Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1731 postów 1468 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Banderowcy chcą powstrzymać „Nocne Wilki”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Od ponad dwóch tygodni niektóre media, z „Gazetą Wyborczą” i „Gazetą Polską” na czele rozpętują histerię wokół przewidywanego na koniec kwietnia przejazdu przez Polskę rosyjskiego klubu motocyklowego „Nocne Wilki”.

 

Ich celem jest Berlin i uczczenie 70. rocznicy zwycięstwa nad III Rzeszą.
Sztucznie podsycana kampania ma na celu zablokowanie tego przejazdu. Biorąc pod uwagę ścisłe związki GW i GP ze środowiskami banderowskimi w Polsce i na Ukrainie jest wysoce prawdopodobne, że całą akcję wymyślili Ukraińcy w Polsce, nazywani przez wielu internautów V kolumną.
Banderowskie szczucie na Rosję, wciąganie Polaków do tej zabawy oraz ciągłe prowokacje – są widoczne gołym okiem. Zablokowanie „Nocnych Wilków” ma być też odwetem za nie wpuszczenie do Polski rowerowego rajdu szlakiem Stepana Bandery.
Banderowskie prowokacje mają czynne wsparcie niektórych mediów, przecież nie na darmo red. Tomasz Sakiewicz z „Gazety Polskiej” otrzymał od Służby Bezpeky Ukrainy order zasługi. Już jednak nawet czytelnicy „Gazety Wyborczej” mają dosyć, o czym świadczą liczne wpisy na jej forum. Poniżej garść z nich:
„W dzień wizyty prezydenta Komorowskiego na Ukrainie tamtejszy parlament uchwalił rezolucję stwierdzającą, że UPA walczyła o wolność Ukrainy. Tak więc rzezie Polaków na Wołyniu i w Galicji Wschodniej nie były niczym innym, jak walką o „wolną Ukrainę”. Rezolucja ta nie wywołała najmniejszego sprzeciwu ze strony polskich władz, a nasz prezydent wygłosił nawet mowę pochwalną w Radzie Najwyższej w Kijowie. Mordy na Polakach, nie mające precedensu w swoim okrucieństwie nie stanowią tematu godnego polskiej polityki historycznej. Wspieranie pogrobowców banderowskich bandytów może się dla Polski skończyć tragicznie”.
„Podniecacie się przejazdem motocyklistów, którzy, czegokolwiek by nie napisać o ich przywódcy – jadą świętować zwycięstwo nad Hitlerem. To Wam się nie podoba. Ale po ostatnich decyzjach parlamentu Ukrainy uznających UPA za bohaterów ojczyzny, wypada się przygotować na to, że niebawem odwiedzi nas więcej motocyklistów. Tylko będą mieli tryzuby na flagach i przyjadą oddać cześć mordercom z UPA. Wtedy mam nadzieję również zaprotestujecie. Nie piszę tym razem do ukraińskiej V kolumny z tego forum”.
„A ja bym chciał by sobie spokojnie i bezproblemowo przejechali. Mało tego. Mam nawet taką fantazję, by zachowali pozytywne wrażenia z naszego kraju. Ale czarno to widzę. Nie po to politycy wraz mediami nakręcają spiralę rusofobii, by teraz jakaś zorganizowana grupa motocyklistów z Rosji przejechała sobie przez nasz kraj. Obawiam się, że grupy kiboli, nacjonalistów i nawiedzonych świrów wywołają skandal, których konsekwencje poniosą Polacy, którym zdarzy się być w Rosji , teraz albo w najbliższym czasie. Do części Polaków nie dociera, że władza, jeśli udzieliła komuś wizy ma mu obowiązek zapewnić bezpieczeństwo”.
„Szanowni dziennikarze. W ramach ekspiacji za permanentne podburzanie biednych Polaków do antyrosyjskości może byście wystosowali jakiś zdroworozsądkowy apel o powstrzymanie niezdrowych emocji, zanim sytuacja wymknie się spod kontroli?”
