ten sam scenariusz: czerwona farba, litery SS i napis „Śmierć Lachom”. We Lwowie bardzo szybko zareagowała na to miejscowa administracja. Pomnik profesorów lwowskich został błyskawicznie oczyszczony. Mamy do czynienia ze wzmożeniem takich zjawisk, co świadczy o pewnej bezradności i determinacji strony, która to prowokuje” [2]. Identycznie ambasador Piekło wypowiedział się w lutym, kiedy na murze polskiego konsulatu we Lwowie pojawił się napis „Nasza ziemia”, a ściany konsulatu ochlapano czerwoną farbą [3].

Tym razem Piekło nie powiedział wprost – jak po incydentach w Hucie Pieniackiej i Kijowie-Bykowni – że to „rosyjska prowokacja”, ale z jego wypowiedzi faktycznie to wynika. Tylko czy „ten sam scenariusz” od razu wskazuje na Rosję? Rozumiem, że na nacjonalistów ukraińskich wskazywać nie może, bo ich – zdaniem polskich mediów – w ogóle nie ma, a przypisywanie im antypolonizmu przeczy koncepcji Intermarium. Więc sprawcą może być tylko Rosja, która chce zakłócić idealne podobno stosunki polsko-ukraińskie.

W taki też ton uderzył minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin, który na Twitterze napisał: „Potępiam kolejne akty wandalizmu na Lwowszczyźnie odnośnie polskich pomników. Widać charakter pisma trzeciej strony, jakiej wspólnie dajemy zdecydowany odpór”.

A więc sprawcą zdaniem Klimkina jest Rosja, chociaż nie została przez niego wymieniona z nazwy. Wypowiedź tę skomentował następująco dr Iwan Kaczanowski: „Minister spraw zagranicznych Ukrainy przypisuje „trzeciej stronie”, bez żadnych dowodów, ostatnie akty profanacji lwowskiego pomnika polskich profesorów zabitych przez nazistów oraz pomnika ofiar policyjnego pułku SS-Galizien i UPA w Podkamieniu. Tym samym natychmiast i bez żadnego śledztwa oczyszcza radykalnych nacjonalistów i neonazistowskie organizacje, które wyrażają otwarcie ideologiczną wrogość wobec takich pomników. Tak samo poprzednio dokonywano politycznie wygodnego określania bezczeszczenia polskich pomników jako rosyjskiej operacji „pod fałszywą flagą” bez żadnych dowodów i śledztw. Ukraińskie władze zawsze zaprzeczają udziałowi skrajnej prawicy, podczas gdy sprawców tych ataków nigdy się nie wykrywa” [4].

W wypowiedzi Klimkina zdumiewają dwie rzeczy. Po pierwsze, że pan minister bez cienia wątpliwości zidentyfikował „charakter pisma trzeciej strony” (czyżby sprawcą napisów był osobiście Putin?). Po drugie, że zdaniem pana ministra Polska i Ukraina wspólnie dają „zdecydowany odpór” owej „trzeciej stronie”. To rzeczywiście nowość, bo sądziłem, że Polska jednak nie bierze udziału w „wojnie z Rosją” na wschodzie Ukrainy.

Widzę tutaj pewne paralele z artykułem, który opublikowali 27 lutego w „Rzeczypospolitej” ukraińscy deputowani Hanna Hopko (przewodnicząca Komisji Spraw Zagranicznych Werchownej Rady) i Wiktor Romaniuk.Zaproponowali oni wprost „zawarcie umowy wojskowo-politycznej między Ukrainą a Polską (…) na podstawie której atak na każdy z krajów uważany byłby za agresję na oba państwa” i w oparciu o którą miałby powstać „regionalny sojusz obronny” [5]. Nikt bardziej otwarcie ze strony ukraińskiej nie sformułował dotąd chęci wciągnięcia Polski do wojny z Rosją.

