Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1606 postów 944 komentarze

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Marian Miszalski: Strachy realne i urojone.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Poznacie prawdę a prawda was wyzwoli”… Żydokomunę prawda nie wyzwala, gdzieżby tam, w żydokomunie prawda wyzwala ino bojaźń i drżenie.

 

„Poznacie prawdę a prawda was wyzwoli”… Żydokomunę prawda nie wyzwala, gdzieżby tam, w żydokomunie prawda wyzwala ino bojaźń i drżenie. Toteż wizyta Antoniego Macierewicza u amerykańskiej Polonii i jego diagnoza obecnego „establishmentu” („estabiliszmętu”) wywołała nazajutrz aż trzy teksty jemu poświęcone w jednym tylko numerze żydowskiej gazety dla Polaków. Niemal cały harem Michnika odmeldował się by dać odpór… Co tak rozwścieczyło tę ekspozyturę lobby żydowskiego w Polsce? Co takiego powiedział Antoni Macierewicz? Ano – prawdę: że aparat obecnej władzy przesiąknięty jest korupcją i antypolskością, że serwilizm i wasalność są jego cechami mentalnymi , że gospodarka polska jest zoligarchizowana jeszcze według ustaleń spodstolnego, sitewnego układu (uściślijmy: starych „ chamów” z nowymi „ Żydami”), że niezbędna jest weryfikacja służb specjalnych – głównie na szczeblu kierowniczym, na którym paraliżowane są patriotyczne odruchy niższych szczebli funkcjonariuszy…
Antoni Macierewicz powiedział więc amerykańskiej Polonii to, co każdy co bystrzejszy Polak widzi na co dzień, na każdym kroku, jeśli nie wprost – to pośrednio.”Gewałt” podniesiony przez żydowską gazetę objawia zatem zarówno jej strach przed prawdą, jak pogardę dla prawdy: jak to w getcie, wyobcowanym z tradycji kultury łacińskiej. Ciekawe ,że agitatorzy z „GW” przestali już straszyć swych czytelników „strasznymi oczami Macierewicza”: czyżby zrozumieli, że kto cudzymi „oczami straszy” ten” strasznym kształtem” własnego nosa może być postraszony?...A patrząc z profila: nos Michnika z upływem czasu zagina się jakby coraz bardziej…
Tymczasem niejaki Dietmar Nietan z niemieckiej SPD (koleś” z korzeniami”?) próbuje postraszać nas „z innej mańki” i powiada: „Gdy moi rodacy wyczują, że (…)Polacy nie chcą nam pomóc z uchodźcami, zapytają: Dlaczego mamy pomagać Polakom? Po co nam Europa? Wtedy w Niemczech znów może rozpalić się nacjonalizm, a populiści zaczną rosnąć w siłę”.
Trzeba więc odpowiedzieć temu niemieckiemu socjaliście, że Polacy nie obawiają się niemieckiego nacjonalizmu (jeśli rozumieć przez to niemiecki patriotyzm), ale obawiają się niemieckiego narodowego s o c j a l i z m u, w którym niemiecki nacjonalizm zwyrodniał w szowinizm. Tylko socjalizm prowadzi nieuchronnie społeczeństwa do stanu stada: nacjonalizm – niekoniecznie.
Nie ma natomiast dnia pośród tych „dni ostatnich”, dzielących od wyborów, by grandziarze od „łże-liberałow” i „łże-ludowców” nie robili pod siebie ze strachu, czy to na grubo, czy na cienko. Na grubo –rzutem na taśmę wypłacając sobie tłuste odprawy i lokując swoich gdzie się da (ostatnio: w Trybunale Konstytucyjnym, gdzie znalazł się nawet doktor prawa, ale kanonicznego…- „Paryż wart mszy”), na cienko- rabując obrazy, zastawę i meble z opuszczanego Belwederu… Obserwując tę ewakuację polityczną tych grandziarzy na” z góry upatrzone pozycje” trudno o powstrzymanie odruchu wymiotnego: ach, jakby tu wyrzygać ich tak raz na zawsze z naszego życia politycznego! Jednym dużym wyborczym rzygnięciem!
Ale – co to? Ministerstwo Finansów skarży się, że zmalały wpływy podatkowe od „dużych przedsiębiorstw”. A czyje to są te duże przedsiębiorstwa, zwłaszcza te bardzo duże, te największe?...Czyż nie obsiadły ich, jak robactwo ścierwo, bezpieczniacko-nomenklaturowe siuchty i koterie, zblatowane z establiszmętem PO-PSL-owskim? Niech no tylko jaka izba skarbowa przyłapie zwykłego Kowalskiego na podatkowej niedopłacie- wnet go puści z torbami; a tu – proszę: osiem lat rządów ryżego cwaniaka i tępawej „Kopary” i „wielkie niedobory wpływów podatkowych od dużych przedsiębiorstw”… Z samorządów zasię napływają informacje o ich postępującym zadłużeniu. Jeśli zatem opozycja wygra te wybory – stanie przed ogromnym i nie rozpoznanym jeszcze należycie (jak sadzę) problemem budżetowo-finansowym, narastającym i zamiatanym pod dywan przez ostatnie osiem lat. Wydaje się nawet, że taka właśnie była strategia bezpieczniaków, podtrzymujących rządy PO-PSL: rozkraść co jeszcze można w ramach post-spodstolnych ogryzków i post-spodstolnego „kontolowanego burdelu”, pozostawiając ewentualnym rządom opozycji sprzątanie tej stajni Augiasza. Wkładając kij w szprychy takiego sprzątania można się przecież będzie kreować na „nowych naprawiaczy”… Rysuje się więc taki oto cykl „naszej młodej demokracji” : rządzący spodstolni kradną i demontują państwo – uczciwi mają je naprawiać swymi z kolei rządami, co wymaga jednak coraz bardziej radykalnych i coraz mniej popularnych posunięć naprawczych, co z kolei znów napędza elektorat spodstolnym złodziejom, strojącym się z kolei jako opozycja w piórka obrońców „polskiej demokracji”… -i otóż taki cykl zafundowanej nam pod okrągłym stołem demokracji prowadzi w konsekwencji do coraz głębszego upadku państwa na arenie międzynarodowej, do poważnych społecznych zaburzeń, do wariantu rozbiorowego.
Na taki „cykl demokratyczny”, zapoczątkowany oszustwem i zmową spod okrągłego stołu jest jedno chyba tylko lekarstwo: ciąć ten wrzód, niechby i boleśnie, byle wcześniej, niż później. Im później – tym pewniejsza gangrena.
Marian Miszalski

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30