„Już nam minister spraw zagranicznych wyszykuje jakąś zadymę , bo podobno wg jego historycznego wykształcenia i mniemania Berlin zdobywali Ukraińcy i dlatego wpuści do Polski rajd z tryzubami na czapkach i flagach”.
„Rozumiem, że naszych motocyklistów jadących do Smoleńska i Katynia Rosjanie po takich zapowiedziach będą witali chlebem i solą. Najwyraźniej michnikowcy grają na konflikt pomiędzy Polakami i Rosjanami”.
„Spokojnie! Nie podgrzewajcie atmosfery! Nasi motocykliści też jeżdżą na rajdy katyńskie. Chcecie dać ruskim pretekst? Jak mają wizy i nie łamią prawa, to mogą przejechać. Ich poglądy nas nie interesują. Żyjemy w demokratycznym kraju”.
„Ciągle odnoszę wrażenie, że GW wie znacznie więcej na temat poczynań i zamiarów ruskich motocyklistów niż oni sami. Proszę odwiedzić ich stronę internetową //www.nwrussia.info. Owszem, jak się doszukać to jest tam wzmianka o planowanej eskapadzie, ale raczej nie wygląda ona jak wypowiedzenie Polsce wojny. Za to reakcja polskich oszołomów, podjudzanych przez GW, wygląda już jak wojna. Zastanawiam się co GW chce z tego mieć?”
„Cenisz dobre dziennikarstwo?” nie czytaj GW. Skoro motocykliści dostaną wizy, to czemu nie mieliby przejechać przez nasz terytorium, nasi jeżdżą do Katynia i jakoś Rosjanie nie szczują nikogo na nasze grupy. Dziennikarzyny, przestańcie szczuć nas na Rosjan, są ważniejsze problemy w Polsce niż przejazd grupy motocyklistów”.
„Rusofobiczne durnie mogą zaszkodzić Rajdowi Katyńskiemu”.
„Jakieś Wilki gówno mnie obchodzą, mogą sobie jechać byleby nie prowokacyjnie bo prowokacji mamy dość od judeobanderowców ostatnio gdy tuż po przemówieniu Komorowskiego w parlamencie kijowskim uchwalili rezolucję sławiącą UPA lokując Gajowemu w pysk”.
„Co lepsze: przejazd „Nocnych wilków” Putina przez Polskę czy panoszenie się krypto faszystów ukraińskich ubranych w pro-europejskie piórka i upamiętnianie przez nich UPA?”
„Ale dlaczego Polska wpuszcza faszystowską bojówkę, której członkowie chełpią się tym, że mordują ludzi w Donbasie?”
Jest to niestety wymarzona okazja dla antypolskiej i banderowskiej agentury, dla eskimosów z koszernej oraz skończonych cymbałów z GaPola na dalsze i zupełnie nikomu poza naszymi wrogami niepotrzebne rozjątrzanie stosunków polsko-rosyjskich.
O ile sabotaż żydokomuny z gazety koszernej czy działania agentutury banderowskiej nikogo nie powinny dziwić, o tyle niepożyteczni idioci doprowadzają do rozpaczy.
„Nie należy wpuszczać osób, które promują imperialistyczna polityką Putina. Ich przejazd może wywołać niebezpieczne sytuacje - mówi WPWitold Waszczykowski z PiS”. Wg papierowych jastrzębi z PiSu najwidoczniej warunkiem wjazdu na terytorium RP powinno być podpisanie antyputinowskiej deklaracji. Tymczasem nie słyszałem, żeby p. Waszczykowskiemu przeszkadzał banderowski konsul w Lublinie, nie przeszkadza mu prymitywny banderowiec Deszczyca ( spiewający „Putin chujło” ) na stanowisku ambasadora U’Krainy, nie słyszałem protestów opozycji po ostatniej uchwale Rady Najwyższej instalującej de facto Banderland w miejsce U’Krainy.
Udana prowokacja antyrosyjska  może skutkować w przyszłosci utrudnieniami w corocznych Rajdach Katyńskich – ale zarówno eskimosom, banderowcom, jak i naszym skończonym cymbałom o to przecież chodzi, o eskalację napięcia.
Jedyna nadzieja, że rosyjskim motocyklistom udzielą pomocy i wsparcia polscy uczestnicy Rajdów Katyńskich.

