Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1948 postów 2925 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Marek Król: Geszefciarze destrukcji ( o Kulczyku ).

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Obrzydliwa moda poniżania kraju pochodzenia, by dowartościować siebie, jest charakterystyczna dla mentalności postkolonialnych.

 

W USA ceni się i szanuje tych, którzy są dumni ze swojej ojczyzny, jaka by ona nie była. Rozumowanie Amerykanów jest proste i logiczne: przybywający do USA stypendyści nie mogą być „produktem” bezwartościowego społeczeństwa. Ci ze znajomych prof.Thompson, którzy znali dzieje Polski, dziwili się często, że tak dumny naród reprezentują tak mali ludzie, choć być może wybitni uczeni.
Myślę, że przedwojenni profesorowie Czochralski, Mościcki, Banach, czy Maria Skłodowska-Curie, w grobach się przewracają widząc zachowanie peerelowskiej inteligencji za granicą. Ta obrzydliwa moda poniżania kraju pochodzenia, by dowartościować siebie, jest charakterystyczna dla mentalności postkolonialnych. Władysław Bartoszewski znalazł uzasadnienie dla nikczemników dystansujących się wobec swego kraju, nazywając Polskę taką brzydka panną młodą w rodzinie dostatnich państw UE. Usługi, które świadczy Bartoszewski i jemu podobni wypełniają to, co Sun-Tzu dwadzieścia pięć wieków temu opisał w sztukach wojennych. Zniewalanie społeczeństwa trzeba zacząć od obniżania samooceny obywateli poprzez dyskredytowanie historii, tradycji i dorobku. Sun-Tzu zalecał, by w tych działaniach: „korzystać ze współpracy istot najpodlejszych i najbardziej odrażających”. Takich typów w naszym życiu publicznym mamy akurat dostatek. Od Palikota, Rozenka, po Jaruzelskiego i Urbana, na Bartoszewskim kończąc. Ten biedak w czasie II wojny bardziej bał się Polaków niż Niemców.
Lemingom przypomnę, że w tej wojnie hitlerowskie Niemcy napadły na Polskę, a nie odwrotnie. I to niemieccy naziści wymordowali miliony Polaków. Ostatnio na katowickimtargu próżności w roli mentora rozwijającego wizję Polski, jako brzydkiej panny młodej wystąpił dr Jan Kulczyk. Jego zdaniem w naszej mentalności sprawy związane z kulturą , językiem, religią, wszystkie aspekty nieekonomiczne odgrywają większą rolę niż ekonomiczne.
Polski sposób myślenia, nie jest bogactwem, lecz obciążeniem dla Europy. Wypowiedź ta jest uwspółcześnioną wersją zaleceń Sun- Tzu. Nie podejrzewam Kulczyka, że jest jakimś agentem wpływu Angeli czy Wowy Putina. Intelektualnie jest na to za słaby, więc co najwyżej jest czułym rezonatorem i bojownikiem (według definicji S.Kisielewskiego). Doktor wszystkiego się boi, więc nerwowo reaguje na sugestie tych, którzy w wojnie psychologicznej od lat prowadzą destrukcję Polski. Spróbowałby bojownik Kulczyk w Niemczech wygłosić tezę o wyzbyciu się narodowej tradycji. Musiałby natychmiast publicznie zjeśćswój niemiecki paszport.
Nie po to, powstały za Hitlera, Volkswagen reklamuje swoje wyroby hasłem: niemieckajakość, by jakiś Kulczyk pluł im w twarz i dzieci degermanizował. Kulczyk bez Polski byłby nikim, a Polska bez Kulczyka byłaby tylko mniej skolonizowana. Skupował onprzedsiębiorstwa od browaru, telekomunikacji po Ciech, przebrany za polskiegobiznesmena, a następnie sprzedawał zzyskiem zagranicznym inwestorom. I te geszefty szły dobrze (germanizuję świadomie), kiedy przy władzy w Polsce byli bezinteresownie zaprzyjaźnieni z Kulczykiem politycy.
Nominacja dr Kulczyka zokazji 25-lecia III RP jako „człowieka wolności” jest słuszna. Przyznaje ją komisja kolonizacyjna, którą reprezentują dwa rządowe publikatory, wieloletni geszefciarze destrukcji polskiej tradycji dorównujący Kulczykowi.
 
Marek Król
Źródło: wPolityce.pl
[ dr Kulczyk swoje wie i dlatego np. darowizną 20mln PLN wsparł Świątynię Holokaustu w Warszawie, a nie np. Muzeum Historii Polski w Warszawie – priorytety muszą być.McG ]

KOMENTARZE

  • .
    .
    http://yelita.pl/artykuly/art/kulczyk
  • MacGregor J23
    .
    W normalnym kraju czyli na Wyspie badz w IV Reichu John Stud ze swoim zajebistym sivi, majatkiem z udokumentowanym pochodzeniem money , gryzie ziemie od spodu wachajac chryzantemy .
    Debilolandia to wylegarnia szczuröw jak John Stud .
    Elita zespolu Y .

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829