Czy trzeba więcej, by zrozumieć na jakie grząskie bagno wywiodła Polskę koncepcja Międzymorza? Na forum UE widać to jaskrawo, a na kierunku ukraińskim jeszcze jaskrawiej. Ukrainie bardzo zależy na tym, by umiędzynarodowić konflikt w Donbasie. Propozycja pani Hopko i pana Romaniuka idzie właśnie w tym kierunku. Nie jest też przypadkiem, że taka propozycja pada ze strony ukraińskiej właśnie pod adresem Polski. Na zapleczu politycznym partii PiS, ale także w ośrodkach związanych z PO i ogólnie obozem liberalnym, funkcjonuje bowiem wpływowe lobby, które postrzega rzeczywistość właśnie poprzez koncepcję Międzymorza, ożywioną przed laty przez politykę amerykańską w celu wykorzystania Polski w rozgrywce geopolitycznej z Rosją.

Jaki kontakt z rzeczywistością ma to lobby najlepiej dowodzi fakt, że jeden z jego najbardziej znaczących przedstawicieli – Jerzy Targalski– otwarcie ubolewał niedawno, że Polacy jeszcze nie walczą w Donbasie. Podobnie zapewne myślą pozostali wyznawcy koncepcji Międzymorza, do których należą m.in. działający na niwie polityki zagranicznej Przemysław Żurawski vel Grajewski i Jan Piekło.

W kontekście profanacji w Hucie Pieniackiej, Kijowie-Bykowni, Lwowie i Podkamieniu, towarzyszącej im narracji władz ukraińskich i ich polskich sojuszników o „rosyjskiej prowokacji” oraz propozycji „sojuszu obronnego” ogłoszonej oficjalnie przez deputowanych Hopko i Romaniuka zastanawia czy profanacje te nie są prowokacją ukraińską, która miałaby docelowo doprowadzić nawet do zaangażowania się militarnego Polski na wschodzie Ukrainy. Bo gdyby nagle pojawiły się dowody, że za tymi profanacjami stoi Rosja, to przecież byłby idealny pretekst do zerwania stosunków dyplomatycznych Polski z Rosją. A potem to już można sobie wyobrażać różne scenariusze.

Dotychczas byłem przekonany, że PiS bezmyślnie prowadzi politykę nieodpowiedzialną, której szkodliwości nie rozumie jego elektorat, mamiony patriotyczną frazeologią oraz faszerowany kultem smoleńskim i kultem „żołnierzy wyklętych”.

[ Powstrzymałbym się od krytyki kultu „żołnierzy wyklętych” – gdyby nie Jałta, to żołnierze wyklęci byliby normalnymi żołnierzami, którzy po prostu dochowali wierności Rzeczpospolitej – MacG ]

Teraz nabieram coraz większej pewności, że polityka ta jest obozowi rządzącemu dyktowana. Jak bowiem inaczej skomentować to, że na wniosek marszałka Karczewskiego senatorowie wycofali z Sejmu własny projekt noweli do ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego, rozszerzający działanie tej ustawy na nacjonalizm ukraiński i litewski? „Nie możemy pozwolić sobie na psucie stosunków z sąsiadami” – oświadczył jeden z senatorów, który wcześniej podpisał się pod wycofanym nagle projektem.

Natomiast senator Jerzy Czerwińskiw swoim wystąpieniu oświadczył, że wycofanie projektu miało związek „z interwencją ambasadora Ukrainy, o której pisały portale internetowe. Jeśli to prawda uważam to za bardzo naganne. To by świadczyło, że dawniej słuchaliśmy się przez długi czas Moskwy, potem kilkanaście lat Berlina, a teraz Kijowa” [6].

Nasuwa się więc pytanie, kto tutaj pociąga za sznurki? Ambasada USA, fundacja Sorosa, czy przede wszystkim jednak coraz silniejsze lobby ukraińskie, mające wpływy tak w partii rządzącej jak i w obecnej opozycji? Nie sądzę bowiem, by wszystkie zdumiewające posunięcia polskiej polityki zagranicznej były li tylko rezultatem geniuszu politycznego Jarosława Kaczyńskiego.
Ta polityka na kierunku wschodnim zmierza do katastrofy. Pytaniem pozostają tylko rozmiary i skutki tej nieuchronnej w bliższej lub dalszej przyszłości katastrofy oraz liczba ofiar. Na razie ofiarami koncepcji Międzymorza (Trójmorza) są pomniki upamiętniające Polaków zamordowanych ponad 70 lat temu przez prekursorów dzisiejszej pomajdanowej Ukrainy.
Na razie.

