Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1948 postów 2925 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Michalkiewicz: Państwa poważne i pozostałe

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Z najnowszego felietonu Stanisława Michalkiewicza.

 

Co tu ukrywać; rozwój wydarzeń potwierdza i to w dodatku jaskrawo, że państwa dzielą się na dwie grupy; państwa poważne i pozostałe. Podstawowa różnica polega na tym, że państwa poważne potrafią zdefiniować własny interes państwowy, a kiedy już to zrobią, próbują go realizować bez względu na okoliczności zewnętrzne i wewnętrzne, podczas gdy państwa pozostałe albo nie potrafią zdefiniować swego interesu, albo jeśli nawet potrafią, to szybko o nim zapominają i w rezultacie zataczają się od ściany do ściany w zależności od tego, w która stronę zostaną popchnięte przez państwa poważne, albo przez okoliczności. Ale jest jeszcze jedna właściwość pozwalająca odróżnić państwa poważne od pozostałych. Polega ona na tym, że w państwach poważnych wszystko, albo prawie wszystko dzieje się naprawdę, podczas gdy w państwach pozostałych mnóstwo, albo może nawet wszystko dzieje się na niby.
 
Na przykład Polska w wieku XVI była jeszcze państwem poważnym - co wyrażało się zarówno w egzekucji Samuela Zborowskiego, który z inspiracji austriackiej prowadził antypolską dywersję, jak i w pomyślnej kampanii rosyjskiej, w której królowi Stefanowi Batoremu udało się odepchnąć Rosję od Bałtyku na ponad 100 lat - ale później, a zwłaszcza po „potopie” szwedzkim, było coraz gorzej, zwłaszcza, że pojawiła się warstwa społeczna, której przedtem nie było, tzn. szlachta gołota - bezmajętna masa posiadająca jednak pełnię praw politycznych. Szkodliwy dla państwa charakter tej warstwy społecznej został dostrzeżony w wieku XVIII przez posłów Sejmu Wielkiego, którzy pozbawili ją prawa głosowania na sejmikach, gdzie wybierano posłów na Sejm - a więc praw politycznych - ale było już za późno, bo rozbudowana i wpływowa agentura państw ościennych potrafiła zablokować każdą próbę ratowania państwa. W rezultacie - jak zauważył Otto Magnus von Stackelberg: „wolność polska, zawsze skierowana w stronę wyobraźni, przyzwyczaiła naród do kultu działań zewnętrznych”. I tak już zostało.
 
Dlatego zdecydowana większość Polaków bardziej ceni patetyczny frazes, niż działania prowadzące do położenia fundamentów siły państwa, co sprzyja traktowaniu polityki jako w gruncie rzeczy szczególnej gałęzi przemysłu rozrywkowego. W tym stanie rzeczy nic dziwnego, że taki np. pan Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, absolwent wydziału wiedzy o teatrze warszawskiej PWST, został fachowcem od polityki zagranicznej przy ministrze Krzysztofie Skubiszewskim i dzięki tamtym zasługom biega za specjalistę aż do tej pory. Toteż słuchając deklaracji Umiłowanych Przywódców i komentarzy w niezależnych mediach głównego nurtu w związku z zawirowaniami wokół Ukrainy można odnieść wrażenie pożaru w domu wariatów.
 

KOMENTARZE

  • @autor
    Proszę przestać promować tego pana.

    "rozwój wydarzeń potwierdza i to w dodatku jaskrawo, że państwa dzielą się na dwie grupy; państwa poważne i pozostałe.

    Podstawowa różnica polega na tym, że państwa poważne potrafią zdefiniować własny interes państwowy, a kiedy już to zrobią, próbują go realizować bez względu na okoliczności zewnętrzne i wewnętrzne,

    podczas gdy państwa pozostałe albo nie potrafią zdefiniować swego interesu, albo jeśli nawet potrafią, to szybko o nim zapominają i w rezultacie zataczają się od ściany do ściany w zależności od tego, w która stronę zostaną popchnięte przez państwa poważne, albo przez okoliczności."


    To są bzdety, które UKRYWAJĄ fakt, że za wszystkim stoją służby specjalne.


    Ja jestem poważny, bo ja próbuję realizować swoje interesy mimo tego, że na karku mam obcą agenturę,


    "albo jeśli nawet potrafią, to szybko o nim zapominają i w rezultacie zataczają się od ściany do ściany w zależności od tego, w która stronę zostaną popchnięte przez państwa poważne, albo przez okoliczności.""


    te słowa w ogóle nie uwzględniają działań agentury, jak gdyby jej nigdy nie było i nigdy nie robiła wspak naszym interesom.

    a więc jednak polnisze wirszaft, a nie agentura - taki wniosek.

    To się nazywa manipulacja.

    Czas skończyć z tym zachwycaniem się "wersalem" i filipikami.

