Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1750 postów 1560 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Czy Germanie pochodzą od Fenicjan?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Odpowiedź brzmi „niezupełnie”, ale dobry tytuł to połowa sukcesu, no i póki co nie wylewajmy jeszcze kąpieli przed umyciem dziecka ;)

Jak twierdzą językoznawcy ( Sokrates twierdzi, że ... a Platon dowodzi, że to nic nie szkodzi ), nasi przodkowie, a przynajmniej przodkowie językowi, hasali sobie po stepach dzisiejszej wschodniej Ukrainy, republik noworosyjskich oraz południowej Rosji, a jako że umarlaków chowali pod kurhanem w jamie grobowej, dziś ich kulturę nazywa się kulturą ... grobów jamowych ( po ros. Jamnaja kultura, stąd po ang. Yamna / Yamnaya Culture tudzież Pit Grave / Ochre Grave Culture). Charakterystyczne było chowanie zmarłych w pozycji z podkurczonymi nogami, stąd jak dziś na stepie napotka się goscia z podkurczonymi nogami, są duże szanse, że to nikt inny, jeno Jamnita … no chyba, ze jakiś przykucnięty mołojec robiący akurat kupę.

Był to okres wczesnego brązu ( 3500-2500 p.n.e. ), nasze przodki używały wozów, jeździły konno, było to więc społeczeństwo bardzo mobilne, a język, albo dialekty, którymi się posługiwali, nazywa się dziś jezykiem praindoeuropejskim. Rzecz jasna użytkownicy tego języka nie mieli pojęcia, że jest to język pra-indo-europejski, z którego rozwiną się prawie wszystkie języki europejskie, oraz irańskie, indyjskie i in., ani że żyją w okresie wczesnego brązu, tak jak  ludzie w średniowieczu nie mieli pojęcia, że żyli w jakichś wiekach średnich między starożytnością a renesansem. A był to język skomplikowany jak skurczybyk, zaś jego fromy deklinacyjne były jak barokowe ozdobniki – jako takie pojęcie mogą mieć o tym osoby, które w szkole zadręczano łaciną, nieco lepsze ci nieszczęśnicy, którym kazano wkuwać starogreckie koniugacje.

Z biegiem czasu język ów zaczął się różnicować na wzajemnie niezrozumiałe odmiany, zależnie od zajmowanego terytorium. Bardzo prosto wyjasnia to ... Roman Dmowski w ledwo zaczętej broszurze nt. cywilizacji europejskiej. Osiedlił się przykładowo taki Praindoeuropejczyk na płaskowyżu irańskim, ożenił z miejscową kobietą ( czyli ... z substratem przed-indoeuropejskim!  ) i jego praprawnuki rozmawiały już po pra-irańsku. A tymczasem wujeczny brat naszego Praindoeuropejczyka związał się z mołodycią znad Wisły i po jakimś czasie praprawnuki rozmawiały już po bałto-słowiańsku.

Inne rodziny językowe, które rozwineły się z lokalnych odmian p.i.e. to: anatolijskie ( Hetyci ), grecki, indoaryjskie, irańskie, italskie ( łacina ), celtyckie ( walijski, gaelickie ), ormiański, tocharskie, słowiańsko-bałtyckie, albański i języki germańskie.

Zrekonstruowany język pragermański jest na tle innych prajęzyków indoeuropejskich odmieńcem. Przede wszystkim zatracił większość „barokowych” ozdobników, odmian, wygląda, jakby się go ktoś uczył, ale nie do końca nauczył ...

[ Trochę tak jak z córkami łaciny czyli językami romańskimi ].

Ale to jeszcze pikuś ( pan Pikuś! ). Chodzi o tzw. przesuwki spółgłoskowe  czyli przepraszam za brzydkie wyrażenie: Lautverschiebung ( tzw. prawo Grimma, tego od braci Grimm ).

Porównajmy wywodzące sie z tego samego źrdódłosłowu praindoeuropejskiego odpowiedniki łacińskie i angielskie ( zapomniałem wcześniej wspomnieć, że język angielski, mimo substratu francuskiego jest językiem germańskim )

pater – father

tres – three

canis - hound

Jak widzimy, początkowe głoski zwarciowe bezdźwięczne prajęzyków indoeuropejskich ( p, t, k ) w języku pragermańskim zostały zastąpione przez głoski szczelinowe ( f, th, h )

Zmian tego typu nie da się wytłumaczyć naturalną, międzypokoleniową ewolucją językową

( - Patrz synku,to jest „popcorn”.

