Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1675 postów 1247 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Sorry, takich mamy fachowców.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Skasowany przez Onet felieton Razowca o Bieńkowskiej ( pycha! )

 

[ Przeciwwskazania: nie zaleca się tej lektury starszym lemingom ze względu na mozliwosc powstania niebezpiecznego dla higieny psychicznej dysonansu poznawczego; młode lemingi po nowej maturze bez matematyki mogą czytać bez obaw ].
Gdyby Elżbieta Bieńkowska była z PiS-u, jej przesłuchanie w Parlamencie Europejskim rozpoczęłoby co najmniej tydzień chóralnego lamentu: pisowcy skompromitowali nas przed Europą! Ośmieszyli! Wsadzili do Komisji niekompetentną, arogancką babę, na której europejscy dziennikarze nie zostawili suchej nitki!Znowu się przez nich śmieje z nas cały świat!
Na swoje szczęście, Elżbieta Bieńkowska nie tylko jest z Platformy Obywatelskiej, ale została wylansowana na jej najbardziej fachową siłę – po tym, jak już nie dało się już dłużej podtrzymywać takiego lansu wobec Michała Boniego. Bo z fachowcami w PO jest tak, jak z uczciwymi ludźmi w „Martwych Duszach” Gogola – „jeden tam tylko uczciwy człowiek, prokurator, ale prawdę mówiąc, to i on świnia”.
Jeden więc był w rządzie Tuska fachowiec, Bieńkowska właśnie, ale jak pojechała do Brukseli, to i jej fachowość się okazała, prawdę mówiąc, hm… mitem. W rankingu sporządzonym przez dziennikarzy z dość ekskluzywnego, nieformalnego klubu komentatorów unijnych zawiłości, Bieńkowska została dosłownie zmiażdżona i oceniona najniżej ze wszystkich – komentatorzy dali jej 5 punktów na 10 możliwych. Nawet kompletnie schepana w oficjalnych ocenach połączonych komisji PE Czeszka Jourova zasłużyła w tym samym rankingu na 7.
Może autorzy strony „Commisioner Hearings” to po prostu złośliwi pisowcy, dla niepoznaki tylko zaopatrzeni w paszporty i akredytacje krajów zachodnich? Może, ale ich zarzuty były bardzo konkretne. Polska kandydat na komisarza wykazała się brakiem znajomości wspólnotowego prawa i praktyki, pytana o priorytety wskazała praktycznie wszystkie możliwe sprawy (typowe polskie schorzenie – popatrzmy na expose kolejnych premierów) co dla ludzi wychowanych w zachodniej kulturze korporacyjnej oznacza po prostu brak priorytetów, dywagowała nie na temat, a na dodatek, zdaniem zachodnich dziennikarzy, nadrabiała ignorancję tupetem i arogancją.
O fachowe szczegóły można się spierać, ostatnia sprawa nie ulega kwestii. Pani Bieńkowska znana jest z manier nadętej, biurowej królewny, takiej od herbatek i pokrzykiwania na bezczelnych petentów, którzy ciągle zawracają czymś głowę, jakby nie wiedzieli, że jaśnie pani tu urzęduje. Jan Pietrzak trafnie nazwał to schorzenie, którego kliniczne exemplum stanowi była wicepremier, „napuszeniem jędzowatym”.
Pani Bieńkowska była więc po prostu sobą – czyli tą panią z „Misia”, która uprzejmie oznajmia klientowi „jem przecież!” Tyle, że kiedy zachowywała się tak w kraju, po każdym jej aroganckim wejściu rozlegały się peany zachwyconych funkcjonariuszy agit-propu: brawo, ale im powiedziała, wreszcie ktoś się nie obcyndala, nie zabiega o poklask, brawo!
W Europie, okazuje się, inny sznyt.
Na swoje szczęście Elżbieta Bieńkowska nie jest z PiS-u. Więc to, jak ją na Zachodzie oceniono, nie dotrze do większości polskich odbiorców. Kto czyta opozycyjne gazety, ewentualnie zagląda do internetu nie tylko na strony „sekrety gwiazd”, ten się dowie. Ale reszcie ogłoszono, że jej przesłuchanie było kolejnym wielkim sukcesem, okraszonym żartobliwym przekomarzaniem się pani Eli z panem Jerzym.
Tresowany leming to kupi. Przecież wie, że pani Bieńkowska jest jednym z najznakomitszych naszych fachowców, tak jak wie, że pani Fotyga to obciach i żenua. To nic, że Bieńkowską nie tylko zachodni dziennikarze, ale i połączone komisje PE oceniły nisko, a Fotygę wybrano przewodniczącą ważnej Podkomisji ds. Bezpieczeństwa i Obrony. Tego w telewizyjnych dziennikach nie pokazali. Podobnie jak nie wspomnieli o trzech miliardach podarowanych w ubiegłym przez MF zagranicznym koncernom przez rzekomy „błąd” urzędnika (tu mi kaktus wyrośnie, jak to był błąd). Jak by mógł powiedzieć klasyk, gdyby nie związał swej kariery z PO, stłucz pan lemingowi termometr, a prędzej odkorkuje, niż się domyśli, że ma gorączkę.
Rafał Ziemkiewicz
Źródło:
 
 

KOMENTARZE

  • Dzięki
    Dzięki.Szukałem tego.+5
  • Autor
    Witam. Jednak ten temat nie został pominięty zupełnie przez "łżemendia"!!!
    W programie "Kawa na ławę", red.Rymanowski temat Bieńkowskiej poruszył i odbyła się dyskusja, która nie podobała się "dyżurnemu kretynowi, Szenfejdowi!!! Także Polsat poruszył ten temat i wynika z tego, że "łżemendia" widzą, że nie da się już zamiatać pod dywan waznych wydarzeń!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930