KOMENTARZE

  • @
    Na myśl przychodzą popularne Międzynarodowe Motocyklowe Rajdy Katyńskie, http://www.rajdkatynski.net, których komandorem jest Wiktor Węgrzyn. To on w roku 2000 rzucił hasło pojechania motocyklami do Katynia. Otrzymał wsparcie od byłego jeńca z sowieckiego obozu specjalnego w Kozielsku, którego koledzy zostali zamordowani w Katyniu i Smoleńsku, Ks. Prałata Zdzisława Jastrzębiec Peszkowskiego. Wśród osób wspierających realizację inicjatywy Wiktora Węgrzyna należy wymienić również Prymasa Polski Ks. Józefa Kardynała Glempa, proboszcza polskiej parafii w Smoleńsku, Ks. Jacka Kucznika, oraz ówczesnego prezesa „Wspólnoty Polskiej” prof. Andrzeja Stelmachowskiego.
    Na rajdy jeżdżą do dzisiaj, zwykle trasami Warszawa - Brześć - Mińsk - Katyń - Kłuszyn - Moskwa - Kursk - Charków - Kijów - Kamieniec Podolski - Lwów - Warszawa (liczącą ok. 3500 km) i Warszawa - Brześć; - Mińsk - Katyń - Dynenburg - Wilno - Warszawa (ok. 2000 km). Piszę tu o grupie kilku-setnej armii motocyklistów, którzy z biało-czerwonymi chorągiewkami i przesłaniem "Kocham Polskę. I Ty ją kochaj", docierają również rokrocznie do miejsca, w którym zapadały decyzje – Moskwy.
    "Należy podkreślić - pisze Wiktor Wegrzyn - , że rajdowcy nie spotkali się dotąd z jakimikolwiek aktami przemocy. Szczególne uznanie budzi postawa miejscowych motocyklistów – „bajkerów” białoruskich, rosyjskich, czy ukraińskich. Służą bezinteresowną pomocą, wspierają serwisowo, w każdej chwili można na nich liczyć. I, co ważne, włączają się w upamiętnianie ofiar Zbrodni Katyńskiej i wszystkich innych sowieckich."
    Reportarze w mediach rosyjskich n.t. rajdu można tylko nazwac "bombą medialną".

    Tymczasem, w Polsce mamy do czynienia z zacofańcami syjonistycznymi, którym dano "stanowiska". Jednym z nich jest dyrektor Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, dr Sławomir Dębski, który nie tylko krytykuje ... Rosję we wszystkim (http://jeznach.neon24.pl/post/121300,centrum-rusofobii), ale również nie chce mieć z Międzynarodowym Motocyklowym Rajdem Katyńskim, ani z Nocnymi Wilkami, nic wspólnego.
    Czyż nie najwyższy czas aby naszych "rabinów" przy sterze również wysłać na rajd, ale taki w jedną stronę tylko?
  • Motocykliści straszni
    Ale obce wojska na terenie Polski - nie

    https://www.youtube.com/watch?v=glrCZWjD8IQ
  • wSZYSTKO CO MOŻE BYĆ OKAZJA DO POROZUMIENIAZ ROLSJANAMI szkoidzi nieporozumieniu miedzy mieszkańcami posowieckiej Ukrainy
    i kontynuacji bganderowskiego unaradawiania tej ludnosci pod kierunkiem posowieckich oligarchów a izraelickimi paszportami w duchu kultu europasożytnictwa i banderowsdkiego ludobójstwa.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930