    To są drwiny, a nie analizy.


    http://argo.neon24.pl/post/71940,guru-jadowicie-szydzi-sobie-z-nas
  • MacGregor.J23
    .
    "Pesymizm", to chyba słowo-klucz do publicystyki i agendy Michalkiewicza. "Judejczykowie trzymają się mocno" i "Porzućcie wszelką nadzieję", do tego się ona sprowadza.
    To propaganda, albo obsesja, a nie publicystyka, Amerykanie mówią: "Don't bring me problems, unless you have solutions". Jak pan znajdzie choćby ślad "solutions" u Michalkiewicza, proszę mnie powiadomić. *
    .
    *--bloger Salomon24
    .
    Stanislaw Michalkiewicz---1978-1981 rozpracowywany przez Wydz. III KS MO/Wydz. IV Dep. III MSW w ramach SOR krypt. Sam; 1982-1985 przez Wydz. VIII Dep. IV MSW w ramach SOS krypt. Sten.
    .
    Kolejny opozycjonista z koncesja rzadowa , oooo i to w stereofonicznej wersji " SAM " & " STEN "
    8-))))
  • Maciej Piotr Synak
    .
    8-)))))
    .
    Uklony.
  • @fan-wolności 17:43:57
    Tak, myli się Pan.
  • Pan Fan-wolności 18:25:05.CET.
    .
    Sprawdz Waszmosc co to byl SOR w ubecji w latach 1978-1985.
    Ja nie mam uprzedzen, wystarczy pomyslec logicznie.
    Jak sam Waszmosc czasöw nie pamietasz , zapytaj starszych, uczciwych ludzi co teraz biede klepia .
    Powinno wystarczyc.
    I wtedy poröwnaj z "publicystyka" STENA, gdzie wydaje ksiazki etc.
    Tu nie ma polemiki merytorycznej, dialektycznej czy ch*j wie jakiej,nie ma zmiluj sie , jest tylko stary austryjacki kumpel :
    ----Gaston von Glock 22C, i wszystko jasne.
  • @fan-wolności 18:25:05
    A od kogo zna Pan termin razwiedka??

    http://maciejsynak.blogspot.com/p/50-pytan.html
  • @Max von Stirlitz 16:59:55
    "rozpracowywany przez Wydz. III KS MO/Wydz. IV Dep. III MSW w ramach SOR krypt. Sam; 1982-1985 przez Wydz. VIII Dep. IV MSW w ramach SOS krypt. Sten."

    Ale ty nic przez to nie powiedziałeś. Czy masz tutaj rzczywiście coś do powiedzenia, bo jak na razie nic jeszcze poza groźnym bąknięciem nie widać?
  • @fan-wolności 17:43:57
    "A może się mylę?"

    A może się rzeczywiście mylisz?
  • Pan Emsi 22:37:18
    .
    http://www.youtube.com/watch?v=2h9zNR2NA4U
    .
  • @Max von Stirlitz 16:59:55
    Stanislaw Michalkiewicz---1978-1981 rozpracowywany przez Wydz. III -przeklejasz chłopcze jakieś dane których nie rozumiesz i chcesz coś komentować ale głupio. Michalkiewicz ma dwa a u mnie jest 11 kryptonimów spraw prowadzonych przez SB i co z tego. Ty nie masz żadnej bo pewnie sikałeś w majty w tym okresie.
  • I kto to mówi
    A Michalkiewicz uważa się za poważnego? Ten jego nieustający głupi uśmieszek i szydzenie ze wszystkiego sugerują, że jest inaczej.
  • smiec w (ch)ujal 07:29:07.CET
    .
    Bujaj sie serce kapusty, i tak tego nie rozumiesz.
    W kazdym normalnym kraju to scierwo bylo by juz trupem razem ze swoim kumplem od szklany januszem kurwaMikki.
    Polemika z cymbalem co nie wydaje dzwieku jest jak szept do ucha blondynki , szept by echo jej czachy nie rozje*alo.
    .
    Max Otto von Stirlitz.
    .
    P.s. fragment z zycia Michalkiewicza :
    ---III 1990 – 1992 w redakcji tygodnika „Najwyższy Czas!”, 1992/1993 z-ca redaktora nacz. dziennika „Nowy Świat”; od 1993 redaktor nacz. „Najwyższego Czasu!”
  • Lord_Conqueror 12:24:14.CET
    .
    1943 r.Zima. Stalingrad. Mróz taki, że Rosjanie pozamykali okna w łazienkach. Płonący tygrys. Z czołgu wyskakuje Claus Philipp Maria Schenk Graf von Stauffenberg . Ześlizguje się po pancerzu i pada na śnieg. Chwilę leży bez ruchu, a potem wstaje i wskakuje z powrotem do płonącego czołgu.
  • @Max von Stirlitz 12:34:45
    Oto fragment z życiorysu ze strony SM>:

    "Oprócz artykułów w „Gospodarzu”, Stanisław Michalkiewicz publikował również w drugoobiegowym piśmie „Opinia” pod pseudonimem Andrzej Stanisławski. W tym okresie Michalkiewicz podejmuje dodatkową pracę tłumacza w warszawskim oddziale Agencji Prasowej „Nowosti”"

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829