Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1654 posty 1198 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Pierwszy, spektakularny sukces Kresowian?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Myśle, że KAŻDY Polak jest kresowiakiem, bo przecież wszyscy jestesmy w jakis sposób z Mickiewicza, Słowackiego, Lelewela, Korzeniowskiego, Sienkiewicza, ale też Steinhausa, Banacha i in.

 

Bez dziedzictwa Kresów nie jesteśmy w stanie ani zrozumieć naszej historii, ani samych siebie.

I dlatego z najwyższym zdumieniem ale i jeszcze wiekszą radościa przeczytałem najnowszy artykuł Ryśka Czarneckiego pod wymownym tytułem:

Pamięć o Wołyniu - w interesie Polski ( SIC!!! )

Przytaczam in extenso, bo tak dobrego i dobitnego tekstu dawno nie czytałem:

Mój pradziadek Henryk Ludwik Czarnecki pochodził z Wołynia, z okolic między Łuckiem a Równem, a naszej rodzinie skonfiskowano tam majątek po Powstaniu Styczniowym. W stanie wojennym, w podziemiu publikowałem pod pseudonimem Aleksander Wołyński. Ale doprawdy nie z powodu sentymentu rodzinnego czy młodzieńczej fascynacji Kresami Wschodnimi, zabieram dziś głos w sprawie naszych rodaków pomordowanych na Wołyniu. Piszę o nich, bo pamięć o tym ludobójstwie Polaków jest integralną częścią naszej narodowej pamięci. Ich ofiara jest częścią naszego dziedzictwa. Upamiętnienie obywateli RP zamordowanych przez Ukraińców tylko i wyłącznie dlatego, że byli Polakami jest tak naprawdę częścią polskiej racji stanu, bo przecież jej osnową jest kult tych, którzy zginęli za Ojczyznę. 

„Radom pamiętam siny, jak zbite pałką ludzkie plecy” ‒ śpiewał Jan Krzysztof Kelus o antykomunistycznych protestach w Radomiu w 1976 roku. W związku z tymi protestami i obroną robotników został zamordowany ksiądz Roman Kotlarz. Bardzo dużo ludzi aresztowano, wielu bito, niektórych torturowano – zginęli nieliczni, a przecież piosenka J. K. Kelusa weszła do krwiobiegu kulturalnego kraju.

Pytam, ile powstało dzieł literackich, piosenek, filmów o „Rzezi na Wołyniu”? Teraz dopiero czekamy na pierwszy obraz filmowy – autorstwa Wojciecha Smarzowskiego.

Nie był to, wbrew niektórym sugestiom, iż propaganda PRL-u specjalnie grała tą kartą ‒ „modny” temat między 1945 a 1989 rokiem. Z prostego powodu: Wołyń to ważna część Kresów Wschodnich RP i odwołanie się do ludobójstwa naszych rodaków prowadzić mogło do pytania, co się z tymi Kresami, u licha, stało, że nie są częścią Polski? A ponadto, Ukraińska Socjalistyczna Republika Sowiecka też „miłowała pokój”... To były dobre preteksty, żeby ofiarę Polaków na Wołyniu czy Podolu zabić milczeniem. 

Z innych zupełnie powodów milczano w okresie III RP. To Jacek Kuroń sugerował w Wilnie i Lwowie, aby tamtejszych Polaków złożyć „na ołtarzu” dobrosąsiedzkich stosunków z nowymi, nie socjalistycznymi już: Litwą i Ukrainą. Ale już samo przypominanie o polskiej tragedii, ukraińskich morderstwach i niemieckim na to przyzwoleniu miało być wodą na młyn polskiego nacjonalizmu, który wszak – zdaniem lewicy laickiej – należało okiełznać, a potem zdusić. 

Tymczasem trzeba powiedzieć jasno: w interesie Polski jest ułożenie jak najlepszych relacji z Kijowem – ale na pewno nie kosztem pamięci o naszych zgładzonych rodakach z Kresów Południowo-wschodnich. Co więcej, próba amnezji tak naprawdę zdecydowanie pogorszy relacje z Ukrainą w wymiarze długoterminowym, bo wielu z nas uzna sztuczność tego „sojuszu przeciw pamięci”. A ponadto sprowokujemy tamtą stronę do braku szacunku dla Polski, która nie pamięta o swoich.

Zawsze uważałem CEP-a Ryśka za polityka wybitnie oportunistycznego, a więc taki tekst nie mógłby powstać bez wyraźnej zmiany politycznej, wręcz „przełożenia wajchy”, w ścisłym kierownictwie PiS-u.

Nie ma dla mnie większego znaczenia, czy przełożenie wajchy nastąpiło w wyniku zwykłej, politycznej kalkulacji wyborczej czy też może z wielu oczu spadły nagle łuski, o ile tylko jest to zwiastun TRWAŁEJ, dobrej zmiany.

Rysiek, tak trzymaj, a cokolwiek złego na Twój temat pisałem i mówiłem, jestem gotów spod stołu odszczekać!

PS

Jeśli dobry Pan Bóg dozwoli, by Polacy w Macierzy usłyszeli się wzajemnie z Polakami na Kresach, jeśli do tego przemówią jednym głosem z być może nawet dwudziestomilionową Polonią, to czyż nie będziemy świadkami przebudzenia się łagodnego, ale mocarnego olbrzyma?!