Bohdan Piętka
[1] „Ukraina: Sprofanowano polskie pomniki we Lwowie i Podkamieniu”,
www.kresy.pl, 12.03.2017.
[2] „Ukraina: oczyszczono sprofanowane polskie pomniki”,
www.onet.pl, 12.03.2017.
[3] „Ambasador Jan Piekło: incydent we Lwowie wpisuje się w szereg antypolskich prowokacji”,
www.polskieradio.pl, 8.02.2017.
[4] Szef MSZ Ukrainy: za profanacjami polskich pomników stoi „trzecia siła”,
www.kresy.pl, 13.03.2017.
[5] H. Hopko, W. Romaniuk, „Sojusz obronny z Ukrainą”,
www.rp.pl, 27.02.2017.
[6] „Senat wycofał projekt ustawy zakazującej propagowania ukraińskiego i litewskiego nacjonalizmu”,
www.kresy.pl, 7.03.2017.

Źródło: http://www.mysl-polska.pl/1188

KOMENTARZE

  • Unia Słowiańska
    „zawarcie umowy wojskowo-politycznej między Ukrainą a Polską (…) na podstawie której atak na każdy z krajów uważany byłby za agresję na oba państwa”
    pisze jak wół ,,atak" a nie wojna zaczepna Ukrainy przeciw Rosji, czy Polski przeciw Niemcom, Rosji, Litwie czy Czechom.
    Unia Słowiańska kilku krajów miedzy Niemcami a Rosją jest tak samo możliwa jak była możliwa Unia państw walczących przeciw sobie w II wojnie światowej to jest Niemiec z Francją, do której to Unii dołączyły Polska, i Czechy także przecież ofiary niemieckiej agresji.
    Unia Słowiańska ale bez dominacji Polski, unia równych państw, unia polityczna i gospodarcza. To sprawa woli elit politycznych tych krajów, elit które by do tego dorosły.
    Jasne, że taka Unia byłaby kością w gardle Niemiec, była by zbyt wielka, zbyt silna by Niemcy ją mogły ugryźć, w stosunku do Rosji taka unia mogłaby być jak najbardziej przyjazna.
  • @
    tu się trzeba trzymać realiów czyli skoro nawet Czechosłowacja się rozpadła , a o Bałkanach to nawet nie warto wspominać , to takie pisanie o jakiejś unii jak na tej mapie jest zwykłą fantazją , żadna unia poza USA nigdy nie przetrwała stąd jakaś wiara czy szukanie kolejnych jej form to strata czasu
  • O szkodnictwie Polski, Ukrainy, Niemców, Francji.
    Oczywiście pod władzami obecnych polityków, opłacanych przez różne ośrodki interesów wiadomej diaspory.
    Czyż można sobie wyobrazić jaką potęgą byłaby Unia od Władywostoku po Lizbonę? Bo ja sobie to wyobrażam: i Polakom i Rosjanom i wszystkim państwom w Europie żyłoby się naprawdę dobrze.
    Byłyby państwa narodowe, jednak powiązane ze sobą gospodarczo: węglowodory, przemysł ciężki i kosmiczny z Rosji, rolnictwo, automatyka, nowoczesne rozwiązania z reszty Europy. Jakby się to wszystko zazębiło? Naprawdę nasza Polska dużo by na tym skorzystała.
    Co wtedy z USA, Chinami, Indiami, Saudami itd?
    Co wtedy z lichwiarskim dolarem?
    A mnie to nie interesuje, jako prostego zjadacza chleba.
    Jednak "nadludzie" propagujący rząd światowy nie dopuszczają i nie dopuszczą do Unii Władywostok - Lizbona. Stąd Majdan, manipulacje i oszołomstwo sankcji na Rosję.
    Łapami szkodników z Polski, Ukrainy, Niemiec i Francji.
    Dolar ponad wszystko, USA ponad wszystko, Izrael ponad wszystko, Saudowie ponad wszystko, oby nie stało się dodatkowo: Niemcy ponad wszystko!