-  Thak thato, tho jest „fofhorn”! )

Jeszcze jedną unikalną cechą języków germańskich odziedziczoną po pradziadku ( przy saniach ) są formy czasu przeszłego tzw. czasowników mocnych.

W j. angielskim:

I come – I came ( zamiast comed )

I take – I took ( zamiast taked )

Podobnie przy tworzeniu niektórych form l.mn.:

Goose – geese ( zamiast gooses )

Mouse – mice ( zamiast mouses )

Jedna z hipotez zwraca uwagę na fakt, iż zarówno przewaga głosek szczelinowych jak i odmiana przez wymianę samogłosek między niezmiennymi spółgłoskami jest cechą języków semickich.

Np. w egipskim dialekcie arabskim:

Katab = on napisał, ale jiktib = on pisze ( por. write – wrote )

Kitab = książka, ale kutub = książki ( por. tooth – teeth )

A najlepsi Semici na takie bolączki to  ... Fenicjanie! Wymyślili alfabet ( z lenistwa, jak wiele pożytecznych wynalazków ), szkło z piasku, więc i równie dobrze mogli popsować język pragermański.`

Zważywszy, ze wojny punickie to lata 264-146 p.n.e., zakończone całkowitym zburzeniem Kartaginy, nie można wykluczyć, że jakaś ocalała fotylla Fenicjan wypłynęła poza Słupy Herkulesa i śladem Pyteasza z Massalii ( Marsylii ) dotarła aż do brzegów Germanii. I tam osiadłszy, aczkolwiek sami przyjęli miejscowy język, to ponaginali go nieco do swoich możliwości i tak już zostało.

 

( oprac. na podstawie wykładu Johna McWhortera )

KOMENTARZE

  • No dobrze, będę pierwszy!
    Wszystko dobro, co się dobrze kończy.
    A zalatuje mi to, germańską pseudo historią.
    "I tam osiadłszy, aczkolwiek sami przyjęli miejscowy język, to ponaginali go nieco do swoich możliwości i tak już zostało."
    Jakoś mnie się wydaje, że naginają do dziś, a cały wysiłek "psu na budę".
    To jakiś pseudo historyczny bełkot ma być?

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
  • @wiedzajestwksiążkach 04:12:28
    Witam

    To jest tylko hipoteza, być może błędna.

    Tzw.przesuwka spółgloskowa charakterystyczna dla pra-germańskiego ( rekonstruowanego ) i powstałych z niego języków germańskich jest faktem i trudno ją uzasadnić naturalna ewolucją języka ( inne indoeuropejskie tego nie mają ). A zatem bezdźwięczne wybuchowe przechodzą w szczelinowe.

    inną cechą odrózniająca j. germańskie od pozostałych są tzw, odmiany mocne ( czasowników ale i rzeczowników - np. foot - feet, przy okazji nieregularność ox-oxen czy child-children to tej kategorii nie należy, to już tłumacza najzupełniej "normalne" procesy fonetyczne )

    No i trzecia sprawa to wyjątkowe uproszczenie morfologii w j germanskich ( podobną sytuację obserwujemy przy kształtowaniu się j. romańskich z łaciny )

    A zatem w przypadku języka pra-germanskiego musiało dojśc do jakiegoś wydarzenia, które doprowadziło do hm ... bastardyzacji tego języka? ( tak jak najazd normańskiw 1066 doprowadził w ciągu dwu wieków do bastardyzacji stao-angielskiego? )
    Hipoteza fenicka wydaje się nieprawdopodobna, ale jeśli ( JEŚLI ) byłąby prawdziwa, to akurat wiele by wyjaśniała.

    A co do możliwosci dotarcia np. z kolonii fenickich drogą morską do terenów Germanii - było to możliwe, o czym poucza nas historia żyjącego bodaj w IV wieku pne Pyteasza z marsylii, który rzekomo dotarł az doujcia Laby, o brzegachwysp brytyjskich nie wspominając

    pozdr

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31