Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1492 posty 583 komentarze

MacGregor

MacGregor - J23 na angielskiej prowincji alias ruski agent ps. "Moherowe Walonki Putina"

Lenina pochwalić, zbluźnić Putinowi.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pamiętam znakomite książki naukowo-techniczne radzieckich autorów, zawierające w przedmowie rytualne „Już Lenin zwracał uwagę na rolę nauki o elektrycznosci dla budowy komunizmu”.

Było to jak zapalenie ziarenka kadzidła przed posągiem rzymskiego cesarza, po którym to akcie można było robić swoje ( czasami w ramach ozdobników folklorystycznych nazwy różnych twierdzeń uzupełniane były rosyjskimi nazwiskami, typu Pietia Goras czy Kola Piernikow, ale w niczym to nie wadziło ani nie wpływało ujemnie na stronę merytoryczną wykładu ).

Dzis żyjemy w innych czasach ( jedni pytają, jak żyć, a inni jak rzyć ) i nie jest już w dobrym tonie powoływać się na geniusz wodza wielkiej rewolucji. Dzis w dobrym tonie jest groźnie pokiwać na Putina palcem w bucie, a w jeszcze lepszym zadać mu bobu i zalać sadła za skórę poprzez wygarnięcie, co się o nim mysli.

I tak przykładowo, mówimy o Niemcach, a wygarniamy z samopału Putinowi:

Jak mówi dr Cichocki, polska polityka wobecNiemiec powinna skupić się na konkretnych zadaniach, które są możliwe do realizacji.

 

Nie mamy zbyt wielu możliwości oddziaływania na Niemcy. Zresztą naszą rolą nie jest wpływanie na ducha niemieckiej polityki. Powinniśmy natomiast pilnować dwóch rzeczy. Po pierwsze: relacji niemiecko-rosyjskich. Z polskiego punktu widzenia jest niebezpieczne, by Niemcy żywili    putinowskie monstrum, które jest dla nas egzystencjalniezagrożeniem.  Po drugie: nie można dopuścić, by Niemcy przez swoją przewagę ekonomiczną narzucili Europierozwiązania, które ograniczą lub trwale zdefiniują warunki naszego rozwoju

— przekonuje historyk idei.

( za"wSieci": Niemcy jako Faust Europy. Marek Cichocki o polityce Berlina wobec UE i Warszawy: "Niemcy widzą się jako nauczyciele całej Europy" ).

Portal wPolityce/wSieci  itd nie stroni bynajmniej od prymitywnych manipulacji – patrz zdjęcie wprowadzające ( bycie po prawej czy po patriotycznej stronie nie zabezpiecza przed jednoczesnym byciem kłamczuszkiem tudzież leniwcem ):

Andrzej Duda po raz kolejny udowodnił, że jest prezydentem wszystkich Polaków. Głowa państwa wzięła udział w obchodach Święta Chanuki ( w Adwencie prezydent wszystkich Polaków powinien zapalać swiece adwentowe, a nie chanukowe, no ale takie zostawił nam dziedzictwo s.p. Lech Kaczyński )

Tarcza antyrakietowa w Polsce coraz bardziej realna. USA przeprowadziły udany test pocisku antybalistycznego typu SM-3  ( rzetelnosc informacji porażająca, pomijając fakt, iż nie ma to jak pocisk antybalistyczny w odpowiedzi na Iskandery w Królewcu, ale w końcu jak to powiedział  Amerykański ekspert o Polsce: Nowy rząd jest proatlantycki, a wymierzona w niego krytyka jest przesadzona i niesprawiedliwa, co w przełożeniu z polskiego na nasze oznacza, iż łaska za darmo nadal będzie robiona ).

Wracając do dr Cichockiego, to nie Niemcy z milionem nielegalnie przyjetych dzikich, których teraz chcą nam wszystkim wcisnąć niczym cyganka dziecko w brzuch, są naszym „egzystencjalnym zagrożeniem”, jeno „putinowskie monstrum”, a to z powodu korekty niczym nieuzasadnionego prezentu Chruszczowa. Dr Cichocki jest „historykiem idei” i w związku z tym można mu wybaczyć jego „austriackie gadanie”. Gorzej, że wg ministra Waszczykowskiego za złe stosunki Polski z Rosją odpowiada zajęcie przez nich Krymu, zas wg pani Fotygi nalezy stale podkreslać, iz Krym musi być ukraiński. A tymczasem prosty czlowiek wie, że „gdzie Rzym, gdzie Krym, a gdzie Polska”. Dobra Ukraina to mała Ukraina, ukraińskie ziemie etniczne, jesli już wogóle o takich mówić, to 1/10 jej obecnego terytorium, a jak słusznie napisał kol.PiotrZW: Próba zbudowania unitarnego państwa z dwóch mniej więcej liczebnie równych społeczności o różnej tożsamości narodowej, musiała skończyć się wojną domową i rozpadem”.

Niedawno Krym odwiedził Krul ( scil. Janusz Korwin Mikke ), w dodatku nie pytając SBU o zgodę ( może dlatego, że w odróżnieniu od naczelnego „GaPol”-a nie bierze medali od banderowskiej bezpieki ). Jego wypowiedzi przytaczane są przez „patriotycznych idiotów” w formie sensacji, z potrząsaniem głowy, ze jak tak można ( por. Korwin-Mikke leci na okupowany przez Rosję Krym. I chwali rosyjską prasę – jak wiadomo nie pozwala się chwalić niczego, co rosyjskie ), a przecież Krul opisuje tylko to, co widzi. No ale jesli nasze oczy zadaja kłam temu, co nam nakazano mysleć o Rosji i o Krymie, to tym gorzej dla naszych oczu.

„Dziś jest to odizolowane terytorium, pogrążające się w chaosie gospodarczym i rządzone przez mafię. Niemal całkowicie upadła turystyka i sektor usług”czy to o Ukrainie? Ależ nie, to Krym w wizji „gawnobrosów” z Niezależnej.

Swego czasu rekord politycznego skretynienia ( co jest wyjasnieniem uprzejmym, w które akurat sam nie wierzę ) pobił Dawid Wildstein swoim prymitywnie manipulanckim tekstem  Potrzeba rusofobii, w którym powołując się ni z gruszki ni z pietruszki na Carla Schmitta przekonuje, iż rusofobia powinna być czynnikiem konstytutywnym i samookreslającym się polskosci. No żesz taka jego w te i nazad, wytargałbym gnojka za rude pejsy za taką chucpę! Ale i ten rekord pobił ostatnio profesor ( sic! ) Żurawski vel Grajewski swoim psychopatycznym stwierdzeniem, jakoby zestrzelenie rosyjskiego bombowca jest lepszym rozwiązaniem na przywracanie wiarygodności NATO, niż cała masa deklaracji politycznych.

Na manipulacje młodego Wildsteina i jemu podobnych polecam „Esej o duszy polskiej” profesora Legutki ( patrz też moją niesmiałą próbę Wileńszczyna nadzieją na odrodzenie historycznego narodu. ), na profesora Żurawskiego vel Grajewskiego niestety, pomysłu nie mam. 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031