    Jak na razie, pracuje się nad historią: Niemcy nie byli tacy źli, USA wyzwoliłaby i tak Polskę wcześniej czy później, po co zatem pchał się na nasze tereny ZSRR, Ukraińcy to biedne zawsze są i niewinne, od tysiącleci prześladowani przez Moskali.
    O zaawansowanych pracach Niemców w czasie II WŚw. nad bombą atomową oczywiście się nie wspomina.
    Niedługo Hitler będzie miał pomniki w Niemczech, Polsce, Krajach Bałtyckich, tak jak Bandera na Ukrainie.
  • @Autor
    To, że CHWILOWO jest rozdźwięk nie znaczy nic. Międzymorze to dobra koncepcja. Należy sobie uświadomić, że wbrew mainstreamowym teoriom, w Europie są trzy krainy a nie dwie: Zachód, Wschód i Srodek. Zazwyczaj Srodek starano się wpasować w Zachód albo Wschód ale tak naprawdę jest to oddzielny byt, o swojej kulturze i historii. Czas to sobie uświadomić. Ani Wschód, ani tym bardziej Zachód. Ale połączenie tego co z nich najlepsze to właśnie Międzymorze.
  • @kowalskijan584 20:43:48
    Mam nadzieję, że takich Kowalskich jak pan, jest dużo mniej niż osób o nazwisku Kowalski.
    Jeśli jest inaczej (mam nadzieję, że nie) wtedy po prostu zbieram manatki, pakuję rodzinę i zabieram się z tego Międzymorza, byle jak najdalej.
    Rosja nigdy więcej nas już nie wybroni, na Armię Polską nie ma co liczyć a bojówki Macierewicza będą działać jak tzw. wyklęci w imię idei owego Międzymorza, czyli Ukraina ponad wsie.
    Jak ktoś tego nie widzi, jest głupcem.
    Dodam jeszcze, że kultura słowiańska nie ma nic wspólnego z chazarską.
  • @lorenco 20:15:39
    Wystarczy wziąć mapy genetyczne Europy (dostępne w necie na razie przez pomyłkę potem znikną). Genetycznie to dwie Europy. Linia podziału na Odrze. Różnoraki i slaby zachód i silny środek aż po Mezopotamię. Słabe wyróżnienie genetyczne Izraela i USA. Np https://www.bing.com/images/search?view=detailV2&ccid=5zUw2moV&id=E67A7064C433B84DE6743962F6742F3346DC295E&q=mapa+genetyczna+%c5%9bwiata&simid=608008439532421947&selectedIndex=0&qpvt=mapa+genetyczna+%c5%9bwiata&ajaxhist=0
    https://www.bing.com/images/search?view=detailV2&ccid=Doso1P6G&id=D5C3A12ABBE8BE17C4D5F4EFF2BADA5D0236AC6E&q=mapa+genetyczna+%c5%9bwiata&simid=608026366729715721&selectedIndex=46&ajaxhist=0
    https://www.bing.com/images/search?view=detailV2&ccid=5DGKSVxr&id=5B593F737E0DB762DB708286F64D4E1A4444467E&q=mapa+genetyczna+%c5%9bwiata&simid=608045256001521830&selectedIndex=10&qpvt=mapa+genetyczna+%c5%9bwiata&ajaxhist=0
  • @lorenco 21:20:16
    Unia zwana Unitet States of America, też się rozleci.
    Trzyma ją zamordyzm, tabuny policji i różnorakich służb. Po to mają gwardię narodową jako tamtejsze ZOMO jako rezerwę.
    Ale napięcia społeczne i rasowe są tam jak beczka prochu. Któregoś dnia wybuchnie. Trzeba tylko iskry i nieco wsparcia z zewnątrz (Chiny, Rosja?)
    I będzie po Ameryce i jej potędze.
    A jak się zacznie to rosyjska rewolucja bolszewicka przy niej będzie jak wycieczka do lunaparku
  • @kowalskijan584 20:43:48
    Można by dołączyć Czechy, Słowację, Rumunię, Bułgarię w koncepcji jak niżej pod linkiem
    https://wiernipolsce.wordpress.com/2012/02/06/narodowa-republika-slowianska-slowiania/
  • Trójmorze moim zdaniem powstanie.
    A nawet więcej...(multi-morze) z Polską lub bez.
    Taki twór powstanie na rdzeniu państw słowiańskich i zaprzyjaźnionych.