 

 

 

KOMENTARZE

  • Zapomnieć?
    Nigdy!
  • ...
    To tylko słowa, istotniejsze są działania tego pana, który tak wiele zrobił dla banderowców, że uważam go od dawnaza polityka ukraińskiego bardziej niźli polskiego. Pozdrawiam
  • to wajcha
    jak patrzę na rycha to widzę brudną szmatę na kiju, resztki cech ludzkich stracił dla mnie podczas ostatnich swoich dni w samoobronie gdy już wiedział że pis go przytuli. i to zwalanie na kuronia, toż pis "rządził" przez 2 lata i co zrobił w sprawie wołynia? dopiero teraz, jak ludzi cholera bierze na włażenie w anusa banderowcom, pisiory przypomniały sobie o rzezi wołyńskiej. tak samo jak lech kaczyński przypominał sobie o katyniu tylko przed wyborami...
  • @Zorion 18:20:08
    lepsze to niż nawalanka z rosją. z ukrainą mamy szanse sobie poradzić, gorzej z V kolumną ale... damy radę :)
  • @czerwony baron 18:53:43
    Tak jest, damy radę .

    pozdrawiam
  • O masakrze UPA, na Polakach
    Jeśli chodzi, o ludobójstwie UPA na Polakach, na Zachodniej Ukrainie i Wschodniej Małopolsce, to w PRL-u, były wydawane książki. Wiele patronował ZBOWiD. Sreia z "Tygrysem", było tak że o Wołyńskiej Dywizji AK, choć i były wspomnienia partyzantów radzieckich.
    Z poisenek, to hymn Wołyńskiej Dywizji AK, "Niebieskooka", śpiewany przez Czerwone Gitary.
    Filmowano tylko walki w Bieszczadach z UPA.
    Więc nie można powiedzieć, że ówczesne władze przemilczywały zbrodnie UPA na Polakach. Choć też zbytnio ich nie upubliczniały. Cenzura dopuszczała do publikacyi wspomnienia i książki o napadach Ukrainców.
  • Niestety ale
    Rysio to wręcz książkowy przykład serwilizmu wobec ukraińskich "przyjaciół",to że wspomniał o Wołyniu,świadczy tylko o tym "że zaczyna się robić gorąco pod ogonem", czyżby coś czuł,ten cwaniaczek? No chyba nie bez powodu ma biuro w Kijowie? Czyżby jakaś synekurka w kijowskim rządzie? Będzie tam pasował- " Łajno dla łajna to fajna ferajna"
  • Najlepiej obserwować Ziemkiewicza
    On jest mistrzem w ustawianiu się z wiatrem i ostatnio też przypomniał sobie o ofiarach upowskiego ludobójstwa - no to i Rycho nie gorszy, wziął z niego przykład. Czerwony baron wyraził powody zmiany nastroju wśród polityków i presstytutek bardzo dokładnie: ,,dopiero teraz jak ludzi cholera bierze na włażenie w anusa banderowcom, pisiory przypomniały sobie o rzezi wołyńskiej. tak samo jak lech kaczyński przypominał sobie o katyniu tylko przed wyborami..."
  • Proszę Pana...
    dzisiaj już wiemy, że Radom był prowokacją zrobioną Gierkowi, tak samo jak Wybrzeże 1970, było prowokacją zrobioną Gomułce...
    Więc, oboje wiemy, ze zarówno w jednym jak i drugim przypadku, niepotrzebnie zginęli Polacy, bo za co zginęli?
    Za tą "wolność" którą mamy teraz?
  • Jakoś trudno uwierzyć...
    Jakoś trudno uwierzyć w szczerość artykułu (?) R. Czarneckiego, zważywszy nawet na to, że jest zięciem gen. Hermaszewskiego, cudem ocalałego od śmierci z rąk zbrodniarzy z OUN-UPA.
    Czarnecki to orędownik obecnych władz ukraińskich, jawnie i oficjalnie gloryfikujacych ukraińskich zbrodniarzy z OUN-UPA, twórców
    Specjalnych Pododdziały Ochrony Porządku Publicznego na Ukrainie, w skład ktorych właczono m.in. ochotniczego batalionu (poźniej pułku) AZOW odpowiedzialnego za zbrodnie w Donbasie.
    >>Centralny element emblematu batalionu stanowią neonazistowskie symbole Wolfsangel i Schwarze Sonne[8][9].
    Dowódca batalionu, Biłecki twierdzi, iż oprócz walki z separatystami jego misją jest prowadzenie krucjaty białej rasy przeciwko semickim podludziom[10].
  • Niczego nie odszczekiwać!!!
    To tylko taktyczna zagrywka PiSSSuarów.
    Cóż to kosztuje napisać taki tekst? Nic!
    Po owocach, czyli czynach wobec Ukrainy będziemy mogli powiedzieć czy PiS zmienia politykę wobec banderowców.
    Widzieliśmy całkiem niedawno, że jest to NIEPRAWDA!
    To cóż się wydarzyło w ciągu tych kilku dni?
    Może zauważyli, że im słupki spadają?
    Czy pojawi się teraz USTAWA o którą zabiegają środowiska kresowian?
    Z pewnością nie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031