Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1753 posty 1585 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Apel Polaków z Kresów Wschodnich

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

do Rodaków z Macierzy przed wyborami prezydenckimi – Lwów 21-V-2015.

 

Drodzy Rodacy,

W najbliższą niedzielę w wyborach powszechnych wybierzecie Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. My, Polacy mieszkający na Kresach Wschodnich - poza granicami Państwa Polskiego, nie mamy wątpliwości, że osoba pełniąca tak odpowiedzialny urząd powinna wykazywać się patriotyzmem najwyższej próby.
Chociaż III Rzeczpospolita do dziś nie przywróciła nam – potomkom obywateli II Rzeczypospolitej – obywatelstwa polskiego, a wraz z nim prawa do uczestnictwa w wyborach władz Polski, to zabieramy głos w sprawie tak istotnej dla naszej duchowej Ojczyzny. Wychodzimy bowiem z założenia, że ostatecznie to nie dokumenty potwierdzają przynależność do narodu polskiego, lecz poczucie więzi z Polską i Polakami.
My, Polacy ze Lwowa, ze wszystkich części Kresów, za przywiązanie do swojej narodowości często płaciliśmy wraz z pozostałą częścią naszego narodu najwyższą cenę. Przesunięcie granic w wyniku jałtańskiego rozbioru Rzeczypospolitej nie zmieniło i nie zmieni tego, że częścią tego narodu pozostaliśmy – czy się to komuś podoba, czy nie. Bycie Polakiem tutaj to codzienna walka na poważnie. Odwołując się do słów pieśni napisanych przez spoczywającą we Lwowie Marię Konopnicką, twierdzą jest nam tu każdy próg.
Zwracamy się do Rodaków z Macierzy, by w niedzielę wyboru głowy państwa dokonywali także na podstawie stosunku danego kandydata do wyzwania, jakie przed mężami stanu stawia istnienie wielotysięcznych polskich wspólnot narodowych na Kresach Wschodnich. Prosimy o przemyślenie, czy dany kandydat i stojąca za nim formacja zabiegała o wdrażanie polskiej narracji historycznej na terytorium państw sąsiednich, czy broniono polskiej wizji historii, a – co za tym idzie – także honoru Polaków, w tym tych mieszkających poza granicami RP.
Walka o polskość w Wilnie, Lwowie czy Grodnie nie jest bowiem zabieganiem na rzecz jakiegoś lokalnego folkloru, bez którego polska kultura i dziedzictwo mogą istnieć. Jest to walka o BYĆ ALBO NIE BYĆ całego narodu polskiego, który bez swojego kresowego fundamentu przestaje być wspólnotą, a staje się jedynie zbiorowiskiem mówiących tym samym językiem jednostek.
Prezydent Rzeczypospolitej powinien być osobą, która doskonale rozumie tę prawidłowość. Dajemy sobie prawo do przypomnienia o tym, gdyż bez wkładu naszych przodków z Kresów nie byłoby takiej Polski, jaką znany dzisiaj i jaką ukształtowała historia kolejnych polskich pokoleń.
Patriota stojący na czele Państwa Polskiego nie może uchylać się od powinności zabiegania o interes narodowy tam, gdzie ten interes rozpaczliwie domaga się realizacji w ramach polityki państwowej. Dlatego prosimy Rodaków z Macierzy, by i stosunek do sprawy kresowej był jednym z wyznaczników oceny danego kandydata.
Jeden Naród ponad granicami! Czołem Wielkiej Polsce!

KOMENTARZE

  • Piękny apel...
    Z całą pewnością, każdy nas mieszkający w obecnej Polsce, ma do zawdzięczenia część swojej wiedzy, swojego wychowania (także w patriotyźmie) naszym Rodakom z Kresów. Z całą pewnością każdy z nas w swojej dziedzinie wykształcenia, przypomni sobie nauczyciela, profesora, wykładowcę, który z tamtej części Polski pochodził a który wzbogacił swoją kulturą, wiedzą, osiągnięciami naukowymi naszą wspólną Kulturę Narodową.
    Nie ma więc najmniejszej wątpliwości, że tam na Kresach jest Polska i jest wielką naszą niedbałością, że do tej pory nie żądaliśmy od rządzących obecną Polską, przywrócenia tamtym naszym Rodakom, obywatelstwa polskiego. Czas najwyższy to naprawić.
    Przyłączam się do powyższego apelu.
  • Apel jest dramatyczny
    .
    @Jan Paweł 17:03:59

    "Z całą pewnością każdy z nas w swojej dziedzinie wykształcenia, przypomni sobie nauczyciela, profesora, wykładowcę, który z tamtej części Polski pochodził"

    Zarówno Politechnika Gliwicka, jak i uczelnie we Wrocławiu mogły powstać jedynie dzięki kadrom fachowym ze Lwowa, z kresów, i nie są to jedyne uczelnie, kótre czerpały z tego źródła polskości.

    Apel kresowian można też krótko sformułować:

    "Nie wydajcie nas znowu na rzeź banderowcom i ukraińskeij czerni!",

    jak wiemy siły zarządzające w Polsce właśnie to czynią, wspierając zarówno naszymi pieniędzmi jak i politycznie banderwoców i równie krwiożerczych oligarchów w Kijowie.

    Rzeź na Wołyniu

    - http://pppolsku.blogspot.com/2011/12/fb.html

    przywołuje jedynie taki opis biblijny jak w linku. Z tego względu pozwolę sobie nazwać ekipę w Warszawie nie tylko zdradliwą ale i zbrodniczą

    - http://pppolsku.blogspot.com/2013/08/hala-podosci.html

    zgodnie zresztą z zaleceniem profesora Wolniewicza.
  • @ireneusz 21:31:05
    Tak się złożyło, że mogę potwierdzić, że Laznik ma rację.
  • Podstawa zarzutu bajkopisarstwa ?
    .
    @ireneusz 21:31:05
    .
    "wiesz czy ci sie zdaje ?, nie konkuruj z bajkopisarzami."

    Zarzucasz mi bajkopisarstwo, aczkolwiek zadajesz pytanie, czy ja to wiem. Na jakiej podstawie z taką lekkością stawiasz mi ten zarzut ?

    Wielu wysiedlonych z Ziem Wschodnich zamieszkało w rejonie Gliwice-Bytom, ważne ośrodki uniwersyteckie powstały na Górnym śląsku w tymże rejonie, w Gliwicach: Politechnika, w Zabrzu: Akademia Medyczna. Jest rzeczą zrozumiałą, że w kadrach tych uczelni znaleźli się wysiedleni ze Wschodu. Niektórzy z nich odegrali kluczową rolę w rozwoju tych uczelni. Dolny śląsk, Wrocław, był innym centrum, gdzie zasiedlono ludzi z Ziem Wschodnich. Ich udział w tworzeniu kultury uniwersyteckiej w Polsce jest udokumentowany, przytaczam trzy dość przypadkowo wybrane nazwiska:
    Stanisław Fryze
    Kazimierz Idaszewski
    Stanisław Kulczyński
  • @ireneusz 21:21:11
    We Lwowie siedzą cicho i dobrze, niech nie narażają sie niepotrzebnie.
    Natomiast w Winnicy, ci to dopiero ciągną loda Patroszence i jego " małemu czołgowi"
  • @Laznik 23:26:27
    Tak, to prawda, mój profesor uczący j. łacińskiego był przesiedleńcem ze Lwowa.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31