    Głównym twórcą będzie oczywiście Rosja która ma odpowiednią politykę międzynarodową, która jest asertywna i na tyle silna że nie można jej zgnieść.

    Wytrwała nie konfrontacyjna polityka Rosji doprowadzi w końcu do strategicznego sojuszu państw słowiańskich i zaprzyjaźnionych (np Węgry)
    Słowiańskość rozciąga się od Rosję poprzez Europę wschodnią aż do Grecji. (morza sobie ami policzcie).
    Do tego dochodzą państwa Arabskie pewnie głównie szyickie.

    Aby tego dokonać Rosja musi zniszczyć pokojowymi metodami globalną mafię żydowską a tym samym wyzwolić wiele krajów w tym Polskę spod żydowskiego buta. Rosja to robi metodami pokojowymi.
    (odejście od dolara, alternatywne struktury gospodarcze, przyjazna asertywność w polityce zagranicznej i twarda walka z terroryzmem sponsorowanym przez globalną mafię żydowską).

    Za kilka lat będziemy mieli multi morze pewnie bez Polski bo Rosji na Polsce nie zależy a lokalne Polskie żydostwo nie jest dla Rosji żadnym zagrożeniem.
  • @puuuq 20:09:03
    "(...), żadna unia poza USA nigdy nie przetrwała (...)" ???

    U.S.A. jako unia rozpadła się 20 grudnia 1860 roku, a 4 lutego 1861 roku były już dwa wrogie państwa. I nigdy już nie było prawdziwej unii.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
  • @wiedzajestwksiążkach 14:25:55
    możesz rozwinąć tę myśl? Wg mnie Amerykanie sp...lili sprawę bo wygrali wojnę a przegrali pokój ale lubię znać fakty, zwłaszcza te mało znane. Nic nie słyszałem o tym co wydarzyło się 4.lutego 1861 roku.

    Aparthaid w USA został zniesiony oficjalnie w latach 50tych XX wieku czyli niecałe 100 lat po "zniesieniu niewolnictwa". Nawet w ZSRR ostatecznie oficjalne zniesienie niewolnictwa (pańszczyzny) nastąpiło wcześniej (1918 r.).
  • @kowalskijan584 20:22:42
    Bardzo cenię sobie ludzi, którzy poszukują wiedzy i chcą przybliżyć się do prawdy. I zawszę chętnie służę wskazówkami i jeśli mogę, to faktami.

    4 lutego 1861 roku, po 84 latach i 7 miesiącach państwo U.S.A. rozpadło się definitywnie, albowiem powstała nowa unia tzw. Konfederatów (obejmowała 11 stanów i dodatkowo dwa podzielone).
    Konsekwencje powinny być Ci znane (chyba że naprawdę jesteś jeszcze młody)- to Amerykańska Wojna Secesyjna.

    Co do źródeł wiedzy... no nie wiem? Może wystarczy poszukać w Wikipedii. Choć faktycznie, to nie jest najbardziej wiarygodne źródło. Wujek Google jak się postarasz, to podsunie inne linki, w kilkunastu językach.
    Osobiście szukam prawdy w słowie drukowanym. Ot, taki sentyment, nazywany również konserwatyzmem, niekiedy zacofaniem i coraz częściej ciemnogrodem. A ja osobiście uważam, że skoro "władcy" świata, różni prezydenci, premierzy, ministrowie i przewodniczący światowych organizacji, ukończyli prestiżowe uczelnie, to musieli przeczytać ileś... tam mądrych książek, inaczej nie mieliby o czym dyskutować i do czego przekonywać, a co za tym idzie- nawet by nie zaistnieli.
    Więc czytam książki, jak najbardziej naukowe, choć nie tylko. I polecam innym. Korzystajcie, póki jeszcze biblioteki istnieją. Kupujcie co wartościowsze pozycje, bo kto wie... może wejdzie "prawo Fahrenheita 451".

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii

    a

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031